Dodaj do ulubionych

Pies odchodzi...

01.08.06, 16:24
... do krainy wiecznych spacerków. Takie powiedzenie ukuła moja córka, by
ułatwić nam wszystkim rozstanie z naszym starym przyjacielem.

Pies jest nieuleczalnie chory, pomoc weterynaryjna opóźnia koniec ale nie
jest w stanie zmienić tego, że coraz bliżej do decyzji o uśpieniu (a
chciałoby się, żeby odszedł sam).

Pozostanie problem - co zrobić z ciałem psa? Jak godnie uczcić kochanego
zwierzaka nie narażając się na łamanie przepisów sanitarnych?

Słyszałem, że podobno w Warszawie istnieje możliwość kremacji. Czy ktoś wie
gdzie?
Czy urnę z prochami można pochować w dowolnym miejscu (myślę o terenie
prywatnym)?
Obserwuj wątek
    • umfana Re: Pies odchodzi... 01.08.06, 18:48
      Możesz uśpionego psa zostawić w lecznicy i ona zjamie się kremacją zwierzęcia.
      Oczywiście to kosztuje.
    • bognaw Re: Pies odchodzi... 02.08.06, 00:39
      vtec_z napisał:

      > ... do krainy wiecznych spacerków. Takie powiedzenie ukuła moja córka, by
      > ułatwić nam wszystkim rozstanie z naszym starym przyjacielem.

      Masz bardzo mądrą córkę.

      > Pies jest nieuleczalnie chory, pomoc weterynaryjna opóźnia koniec ale nie
      > jest w stanie zmienić tego, że coraz bliżej do decyzji o uśpieniu (a
      > chciałoby się, żeby odszedł sam).

      W tamtym roku musieliśmy podjąć tę najcięższą decyzję, więc wiem, co czujesz.
      Bardzo mi przykro :-(((

      > Pozostanie problem - co zrobić z ciałem psa? Jak godnie uczcić kochanego
      > zwierzaka nie narażając się na łamanie przepisów sanitarnych?

      O kremacji nic nie wiem. Moje obydwie ukochane suczki są pochowane na
      zwierzakowym cmentarzu w miejscowości Konik niedaleko W-wy. Oto adres strony
      tego cmentarza: www.psi-los.com/
      Pozdrawiam
      Bogna
    • wrexham Re: Pies odchodzi... 02.08.06, 13:15
      tylko nie zostawiaj psa w lecznicy do zutylizowania - do konca sie nim zajmij
      jak nalezy; wiekszosc wetow (przykro to pisac) nie sznuje psow za zycia, a po
      smierci sa dla nich tylko truchlem, ktorym trzeba sie zajac bo wlasciciel
      zaplacil; najlepiej byloby znalezc jakas drewniana skrzynke z wiekiem, zeby
      zadne dzikie zwierzeta sie nie dobraly i zakopac w lesie, gleboko, z kocykiem,
      pilka i miska; tak zrobil moj ojciec; ten akt chowania psa tez ma swoje dobre
      strony, bo cos konczysz definitywnie i mozna zaczac sie regenerowac; takie
      zycie...
      pozdrawiam serdecznie
      wrex.
      • karola.n.m Re: Pies odchodzi... 08.08.06, 21:44
        My zakopaliśmy psiaka na podwórku u babci. Nie chowaliśmy go z zabawkami.
        Przypominają go nam. Teraz szczeniak się nimi bawi
      • malina862 Re: Pies odchodzi... 08.08.06, 22:05
        Ja swojego kotka pochowałam tuż pod blokiem tak bym mogła z okna widzieć jego
        miejsce spoczynku, leży pod wielką brzózką. Tacie udało się tam nawet
        przytachać wielki kamień. Pochowaliśmy go w nocy by sąsiedzi nie węszyli i się
        nie czepiali bo ludzie potrafią z byle czego robić straszne afery. Na szczęście
        nikt nas nie zauważył i co dziennie wieczorem mogę spojrzeć w tamto miejsce i
        powiedzieć mojemu kotkowi dobranoc. Wiem że to śmieszne co pisze ale dla mnie
        to było bardzo ważne by kot po śmierci był blisko nas .Nie rozumiem ludzi
        którzy zostawiają ciała u weterynarza .Zgadzam się z Wrexham, weterynarz
        traktuje takie ciała na pewno bardzo przedmiotowo.A wg mnie zwierze tak jak
        człowiek zasługuje w końcu na godny pochówek. Teraz masz sprawe ułatwiona jest
        lato nie będzie problemu z wykopaniem dołu pochowaj go gdzieś blisko was.
        Najlepiej weź jakiegoś silnego faceta by wykopał duży dół.
        Zawsze będziesz miała gdzie iśc pogadać. Psychicznie też bedzie wam łatwiej.
        Trzymajcie się!
    • carolinascotties na prywatnym terenie- 09.08.06, 02:35
      oczywiście, można pochować swojego czworonożnego przyjaciela...jest taki
      przesąd, aby zwierzęta chować pyszczkami skierowanymi w stronę domu- mają w ten
      sposób chronić domostwo i domowników...
    • carolinascotties Re: Pies odchodzi... 09.08.06, 02:39
      zapomniałam dopisać - w moim ogrodzie mamy takie miejsce, pod dużą jodłą, w
      którym leżą nasze zwierzęta... nie jest to zakazane!
      Nie wyobrażam sobie zostawić ciała zwierzaka u weterynarza :(
      • pusiaczkowa1 Re: Pies odchodzi... 09.08.06, 06:23
        w ogrodzie rodziców zakopaliśmy głęboko naszą najdroższą Figusię i Zorkę,gdy
        nadszedł ich czs, a na ziemi stoją dwa wielkie kamienie. Psiaki były z nami 10
        i 18 lat, jak członek rodziny. Rodzice zakopali równiez zabawki, miski, kocyki.
        Nie zostawiaj u weterynarza, znajdz jakieś miejsce aby go samemu pochować.Wiem
        że Ci smutno , ja płakałam tydzień czasu po tym gdy odeszły, nie tylko ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka