Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 06.08.04, 15:50 Sedzia : Imie i nazwisko ? Oskarzony: Meir Aron Szepser. Sedzia: Mieszka pan ? Oskarzony : Nalewki 39. Sedzia: Czym pan sie zajmuje ? Oskarzony: Handluje ze starzyzna. Sedzia: Wyznanie ? Oskarzony: Pan sedzia peknie ! Anabaptysta ! Odpowiedz Link Zgłoś
mela_bruxa Re: Humor zydowski 23.08.06, 15:28 Sedzia: Czym pan sie zajmuje ? Oskarżony: Proszę Wysokiego Sądu, ja się kręcę... Sędzia: Jak to? Co oskarżony ma na myśli? Oskarżony: Nu, ja się kręcę... Sędzia zadaje bezskutecznie jeszcze kilka pytań, wreszcie wpada na pomysł i zadaje pytanie podchwytliwe: Sędzia: No, a jak ja bym się tak kręcił, to mógłbym z tego żyć? Oskarżony: Nu, Pan Sędzia to ni, ale jak ja bym się tak kręcił koło Pana Sędzi, to i ja bym żył, i Pan Sędzia by żył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 06.08.04, 21:15 Fajerman, co wolisz: tysiac zlotych pozyczki czy dziewiecset na wlasnosc ? Chamerkopf ! naturalnie, ze dziewiecset na wlasnosc ! Idiota ! Nie zal ci tej setki ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 10.08.04, 07:35 Jakis wysoki, chudy blondyn podchodzi na ulicy do pana Kona. Dzien dobry, panie Kon ! Przepraszam, nie poznaje… Jak to ? Jestem Rabinowicz !... Rabinowicz ? Rabinowicz ? Czy pan nie jest przypadkiem taki maly, czarny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 11.08.04, 08:50 Pojecia pan nie ma, panie Cukiergold, co to za madry pies ! Jak mu na przyklad powiem: “Burus, pojdziesz tu albo nie ? – to on idzie albo i nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 12.08.04, 07:46 Panie Rozenkranc, jak interesy ? Przed obiadem nic, a po obiedzie troszeczke gorzej… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 13.08.04, 07:38 Rozencwajg podchodzi na ulicy do Zilbersztajna: Panie Zilbesztajn ! teraz jest dwunasta. Punktualnie o wpol do pierwszej przyjdzie pan do mnie i… ( tu nastepuje propozycja, nie majaca nic wspolnego z pocalunkiem w czolo). Co powiedziawszy Rozencwajg szybkim krokiem oddala sie. Oszolomiony Zilbersztajn stoi przez kilka sekund jak wryty, potem zaczyna gonic Rozencwajga. Po drodze zatrzymuje go Rubinsztajn. Dokad tak pedzisz ? Wyobraz sobie, ze przed chwila podszedl do mnie Rozencwajg i powiedzial, ze punktualnie o wpol do pierwszej mam go pocalowac w … Wiec po co tak pedzisz ? odpowiada spokojnie Rubinsztajn, masz przeciez pol godziny czasu… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 13.08.04, 12:10 Pewien bardzo pobozny pan uczeszczal co sobote do synagogi. Za kazdym razem wychodzac z boznicy dawal koczujacemu nieopodal zebrakowi-Josce Gęślarzowi- 10 zl. Sytuacja powtarzala sie od dluzszego czasu. W pierwsza sobotę pazdziernika pan wychodzi ze świątyni, podchodzi do zebraka i daje mu 5 zlotych. - A dlaczego tylko 5? Zawsze bylo 10 - pyta Josek. - No wie pan, poslalem syna na studia - odpowiada pan. - A dlaczego na mój koszt? Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 14.08.04, 21:33 Noc poślubna. Icek chodzi po sypialni i co chwila odsłania zasłony i spogląda przez okno. Panna młoda czeka w łóżku w bardzo zachęcającej pozie. W końcu pyta zniecierpliwiona: - Czego ty tam szukasz...? Nooo... chooodź tu do mmnnie... - Mówią... - odpowiada Icek - ...że noc poślubna taka piękna a tu leje i leje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 15.08.04, 18:46 Poszedł Mosiek do rabina po radę jak rozwieść się z Salcią. Rabin na to: co się będziesz rozwodził, ty żyj z nią 6 razy dziennie a po czterech tygodniach sama umrze. Tuż przed końcem wyznaczonego czasu poszedł rabin zobaczyć jak Mośkowi idzie, i zobaczył Mośka leżącego bezsilnie na kanapie, oczy podkrążone- cień człowieka, a Salcie radosna, zadowolona, latająca po chałupie jak fryga. Co się dzieje? zapytał rabin A na to Mosiek: Rebe, ja nie mogę na to patrzeć - ona nie wie, że jutro umrze.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 17.08.04, 20:08 Zasłyszane podczas lądowania na lotnisku Ben-Gurion w samolocie linii lotniczych EI AI: "Prosimy o pozostanie na miejscach z zapiętymi pasami dopóki samolot się nie zatrzyma i sygnalizacja świetlna o zapiętych pasach nie zgaśnie. " "Do tych, którzy nadal siedzą: życzymy Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i miłego pobytu, a tym, którzy już stoją w przejściu, włączają swoje telefony komórkowe i pchają się do przodu, życzymy Szczęśliwego Chanukah, i witamy w domu. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 18.08.04, 15:31 Pani Hucperkind lezy na smiertelnym lozu: Izak, ja umieram… Tak mi niedobrze… Moze mi dasz kieliszek wina ? Teraz sie nie pije !... teraz sie umiera… Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 19.08.04, 16:00 Ale nerwus z tego Pinkelesa ! Dlaczego ? Widzialem go wczoraj na peronie. Spoznil sie na pociag kwadrans, a krzyczal, jakby spoznil sie o godzine ! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 20.08.04, 19:08 Moniek, co ty wrabiasz ? Dlaczego latasz nago po mieszkaniu ? Bo wiem, ze nikt do mnie dzis nie przyjdzie. A po co nosisz cylinder na glowie ? A nuz jednak ktos wpadnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 21.08.04, 17:48 Bylem wczoraj na obiedzie u Feinkopfa, powiadam ci: wschodni przepych ! Nakrycia ze szczerego zlota ! Co ty mowisz ? Pokaz ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 23.08.04, 11:15 Spalilo sie male miasteczko. Na rzecz pogorzelcow plynal ze wszystkich stron hojne ofiary. Podzialem tych sum dysponuje burmistrz miasta. Po zapomoge zjawia sie Efroim Zeligman. Jak to ? pan ? – pyta burmistrz.- Przeciez panu sie nic nie spalilo. - To prawda, ale sie takze strasznie przeleklem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 24.08.04, 07:53 Z Lajbowiczem zle ! Lada dzien zbankrutuje. Nie opowiadaj, taki bogacz ! Dam ci maly przyklad. Przychodze tam wczoraj i co widze ? Nie uwierzysz ! Doszlo juz do tego, ze obie corki graja tu na jednym fortepianie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 25.08.04, 17:41 Po 15 latach małżeństwa Salcie pyta: - Moniek, czy jak mnie prosiłeś o rękę, to klękałeś, bo ja już nie pamiętam? -Ja też chcę zapomnieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 30.08.04, 07:49 A moja Salcie to mowi i mowi, tylko mowi. - A o czym ona tak mowi ? - Tego jeszcze nie powiedziala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 31.08.04, 18:01 Zmarła Salcia i trafiła do nieba. Pyta Pana Boga: - Boże chciałabym znaleźć Icka. - Salciu, Icków tu mamy 20 milionów daj bliższe dane. - Icek Szlangbaum. - Salciu, Icków Szlangbaumów mamy z 10 milionów. - On miał żonę Salcie. - No już lepiej, ale tych jest z pięć milionów. - A, miał jeszcze syna Mosze. - Już bliżej , ale takich Icków dalej jest około 100 tysięcy. Powiedz może, co powiedział przed śmiercią. - Salcia myśli, myśli ..... A powiedział, że jak go zdradzę, to się w grobie przewróci. - Trzeba było od razu. ICEEEEK WIATRACZEEEEK, CHODZ DO MNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 01.09.04, 17:02 Salcie, kiedy potrzebujesz pieniędzy jesteś dla mnie bardzo mila - mówi Mosiek do swojej połowicy. - Ach, Mosze, ale przecież ja zawsze jestem dla Ciebie miła... - No właśnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 02.09.04, 19:48 Kiedy pewien Żyd wrócił do domu z wesela, zapytano go, jakie było jedzenie. Odpowiedział: - Gdyby zupa była tak gorąca jak wino, a wino tak stare jak kurczaki, a kurczak tak tłusty jak panna młoda, byłoby to nadzwyczajne jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 03.09.04, 12:11 Rozmowa dwóch Żydów: - Słyszałem, że twoja żona niebezpiecznie zachorowała? - Niebezpiecznie - to przesada! Niebezpieczna jest ona jedynie wtedy, gdy cieszy się dobrym zdrowiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 03.09.04, 19:23 Królowa angielska Wiktoria, która we wszystkich sprawach radziła się swego premiera, Żyda Disraelego, zadała mu raz pytanie: - Jaka jest różnica między nieszczęśliwym wypadkiem a nieszczęściem? - To proste - odpowiedział dyplomata - Gdyby mój najzawziętszy wróg lord Gladstone wpadł do morza, byłby to nieszczęśliwy wypadek. Gdyby go jednak ktoś wyciągnął z wody, byłoby to nieszczęście! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 04.09.04, 20:32 Nauczyciel w szkole wpisał Ickowi uwagę do dzienniczka: "Icek śmierdzi" Następnego dnia znalazł w dzienniczku odpowiedź matki Icka: "Icek nie fiołek, trzeba go uczyć, a nie wąchać" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 06.09.04, 07:47 Chaim leży w szpitalu epidemicznym. Stan pacjenta jest prawie beznadziejny. Nagle chory prosi o przyprowadzenie księdza. Prośba lotem błyskawicy obiega cały szpital. Nie może być inaczej: Żyd w obliczu śmierci chce się ochrzcić! Po chwili zjawia się dyrektor w towarzystwie pielęgniarek i ksiądz, do którego Chaim zwraca się cichym głosem: - Proszę, aby ksiądz wziął papier i pióro, chciałbym podyktować swoją ostatnią wolę. Kapelan posłusznie siada przy stoliku, a pacjent dyktuje: - Na synagogę przy Tłumackim przeznaczam dwadzieścia tysięcy złotych... Dyrektor nie wytrzymuje nerwowo: - Panie Chaim, jeśli przeznacza pan taką kupę pieniędzy na rzecz synagogi, to dlaczego wezwał pan księdza, a nie rabina? Chory uśmiecha się: - Panie dyrektorze, bądź pan mądry! Rabina - do szpitala chorób zakaźnych?! Odpowiedz Link Zgłoś