bozenamroczek1
05.04.07, 12:28
Bo ja nie bardzo. Przygotowań do Świąt dużo,
pieczenia, gotowania i sprzątania a póżniej
wciskania tego wszystkiego ugotowanego i upieczonego
swoim domownikom. Buntuję się przeciwko siedzeniu
za stołem przez dwa dni, ale bez skutku.
Wychowałam się na wsi w czasach kiedy radio było
nie w każdym domu i w święta wielkanocne jeżdziliśmy
na piknik do lasu /chyba kiedyś było cieplej/ gdzie
spotykaliśmy dalszą rodzinę i tam świętowaliśmy.
Dorośli oczywiście inaczej niż dzieci, ale i tak było fajnie.