Dodaj do ulubionych

Kalwaria Pacławska

19.03.05, 21:49
Kalwaria Pacławska: Pątnik na ścieżkach

Jarosław Nowacki 18-03-2005, ostatnia aktualizacja 17-03-2005 20:58

Cicha osada wtulona w zakątek południowo-wschodniej Polski przyciąga tłumy,
zwłaszcza w Wielkim Tygodniu, gdy odgrywane są Misteria Męki Pańskiej

Na początek legenda. Kasztelan lwowski Andrzej Maksymilian Fredro zobaczył na
polowaniu jelenia, w którego porożu ukazał się jaśniejący krzyż. Uznał to za
znak z nieba i postanowił wybudować w tym miejscu klasztor wraz z kalwarią.
Miejsce było doskonałe - wzgórze z płynącą u jego stóp rzeką Wiar. Można było
dopatrzyć się podobieństwa do świętych miejsc w Jerozolimie: wzgórze
symbolizowało Golgotę, rzeka - biblijny Cedron w Dolinie Jozafata, a
wzniesienie po drugiej stronie doliny - Górę Oliwną.

***

Kalwaria Pacławska na Pogórzu Przemyskim. Oryginalne, drewniane zabudowania z
1668 r. spłonęły w kolejnych pożarach. Dziś murowany klasztor i kościół z
XVIII w. oraz XIX-wieczne kapliczki są celem pielgrzymek wiernych i turystów.
Główną budowlą na szczycie 465-metrowego wzgórza jest franciszkański klasztor
z kościołem Znalezienia Krzyża Świętego. Typowa dla baroku dwuwieżowa fasada
doczekała się w XIX w. ciekawych modyfikacji. Na dole dobudowano wysunięte
przed lico ściany łukowate podcienia, nad którymi urządzono galeryjkę
ozdobioną figurami czterech ewangelistów. Wewnątrz najcenniejszym zabytkiem
jest XVII-wieczny obraz Matki Boskiej (wcześniej zwanej Kamieniecką, obecnie
Pacławską) w srebrnej sukience. Podanie głosi, że Turcy zdobywszy Kamieniec
Podolski, zbezcześcili i wyrzucili z kościoła obraz już wtedy uznawany za
cudowny. Pewnemu pobożnemu starcowi przyśniła się Matka Boska, która poleciła
mu go odnaleźć i dostarczyć do Kalwarii. Od 1679 r. jest tu na stałe i
odwdzięcza się licznymi łaskami, o których świadczą wota dziękczynne i obrazy.

Warto też obejrzeć barokowe ołtarze boczne i XIX-wieczne polichromie. Do
kościoła przylegają budynki klasztorne, a tuż obok mieści się Dom Pielgrzyma.

***

Przy pierwszych, XVII-wiecznych kaplicach mieszkali niegdyś pobożni
pustelnicy, później niezbyt mile widziani przez zarządzających całością
franciszkanów. Z obecnych 41 kaplic sześć jest drewnianych, pozostałe
murowane. Wszystkie w stylu neoklasycystycznym, z elementami baroku,
doskonale komponują się z sielskim krajobrazem łagodnych wzgórz. By zobaczyć
każdą z nich, trzeba przejść dziesięć kilometrów, często klucząc.

Najlepiej wybrać jedną z pielgrzymkowych ścieżek: Dróżki Męki Pańskiej (znaki
czerwone), Dróżki Matki Bożej Bolesnej (niebieskie), Drogę Krzyżową (czarne),
Dróżki Pogrzebu i Wniebowzięcia NMP (zielone) i dróżkę do odosobnionej
kapliczki św. Marii Magdaleny stojącej na miejscu wczesnośredniowiecznego
grodziska (żółte). Część ścieżek pokrywa się na niektórych odcinkach, warto
więc kupić choćby schematyczną mapkę, aby dotrzeć tam, gdzie chcemy.

Pielgrzymowanie rozpocznijmy od stojącej przy kościele kaplicy św. Rafała,
patrona podróżnych, aby dostać od niego błogosławieństwo na dalszą drogę.
Oprócz typowych stacji drogi krzyżowej jest też m.in. wieczernik, domy
Annasza i Kajfasza, okazały pałac Piłata, Grób Matki Bożej oraz zadaszone
Święte Schody - Gradusy, które, zgodnie z tradycją trzeba przejść na kolanach.

Cała trasa pochłonie od dwóch do czterech godzin i sporo wysiłku, bo różnica
poziomów między szczytem wzgórza a doliną rzeki Wiar, którą przecinają
dróżki, wynosi 200 metrów. W nagrodę czekają cieniste lasy i rozległe polany
oraz wspaniałe widoki szczytów i pagórków sięgających na ukraińską stronę.

"Gazeta Wyborcza" - dodatek "Turystyka"
Obserwuj wątek
    • piotrzr Re: Kalwaria Pacławska 20.03.05, 11:57
      O tak Kalwaria to miejsce niezwykłe. Niegdyś cel pielgrzymek i łacinników i
      grekokatolików glaicyjskich.
      Do wojny istniała tu też cerkiew klasztorna z równie czczoną iIkoną MB.
      A wyprawa do Kalwarii z równoczesnum odwiedzenie np Posady Rybotyckiej - to
      wspanialy cel wycieczek wiosennych- gorąco namawiam. Och- żeby tylko jakoś dróg
      sie tu poprawiła ;-(
      • darino droga do Kalwarii Pacławskiej 20.03.05, 12:48
        Rzeczywiście jakość tej drogi jest fatalna, i pewnie pogorszą ją wiosenny
        przełomy oraz podmycia przez Wiar.
        Niestety są to chyba drogi gminne, bez większego znaczenia gospodarczego i obie
        gminy - Fredropol i Bircza nie są zainteresowane ich remontem.
        Na razie nikt tu nie myśli o turystach ...
        • piotrzr Re: droga do Kalwarii Pacławskiej 20.03.05, 13:37
          No niestety- za wyjątkiem niewielkich przydrożnych tabliczek od Przemysla -
          wskazujących drogę do sanktuarium- nie wiele sie tu robi.O jakości drogi do
          Posady rybotyckiej - niezwykle malowniczej, tarasami Wiaru - lepiej nie mówić.
          A szkoda - bo i malownicze Rybotycze - mini"kresowe" miasteczko i plażą nad
          Wiarem /kołó wiahora :-)

          I tu pytanie - czy mozna w miarę bezpiecznie dojechać od strony Birczy do
          Posady ???
          Będąc w ub. roku na fragmencie "niczy Kupały" próbowałem tamtyej drogi... ale
          po pary km się wróciłem. Droga wąska, dziurawa,brak miejsca do zwrócenia czy
          parkingu :-(
          Pzdr
          • darino Re: droga do Kalwarii Pacławskiej 20.03.05, 13:48
            Witaj !
            Od zeszłego roku droga nie była remontowana, a jej stan może się jeszcze
            pogorszyć po wiosennych powodziach !
            Jest natomiast szansa na jakieś naprawy w kwietniu i maju, bo zwykle drogowcy
            przystępują do napraw po wiosennych wezbraniach !
            • piotrzr Re: droga do Kalwarii Pacławskiej 20.03.05, 19:38
              Bardzo trudno się tam dostać indywidualnemu turyście, nie zmotoryzowanemu.
              Tylko w okresie pielgrzymkowym są jakieś autobusy grup parafialnych.A tak -
              zwykłemu dreptakowi /nie bigotowi oczywiście / cięzko dojechać . sam
              doświadczyłem tego kilka lat temu gdy zebrałem grupkę "dreptaków' - do kalwarii
              wynająłem za parę groszy busa spod dworca pksu w P. Z powrotem było o wiele
              gorzej - w małej wioseczce nad Wiarem był /i chyba jest/ koszmarny przystanek
              pks /bez tabliczki info oczywiście/, pkesy chodzą jak im się podoba- koszmar. W
              samej Kalwarii nawet coś zjęśc było problemem jęsli się nie było z grupki
              parafialnej. Natomiast wszytko rekompensują leśne drózki od kaplicy do kaplicy,
              piekne widoki na doliny i czyste powietrze.
              Pzdr
      • upowiec droga do Huwnik 20.03.05, 22:33
        Przejeżdżałem z Birczy do Huwnik przed ostatnimi śniegami i było OK, choć są
        straszne dziury (ta droga składa się głównie z dziur - miejsca między dziurami
        są uzupełnione smołówką :).
        Nie napotkałem żadnego samochodu az do krzyżówki przed Makową !
        • arges dwie kalwarie 27.03.05, 19:52
          Niewielu wie, że kalwaria została ufundowana dla dwóch wyznań:
          rzymskokatolickiego i greckokatolickiego. Chyba żaden przewodnik o tym nie
          wspomina, bo to temat niechciany i niewygodny. :( W Kalwarii Pacławskiej
          funkcjonowała drewnina ceriew i nowsza murowana, której zdjęcia zachowały się
          do naszych czasów. Cerkwie zostały zdewastowane i rozebrane przy udziale ojców
          franciszkanów. To przykre! W ramach "rekompensaty" oo. fraciszkanie mogliby
          ustawić tablicę informayjną z krótka historią greckokatolickiej kalwarii.
          Cudowna ikona kalwaryjska znajduje się w kaplicy soboru archikatedralnego w
          Przemyślu. Uroczystości odpustowe obecnie odbywają się w zabytkowej cerkwi w
          Nowych Sadach (d. Wujsko, Hujsko).
          • piotrzr Kalwaria Wschodnia 1945 r. 31.03.05, 16:18
            arges napisał:

            > Niewielu wie, że kalwaria została ufundowana dla dwóch wyznań:
            > rzymskokatolickiego i greckokatolickiego. Chyba żaden przewodnik o tym nie
            > wspomina, bo to temat niechciany i niewygodny. :(

            Ale zdaje się że najpierw był tam klasztor prawosławny - zał. na poczt. XiV
            wieku św. Szymona Słupnika.Cerkiew prawosławną rozebrano po
            • piotrzr Re: Kalwaria Wschodnia 1945 r. cd 31.03.05, 16:23
              piotrzr napisał:

              > arges napisał:
              >
              > > Niewielu wie, że kalwaria została ufundowana dla dwóch wyznań:
              > > rzymskokatolickiego i greckokatolickiego. Chyba żaden przewodnik o tym ni
              > e
              > > wspomina, bo to temat niechciany i niewygodny. :(
              >
              > Ale zdaje się że najpierw był tam klasztor prawosławny - zał. na poczt. XiV
              > wieku św. Szymona Słupnika.Cerkiew prawosławną rozebrano po
              1945 roku . Cerkiew greckokatolicka z 1900 roku p.w. Podwyższenia Krzyża ŚW.
              stała 200 m na południowy zachód od klasztory frańciszkanów. Zachowała się
              dawna plebania greckokatolicka.Były tu też drewniana kaplica greckokatolicka pw
              Najświętszego Serca Jezusowego z 1932 r. i murowana kaplica greckokatolicka
              p.w. Bożego Grobu z 1936 roku. Wszystkie rozebrane /zniszczone po 1947
              roku/.Informacje podałem za A.Saładiak Pamiatki i zabytki kultury ukraińskiej w
              Polsce.
              • arges Re: Kalwaria Wschodnia 1945 r. cd 31.03.05, 21:46
                Za tę informację o prawosławnym klasztorze poprzedzającym samą kalwarię
                miejscowi-podkarpaccy "patrioci" i "bracia w Chrystusie" wydłubią Ci oczy! :)
                Przewodniki uwielbiają milczeć o "tych" sprawach, ale przynajmniej mamy to
                forum. Pozdrawiam i dziękuję za uzupełnienie mojej wiedzy!!! :)
                • piotrzr Re: Kalwaria Wschodnia 1945 r. cd 01.04.05, 14:04
                  arges napisał:

                  > Za tę informację o prawosławnym klasztorze poprzedzającym samą kalwarię
                  > miejscowi-podkarpaccy "patrioci" i "bracia w Chrystusie" wydłubią Ci oczy! :)
                  > Przewodniki uwielbiają milczeć o "tych" sprawach, ale przynajmniej mamy to
                  > forum. Pozdrawiam i dziękuję za uzupełnienie mojej wiedzy!!! :)

                  No - niestety masz rację - przy okazji opisywania cerkwi w Kuźminie -
                  popenetrowałem troche po publikacjach Pana Krycińskiego - wydawało się mi
                  bardzo rzetelnego autora - i nie znalazłem tam nic na temat świątyń unickich i
                  prawosławnych w Kalwarii i Pacławiu.
                  A czy wiesz że prze lokatą Fredry istniała tu ruska osada Słoboda ???
                  A ostatnia , murowana cerkiew unicka w Kalwarii pochodziła z roku 1900 !!!
              • darino klasztory a osadnictwo wołoskie 01.04.05, 20:18
                Historia większości starszych miejscowosci Pogórza Przemyskiego rozpoczyna się
                od osadnictwa na prawie wołoskim na przełomie XIV i XV wieku. Jednak już
                wczesniej istniały na tym terenie klasztory prawosławne - przykładem wymieniony
                klasztor Św. Szymona Słupnika, czy też klasztor pw. Św. Onufrego w Posadzie
                Rybotyckiej - zbudowany najpóźniej w połowie XIV wieku.
                Czy coś wiadomo o innych budowlach z tego okresu, oczywiście wyłączając
                Przemyśl czy Sanok ?
                • piotrzr Grody Fajka i Horodna 01.04.05, 21:32
                  Szukając dawnych ruskich cerkwi z okresu wczesnośrtedniowiecznego warto
                  zapoznać się z osiągnięciami badawczymi Pana Jurka Ginalskiego - Dyrektora MBL
                  w sanoku i jednego z najlepszych archeologów podkarpackich :

                  bieszczady-przewodnicy.republika.pl/wspierajacy/Ginalski.htm
                  1989 – Wyniki badań wykopaliskowych na grodzisku wczesnośredniowiecznym w
                  Brzezowej, gm. Nowy Żmigród, woj. krośnieńskie, „Acta Archaeologica Carpathica”
                  XXVIII; 1991 – Ostrogi kabłąkowe kultury przeworskiej. Klasyfikacja
                  typologiczna, „Przegląd Archeologiczny” XXXVIII; 1994 – Mury obronne Krosna od
                  XIV do XVII wieku, Krosno; 1996 – Zabytki archeologiczne. Specyfika i problemy
                  ochrony, „Dzieje Podkarpacia” 1; 1997 – Wczesnośredniowieczne depozyty
                  przedmiotów żelaznych z grodziska „Fajka” w Trepczy koło Sanoka, „Sprawozdania
                  Archeologiczne” XLIX; 1999 – Stan badań nad osadnictwem celtyckim na
                  Podkarpaciu, [w:] Na granicach antycznego świata, Rzeszów; 1999-2000 –
                  Enkolpiony z grodziska „Horodyszcze” w Trepczy koło Sanoka, „Acta
                  Archaeologica Carpathica” XXXV; 2001– Wczesnośredniowieczne ślady kultu
                  chrześcijańskiego obrzędu wschodniego na grodzisku „Horodyszcze” w Trepczy koło
                  Sanoka, [w:] Cerkiew – wielka tajemnica. Sztuka cerkiewna od XI wieku do 1917
                  roku ze zbiorów polskich, Gniezno; 2001 – Para srebrnych ozdób kobiecego
                  nakrycia głowy, tzw. kotłów, z grodziska „Horodyszcze” w Trepczy, gm. Sanok,
                  stan. 2, “Acta Archaeologica Carpathica”, XXXVI; 2001 – Tajemnicza
                  góra „Horodyszcze” koło Sanoka, „Z Otchłani Wieków”, R. 56, Nr 3; 2001 –
                  Wczesnośredniowieczny zespół sakralny na grodzisku „Horodyszcze” w Trepczy koło
                  Sanoka, [w:] Początki chrześcijaństwa w Małopolsce, „Dzieje Podkarpacia” 5,
                  Krosno; 2001– Osada obronna z wczesnej epoki brązu w Trepczy koło Sanoka, [w:]
                  Neolit i początki epoki brązu w Karpatach polskich, Krosno; 2001– State of
                  research on prehistoric and medieval settlement on the northern approch of the
                  Dukla Pass, „Prace Komisji Prehistorii Karpat, Polska Akademia Umiejętności”
                  II; 2002 – Dwa wczesnośredniowieczne drewniane obiekty sakralne na
                  grodzisku „Horodyszcze” w Trepczy koło Sanoka, „Rzeszowska Teka
                  Konserwatorska” 3-4; 2002 – Fragment eines keltischen Glasarmringes aus dem
                  Burgwall „Horodyszcze” in Trepcza bei Sanok, Acta Archaeologica Carpathica
                  XXXVII, s. 67–83; 2004 – Elementy uzbrojenia i oporządzenia jeździeckiego z
                  grodziska wczesnośredniowiecznego „Horodyszcze” w Trepczy, koło
                  Sanoka, „Materiały i Sprawozdania Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego” (w
                  druku).

                  Z pewnością najciekawsze są wyniki badań grodzisk Fajka i Horodna koło Trepczy.

                  Pozdrawiam w ten smutny wieczór
                • darino dolina Wiaru - "doliną monastyrów" ? 02.04.05, 17:14
                  Oprócz wymienionych klasztorów w Słobodzie (póżniejszej Kalwarii) i Posadzie
                  znalazłem kolejny (nieistniejący) w Trójcy. Powstał prawdopodobnie w połowie
                  XIV wieku (pierwsze wzmianki z 1367 roku). Założony pod wezwaniem Św. Trójcy -
                  stąd chyba nazwa miejscowości. W XVII i XVIII wieku słynął ze szkoły pisania
                  ikon.
                  Ciekawe, że wszystkie te miejscowości leżą w odległości 5-8 km !
                    • piotrzr Trójca,Rybotycze .... 02.04.05, 21:39
                      "W 1367 roku istniala tu osada i prawosławny klasztor św. Trójcy .W xvii i
                      xviii w. przy istniejącym tu klasztorze bazylianów działał warsztat
                      ikonopisania związany z Posadą rybotycką.
                      Rybotycze - Xiv wiek . w powiązaniu z monastyrem w Posadzie w XVi w. rozwinęla
                      się tzw. szkoła rybotycka malarstwa ikonowego. Malarstwem zajmowali sie mnisi z
                      Posady oraz mieszczanie z rybotycz./ za A.Saładiakiem/
                      Uważąm jednak że najstarsze ruskie grody to Przemyśl, Sanok oraz wspomniane w
                      moim poprzednim poscie grodziska nadsańskie.
                      Pozdr.
                      • darino ciekawostka o "szkole rybotyckiej" ? 02.04.05, 23:22
                        Posada Rybotycka to mała osada powstała przy klasztorze prawosławnym św.
                        Onufrego, który został założony w połowie XIV wieku. Przez stulecia słynął on
                        jako rybotycki ośrodek malarstwa ikonowego.
                        Jego produkty, mierne artystycznie, zalewały teren całej okolicy, co
                        doprowadziło do wydania przez władze kościoła greckokatolickiego zakazu
                        przyjmowania ich do światyń.
                        W roku 1921 Posada Rybotycka liczyła 98 domów i 602 mieszkańców a aktualnie
                        zamieszkuje ją kilka rodzin. Latem 1945 roku mieszkańcy Posady zostali
                        wysiedleni na Ukrainę a jesienią /tego samego roku/ wieś została spalona przez
                        partyzantów UPA. Najcenniejszym obiektem znajdującym się na terenie Posady jest
                        najstarsza w Polsce murowana cerkiew obronna z XV wieku. Usytuowana jest na
                        naturalnym wzniesieniu terenu, na skraju wsi. We wnętrzu cerkwi zobaczyć można
                        zachowane fragmenty XVII-wiecznej polichromii, a także ryte w tynku napisy w
                        języku łacińskim i ruskim oraz daty m.in.1506, 1514 pozostawione przez
                        pielgrzymów.

                        podaję za: www.powiat.przemysl.pl/pp.php?ist=6003#a2
                      • darino osadnictwo wczesnośredniowieczne Karpat 03.04.05, 14:26
                        Na podstawie książki Michała Parczewskiego - "Początki kształtowania się
                        polsko - ruskiej rubieży etnicznej w Karpatach", Kraków 1991 :

                        I. "Analiza omawianego kartogramu wykazuje bardzo wyraźną tendencję osadnictwa
                        wczesnośredniowiecznego do skupiania się w niektórych tylko wybranych regionach.
                        (...) Szczególnie bogate nasycenie znaleziskami obserwujemy wzdłuż lessowej
                        północnej otuliny Karpat od międzyrzecza Wisłoki i Wisłoka po obszary położone
                        w basenie środkowego Wiaru na południe od Przemyśla (strefa ta bez wątpienia
                        kontynuuje się ku płd-wsch, poza obecną granicę państwa), a także w Dołach
                        Jasielsko-Sanockich od lewobrzeza Wisłoki po San".

                        II. "Ugrupowanie przemyskie z sanockim łączy dolina środkowego i częściowo
                        górnego Sanu z wielką koncentracją stanowisk ciągnących się wąskim pasmem,
                        które nigdzie nie przekracza 3-4 km szerokości".

                        III. "Nie zajmowano zatem gór i pogórzy o wysokości większej niż 350, a
                        zupełnie wyjątkowo 375 m n.p.m. (...) Wspomniana cezura wysokościowa nie
                        dotyczy części grodów (np. Brzezowej i Kopyśna - po około 460 m n.p.m.), ale
                        ich specjalną lokalizację determinowała konieczność zapewnienia odpowiednich
                        walorów obronnych. Ludność wczesnośredniowieczna nie wkraczała trwale w niższe
                        nawet partie Pogórza, jeśli były oddalone od od dużych dolin rzecznych. Aż do
                        początków XIII wieku całkowicie poza ekumeną znajdowały się Beskidy i
                        Bieszczady".

                        IV. "Dodajmy, że w różnych okresach pradziejów, zwłaszcza zaś w neolicie i
                        początkach epoki brązu, w młodszej epoce brązu i wczesnej epoce żelaza, a także
                        w późnym okresie wpływów rzymskich, stan zasiedlenia Karpat bywał zgoła
                        odmienny: liczne znaleziska archeologiczne, a także wyniki badań pyłków
                        roślinnych dokumentują głęboką i stałą penetrację kolejnych fal ludności
                        prahistorycznej w obrębie głównego Laźcucha górskiego. Analogiczną sytuację
                        rejestrujemy znowu począwszy od późnego średniowiecza".
                        • darino Re: osadnictwo wczesnośredniowieczne Karpat 05.04.05, 01:54
                          W tym samym opracowaniu znalazłem też dość rozsądne wydzielenie etapów historii
                          Polski południowo-wschodniej:
                          1. Pobyt Słowian (a konkretnie ugrupowania znanego w źródłach jako Sklawinowie)
                          na terenie naszego regionu najpóźniej od początków VI w. n.e.

                          2. Przynależność miejscowych Słowian w VIII-X w. do jednego lub raczej co
                          najmniej dwóch różnych ugrupowań plemiennych, o nieuzgodnionej zresztą
                          identyfikacji.

                          3. Dość przekonująco udokumentowane ślady podporządkowania naszych ziem Czechom
                          w drugiej połowie X wieku, a w XI-XIII wieku i później silne roszczenia
                          węgierskie, których przejawem były m. in. wielokrotne interwencje wojskowe.

                          4. Trwająca od schyłku X do - jak można przypuszczać - co najmniej lat
                          trzydziestych następnego stulecia zacięta rywalizacja o ziemie w dorzeczu Sanu
                          przez dwie ekspandujące nowe struktury państwowe: Polskę i Ruś,uchwytny w
                          źródłach począteksporu wyznacza zanotowana pod rokiem 981 wyprawa księcia
                          kijowskiego Włodzimierza, który zajął należące do "Lachów": Przemyśl, Czerwień
                          i inne grody.

                          5. Względnie stabilna przynależność późniejszej Ziemi Przemyskiej i Sanockiej
                          do księstw ruskich (przemyskiego, potem halickiego) od około 1085 roku do lat
                          1340-1349, kiedy terytoria te zostały przyłączone do Polski.

                          6. Dający się nieźle odtworzyć przebieg sredniowiecznej (XIV wiek) granicy
                          Małopolski i Rusi.

                          7. Proces tzw. kolonizacji wołoskiej, zachodzący na naszym terenie od schyłku
                          XIV do końca XVI wieku.
        • darino Re: droga do Huwnik 17.08.05, 08:06
          "PRZEMYŚL. Nienajlepszy, a w niektórych przypadkach fatalny wręcz stan
          niektórych dróg w powiecie ziemskim przemyskim (wiele ulic w mieście również
          woła o pomstę do niebios) utrudnia życie kierowcom karetek pogotowia. Pokonanie
          odcinka 20 km zajmuje im niekiedy aż 60-80 minut w sytuacji, gdy może się
          liczyć każda minuta...

          - Proszę sobie wyobrazić, że jadąc z Birczy, gdzie mamy swoją podstację, w
          kierunku Huwnik, na przykład do odległej o około 20 km Posady Rybotyckiej,
          szczególnie w nocy, gdy pada deszcz, trzeba jechać 60, a nawet 80 minut. Droga
          jest bardzo zdradliwa, pełna dziur, wybojów i zdradliwych uskoków."
          www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=J%2ETXT
    • upowiec obserwatorium sejsmologiczne w Kalwarii ! 30.03.05, 07:14
      Superczuła aparatura zarejestrowała wstrząsy, ale są kłopoty z przesłaniem
      odczytu .

      KALWARIA PACŁAWSKA, pow. przemyski. Potężne trzęsienie ziemi w Indonezji, które
      znowu pochłonęło kolejne ofiary, zarejestrowała stacja sejsmologiczna w
      Kalwarii Pacławskiej. Odczyt dotarł jednak do warszawskiej centrali z godzinnym
      opóźnieniem.
      - Niestety, podkarpacka stacja nie ma stałego łącza internetowego - wyjaśnia dr
      Paweł Wiejacz z Instytutu Geofizyki PAN, odpowiedzialny za funkcjonowanie
      wszystkich stacji sejsmologicznych na terenie Polski.
      Na osiem placówek tego typu w kraju, tylko dwie: w Kalwarii i Suwałkach nie
      mają stałego dostępu do Internetu. Starania o podłączenie do sieci czynione
      zarówno przez gospodarzy obiektu, czyli Ojców Franciszkanów z Klasztoru w
      Kalwarii Pacławskiej i naukowców z Polskiej Akademii Nauk trafiają w próżnię.
      Dla TPSA koszty przyłącza są zbyt wysokie w stosunku do spodziewanych zysków.
      Operatorzy telefonii komórkowej w ogóle nie podejmują rozmów.
      - Przekaz satelitarny byłby rozwiązaniem, ale i tu barierą są wysokie koszty
      sprzętu, jak też jego lokalizacja w obrębie zabytkowego kompleksu klasztornego -
      wyjaśnia dr Wiejacz. Wprawdzie bezpośredniego zagrożenia trzęsieniami na
      Podkarpaciu nie ma, ale stacja w Kalwarii ma duże znaczenie w monitorowaniu
      wstrząsów na świecie, szczególnie tak odległych jak zarejestrowane ostatnio w
      Indonezji. Naukowcy uprzedzają, że w naszym regionie mogą być odczuwane
      wstrząsy mające swoje epicentrum w Rumunii.

      "Nowiny", JANUSZ MOTYKA
      30. Marca 2005 04:00
    • darino "kompanie" wyruszają ... 12.08.05, 01:13
      "Tysiące pielgrzymów zmierzało w czwartek w kierunku Kalwarii Pacławskiej k.
      Przemyśla. W tym dniu rozpoczął się wielki kalwaryjski odpust. Jego kulminacją
      będzie poniedziałkowe święto Wniebowstąpienia NMP, zwane potocznie świętem
      Matki Boskiej Zielnej

      Według prognoz, w ciągu najbliższych pięciu dni przed ołtarzem z cudownym
      obrazem Pani Kalwaryjskiej oraz przez dróżki Matki Bożej i Pana Jezusa
      przewinie się ok. 25 tysięcy pielgrzymów, głównie z południowo-wschodniej
      Polski, a także kilkuset z Ukrainy. Do Przemyśla wczoraj dotarła w drodze do
      Kalwarii Pacławskiej ponad 300-osobowa piesza pielgrzymka z archidiecezji
      lwowskiej. - Pięciodniowe uroczystości wpisują się w obchody Roku Eucharystii -
      mówi gwardian klasztoru oo. Franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej i kustosz
      tamtejszego sanktuarium maryjnego ojciec Paweł Solecki. - Niech okres wielkiego
      odpustu stanie się dla nich czasem duchowej odnowy i dobrych postanowień.
      Odpustowym mszom św. na galerii naszego kościoła będą przewodniczyć
      hierarchowie z Przemyśla, Lwowa i Szczecina, m.in. abp Józef Michalik i
      kardynał Marian Jaworski - dodaje.

      Dla pątników z Ukrainy zarezerwowano na przejściu granicznym w Medyce środkowy
      pas odpraw. - Staramy się, aby przekraczający granicę zostali sprawnie i szybko
      odprawieni - mówi rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału SG por. Elżbieta
      Pikor.

      Wzorem lat ubiegłych pielgrzymów z Ukrainy gościnnie przyjmują przemyskie
      parafie. Dziś wyruszą do Kalwarii Pacławskiej funkcjonariusze Bieszczadzkiego
      Oddziału Straży Granicznej oraz żołnierze Polsko-Ukraińskiego Batalionu Sił
      Pokojowych. Jest to czternasta już "mundurowa" pielgrzymka na sierpniowy
      odpust, której przewodzić będzie proboszcz Garnizonu Przemyśl o. mjr Andrzej
      Gut. Podczas odpustu w Kalwarii Pacławskiej nad bezpieczeństwem pielgrzymów
      czuwa specjalna grupa policjantów z KMP w Przemyślu i oddziałów prewencji KWP w
      Rzeszowie, współpracująca z funkcjonariuszami Bieszczadzkiego Oddziału Straży
      Granicznej, strażą pożarną, służbami medycznymi oraz kościelnymi służbami
      porządkowymi."
      miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,2865722.html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka