Dodaj do ulubionych

18-letni rezydent?

14.05.08, 19:33
Skończyłam 18 lat i zdaje na studia turystyka i rekreacja. Moim
mnarzeniem jest pracować jako rezydent w Tunezji. Bardzo interesuję
się tym krajem. Dużo o nim wiem, często tam bywałam. Czy jest
możwliość zatrudnienia się w jakimś biurze podróży od razu jako
rezydent czy też najpierw pracodawcy proponują pracę w biurze? Czy
muszę być po studiach, aby rozpocząć tą pracę? Mogłabym zostać
zatrudniona teraz?
Obserwuj wątek
    • nnnataliii Re: 18-letni rezydent? 12.06.08, 22:52
      Rzeczywistość jednak skutecznie podcina skrzydła i najpierw wymagany jest kurs
      pilota wycieczek zagranicznych, czasem nawet jakieś szkolenie rezydentów, no i
      oczywiście doświadczenie w branży...Choć droga trudna jest to także mam zamiar
      ją przejść.Pozdrawiam:)
    • infeliz33 to ciężka praca.. 20.06.08, 20:48
      Oprócz wymogów formalnych (kursy, szkolenia), które byc powinny,
      szczególnie dla bezpieczeństwa biura, gdyby na przykład coś się
      stało, w tej pracy bardzo ważne jest doświadczenie. A z mojej
      praktyki wynika, że przede wszystkim życiowe...Z twojego opisu
      wynika, że twoje wyobrażenie o pracy rezydenta jest spojrzeniem
      klasycznego turysty..."ale pani to fajnie, nie dośc że pani za darmo
      wypoczywa to jeszcze duzo pani za to płacą". A to praca z ludźmi,
      bardzo częto sfrustrowanymi, nieprzyjemnymi malkontentami
      (oczywiście nie wszyscy są tacy)ale spora większośc. Niestety. To
      sytuacje konfliktowe różnej maści, od marudzenia na temat koloru
      ręczników do uspokajania agresywnych i nadpobudliwych klientów. I
      mogłabym juź napisac książke, o realnych i wyimaginowanych
      problemach klientów...Biegasz od rana do wieczora, ciągle cos
      załatwiasz, wysłuchujesz, obiecujesz i nie spełniasz..a każdy klient
      to egzemplarz niepowtarzalany i bardzo często nieobliczalny. Chociaż
      czasami krew cię zalewa, cały czas na twarzy musisz miec przyklejony
      firmowy uśmiech i nie ulegac emocjom. Kiedy przypomne sobie swoje
      początki robi mi się niedobrze..zdarzało mi się ryczec przez
      niewyparzone jęzory wrednych klientów ale później bywało już tylko
      lepiej. Mimo uprzejmości, zgodnie z zasadą "klient nasz pan" trzeba
      tez byc stanowczym i zdecydowanym, bo inaczej co najmniej 85%
      turystów wejdzie Ci na głowę. Życie, to niestety dżungla.
      Mimo, że marudzę i co roku mówię sobie, że już dośc, że też chce
      miec normalne wakacje w lipcu i sierpniu, to własnie pakuje walizy
      na kolejne trzy miesiące (wycięte z życiorysu). Więc chyba lubię tę
      pracę..
      Co do Ciebie, to myślę że w tak młodym wieku i dla biura i dla
      twojego zdrowia psychicznego lepiej będzie jeśli najpierw zrobisz
      kurs pilotów wycieczek, zakończony egzaminem państwowym i może
      jakieś duże biuro przyjmie Cię na początek jako pomoc dla rezydenta
      (czasami biura to praktykują). Bo z tego co wiem, biura szukają
      przeważnie osób z doświadczeniem.
      Powodzenia..w końcu od czegoś trzeba zacząc
      • kakax3 Re: to ciężka praca.. 15.07.08, 12:42
        Ja na prawdę zdaję sobie sprawe z tego, że jest to ciężka praca...
        Wiem, że niektózy patrzą tylko, że ale extra bo mam non stop
        wakacje! a ja wiem, że tak nie jest... Jestem chyba do tego
        stworzona. Ciągle mam uśmiech na twarzy i czerpię przyjemność z
        tego, że komuś mogę pomóć. :) Wiem, że będzie ciężko, ale nie
        wyobrażam sobie innej pracy dla mnie. Będę próbować ze wszystkich
        sił. :) Dzięki za długą odp.;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka