wislocki12
28.12.16, 23:43
"Ojciec zabił 38 różnych wrogów i konfidentów. Przychodzili do jego oddziału ludzie i skarżyli się na donosicieli i z tego co wiem, że ojciec sam nie decydował o wykonaniu wyroków, ale konsultował z dowództwem i działał z rozkazu. Gdyby było inaczej nie zostałby później zrehabilitowany. Ojciec był dosyć ostry - mówi Andrzej Stryjewski, syn sierż. Wacława Wiktora Stryjewskiego ps. „Cacko” w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim."
38 ofiar to nawet jak na "różnych wrogów i konfidentów" to lekka przesada. :-((
niezalezna.pl/91362-bandyto-chodz-do-tablicy-slyszal-syn-zolnierza-nsz-ktory-dostal-od-komunistow-38-wyrokow-smier