Dodaj do ulubionych

Wątek skandynawski niekryminalny.

    • opty2 Tore Renberg (Norweg) 03.04.12, 12:53
      tego autora zaczęło wydawać nowe wydawnictwo Akcent;

      1. "Człowiek, który pokochał Yngvego"
      Jest styczeń 1990 roku. Jarle Klepp ma 17 lat i uczy się w liceum w Stavanger, małym mieście w zachodniej Norwegii. W jego życiu liczy się rock, seks i polityka. Razem z najlepszym kumplem gra w kapeli punkowej, ma świetną dziewczynę, chodzi w czarnym płaszczu i arafatce, a do tego cały czas stara się wyróżnić z tłumu. Wszystko zmienia się, gdy w jego szkole pojawia się nowy uczeń, Yngve – roztargniony marzyciel lubiący słuchać popu, grać w tenisa i czytać o starożytnym Egipcie. Nagle Jarle ze zdumieniem odkrywa, że nie może przestać o nim myśleć…
      "Człowiek, który pokochał Yngvego" to pełna energii i uroku opowieść o zakochaniu, przyjaźni i dorastaniu w czasach, gdy nie znano internetu, a muzyki słuchało się z walkmanów. To porywająca, czasem zabawna, a czasem dramatyczna historia o dojrzewaniu młodego buntownika do miłości i odpowiedzialności. Historia o przeobrażającym się świecie i fascynacji, która zmienia wszystko.
      Młodzi ludzie pokochają tę powieść. A ci, którzy byli młodzi około roku 1990, pokochają przedstawiony w niej nostalgiczny obraz czasów.
      [Wydawnictwo Akcent, 2011]

      nie jest to literatura gejowska, jesli ktos by pytał smile

      2. Charlotte Isabel Hansen
      Jest 6 września 1997 roku. Jarle Klepp studiuje literaturoznawstwo na Uniwersytecie w Bergen. Dnie spędza na pisaniu pracy magisterskiej, a wieczory – na alkoholowych imprezach w towarzystwie swoich intelektualnych znajomych, charyzmatycznego promotora oraz oszołamiająco pięknej i bogatej doktorantki, Herdis Snartemo, z którą pozostaje w bardzo luźnym erotycznym związku. Jego stylu życia na pewno nie można nazwać odpowiedzialnym. Do czasu...

      Okazuje się bowiem, że Jarle zostaje wezwany przez policję do złożenia próbki krwi w celu potwierdzenia ojcostwa. Pozytywny wynik wykazuje, że ma niespełna siedmioletnią córkę z niejaką Anette Hansen. Charlotte Isabel, bo takie imiona nosi dziewczynka, jest owocem szalonej imprezy z czasów liceum, tej samej, której opis można znaleźć w powieści "Człowiek, który pokochał Yngvego". Wkrótce Anette informuje Jarlego, że wyjeżdża na wakacje, a Charlotte Isabel przyleci do niego z Oslo, by wreszcie poznać swojego tatę. Oszołomiony chłopak zjawia się na lotnisku i staje oko w oko z siedmiolatką, która wywróci do góry nogami jego dotychczasowe studenckie życie.

      tą drugą zaczęłam dopiero czytać ale też jest napisana luzackim stylem smile

    • anetapzn Wydawnictwo Slowo/obraz terytoria -33% 05.04.12, 09:02
      Apropos skandynawskiej niekryminalnej literatury- do końca kwietnia wszystkie pozycje na stronie wydawnictwa -33%. Jest sporo skandynawskiej literatury.
      • opty2 Re: Wydawnictwo Slowo/obraz terytoria -33% 05.04.12, 09:48
        aż szkoda, że wszystkie juz mam sad
        • anetapzn Re: Wydawnictwo Slowo/obraz terytoria -33% 05.04.12, 11:59
          opty2 napisała:

          > aż szkoda, że wszystkie juz mam sad
          Opty, gdzie ty te wszystkie książki mieścisz? Ja na szczęście nie wszystkie jeszcze mam.
          • matt.cobosco Re: Wydawnictwo Slowo/obraz terytoria -33% 05.04.12, 12:46
            Trochę przecenionych książek tego wydawnictwa można znaleźć w stacjonarnym Dedalusie i w outlecie Empiku. Kupiłem niedawno w ten sposób "Plażę muszli" Marie Hermanson (10 zł.) i "Zimne serca" Gunnara Staalesena (9.99). Książki w bardzo dobrym stanie, biblioteka będzie miała pożytekwink
            • anetapzn Re: Wydawnictwo Slowo/obraz terytoria -33% 06.04.12, 08:22
              Szkoda, ze u mnie nie ma stacjonarnego dedalusa.
          • opty2 Re: Wydawnictwo Slowo/obraz terytoria -33% 06.04.12, 12:55
            anetapzn napisała:
            > Opty, gdzie ty te wszystkie książki mieścisz?

            ekhm... no mam mały problem z pomieszczeniem księgozbioru,
            ale czasami zanoszę stosiki do biblioteki i robi się miejsce na następne smile
    • anetapzn Seria WABu z miotłą do 40% taniej. 11.04.12, 07:51
      w dniach 11-23 kwietnia, w niej znajduje się kilka skandynawskich powieści.
      • opty2 Re: Seria WABu z miotłą do 40% taniej. 11.04.12, 09:10
        ciekawa inicjatywa,
        warto kupić Majgull Axelsson (jesli tylko jedną to Dom Augusty, jesli dwie to jeszcze Kwietniowa czarownica) i może Hirvonen
        niestety znowu wszystko mam sad
        a tu link:
        www.wab.com.pl/?ec=z-miotz-sc&page=0
        • cen.taurea Re: Seria WABu z miotłą do 40% taniej. 28.04.12, 15:31
          Majgull Axelsson to tez "Droga do piekła" - polecam, choć rzecz nie dzieje się w Szwecji, książka ciekawie skonstruowana, dająca do myślenia i trzymająca w napięciu
          • anetapzn Re: Seria WABu z miotłą do 40% taniej. 08.05.12, 10:47
            cen.taurea napisała:

            > Majgull Axelsson to tez "Droga do piekła" - polecam, choć rzecz nie dzieje się
            > w Szwecji, książka ciekawie skonstruowana, dająca do myślenia i trzymająca w n
            > apięciu
            >

            To ta sama pozycja (wymieniana wyżej)co Daleko do Niflheimu
    • opty2 Per Petterson 18.04.12, 09:53
      Wydano u nas trzy ksiązki tego Norwega:
      Kradnąc konie
      Przeklinam rzekę czasu
      Na Syberię


      Od razu powiem, że nie każdemu będą one odpowiadać, są raczej dla prawdziwych fanów Skandynawów smile
      Akcja tych książek jest powolna, nieśpieszna, wspomnieniowa, raczej nic tu sie nie dzieje, wszystko jest w sferze myśli i doznań.

      Na Syberię jest wczesniejszą książką autora i nie wzbudziła aż takiego entuzjazmu, więc odnotowywuję ja tylko.

    • aga-foto Sigrid Undset - "Krystyna, corka Lavransa" 08.05.12, 17:45
      Sigrid Undset, - "Krystyna, corka Lavransa", pisarka norweska, chociaz urodzona w Danii.
      Za ta 3-t. powiesc dostala nagrode nobla. Kupilam zupelnie przypadkowo, przeczytalam jednym tchem, jestem oczarowana. Dawno nie czytalam tak dobrej powiesci. To bylo moje pierwsze spotkanie z literatura skandynawska i mysle, ze nie ostatnie. Ciekawa jestem czy ktos czytal, goraco polecam. Zapisalam juz niektore pozycje polecane przez Was.
      • opty2 Re: Sigrid Undset - "Krystyna, corka Lavransa" 08.05.12, 19:33
        No oczywiście, że fani Skandynawów czytali tą trylogię i to już sto lat temu,
        a przepraszam jakieś dwadzieściasmile To czysta klasyka.
        Książka została wydana w 1922 roku a u nas chyba w latach sześćdziesiątych, parę razy wznawiana, sama mam egzemplarz z lat siedemdziesiątych (chyba najgorsza lichota). Czytałam też parę razy z niekłamaną przyjemnością smile

        Jeśli już jestemy przy Sigrid Undset to napisała ona wiele innych ciekawych książek:
        Olaf syn Auduna, Legendy o królu Arturze, Macierzyństwo, Gymnadenia i inne (też ksiązki dla dzieci). Ale co by nie mówić "Krystyna" przebija wszystkie smile)
        • cynamoon6 Re: Sigrid Undset - "Krystyna, corka Lavransa" 08.05.12, 19:48
          Opty wink Napisalysmy prawie to samo wink
      • cynamoon6 Re: Sigrid Undset - "Krystyna, corka Lavransa" 08.05.12, 19:41
        Pewnie wiekszość czytała, bo to klasyka przecież smile
        Ja jakieś 15 albo 20 lat temu i pamietam, ze mi sie podobala.
        Musze ja sobie kiedyś odswiezyc, bo oczami nastoaltki ma sie na pewno inny odbiór.
        • aga-foto Re: Sigrid Undset - "Krystyna, corka Lavransa" 08.05.12, 20:47

          Po milosniczkach literatury skandynawskiej nalezalo sie wlasnie tego spodziewac, ze ksiazka zostala przeczytana dawno temu. Moje wydanie jest z 1986 r.
          Tak jak juz wczesniej wspomnialam, ksiazka wpadla mi w rece zupelnie przypadkowo, bez zadnej rekomendacji, wiec tym bardziej cieszy takie odkrycie smile
          Maz rowniez przykleil sie do tej lektury, wlasnie skonczyl 2-t., rowniez mu sie podoba.
          Dzieki za odzew. Jeszcze jestem pod wrazeniem smile
          A jesli chodzi o odswiezanie, to wlasnie obejrzalam ponownie filmy ale juz 'doroslym okiem'- -"Pozegnanie z Afryka" i "Ptaki ciernistych krzewow" - rewelacja smile
    • f-nord Jostein Gaarder 08.05.12, 23:51
      Całkiem współczesny, Norweg, więc dlaczego by nie polecić? "Świat Zofii" to "oczywista oczywistość", ale ja chciałbym szczególnie polecić "Dziewczynę z pomarańczami". Tam autor nieco mniej filozofuje. Zagadka, wciągająca historia, a całość "kręci się" wokoło listu wysłanego niejako w przyszłość.
    • f-nord Karen Blixen 09.05.12, 00:07
      Już to słyszę - Uuuu, ale "oryginalny", niech zgadnę: "Pożegnanie z Afryką" - a właśnie że nie! tongue_out
      Moje ulubione krótkie formy czyli zbiór opowiadań "Zimowe opowieści". Właśnie zacząłem czytać i od razu mogę śmiało polecić. Już w 1. opowiadaniu przewijają się Norwegowie, Rosjanie, pewien chłopiec okrętowy, dziwny sokół i (brrr) bardzo tajemnicza Laponka o tych oczach. Jest morderstwo, trochę czarów i daleka północ (port w Bodøwink.
      • f-nord Re: Karen Blixen 09.05.12, 00:12
        Hihi, miało być "tajemnicza Laponka o żółtych oczach" smile
      • opty2 Re: Karen Blixen 09.05.12, 09:06
        żadne tam Pożegnanie z Afryką, phi
        tylko Uczta Babette, to jest dopiero opowiadanie, film też był dobry,
        ciekawe są też Listy z Afryki ale to trudniejsza lektura
        • aga-foto Re: Karen Blixen 09.05.12, 17:02
          Tak, zupelnie niepotrzebnie wyskoczylam z tymi filmami, ale po 20 latach, sama bylam zaskoczona swoja reakcja.
          Polecony film obejrze juz w przyszlym tygodniu, recenzja wyglada interesujaco. Czekam na wiecej smile
          Obejrzalam wlasnie 'I am Dina' mieszane uczucia, ale krajobrazy przepiekne.
          • aga-foto Re: Karen Blixen- opty2 17.05.12, 07:44

            >opty2
            >...żadne tam Pożegnanie z Afryką, phi
            >tylko 'Uczta Babette', to jest dopiero opowiadanie, film też był dobry, ...

            Film obejrzalam, niestety nie polecam, sorry..., autorke poniosla zbytnio fantazja, nie gustuje.
        • f-nord Re: Karen Blixen 09.05.12, 17:30
          "Uczta Babette" - nie czytałem, ale da się to jeszcze naprawić smile
          • opty2 Riika Pulkkinen - Prawda 25.10.12, 13:16
            przepięknie napisana książka fińskiej autorki,
            poetycka, stylistycznie prawie doskonała, świetnie się czyta, dla koneserów smile

            za wydawnictwem:
            Oto przeplatające się ze sobą opowieści kobiet – matki, córki i kochanki. Do głosu dochodzą wspomnienia, ożywają stare traumy, lęki, tęsknoty i marzenia. Pamięć czasami zawodzi, bo tak jest łatwiej. "Prawda" to powieść o wielkiej miłości, od której nie ma ucieczki, o śmierci, o zapomnieniu i o przebaczeniu.
            Na podstawie książki powstał spektakl w helsińskim teatrze KOM, przygotowywana jest również jej ekranizacja
    • iontichy Re: Wątek skandynawski niekryminalny. 25.10.12, 14:13
      Dopiero zauważyłem wątek i nikt nie polecił Jana Guillou. Jego "Zło" powinno przypaść do gustu miłośnikom KiS choć to nie kryminał. Już pierwsze akapity łapią i nie puszczają. I jeszcze saga "Krzyżowcy" - bardzo dobre czytadło, mocno osadzone historycznie.
      • opty2 Dom w ciemności_Tarjei Vesaas 31.10.13, 08:59
        niesamowita książka norweskiego autora,
        napisana w 1945 ale u nas dopiero teraz opublikowana,
        cenzura - wiadomo,
        książka o systemie, moralności, trudnych wyborach, zniewoleniu, zbuntowanych,
        ma odniesienie do różnych systemów, Polacy odnajdą swój,
        świetne, polecam
        5,5/6
        • cynamoon6 Re: Dom w ciemności_Tarjei Vesaas 31.10.13, 09:35
          O, dzieki, bede o niej pamietac.
          Przy okaazji, czy my sie kiedys doczekamy wznowienia Pałacu lodowego?

          Opty, kupilam niedawno tego Islandczyka Steffansona, Niebo i pieklo. Ciagle o nim zapominalam, az napotkalam w taniej ksiazce za 8 czy 9zł. Jeszcze nie czytalam. Czekam, az mnie zawoła wink
          • opty2 Cynamoon6 :) 31.10.13, 09:57
            taki tani był ten Stefansson ?
            nic dziwnego, że nie mogą wydać drugiej częścisad
            choć się zarzekali, że będzie w 2013

            ps. mogę Ci też polecić książkę z północy o północy ale nie skandynawskiej
            tylko kanadyjskiej Nowej Fundlandii - "Dostatek" - Michael Crummey,
            świetny klimat, język, historia i bardzo dobrze przetłumaczona,
            (moje drugie odkrycie Roku zaraz za Versaasem)
            • cynamoon6 Re: Cynamoon6 :) 31.10.13, 10:22
              Pewnie dlatego taka tania bo malo chodliwa i zepchneli do wyprzedazowej sieci ;/

              Dzięki za ten Dostatek. Juz zgooglalam i czuje, ze mi sie spodoba, kupie napewno!
              • cynamoon6 Re: Cynamoon6 :) 31.10.13, 10:25
                A, mnie w tym roku nic nie zachywciło niestety.
                Tęsknię do czegoś na miarę Ziemi kłamst Ragde.
                • matt.cobosco Roy Jacobsen "Cudowne dzieci" 02.11.13, 12:56
                  Bardzo dobre.

                  Tu kilka recenzji:
                  lubimyczytac.pl/ksiazka/143623/cudowne-dzieci
                  • cynamoon6 Re: Roy Jacobsen "Cudowne dzieci" 02.11.13, 21:36
                    O kurcze, brzmi świetnie!
                    Musze to kupić. Dzięki!
                    • opty2 Re: Roy Jacobsen "Cudowne dzieci" 03.11.13, 16:03
                      dobre, takie na 4,5
                      jak chcesz kupić to wybierz Dedalusa, mają tą książkę bardzo tanio
                      a przy okazji można nabyć (również tanio) Ostergrena, jak nie czytałaś smile
                      • cynamoon6 Re: Roy Jacobsen "Cudowne dzieci" 03.11.13, 20:02
                        Mam Ostergrena, nawet dwóch. Jeszcze tego trzeciego planuje kupic.
                        Dzieki za cynk, mialam w koszyku gdzie indziej, za 30zł i myslalam ze tanio smile))
                        Szkoda ze nie ma tam tego Dostatku, bo wskoczył mi na szczyt kolejki "do kupienia"
                        • opty2 Re: Roy Jacobsen "Cudowne dzieci" 04.11.13, 10:34
                          E, "Dostatku" nie da się kupić tanio, nie we wszystkich księgarniach w ogóle jest,
                          a w Dedalusie to może będzie ale za dwa lata (oby nie),
                          to świetna książka i mam nadzieję, że nie wyląduje na wyprzedażach,
                          mnie się udało dostać w miarę tanio, bo wydawnictwo sprzedaje w moim mieście bez przesyłki,
                          z miejsca nabyłam drugi ich tytuł smile
                          • great_librarian Re: Roy Jacobsen "Cudowne dzieci" 07.11.13, 14:21
                            Tutaj: www.libroteka.pl/dostatek.html Dostatek za 27 zł - zawsze to lepiej niż cena okładkowa (41 pln)
                            • negev56 Re: Roy Jacobsen "Cudowne dzieci" 07.11.13, 14:38
                              Dostatek za 27 zł - zawsze to lepiej niż cena okładkowa (41 pln)

                              zgadza się, ale gdy doliczy się koszty przesyłki - sprawdzałam i nie mówmy o odbiorze osobistym, bo nie każdy ma taką możliwość, to wcale nie wychodzi taniej. Wszyscy dobrze kalkulują, więc nie miejmy złudzeń, że trafiamy na okazję. Różnice są złotówkowe.
                              • great_librarian Re: Roy Jacobsen "Cudowne dzieci" 12.11.13, 11:32
                                co racja, to racja. Jedynie pozostają jakieś stacjonarne stoiska taniej książki
    • opty2 Jensen Carsten_ My, topielcy 13.11.13, 09:54
      zupełnie zapomniałam o tej książce duńskiego pisarza,
      teraz sobie przypomniałam (przy okazji czytania "Bracia z Vestland"),

      Akcja tej książki toczy się w duńskim portowym mieście Marstal. To trochę taka epopeja marynistyczna, jak ktoś napisał. Obejmuje dość długi okres tego miasta wraz z historiami jego mieszkańców.
      Bardzo ciekawie napisana i wciągająca.

      ps. zdaje się, że też jest w Dedalusie
      • negev56 Re: Jensen Carsten_ My, topielcy 13.11.13, 11:02
        opty2 napisała:

        > zupełnie zapomniałam o tej książce duńskiego pisarza,
        > teraz sobie przypomniałam (przy okazji czytania "Bracia z Vestland"),

        a jak "Bracia z Vestland"? Warto?
        • opty2 Re: Jensen Carsten_ My, topielcy 13.11.13, 11:47
          negev56 napisała:
          > a jak "Bracia z Vestland"? Warto?

          dopiero zaczęłam, więc trudno wyrokować
          ale coś mi się widzi, że to nie jest jakieś wielkie pisarstwo,
          wciąż czekam aż mnie autor uwiedzie snuciem opowieści,
          zobaczymy czy się doczekam,
          więc jeśli możesz, to się wstrzymaj wink
          • negev56 Re: Jensen Carsten_ My, topielcy 13.11.13, 12:07
            opty2 napisała:

            > więc jeśli możesz, to się wstrzymaj wink

            super, tak zrobięsmile
      • cynamoon6 Re: Jensen Carsten_ My, topielcy 13.11.13, 19:17
        Mam Topielcow, kupilam zaraz jak wyszli, pieknie wydana ksiazka.
        Jeszcze nie czytalam, uwielbiac chomikowac na regale takie cegly i czekac az mnie zawolaja smile
        Ciesze sie Opty, ze ja polecasz smile
        • opty2 Re: Jensen Carsten_ My, topielcy 14.11.13, 08:27
          ja tu widzę Cynamoon, że masz pełne półki świetnych książek,
          może powinnaś sama je zawołać do czytania
          a nie czekać aż one to zrobią wink
          • cynamoon6 Re: Jensen Carsten_ My, topielcy 17.11.13, 18:34
            Ano mam, ale jak sama je biore na sile to nic z tego. Zaczynam i czuje ze nie ten moment.
            Wole poczekac na wolanie, wlasnie mnie zawolala Kanalia Pawla Pollaka, ktora odstala dobrych pare lat na polce smile Juz ze dwa razy ja bralam do rak, zaczynalam i jakos to nie bylo to. A teraz- miodzio, jestem zachwycona i musze sie zmuszac zeby wolniej czytac smile
    • granna22 Szwecja - turystyka literacka 19.11.13, 15:28
      Drodzy forumowicze,
      Jestem studentką V roku zarządzania w turystyce na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

      Piszę pracę magisterską pt.: Znaczenie turystyki literackiej we współczesnym zarządzaniu gospodarką turystyczną.

      Ankieta jest anonimowa, a zebrane wyniki posłużą wyłącznie zbiorczym zestawieniom statystycznym.

      Z góry dziękuję za współpracę! (link do ankiety poniżej)

      www.ebadania.pl/998fd7d4b4140f7f
      • cynamoon6 Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 16.04.14, 11:34
        Trafiłam dziś na artykuł o takim pisarzu
        Zalinkuję zreszta
        wyborcza.pl/1,76842,15758862,Tytul_z_Hitlera__metoda_z_Ikei__Knausgard_pisze__Varga.html
        Czuje się bardzo zachęcona, kupię w ciemno.

        I tłumaczy Iwona Zimnicka.
        • opty2 Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 16.04.14, 15:58
          też widziałam w zapowiedziach, na razie się waham co do kupna,
          na razie to mam na półce jego Wszystko ma swój czas,
          której to jeszcze nie przeczytałam,
          więc nie wiem czy warto się rzucać na coś nowego wink
          • cynamoon6 Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 16.04.14, 21:58
            Znajomy Norweg mi to polecał. Powiedział, że niby nic ciekawego się tam nie dzieje, ale sposob w jaki to jest napisane sprawia, że nie da się tego odłozyć.

            Mam przeczucie, że może mi sie to bardzo spodobac. Przydało by się, bo od czasu trylogii Ragde nic mnie nie olśniło. No i w razie czegi jest 6 czesci smile
        • fsj Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 29.04.14, 13:03
          Tutaj spoko recenzja: mgzn.pl/artykul/1394/dni-wolne-od-knausgarda
          • opty2 Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 28.06.14, 09:35
            właśnie skończyłam czytać pierwszą część,
            i muszę powiedzieć, że uczucia mam mieszane,
            owszem, jest to dobrze napisane ale...
            zawsze jest jakieś ale wink
            jak dla mnie książka jest nierówna, fragmentami jest po prostu nudna,
            szczegółowe wyliczenia nużą, wspominanie wszystkich ludzi, których się spotkało w młodości są zupełnie niepotrzebne,
            oczywiście rozumiem, że autor miał taką potrzebę oczyszczenia duszy poprzez uzewnętrznienie swoich odczuć (i to prawdziwych) ale dla całej historii są to dłużyzny,
            natomiast wcale się nie dziwię, że niektórzy bohaterowie wymienieni z nazwiska poczuli się obrażeni sądami autora,
            historia miała być o ojcu a jest o wszystkim, w I cz. Knausgard skupia się na swojej młodości i samej śmierci ojca co prowadzi do różnych uczuć/skojarzeń/myśli

            na plus tej książki zaliczyć trzeba sam styl pisania, odwagę autora w ujawnianiu swoich przemyśleń, niekonwencjonalne skojarzenia, które ujawniają niesłychaną wrażliwość piszącego, sporo ciekawych spostrzeżeń dających do myślenia

            mimo wszystko polecam
            4,5/6
            • cynamoon6 Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 28.06.14, 13:31
              Własnie czytam i mam bardzo podobne odczucia do Twoich.
              Oprócz tego, ze spodziewalam sie troche czegos innego i momentami przynudza odrobinę, co sprawia ze ksiązka jest nierówna, to jestem zachwycona tym stylem pisania.
              Co chwilę podkreslam zdania, czasem całę kartki.
              Bardzo podobne metafory pojawiaja sie tez w mojej glowie i autor wydaje mi sie postacia bardzo mi bliską psychicznie wink
              Czekam na dalsze częsci.
              • cynamoon6 Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 02.07.14, 19:16
                Musze jeszcze dopisać, bo skończyłam i cały czas myslę o tej książce.
                Oceniłabym ją wyżej niż Ty, w skali do 6 na 5,5. Ale nie bezkrytycznie, bez amoku.
                Za chaos, bo o ile zaczyna sie opisem dość chronologicznym dzieciństwa i lat nastoletnich, co uwielbiam, bo uwielbiam książki o stawaniu się, potem nagły przeskok i nie ma kontynuacji. To mnie trochę rozczarowało, bo pewnie elementy pozostaja tajemnica a autor juz jest dorosły i przynudza trochę opisem oderwanych, filozoficznych stanów.
                A potem znów okoliczności śmierci ojca, z zachowaniem ciągłości i bardzo dobrze napisane.

                Zastanawia mnie jednak taka popularność tej książki, w Skandynawii i innych krajach.
                Wydaje mi sie ze taki typ literatury jest dla wiekszosci osob po prostu nudny. 6 tomów wspomnień i stanów wewnętrznych, minimum akcji, to nie jest coś co trafia do każdego.
                Ok, ja jestem zboczona, mogłabym przeczytać z jednakowa fascynacja i 10 tomów takiego pisania, ale w moim otoczeniu, dość wyrobionym, nie znam chyba nikogo, kogo ta książka zachwyci. To nie jest łatwa rzecz, przypuszczam, ze jeden tom wystarczy żeby mieć dość.
                Ciekawe, czy u nas też tak chwyci i czy rzeczywiście będzie chęć wczytywania się, czy tylko bedzie chodziło o status "czytam Knausgarda"?
                • opty2 Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 03.07.14, 08:46
                  tak, ten przeskok też mi się nie podobał,
                  wyglądało to na pierwszą wersję, dopiero później autor jakby dokończył to co zaczął wcześniej,

                  ponieważ ja mam sporo doświadczenia w czytaniu biografii, więc oczekiwałam skondensowanych faktów z życia a nie całych stron dialogów z jednej nocy sylwestrowej w roku xx, które nic nie wnoszą wg mnie,

                  może niepotrzebnie wydawnictwo napisało, że ma to być o despotycznym ojcu,
                  bo jak na razie, to tego nie za bardzo widać,
                  owszem pomysł jest dobry by pisać, w jaki sposób samemu się kształtowało, między innymi pod wpływem rodziców, że mieli oni znaczny wpływ (dobry czy zły) na rozwój pewnych cech
                  ale czemu służą te drobiazgowe wyliczanki np. nalałem wodę do wiadra, założyłem rękawice, wyjąłem szmatę, czyściłem listwę pod oknem itp.

                  z drugiej strony zastanawiające jest czy człowiek dorosły może w ogóle pamiętać co powiedział do kolegi 20 lat temu powiedzmy 15 września ?
                  może ogólnie pamiętać o wydarzeniu, reszta musi być przypuszczeniem

                  popularność tej książki, wg mnie, wynika z ogromnej szczerości piszącego,
                  nie każdego stać na prawdziwe sądy o innych i sobie,
                  podejrzewam, że część tych ludzi, których znał w młodości
                  dziś są jakoś rozpoznawalni, przecież używa ich prawdziwych nazwisk,

                  rzeczywiście zastanawia co można napisać w pozostałych 5 tomach:
                  czy więcej rozdrapów duszy, czy więcej opisów czynności, czy wreszcie coś o tym znęcaniu psychicznym nad synem, bo tego naprawdę było mało

                  ja w każdym razie nie kupiłam I tomu, więc i pozostałych też nie kupię,
                  pożyczę z biblioteki, bo to jest dla mnie lektura na raz
                • opty2 Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 03.07.14, 08:50
                  tak, ten przeskok też mi się nie podobał,
                  wyglądało to na pierwszą wersję, dopiero później autor jakby dokończył to co zaczął wcześniej,

                  ponieważ ja mam sporo doświadczenia w czytaniu biografii, więc oczekiwałam skondensowanych faktów z życia a nie całych stron dialogów z jednej nocy sylwestrowej w roku xx, które nic nie wnoszą,

                  może niepotrzebnie wydawnictwo napisało, że ma to być o despotycznym ojcu,
                  bo jak na razie, to tego za bardzo nie widać,
                  owszem pomysł jest dobry by pisać, w jaki sposób samemu się kształtowało, między innymi pod wpływem rodziców, że mieli oni znaczny wpływ (dobry czy zły) na rozwój pewnych cech
                  ale czemu służą te drobiazgowe wyliczanki np. nalałem wodę do wiadra, założyłem rękawice, wyjąłem szmatę, czyściłem listwę pod oknem itp.

                  z drugiej strony zastanawiające jest czy człowiek dorosły może w ogóle pamiętać co powiedział do kolegi 20 lat temu powiedzmy 15 września ?
                  może ogólnie pamiętać o wydarzeniu, reszta musi być przypuszczeniem

                  popularność tej książki, wg mnie, wynika z ogromnej szczerości piszącego,
                  nie każdego stać na prawdziwe sądy o innych i sobie,
                  podejrzewam, że część tych ludzi, których znał w młodości
                  dziś są jakoś rozpoznawalni, przecież używa ich prawdziwych nazwisk,

                  rzeczywiście zastanawia co można napisać w pozostałych 5 tomach:
                  czy więcej rozdrapów duszy, czy więcej opisów czynności, czy wreszcie coś o tym znęcaniu psychicznym nad synem, bo tego było mało

                  ja w każdym razie nie kupiłam I tomu, więc i pozostałych też nie kupię,
                  pożyczę z biblioteki, bo to jest dla mnie lektura na raz
                  • cynamoon6 Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 03.07.14, 09:33
                    > ale czemu służą te drobiazgowe wyliczanki np. nalałem wodę do wiadra, założyłem
                    > rękawice, wyjąłem szmatę, czyściłem listwę pod oknem itp.

                    Może autor próbował przypomnieć sobie tamte chwile krok po kroku, jak to było i te czynnosci były dla niego pomocnicze, w odnalezieniu się w przeszłości, więc tez je opisywał
                    A może po to, zeby było latwiej to sobie wyobrazic czytelnikowi?
                    Chociaz przyznam, ze w pewnym momencie zaczeło mnie to nieco śmieszyć, kiedy kolejny raz czytałam, ze na przyklad zdjał żółte rękawice i przewiesił je przez wiadro smile
                    Ale jakby nie było, bardziej jest sie wtedy z nim w tej brudnej łazience u babci smile

                    Też myslalam czy rzeczywiscie mozna pamietac ze szczególami co sie powiedzialo czy zrobilo kilkanascie lat wczesniej. Oraz czy te wspomnienia nie są zafałszowane. Niedawno mialam taka sytuację, to samo zdarzenie z przeszlosci ktos zapamietal inaczej. Bylam pewna, ze moja wersja jest wlasciwa, ale potem ogarnely mnie watliwosci. Moze pamiec laczy sie z postrzeganiem swiata? Moze wcale tak nie bylo, tylko jestem tak uksztaltowana, ze pewne rzeczy moge pamietac przez konkretny filtr? Kladzie sie na nie nacisk i wyolbrzymia. Ktoś inny ma inny filtr i jego wersja może sie roznic calkowicie znaczeniem.

                    Jestem ciekawa co bedzie w tych kolejnych tomach. Bo na razie chyba tylko w jednym momencie znalazlam cos, co świadczy że niefajny był ojciec. Wtedy, gdy nie chcial właczyc ogrzewania i przedrzeźnial Karla Ovege z jego wada wymowy. To mnie ruszylo i wierze, ze moglo zabolec i utkwić w nim na dłużęj.

                    Szczerość rzeczywiście jest rozbrajacaca, ale i tak dziwie sie, ze wystarczy do zaangazowania się na tyle czasu w czytanie. To znaczy rzesz czytelników, mnie zachecac nie trzeba. Bardzo chcialabym juz móc przeczytac resztę. I niestety kupilam to na czytnik, a tego rodzaju książka znacznie lepiej działa w papierze.

                    A w ogóle, podczas czytania wciąż przychodziły mi na myśl Włoskie szpilki Magdaleny Tulli. Jest w nich coś podobnego.

                    I zupelnie z innej bajki, zastanawiam sie jaki wyraz w oryginale był uzyty w dziwacznym powiedzeniu babci. Zamiast kalki (walki). Po norwesku ta tytułowa walka to kamp. Czyzby było to kam- czyli grzebień? Jeśli tak, to bardzo absurdalny smaczek smile Chodziaż kalka jest bardzo wieloznaczna.
                    • mmoni Re: Karl Ove Knausgard- Moja walka 1. Powieść. 26.12.14, 13:48
                      Wykopuję wątek, bo właśnie przeczytałam Knausgarda i uczucia mam jak przedpiścy, mieszane. Co do sukcesu sprzedażowego w rodzimej Norwegii, to norweska TV puszcza przez 8 godzin program o rąbaniu drewna do kominka (en.wikipedia.org/wiki/Slow_television#National_firewood_night), więc może Norwegowie są przyzwyczajeni do takiej techniki narracyjnej smile
                      • asia.sthm Fredrick Backman - Mężczyzna imieniem Ove 28.12.14, 13:44
                        Cudna ksiazka!

                        echoistnienia.blogspot.se/2014/06/mezczyzna-imieniem-ove-fredrik-backman.html
                        Polecam tez nastepne ksiazki Backmana (dotychcas 4), kazda zjawiskowo przepiekna.
                        Kto mi nie uwierzy z pewnoscia pozaluje.
                        • opty2 Re: Fredrick Backman - Mężczyzna imieniem Ove 29.12.14, 07:15
                          niedługo się z nią zapoznam,
                          jak na razie czeka w kolejce smile
                          • asia.sthm Re: Fredrik Backman - Mężczyzna imieniem Ove 29.12.14, 08:33
                            niektorzy potrafia sie przepychac w kolejce - pan tu nie stal, co sie pan tak pcha?

                            Ps. Uprzejmie poprawilam nadliczbowe c we Fredriku smile
    • opty2 Wassmo Herbjørg - Stulecie 03.08.14, 10:33
      całkiem nowa książka autorki "Księgi Diny",
      opowiadająca dzieje trzech kobiet z różnych pokoleń
      z rodziny samej Wassmo na przestrzeni stu lat (Stulecie)
      bardzo interesująco napisane, wciągające smile
      5,5/6

    • echtom Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął 07.08.14, 22:37
      Jonas Jonasson. Zgodnie z oczekiwaniami zapowiada się niezła zabawa smile
      • echtom Re: Stulatek, który wyskoczył przez okno i znikną 14.08.14, 18:32
        W sumie nie do końca spełnia tytułowe założenie, bo wątek kryminalny jest i to mrożący krew w żyłach wink Ale poważnie - pierwsza polowa genialna, w drugiej autor trochę przesadził z fajerwerkami, ale całość jak najbardziej godna polecenia.
    • 903karol Re: Wątek skandynawski niekryminalny. 01.10.14, 11:26
      Książki Knuta Hamsuna, dość trudne, obyczajowe, egzystencjalne.
      • opty2 Lars Saabye Christensen - Odpływ 16.02.15, 19:39
        książka zawiera trzy historie,
        pierwsze dwie pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego,
        póki nie przeczyta się trzeciej,

        powrót do wspomnień z lat dziecinnych napisany tak ciekawie,
        że można by czytać i czytać smile
        wspaniała książka, warto przeczytać
        • opty2 Henningsen Kristine - W cieniu wielkich drzew 22.02.15, 16:49
          Sympatyczna historia o ludziach samotnych i nieśmiałych marzących o bliskości drugiego człowieka, tęskniących za miłością ale jednocześnie bojących się odrzucenia.
          • opty2 Jon Kalman Stefansson - "Smutek aniołów" 03.03.15, 08:01
            Druga część trylogii islandzkiego autora.
            Naprawdę nie wiem co napisać o tej książce, mam taki natłok myśli i emocji, że nie wiadomo od czego zacząć, żeby zachęcić do czytania.

            Książka, w której najważniejsze są słowa, zdania, myśli. Akcja jest na drugim planie i toczy się w surowym klimacie Islandii, gdzie każdy jest poetą w sercu a realistą na zewnątrz. Dramaturgii nie brakuje, gdy czyta się o wędrówce po bezkresnych wrzosowiskach zasypanych śniegiem, smaganych wyjącym wiatrem.

            "Wiatr jest przezroczysty, to tylko powietrze, które się śpieszy, choć nie zdąża w żadne konkretne miejsce. Dmie bez widocznego powodu."

            Każde zdanie zmusza do myślenia, więc książkę czyta się powoli, wręcz smakuje się nią smile
            Co zdanie to perła, czuć, że napisał to wrażliwy poeta.
            Książka dla koneserów, nie szukających akcji i przygód ale czegoś więcej - myśli na temat egzystencji człowieka i jego zmagań w trudnych chwilach.
            Polecam 6/6

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka