Dodaj do ulubionych

Indie - prosze o inf

IP: *.compower.pl 18.02.04, 23:45
Chce w lipcu/sierpniu pojechac do Indii
jakimi liniami najtaniej, kto ma jakies fajne inf niech pisze
dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Bartek Re: Indie - prosze o inf IP: *.client.comcast.net 19.02.04, 07:01
      Najtaniej jest na latajacym dywanie
      • Gość: Aga Re: Indie - prosze o inf IP: *.dwi.uw.edu.pl 19.02.04, 13:43
        Aerołot jest chyba najtańszy teraz, sprawddż też stronę biura niemieckiego High-
        Fly, nie pamiętam adresu, będzie w googlach, oni tam mają niezłe promocje, ale
        wyloty są z Niemiec.
        • Gość: anka Re: Indie - prosze o inf IP: *.compower.pl 19.02.04, 16:23
          dziekuje za inf - sprawdze
          pozdr
    • Gość: Piotr Re: Indie - prosze o inf IP: 62.233.197.* 19.02.04, 21:47
      Przemyśl sobie wyjazd w tym terminie, chyba że w rejony północne. Klimat jest
      nie do wytrzymania
      • Gość: anka Re: Indie - prosze o inf IP: *.crowley.pl 22.02.04, 18:38
        co znaczy klimat jest nie do wytrzymania?
        napisz cos wiecej jesli byles w Indiach
        dzieki za inf
        pozdr
        • Gość: migueluski Re: Indie - prosze o inf IP: 220.174.236.* 23.02.04, 08:43
          witam
          goraco jak cholera, ale mnie to nie przeszkadza
          jest tam niezly bajzel,ale zdecydowanie warto.
          rusek jest najtanszy.,
          pzdr
          m
          • Gość: anka Re: Indie - prosze o inf IP: *.crowley.pl 23.02.04, 16:10
            Czesc
            Mnie tez upal nie przeszkadza a nawet uwielbiam goraco
            wiem, ze wtedy jest pora deszczowa ale czy jest ona bardzo uciazliwa?
            masz namiar na str. internetowe tych rosyjskich lini?
            jak tak to prosze przeslij
            pozdr
            • Gość: migueluski Re: Indie - prosze o inf IP: 220.174.236.* 24.02.04, 08:05
              Ania, kobieto, kochanie
              wpisz sobie www.aeroflot.com czy podobnie, lub jeszcze lepiej pojdz do
              pierwszego z brzegu biura , powiedz, ze chcesz leciec do indii aeroflotem i juz.
              ostanio byl tani british airways za ponizej 500 usd round trip.
              kiedy ty tam bedziesz.?
              pzdr
              • Gość: anka Re: Indie - prosze o inf IP: *.crowley.pl 24.02.04, 13:37
                Kiedy bede - nie wiem - moze juz w koniec maja poczatek czerwca
                to zalezy czy znajde tanie przeloty
                co zas do str internetowych to znalazlam je przez google - na razie zadnych
                ofert ciekawych nie maja ale bede sprawdzac
                dzieki za inf
                mysle tez odwiedzic Nepal ale to na razie plany
                • Gość: migueluski Re: Indie - prosze o inf IP: 220.174.236.* 24.02.04, 14:38
                  Ania
                  moze bys tak poleciala kawalek dalej do Indochin, akurat bede w okolicy w tym
                  terminie. przeloty cenowo tak samo.
                  co do Nepalu , gory to nie dla mnie, ciagle pod gorke i zimno.
                  pzdr/m
                  • Gość: Bartek Re: Indie - prosze o inf IP: *.client.comcast.net 24.02.04, 16:27
                    Miguelski
                    Po co ci do szczescia taki tepak ktory nawet nie umie znalezc strony Aeroflotu
                    w internecie.
                    Lepiej wracaj do swojej kolumbijki
                    • Gość: anka do Bartka IP: *.compower.pl 24.02.04, 17:27
                      Tepakiem to z cala pewnoscia Ty jestes
                      a poza tym ja tu nie szukam towarzystwa do podrozy tylko inf
                      wiec jak masz sie bez sensu wtrącać to lepiej sie zamknij i znajc sobie forum na
                      ktorym ktos bedzie czytal Twoje bezsensowne posty
                      • Gość: migueluski Re: do Bartka i Ani IP: 220.174.236.* 25.02.04, 06:56
                        co do towarzystwa w podrozy to uwazam , ze najlepiej byc samemu, przynajmniej
                        robisz co chcesz.
                        ja dwa razy wyjechalem z kims i dwa razy skonczylo sie ze kazdy w pewnym
                        momencie pojechal w soja strone.
                        fajnie jest czasami kogos spotkac w drodze, pogadac, moze nalobuzowac, spedzic
                        kilka dni i good bye.
                        co do bartka, z reguly takich postow nie komentuje, ale zrobie wyjatek.
                        chlopie jestes ciezkim, nieuleczalnym przypadkiem ale trzymaj sie cieplo tylko
                        nie ublizaj nikomu bo to nie ladnie , jak mi mama mowila. :)

                        ania mi amor, zycze ci wszystkiego najlepszego, ale cos mi sie wydaje ze ty w
                        tych Indiach to sie zgubisz jeszcze w rekawie samolotu na lotnisku w Delhi.
                        po raz pierwszy do indii pojechalem w 1991, i byla to moja pierwsza podroz
                        egzotyczna ( wczesniej tylko europa i caly byly zsrr) i pamietam jak dzis , jak
                        bezradnie stalem chyba dobre 30 minut probujac przejsc w jednym kawalku na
                        druga strone ulicy.

                        pzdr/m
                        m
                        • Gość: anka migueluski IP: *.crowley.pl 25.02.04, 12:16
                          moze i w Indiach sie zgubie - fajnie jest sie czasem zgubic chociaz
                          majac za soba roczną podroz po Meksyku, prawie roczna po Afryce Pld i wielu
                          innych dziwnych krajach jakos nie sadze ale kto wie...
                          pozdr
                          a
                          • Gość: migueluski ania IP: 220.174.236.* 25.02.04, 15:52
                            o to niespodzianka
                            co porabialas w mexyku? ja mieszkalem prawie 3 lata w veracruz, a co do afryki
                            to pewnie wkrotce bedziesz mogla mi pare rzeczy wyjasnic.
                            pzdr
                            m
                            • Gość: anka Re: ania IP: *.compower.pl 25.02.04, 23:20
                              A ja mieszkalam w Saltillo i Monterey - w Saltillo uczylam business english w
                              firmie MABE no i podrozowalam bardzooo duzoo....poza tym uczylam sie j.
                              hiszpanskiego
                              A Ty co tam porabiales??
                              pozdr
                              • Gość: migueluski Re: ania IP: 220.174.236.* 26.02.04, 06:02
                                a ja uczylem anglika dla Universidad de Veracruz ( w porzadku) i historii
                                starozytnej dla Universidad de Mexico ( straszne dziadostwo, typ placisz,
                                olewasz ale zdajesz)
                                to MABE cos mi brzmi znajomo co oni robia?
                                jak uczysz angielskiego to na dalekim wschodzie jest od groma pracy.
                                jak masz ochote to wlasnie moge ci dac prace od zaraz na Hainanie.
                                pzdr
                                m
                                • Gość: anka Re: ania IP: *.compower.pl 26.02.04, 08:21
                                  MABE to firma w ktorej robia min pralki, lodowki itp
                                  Jest ona tez w Stanach i Ameryce Pld
                                  Ja mam same poztyne doswiadczenia - swietni ludzie, mila atmosfera itp
                                  zreszta ja lubie meksyk i jeszcze tam pojade
                                  ale teraz mysle o Indiach i Nepalu
                                  a co to za praca na Hainanie//?

                                  a ja tez mialam uczyc na uniwersytecie (chociaz ang. nie znam az tak dobrze ale...)
                                  tyle, ze nie mialam samochodu i przyjechalam na rozmowe rowerem a pani ktora ze
                                  mna rozmawiala w obawie o moje zdrowie zasugerowala mi, ze rowerem to ja po
                                  Saltillo nie moge jezdzic bo to niesamowicie niebezpiecznie i nie wiem czy by
                                  mnie zatrudnila czy nie bo w miedzy czasie znalazlam ta prace w MABE - rower
                                  mogl zadecydowac....
                                  pozdr
                    • vulgar2 Do Bartusia - Asshole 26.02.04, 06:12

                      Uspokoj sie zalosny dupku.
                      Najlepiej swoja reka, asshole.
                      • Gość: Bartek Re: Do Bartusia - Asshole IP: *.client.comcast.net 26.02.04, 07:15
                        Witaj wulgarna swinio do kwadratu
                        • Gość: migueluski do Anii IP: 220.174.236.* 26.02.04, 16:06
                          usmialem sie z tym rowerem , to normalne.
                          pozniej sobie przypomnialem mialem lodowke mabe.
                          hainan to tez angielski, tutaj wszyscy sie dziwia ze mieszkam w tanim hoteliku
                          bez ani cwierci gwiazdki, a nie w jakims 5 -o gwiazdkowcu, przeciez jestem
                          obcokrajowcem.
                          nie ma co im tlumaczyc, szkoda pradu.
                          jak bedziesz w mexyku to sprobuj dostac w prace w harmon hall, taka mex, siec
                          szkol angielskiego, oni sami twierdza ze sa najlepsi, ja mysle co innnego, ale
                          przynajmniej maja szkoly w calym kraju jak ci sie znudzi jedno miejsce to
                          mozna sie przneniesc.
                          pzdr
                          m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka