miland1955
29.02.08, 12:41
Kilka dni temu trafił do mnie 11-letni chłopiec z osiedla, targający stary,
olbrzymi komputer w nadziei, że uruchomię mu ten zabytek. Nadzieja była płonna
- co można zrobić z Pentium 166? Miałem trochę części, trochę podzespołów
dostałem od znajomych i złożyłem chłopcu "nowy" komputer do szkoły, a nawet do
zabawy. Ta historia spowodowała, że wpadłem na pewien pomysł... Dla niejednego
dziecka nawet komputer na poziomie Celerona 800 jest tylko marzeniem, a
przecież ludzie pozbywają się starszych komputerów, wymieniają podzespoły, te
zaś zalegają pawlacze lub trafiają na śmietnik... Nie wyrzucajcie, dajcie mi
znać na e-maila. Może znów przy Waszej pomocy wywołam uśmiech na twarzy
jakiegoś dzieciaka?
Andrzej M.
Mój adres: miland1955@wp.pl lub miland1955@gazeta.pl