Dodaj do ulubionych

Humor zydowski

    • mister1 Re: Humor zydowski 09.06.06, 19:35
      Na przyjęciu spotkali się Adolf Nowaczyński i Julian Tuwim. W pewnym momencie
      Nowaczyński wyglasza toast:
      - Panie i Panowie! Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma
      Adama Mickiewicza bez Pana Tadeusza, nie ma Pana Tadeusza bez Jankiela...
      Zdrowie Juliana Tuwima!
      Kolejny toast wyglosił Tuwim:
      - Panie i Panowie! Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma
      Adama Mickiewicza bez Pana Tadeusza, nie ma Pana Tadeusza bez Jankiela, nie ma
      Jankiela bez cymbałów... Zdrowie Nowaczyńskiego!
      • harthausen Re: Humor zydowski 12.06.06, 21:29
        Podczas zwiedzania Bad Ischl przez cesarza Franciszka Józefa II przedstawiono
        mu miejscowego rabina.
        - czy ma pan synów? pyta dobrotliwie monarcha
        - dzięki Bogu: tak, Wasza Wysokość.
        - a czy już oni służyli (tu: w armii) ?
        - dzięki Bogu: nie, Wasza Wysokość.
        • harthausen Re: Humor zydowski 13.06.06, 21:37
          zdesperowany kapral w cesarskiej austriackiej armii do jednorocznego ochotnika
          Zuckergussa, z którego żadne ćwiczenia ani musztra nie są w stanie choćby
          zbliżyć do podobieństwa wyszkolonego żołnierza:
          -wie pan co, panie Zuckerguss? Niech pan sobie kupi jakąś armatę i otworzy
          działalność wojskową na własny rachunek!
          • harthausen Re: Humor zydowski 14.06.06, 22:56
            żadnych anegdotek dzisiaj. Właśnie Neuville zrobił w 91 minucie 1-0 dla
            Niemiec i odeszła ochota do dowcipkowania.. przynajmniej walczyli.
            • harthausen Re: Humor zydowski 15.06.06, 09:19
              Sierżant postawił przy armacie szeregowca Szlomo, by ten pełnił przy niej
              wartę. Przy sprawdzaniu wart wyszło, że wartownik gdzieś zniknął. Inspekcja
              znajduje delikwenta słodko śpiącego na swej pryczy.
              Postawiony do pionu wyjaśnia:
              - Nie było sensu bym pilnował tej armaty. Gdy sam spróbowałem ją choć trochę
              przesunąć, nawet nie drgnęła. Czyli w pojedynkę i tak by jej nikt nie ukradł. A
              gdyby przeszło ich więcej, coż ja jeden w pojedynkę bym zdziałał?

              #########################################


              Wściekły porucznik do rekruta Warszawera:
              -brak guzika przy mundurze, ty taki owaki , co to jest?!
              -chciałbym mieć pana problemy , panie poruczniku.
              • harthausen Re: Humor zydowski 16.06.06, 20:59
                dzielny oficer c.i k. armii spada podczas ćwiczeń z konia. Szeregowiec
                Goldstein, przypadkiem stojący w pobliżu zauważa pogardliwie:
                - mnie by się to nigdy nie zdarzyło.
                - taki dobry jeździec z ciebie żołnierzu? , zapytuje z szacunkiem oficer
                otrzepując kurz z munduru.
                - a gdzie tam. Ja bym w życiu na takiego konia nie wsiadł.
                • harthausen Re: Humor zydowski 17.06.06, 20:15
                  Rekrut Mandelsztam w carskiej Rosji zostaje wysłany front. Po dopełznięciu na
                  swoje stanowisko w okopach uprzejmie zapytuje towarzyszy broni:
                  -dzień dobry moi panowie, jak stąd możnaby się do niewoli dostać?
                  • Gość: ewa Re: Humor zydowski IP: *.d4.club-internet.fr 17.06.06, 23:32
                    -Icek, widzialam wczoraj twoja zone w lasku
                    jak sie piescila z Moskiem.
                    - Eeeee taki las, dwa drzewa na krzyz!
                    Do harthausena-wielkie dzieki za zabawianie nas
                    kultura zydowska. Wszystkie dowcipy sa znakomite
                    i znamienne:-)
                    • harthausen Re: Humor zydowski 18.06.06, 20:18
                      okopy carskie ostrzeliwane przez Niemców, granat pada blisko miejsca, gdzie
                      krył się Mandelsztam.
                      - "przeklęte Szwaby!"- wrzeszczy, " to wy nie widzicie, że tu są ludzie??"
                      #####################################
                      Komisja poborowa , Niemcy za Wilusia.
                      Itzig do lekarzy:
                      - jestem niezdatny z powodu krótkowidztwa.
                      Lekarz nieufnie:
                      - chyba pan kłamie.
                      - no co pan? Zresztą mogę to łatwo udowodnić: widzi pan doktor tę muchę na
                      ścianie? No , a JA jej nie widzę.

                      do ewy: dzięki za dzięki, jeszcze ich trochę jest. Największy problem mam w
                      wyborem, nigdy nie jestem do końca przekonany , że każdy jest śmieszny dla
                      polskiego poczucia humoru ;-)
                      • harthausen Re: Humor zydowski 19.06.06, 20:30
                        Sierżant:
                        - po co żołnierz ma karabin?
                        Rekrut Lemberger:
                        - aby , Boże uchowaj, strzelać.
                        • harthausen Re: Humor zydowski 20.06.06, 18:56
                          Batiuszka car wizytuje oddziały na pierwszej linii frontu. Chcąc sprawdzić
                          fachowość żołnierską zadaje pytanie do żołnierzy odzdziału:
                          -jeśli twój dowódca wyda rozkaz, byś mnie zastrzelił, co zrobisz?
                          -zastrzelę, ojczulku.
                          -mnie, cara , byś zastrzelił?
                          Żołnierz po chwili zastanowienia:
                          -tak, rozkaz jest rozkazem.
                          Car pyta następnych żołnierzy i otrzymuje taką samą odpowiedź dobrze świadczącą
                          o ich dyscyplinie. Nie do końca tym zachwycony pyta o to samo szeregowca Kohna.
                          -Ja bym nie zastrzelił, Wasza Wysokość.
                          -a czemu?
                          - bo w naszej dywizji jest stale taki bajzel, że znowu nam tu amunicji nie
                          dowieźli.

                          ###################################
                          Inna wersja odpowiedzi szeregowca Kohna:
                          - bo nie mam karabinu, gram w polowej orkiestrze
                          • harthausen Re: Humor zydowski 21.06.06, 19:43
                            Itzig wyróżnił się w carskiej armii. Mógł wybrać jako nagrodę :albo order
                            św.Jerzego albo sto rubli.
                            Itzig zastanawia się: a ile taki order jest wart?
                            - głupie pytanie, najwyżej rubla. On jest wyrazem uznania i czci.
                            - aha, rozumiem, no to dajcie mi order i 99 rubli.
    • mister1 Re: Humor zydowski 22.06.06, 15:43
      Adwokat w żaden sposób nie może dogadać się z klientem.
      - Więc oszukał pan swojego wspólnika?
      - Ja panie mecenasie oszukałem swojego wspólnika?
      - No, dobrze. A czy sfałszował pan jego podpis?
      - Panie mecenasie, ja sfałszowałem jego podpis???
      Rozgniewany prawnik , mówi wreszcie:
      - Panie Zelig, to jest okropny żydowski zwyczaj na wszystko odpowiadać
      pytaniami...
      - Tak pan mecenas sądzi?...
      • harthausen Re: Humor zydowski 22.06.06, 19:43
        Młody Karfunkel chciałby bardzo nie dać sie zaciągnąć do służby wojskowej w
        armii cara. Lekarz wojskowy przypadkowo też pochodzi od narodu wybranego.
        - jestem gruźlikiem.
        - generał Borosiłow też choruje na gruźlicę i nic sobie z tego nie robi.
        - nie widzę na jedno oko
        - generał Iwanow ma tylko jedno oko po jakiejś bitwie, i to mu służbie nie
        przeszkadza.
        - jestem też idiotą
        - to by panu odpowiadało, z tak błahego powodu być zwolnionym ze służby. Carowi
        jakoś nie przychodzi do głowy rezygnacja.
        #####################################
        ostatni żart jakoś podejrzanie łatwo łączy mi się z obecną postawą
        najwyższych dostojników Polskiego Związku Piłki Nożnej po popisach naszych
        orłów na mistrzowstwach w Niemczech
        • harthausen Re: Humor zydowski 23.06.06, 19:25
          Podczas pierwszej wojny światowej dwóch ukraińskich Żydów dyskutuje o
          samolotach bojowych. Pierwszy zastanawia się:
          - jak można z ziemi rozpoznać, czy to rosyjski samolot czy wroga?
          - ach , to bardzo łatwe - poucza go drugi, - jeśli samolot lata, to jest na
          pewno niemiecki.
          • harthausen Re: Humor zydowski 24.06.06, 20:17
            wzięty do niewoli na froncie wschodnim niemiecki żołnierz opowiada
            rozumiejącemu go strażnikowi Kohnowi:
            - nasz cesarz Wilhelm jest wspaniałym dowódcą. Wizytuje front co tydzień.
            - nasz car jeszcze lepszy. Kroku nie musi robić, a front z każdym tygodniem sam
            się do niego przybliża.
            • harthausen Re: Humor zydowski 25.06.06, 21:17
              w pierwszych latach po czerwonej rewolucji reżim bolszewicki usiłował jakoś
              poradzić sobie z antysemityzmem. Pewien sierżant , który służbę zaczął jeszcze
              w carskim wojsku stawia do pionu opornego na żwawe szkolenie wojskowe
              szeregowca Mandelsztama, wrzeszcząc:
              - towarzyszu Żydzie, kiedyś Saujud****, prosto stać!!!!

              **** Saujud - tego ze względu na polityczną poprawność wolę nie tłumaczyć ;-)
              • harthausen Re: Humor zydowski 26.06.06, 22:07
                Wysocy dygnitarze wojskowi jednego z zaprzyjaźnionych mocarstw zapragnęli
                obejrzeć stopień wyszkolenia wojskowego młodej, niedawno utworzonej izraelskiej
                armii. Oficer izraelski zaprasza ich na plac ćwiczeń, gdzie żołnierze wygodnie
                leżą lub siedzą sobie na trawie.
                Oficer powiedział coś półgłosem do najbliższego z nich i czeka.
                Wśród żołnierzy zaczeło się poruszenie.
                - co się dzieje? chciałby wiedzieć jeden z wizytujących gości
                - wydałem rozkaz aby zrobić zbiórkę w rzędzie i według wzrostu.
                - ale coś takiego zarządza się głośno i energicznie!
                - A po co? Widzicie panowie przecież, już oni sobie sami jakoś tę komendę
                przekazali.
                • harthausen Re: Humor zydowski 27.06.06, 18:42
                  Z tablicy ogłoszeń w koszarach izraelskiej armii:
                  Do panów żołnierzy!
                  Zwraca się uwagę , że podczas manewrów zabronione jest dawanie dobrych rad
                  panom oficerom.
                  • harthausen Re: Humor zydowski 28.06.06, 22:25
                    Izraelski rekrut na ichnim WKU wyraża marzenie służby w marynarce.
                    - czemu nie? odpowiada oficer z komisji, a umie pan pływać?
                    - no i masz - zwraca się potencjalny militarny wilk morski do towarzyszącego
                    kolegi - okrętów to oni też nie mają?
                    • harthausen Re: Humor zydowski 29.06.06, 19:57
                      najpierw objaśnienie pewnego głęboko zakorzenionego w mniej wykształconych
                      warstwach wierzenia (niestety to trochę spali wymowę zdarzenia).
                      Ale bez wiedzy o tym opowiedziana niżej historyjka jest niezrozumiała.

                      Tak jak wśród chrześcian głęboko zakorzeniona jest wiara w cudowną pomoc św.
                      Antoniego w znajdowaniu rzeczy prawie beznadziejnie zagubionych (przynajmniej
                      wśród wszystkich pań mojej rodziny), tak w narodzie żydowskim mocna jest wiara
                      w zbawczą moc modlitwy Teilihim.
                      Modlitwa ta jest skuteczna na złą pogodę, brak albo niechcianą ciążę,
                      zawistnego sąsiada, brak mleczności u krów ......tj, na wszystko.
                      Wiara ta denerwuje bardziej wykształconych w Torze Żydów, jako błędne, magiczne
                      rozumienie prawd Księgi. (to tak w największym skrócie).
                      #################################
                      Wojna izraelsko-arabska w drugiej połowie lat czterdziestych. Oblężenie
                      Jerozolimy. Izraelczycy mieli dużo trudności w organizowaniu broni ze strony
                      rządzących tam jeszcze Anglików, którzy zgodnie ze starą zasadą divide et
                      impera głośno wyrażali poparcie dla dążeń Izraelczyków do własnego państwa a po
                      cichu popierali Arabów.
                      Cudem zorganizowany w tych warunkach karabin maszynowy ustawiony na stanowisku
                      i wycelowany w pozycje arabskie.
                      I jak tu teraz sprawdzić, czy to ustrojstwo w ogóle działa? Czy im się do
                      czegoś przyda? Jak przestrzelać?
                      Dowódca stanowiska nie wytrzymuje ciśnienia odpowiedzialności, każe ściągnąć
                      niepewną broń ze stanowiska ze słowami:
                      - nie ma co liczyć na cuda. Zmówny lepiej Telihim.
                      • tut_ets Re: Humor zydowski 17.07.06, 18:21
                        Mala pomylka. Po pierwsz pisze sie "Tehilim" i sa to PSALMY, ktore (po drugie)
                        w przecuiwienstwie do KK recytowane sa wszedzie - w synagodze, w autobusie, w
                        pracy, w razie neibezpieczenstwa - jako modlitwa...
                        • harthausen Re: Humor zydowski 17.07.06, 18:44
                          zgadza się, w tekście oryginalnym było "Tehillim" , dzięki za poprawkę,
                          niedokładnie przeczytałem źródło, i tak błąd poszedł w świat.
                          A że to psalmy, możliwe, tak dokładnie wszystkich szczegółów nikt nie zna, a
                          już na pewno nie ja.
                          ###############################
                          a teraz przerobione nieco z rzeczywistości berlińskiej międzywojennej na
                          współczesne polskie:
                          - ależ ma pan prześliczne te dwa jamniczki. I oba takie podobne, ja to bym je
                          nazwał Kastor i Polluks.
                          - ja je nazywam Ruch i Żabka, bo robią interes na każdym rogu naszego miasta
                          • harthausen Re: Humor zydowski 18.07.06, 21:40
                            Stary Sauerteig, renowany hurtownik win leży na łożu śmierci. Pełni szacunku
                            synowie stoją kręgiem wokół łoża. Umierający z wysiłkiem przekazuje swoje
                            ostatnie rady i doświadczenia. Na koniec szepce, juz prawie bez sił:
                            - poza tym oto, co jeszcze chciałbym wam zdradzić: wino można również robić z
                            winogron.
    • onufry_na_wyjezdzie Re: Humor zydowski 30.06.06, 11:13
      Autentyczna historia z polskiego parlamentu miedzywojennego.

      Wsrod poslow byli zarowno ortodoksyjni Zydzi, jak i tacy,
      ktorzy przeszli na katolicyzm. Raz w ferworze ostrych polemik
      pewien ortodiksyjny Zyd-posel zawolal do posla Zyda, obecnie katolika:

      "Najgorszy interes robimy na przechrztach!".
      • harthausen Re: Humor zydowski 30.06.06, 20:56
        polecam oglądanie na kanale TV VOX właśnie nadawanego filmu o konferencji w
        Wansee o "ostatecznym rozwiązaniu".
        My Polacy mieliśmy być jako pierwsi w kolejce ze Słowian po Żydach i Cyganach.
        A z drugiej strony Rosja z Archipelagiem Gułag.
        Na dzisiaj nie mam ochoty na dowcipy.
        • harthausen Re: Humor zydowski 01.07.06, 16:28
          Z przebywającego w miasteczku cyrku uciekł niedźwiedź. Ogólne poruszenie.
          Policja ogłasza, że każdy ma prawo groźne zwierzę zastrzelić.
          Jankel Weinberg zaczyna w pośpiechu pakować cały swój przenośny dobytek i
          szykować sie do ucieczki.
          - a czemuż to chcesz uciekać? - pytają go znajomi
          - boję się, wszyscy są podgorączkowani, mogą i do mnie strzelić. A spróbujcie
          po fakcie chodzić i udowadniać, że z was żadne misie.

          ###################################

          Podobny w wymowie kawał chodził po Polsce Ludowej jeszcze:
          Sędziowie , prokuratorzy i milicjanci z jakiegoś miasteczka wybrali się na
          polowanie. Pod koniec zabawy wszyscy przynoszą w pobliże leśniczówki zdobyte
          łupy. Sędziowie natłukli ptactwa wodnego (he, he), prokuratorzy jakiegoś liska.
          Wrócili i milicjanci, wloką ze sobą skutego zajączka i pałują go.
          - no ładny ten zając- ironicznie chwalą wcześniej przybyli - ale czemu go tak
          tłuczecie?
          - bo nie chce zeznać , że jest niedźwiedziem.
          • harthausen Re: Humor zydowski 02.07.06, 21:38
            U Josele Feierberga pojawił się policjant, aby zainkasować od niego podatek
            pogłówny w wysokości jednego rubla. Zdarzenie to było dla dobrego Josele
            niezrozumiałe, udał się więc do melameda (nauczyciel dzieci, ktoś niżej od
            rabina, ten wpajał Żydom podstawy wiary), człowieka wykształconego, by ten
            problem z nim dogłębnie omówić.
            - a skądże mnie car wogóle zna, że wie , żeby do mnie kogoś po tak nędzny
            podatek posłać?
            - to proste. Przecież był w okolicy na manewrach w tamtym roku, musiał
            usłyszeć, jak wołał cię ktoś po imieniu , no to musiał zapamiętać.
            - ale dlaczego potrzebuje on ode mnie rubla, tak mizerną sumę, on, najbogatszy
            człowiek w Rosji?
            - tak naprawdę to on tego rubla nie potrzebuje. On tylko się z niego cieszy,
            tak jak dobry pan Bóg cieszy się, gdy się modlimy.
            - A czy opłaca mu się po tego rubelka wysyłać kogoś z Petersburga do Kowna?
            - to mądry człowiek, tak to on na pewno nie zrobił. Usłyszał tylko, że jeden
            taki z policji kończy jakiś kurs w Petersburga i wraca do Kowna. Wtedy wezwał
            on go do siebie, i mówi, weź zajrzyj do Josele, niech ci zapłaci rubla podatku,
            żeby Josele wiedział, że ja o nim pamiętam.
            • harthausen Re: Humor zydowski 03.07.06, 20:14
              załatwienie sobie stałego paszportu umożliwiającego podróże po Rosji i za
              granicę było dla Żydów bardzo utrudnione. Pan Rabinowicz był podpadnięty u
              władzy i żadnego sposobu załatwienia sobie w miarę legalnie (tzn. prawdziwego
              paszportu od skorumpowanego urzędnika) nie miał. A że w interesach podróżować
              musiał, to korzystał z dokumentów fałszywych.
              W pociągu przed granicą urzędnik graniczny zebrał od konduktora paszporty
              wszystkich pasażerów i każdemu podróżnemu oddawał pytając o nazwisko i
              wyjaśniając przy okazji nasuwające się wątpliwości. I panu Rabinowiczowi
              zaczęło się na przemian zimno i gorąco: kompletnie nie wbił sobie do głowy, pod
              jakim nazwiskiem podróżuje tym razem.
              Gdy przyszła na niego kolej, zaczął słowami: no, na pewno nie nazywam się
              Rabinowicz.
    • mister1 Re: Humor zydowski 04.07.06, 00:06
      - Dlaczego mąż powinien żywić żonę, a nie przeciwnie?
      - Za to, że raz jeden Ewa próbowała nakarmić swego męża, dotąd cały ród męski
      ciężko pracuje.



      • harthausen Re: Humor zydowski 06.07.06, 22:33
        W starej Rosji Żydom wolno było przebywać tylko w niektórych miastach i
        guberniach. Jeśli policja dopadła Żyda przebywającego bez zezwolenia w
        zabronionym obszarze, o , to oznaczało dla niego duże kłopoty. W takiej
        sytuacji rozsądny członek narodu wybranego spotkania z policją unikał jak mógł.

        Dwaj Żydzi idą sobie ulicą, a tu naprzeciwko widzą zbliżający się patrol
        policji.
        - wiesz co, mówi jeden do drugiego, ty masz ważne zezwolenie. Uciekaj stąd ,
        policjanci pobiegną za tobą a ja się w międzyczasie gdzieś schowam.
        Ten nie dał się długo prosić , dał w długą, a po jakimś okresie pozwolił się
        dopaść.
        Okazuje na żądanie ważny dokument, policjanci zdyszani pytają, czemuż to wiał
        przed nimi.
        -Ja nie uciekałem, lekarz zalecił mi dla zdrowia urozmaicać spacer truchtem, to
        poprawia pracę mego skołatanego serca.
        - Ale przecież widział pan, jak za panem biegniemy, czemu pan się nie zatrzymał?
        - byłem przekonany , że od swoich lekarzy dostaliście takie samo zalecenie.
        • harthausen Re: Humor zydowski 07.07.06, 20:29
          W miastach carskiej Rosji, gdzie przebywanie Żydów było zabronione, władze
          pozostawiły furteczkę: rzemieślników takie ograniczenia nie dotyczyły.

          W takim właśnie mieście przedstawiciele prawa nakryli Itziga, który nie miał
          odpowiedniego paszportu.
          - ale ja jestem rzemieślnikiem, broni się nasz Itzig.
          - a jakiż to jest twój fach?
          - jestem producentem win, mieszam rodzynki z wodą.
          - głupoty gadasz chłopie, tak to i ja potrafię.
          - no widzi pan, panie posterunkowy, dlatego panu też wolno tutaj przebywać.
          • harthausen Re: Humor zydowski 08.07.06, 20:30
            Niektóre modlitwy żydowskie mogły odbywać się w większej, dokładnie określonej
            liczbie osób. Gminę żydowską tworzy minimum 10 mężczyzn ,tę liczbę zwano
            Minian, i w takiej to minimalnej ilości osób można się było modlić w
            synagodze. Było ogólnie przyjętym zwyczajem płacenie biednym Żydom, często z
            innych miejscowości za udział w modlitwach, aby dopełnić obowiązku liczby
            Minian.
            To tak w największym skrócie.

            ##########################################

            Biedny Mosze został zatrzymany przez policję w miasteczku w carskiej Rosji,
            gdzie pobyt Żydów był ściśle reglamentowany. A nasz Mosze takiego pozwolenia
            nie miał.
            - jaki ty masz zawód , pyta przesłuchujący policjant
            - jestem minianista *
            - a cóż to takiego?
            - no, jeśli jest 9 mężczyzn, i ja do tego doszlusuję, to jest 10 mężczyzn.
            - a cóż w tym dziwnego, jeśli ja dołączę do 9 mężczyzn to też będzie nas 10 -
            docieka dalej policjant.
            - no nie, cieszy się Mosze, to pan posterunkowy też jest Żydem?

            *- to spolszczenie niekoniecznie jest udane, ale prawidłowego nie znam.
            • harthausen Re: Humor zydowski 09.07.06, 15:38
              w wiosce żydowskiej na Ukrainie zaczęły chodzić pogłoski o zbliżającym się
              pogromie. Ponieważ Kozacy oprócz zabijania również gwałcili, zaczęto
              pieczołowiecie ukrywać mieszkające tam dziewczęta. W taką jedną kryjówkę
              usiłuje się wcisnąć starsza wiekiem matrona.
              - ależ babciu, dziwią się zadziwione młódki, toż ty nie masz się czego obawiać.
              - co? starsza pani wyraźnie obrażona - przecież są też starzy Kozacy !
              • harthausen Re: Humor zydowski 10.07.06, 20:41
                rozchodzą się pogłoski o nadchodząceh branki do wojska na Ukrainie.
                Kawalerka żydowska chowa się przed przyjazdem komisji rekrutacyjnej do lasu.
                Razem z nimi schował się borze dziadek niektórych z nich.
                - czegóż ty się obawiasz, pytają wnuki, toż ciebe w armii car nie potrzebuje.
                - a myślicie, że w wojsku już generałów nie potrzeba?
                • harthausen Re: Humor zydowski 11.07.06, 18:45
                  Gubernator carski w Grodnie był zapiekłym antysemitą. Gdy awansował na
                  szczególnie odpowiedzialne a jednocześnie zaszczytne stanowisko w Petersburgu
                  to najserdeczniejsze powinszowania otrzymał od grodzieńskiej gminy żydowskiej.
                  - mnie nie zwiedziecie, chytrusy- powiedział do najważniejszego z ich
                  przedstawicieli- ja dobrze wiem, jak mnie nienawidzicie.
                  - ależ Wasza Ekscelencjo, odpowiada on- pan nawet nie wie, jak my tu się ze
                  szczęścia nie posiadamy , że pana tak daleko od nas wysłali.

                  ***********************************************

                  A może ten poniżej ktoś zgrabnie przetłumaczy, bo mnie on w oryginale śmieszy,
                  ale jak go zacznę tłumaczyć słowami "dookoła" to oczywiście go spalę ;-)

                  Der Zar reitet vorbei.
                  << Hurra !!!!>>, kraechzt eine kranke Judin, << er soll so Kraft haben zum
                  Leben wie ich zum Schreien ! Hurra !!! >>
                  • harthausen Re: Humor zydowski 12.07.06, 19:08
                    Rosyjski arystokrata dał swemu dzierżawcy , Itzigowi Rabinowiczowi polecenie
                    nauczyć psa mówić, pod groźbą kary śmierci w razie nie wywiązania się z zadania.
                    Gdy opowiedział o sprawie swej żonie, ta zalała sie łzami.
                    - wielkie nieba, prędzej ty zaczniesz szczekać niż pies mówić, jesteśmy
                    zgubieni.
                    - nie bój się tak bardzo. Dostałem dziesięcioletni termin, a to dużo czasu. W
                    międzyczasie może zdechnąć pies, może się panu zejść z tego świata, a nawet ,
                    jak Bóg wspomoże i ja mogę umrzeć.
                    • harthausen Re: Humor zydowski 13.07.06, 22:36
                      Ta sama carska Rosja ale już u innego rosyjskiego księcia, któremu wpadło do
                      głowy zrobić zawody międy popem a rabinem na wzajemne zadawanie sobie zagadek.
                      Kto pierwszy nie odpowie na pytanie konkurenta ten da głowę, a wynik zawodów
                      będzie świadczył o wyższości religii wygranego.
                      Rabin nie miał najmniejsze ochoty ryzykować życiem w takiej rosyjskiej
                      ruletce, ale zgłosił się na jego miejsce niepiśmienny wożnica dorożki wożący
                      go. Widząc tak mizerną konkurencję pop przystąpił do konkursu bez wahania.
                      Furman , jako jedyny warunek występu w batalii podał możliwość zadania pytania
                      jako pierwszy.
                      - co oznacza "eineni jodea"? (hebr.: nie wiem)
                      - nie wiem - odpowiada pop, dobry hebraista i oczywiście po zawodach , bo
                      książę interpretuje odpowiedź jako przyznanie się do niewiedzy.

                      Wieczorem Żydzi w miasteczku podziwiają spryt i geniusz niemal furmana w
                      knajpie.
                      - jak żeś ty to wymyślił?
                      - nic nie wymyślałem. Przed laty zapytałem naszego rabina , co to "eineni
                      jodea" oznacza, a on nie wiedział. No to pomyślałem, że jeśli tego nie wie
                      najmędrszy z nas, to skąd mógłby to goj wiedzieć?
                      • harthausen Re: Humor zydowski 14.07.06, 19:28
                        wśród Żydów rosyjskich panował przesąd, przejęty najprawdopodobniej od
                        tamtejszego chłopstwa , że spotkanie kogoś , kto niesie pełne wiadra, przynosi
                        szczęście. Oczywiście pełne wiadra u kogoś spotkanego oznaczały naturalnie
                        nadchodzące nieuchronne szczęście.

                        ######################################

                        podczas przemarszu wojsk napoleońskich przez rosyjską wieś Szlomo wraca do domu
                        z pustymi wiadrami, mimo,że po wodę do studni wyszedł.
                        - napoleońskie wojska przechodziły główną ulicą naszej wioski, i pomyślałem, że
                        byłoby nieładnie, gdybym im, wrogom, szczęście pełnymi wiadrami przynosił.
                        Dlatego wylałem wodę na ziemię.
                        - Szlomo, mój Szlomo - surowo odpowiedziała żona - a co tobie do łba strzeliło
                        mieszać się w cesarskie kłótnie?
                        • harthausen Re: Humor zydowski 15.07.06, 18:47
                          tak to jest, jak się coś w pośpiechu robi i nie sprawdzi, w poprzednim wicu
                          puste wiadra oznaczały naturalnie nieszczęście, sorry.
                          #######################################

                          W Warszawie za czasów carskich było prawo zabraniające Żydom korzystanie z
                          parków, jeśli byli ubrani w strój jednoznacznie wskazujący na narodowość, tj.
                          chałat, jarmułka itp. Żydzi ironicznie tłumaczyli pochodzenie tego zakazu z
                          tradycji biblijnej:
                          Adam był Żydem, inaczej nigdy by nie został z parku Eden wypędzony. A Biblii
                          nie do końca dokładnie przekazano opis jego stroju. Gdyby był okryty tylko
                          listkiem figowym to jakim cudem mógłby Archanioł rozpoznać w nim Żyda?
                          Albo był nago , albo w chałacie.
                          • harthausen Re: Humor zydowski 16.07.06, 21:23
                            Żydowskie świątynie w diasporze nie były finansowane z państwowych środków, w
                            związku z tym członkowie gminy musieli podejmować najrozmaitsze inicjatywy, by
                            zapewnić dopływ środków (ale mi się to wytłumaczenie udało, jakbym komunikat
                            rządowy czytał :-)))))
                            między innymi bogatsi Żydzi płacili za prawo czytania tekstów Tory w czasie
                            nabożeństwa.
                            ##################################33

                            Prusy Wilusia. Baron Sparwitz spaceruje znudzony po mieście, słyszy szum
                            modlitwy z synagogi, zaciekawiony wchodzi do środka.
                            I słyszy dochodzący z zaplecza głos:
                            - Kohn, dwadzieścia marek !
                            bez chwili zastanowienia baron woła:
                            - sto marek!
                            W synagodze zapada cisza. Jeden ze znajdujących sie w pobliżu Prusaka Żydów
                            szepcze do niego:
                            - ależ panie baronie, pan chyba nie wie, gdzie się znajduje?
                            - tego ja wcale nie muszę wiedzieć. Mnie wystarczy , że jedno wiem na pewno:
                            jak Kohn za coś daje dwadzieścia , to na pewno jest to co najmniej stówę warte!
        • Gość: titta Re: Humor zydowski IP: *.botany.gu.se 02.08.06, 19:53
          To idzie tak:
          (Wstep mniej wiecej taki sam)
          Dwuch Zydow, z ktorych jeden mial pozwolenie, a drugi nie, zobaczylo
          zblizajacego sie stojkowego. Na to Zyd z pozwoleniem, rzucil sie biegiem w
          przeciwna strona, za nom ruszyl stojkowy, a Zyd bez pozwolenia spokojnie sie
          wymknal.
          Po jakims czasie Zyd z pozwoleniem dal sie dogonic. Uradowany stojkowy:
          -Zydzie! Masz pozwolenie, a?
          -Mam - spokojnie odparl zapytany.
          -To czemu biegniesz?
          -Mnie lekarz kazal duzo sie ruszac.
          -A dlaczego sie nie zaczymales widzac, ze ja biegne za toba?
          -Myslalem, ze pan sie leczy u tego samego lekarza.
          • harthausen Re: Humor zydowski 02.08.06, 20:32
            Handlarz koni wepchnął niedoświadczonemu klientowi kulejącego konia. Jak się
            biedak zorientował, to wielki lament zaczął robić. Ludzie z jarmarku przyszli z
            pomocą nieszczęśnikowi i zmusili cwanego sprzedawcę do unieważnienia transakcji.
            - taki jest ten świat, westchnął gorzko po fakcie sprzedawca. O jedną nogę
            konia, z którą nie do końca było w porządku to wrzeszczeli wszyscy. Ale o tym,
            że trzy nogi są zdrowiuśkie to nikt się nie zająknął.
            • harthausen Re: Humor zydowski 03.08.06, 19:18
              Po pierwszej wojnie światowej Szlomo odziedził coś niecoś i chciałby na tym sie
              wzbogacić. Udaje się więc do doświadczonego spekulanta o radę, czy warto
              polskie marki kupić.
              - nie, ta waluta poleci w dół.
              Szlomo pomimo rady kupuje, i oczywiście dość szybko traci, bo w Polsce
              hiperinflacja ruszyła.
              - a może rumuńskie leje kupić?
              - nie, leje też polecą.
              Szlomo kupuje, i znowu traci.
              - a co teraz powinienem zrobić? - znowu pyta fachowca
              - pocałuj mnie w pępek?
              - w pępek?
              - wszyskto robisz mój Szlomo odwrotnie niż ci radzę. Jak znowu uczynisz po
              swojemu, uczynisz dobrze.
              • harthausen Re: Humor zydowski 04.08.06, 20:32
                - to cygaro, które u pana kupiłem to naprawdę wyjątkowo podłej jakości jest, by
                ordynarniej się nie wyrazić, każdemu znajomemu będę doradzał trzymanie się od
                pana trafiki z daleka!
                Sprzedawca , melancholijnie:
                - cóż mogę panu na to powiedzieć, ponad to że jest pan szczęściarzem. Pan ma
                tylko jedno takie cygaro, a ja cały kiosk.
                • harthausen Re: Humor zydowski 05.08.06, 15:17
                  poranek w sklepie, pracownik zagaduje szefa:
                  - wygląda na to , że dzisiaj bedziemy mieli burzę.
                  - co znaczy "będziemy mieli"? A co to, to my już wspólnicy?

                  ################################################

                  Ruben Lubliner hat im Heringsgeschaeft seine letzte Groschen verloren. Nun
                  treibt er weinend nach Hause. An einer Wegkreuzung stoesst er auf ein
                  Krucifix. Da entlock er Schmerzensmiene des Gekreuzigen den mitleidigen Ausruf:
                  << Hast du auch mit den Fischern zu tun, oder?>>
                  • tut_ets Re: Humor zydowski 06.08.06, 10:15
                    > << Hast du auch mit den Fischern zu tun, oder?>>

                    Dobre!! :))
                    • harthausen Re: Humor zydowski 08.08.06, 19:35
                      Przy kupnie scyzoryka na targu chłop dokonuje trzech prób.
                      Najpierw bada, czy scyzoryk przetnie w powietrzu pióro ptaka. Jeśli nie
                      przetnie, to odkłada scyzoryk na ladę.
                      Jeśli przetnie, to sprawdza, czy przy uderzeniu ostrza o krzemień lecą iskry.
                      Jeśli nie lecą , odkłada scyzoryk na ladę.
                      Jeśli lecą, to robi trzecią próbą: czy uda się niepostrzeżenie ukryć scyzoryk
                      pod kurtką. Jeśli się nie uda, no to odkłada go na ladę.
                      • harthausen Re: Humor zydowski 09.08.06, 19:13
                        -popatrz Jankiel , tego człowieka postawiłem w swoim czasie na nogi....
                        -co ty nie powiesz, nie wiedziałem, że z ciebie taki dobroczyńca.
                        -wcześniej, zanim razem zaczęliśmy interesy robić jeździł własną bryczką.
    • mister1 Re: Humor zydowski 19.07.06, 08:29
      Icuś, kumie Mój syn pije, klnie i za babami się ogląda. Co dalej z nim bedzie ?
      uważaj - rzecze Icek - jeszcze zostanie katolickim ksiedzem.
      • harthausen Re: Humor zydowski 19.07.06, 20:52
        do miasteczka przybył nieznany nikomu Żyd i oznajmił, że jest linoskoczkiem i
        będzie tańczył na linie rozciągniętej między dachami kościoła i synagogi.
        Skasował od ciekawej publiki po dziesięć kopiejek za możliwość oglądania.
        Po południu, o wyznaczonym czasie zebrała się na placu targowym masa ludzi.
        Lina na placem rozciągnięta, na dachu synagogi obok zamocowanej liny pojawia
        się nasz główny aktor wieczoru, ludziska wstrzymują oddech.
        I odzywa się on w te słowa do wszystkich:
        - jeszcze nigdy w swoim życiu nie chodziłem na linie. Raczej tego nie umiem. A
        teraz sami pomyślcie. Jeśli ktoś z was uważa, że jego 10 kopiejek warte jest
        mojego życia, no to spróbuję.
        • harthausen Re: Humor zydowski 20.07.06, 19:43
          - to straszne! Każdego dnia dokładam do interesu. Sam nie wiem, jak długo tak
          jeszcze uciągnę.
          - wielkie nieba, to z czegoż ty żyjesz?
          - no, przecież w sobotę i niedzielę nieczynne.
          • harthausen Re: Humor zydowski 21.07.06, 21:41
            - już od roku mój mały interes przynosi same straty. Sam jestem ciekawy,jak
            długo jeszcze uciągnę.
            - a nie możesz go po prostu zwinąć?
            - tak? A z czego wtedy będę żył?
            • harthausen Re: Humor zydowski 23.07.06, 21:18
              Posiadacze eleganckich warszawskich ekskluzywnych sklepów z, jakbyśmy to
              dzisiaj powiedzieli topową modą dobrze wiedzieli, że ich branża mimo pozorów
              dostatku ma swoje ograniczenia:
              - z dochodów naszych geszeftów możemy żyć w luksusie, nasi synowie mogą
              studiować, a córki można dobrze wydać za mąż. Możemy wysyłać nasze żony cztery
              razy w roku do luksusowych kurortów. Na to nasze dochody jeszcze wystarczają.
              I to koniec. Bo już na zapłacenie byle jakiego weksla , nie, na to już nas nie
              stać.
              • harthausen Re: Humor zydowski 24.07.06, 18:47
                -powinien pan wykupić sobie ubezpieczenie od wypadku
                -a po cóż to ?
                -nawet pan sobie nie wyobraża, jakie to rozliczne korzyści takie ubezpieczenie
                daje. Wyobraź pan sobie, łamiesz pan sobie nogę: ubezpieczenie wypłaca panu
                natychmiast tysiąc rubli. Albo łamiesz pan sobie rękę i nawet dwa tysiące
                rubelków pan dostajesz. A jeśli już łamiesz pan sobie jednocześnie i nogę i
                rękę, nie , takim szczęściem to mógłby dobry Pan Bóg każdego prawowiernego Żyda
                obdarować.
                • harthausen Re: Humor zydowski 25.07.06, 20:13
                  Hurtownia zakupiła tysiąc płaszczy przeciwdeszczowych i należałoby je teraz jak
                  najszybciej wypchnąć na rynek. Szef wysyła jednego z pracowników na prowincję
                  i instruuje go:
                  - właściwie powinienem dostać za każdy płaszcz po piętnaście rubelków. Ale jak
                  się trafi większy odbiorca, to można cenę na dwanaście opuścić. Ale niżej w
                  żadnym wypadku! Nie potrzebuję strat w interesie.
                  Sprzedawca wyrusza. Po dwóch dniach w biurze telegram od niego: jest klient na
                  sto pięćdziesiąt sztuk , ale wyżej niż jedenaście nie da.
                  - Sprzedawać- błyskawiczna odpowiedź szefa.
                  Następny telegram: klient na dwieście pięćdziesiąt. Ale daje tylko dziesieć
                  rubelków.
                  - Sprzedawać.
                  Następny telegram: sześćset sztuk ma klienta, całośc dostawy opchnięta. Ale ten
                  klient daje tylko siedem.
                  - Sprzedawać.
                  Przez dłuższy czas żadnego znaku życia od sprzedawcy. Zamiast wracać z
                  prowincji jakby pod ziemię się zapadł. Szef zaczął się poważnie o dobrego
                  pracownika niepokoić, i jak sie okazało, słusznie.
                  Po dłuższym okresie czasu przyszedł do biura telegram z jakiegoś hotelu, że,
                  jakbyśmy go dziś nazwali Przedstawiciel Handlowy leży tam umierający. Przejęty
                  szef natychmiast tam wyrusza. Dotarł do wiernego pracownika praktycznie na
                  ostatnie tchnienie, i pyta go: co mógłbym dla ciebie zrobić?
                  Ten głeboko nabrał powietrza i szepcze:
                  - tylko jednego chciałbym się przed śmiercią dowiedzieć. Niech pan mi, na
                  miłośc boską zdradzi, za ile naprawdę kupił pan te płaszcze?
                  • tut_ets Re: Humor zydowski 26.07.06, 07:57
                    tutaj nie kumam pointy...
                    • harthausen Re: Humor zydowski 26.07.06, 19:34
                      przy dwóch tysiącach płaszczy może byłoby bardziej zrozumiałe ;-)

                      ###################################################

                      Icek udał się do bogatego Katzensteina po radę. Odziedziczył mianowicie w
                      spadku dwadzieścia tysięcy rubli, a że do tej pory biedny był jak kościelna
                      mysz, to nie miał żadnego pojęcia o interesach. A ten spadek w jakiś dobry , w
                      miarę pewny geszeft włożyć by chciał.
                      - na początku musisz zdecydować, czy bardziej cenisz sobie dobre jedzenie i
                      picie, czy dobry sen. Od tego zacznij.
                      • harthausen Re: Humor zydowski 27.07.06, 19:32
                        Stary Wormser do swego syna:
                        - nie mogę zrozumieć, jak mogłeś tak szybko zbankrutować. Przecież dopiero co w
                        poprzednim roku żona wniosła ci w posagu pięćdziesiąt tysięcy guldenów.
                        Załóżmy, choć to naprawdę z górką, że na wyposażenie wydałeś pięć tysięcy. No,
                        mogłeś mieć mieć pięć tysięcy długów z poprzedniego sklepu. Na życie mogło
                        pójść przez ten rok góra następne pięć. Ale tak czy tak powinno ci jeszcze
                        zostać dobre trzydzieści pięć tysięcy.
                        Młody Wormser, obrażony:
                        - a co? Może w tym czasie żadnych interesów nie robiłem?
    • mister1 Re: Humor zydowski 28.07.06, 11:01
      Mełamed w chederze pyta dzieci:
      -Po co Pan Bóg stworzył kota?
      Nikt nie wie.
      -Żeby łowił myszy – wyjaśnia mełamed – A psa?
      Tym razem dzieci wiedzą: - Żeby pilnował domu.
      -A owcę?
      Nikt nie wie. Mełamed podpowiada:
      -No, Morycku, a z czego jest zrobiony twój sweterek?
      -Ze starych spodni tatusia.
      • palnick Re: Humor zydowski 29.07.06, 19:13
        Młoda ortodoksyjna para Żydow przygotowuje się do slubu. Poszli do
        rabina, aby zadać mu pare pytań.
        - Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie moga ze soba tańczyc?
        - Tak to prawda - odpowiada Rabin - Z powodów moralnosci kobieta i mężczyzna
        moga tańczyc tylko osobno.
        - Nawet, jesli sa małżeństwem?
        - Tak.
        - A co z seksem?
        - Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
        - A możemy próbowac różnych pozycji?
        - Oczywiscie.
        - Kobieta może być na górze?
        - Jak najbardziej.
        - Możemy to robić na pieska?
        - Jesli lubicie.
        - A na stoaco?
        - Na stojaco kategorycznie nie!
        - Ale Rabbi, czemu na stojaco nie?
        - Bo to może skończyc sie tańcem!
        • tut_ets Re: Humor zydowski 30.07.06, 14:02
          Hahaha!!!!
    • Gość: Demokrata Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 16:29
      Najlepszy kawał ostatnich tygodni: Przed jedną z bożnic w warszawce o godzinie 16.00 w dniu 30.07.2006r zebrał się wiec poparcia Polaków dla Izraela w wojnie z Hezbollachem. Ha, ha, ha ha.
      • harthausen Re: Humor zydowski 01.08.06, 20:00
        Chłop chciałby sobie popić i pożycza w tym celu jednego guldena w pobliskiej
        wiosce żydowskiej. Jako zastaw zażądano od chłopa topora. Zwrot długu na
        wiosnę.
        Gdy chłop chce już sie ze swoim guldenem oddalić, by go uczciwie upłynnić, Żyd
        go jeszcze na chwilę zatrzymał.
        - poczekaj, coś mi przyszło do głowy, na wiosnę może być ci ciężko oddać
        należne za pożyczkę dwa ruble, to może od razu teraz oddasz połowę długu?
        Spodobało się chłopu, połowę długu od ręki uiszcza. Oddala się i włącza po
        drodze myślenie.
        - zadziwiające: nie mam guldena , nie mam topora, drugiego guldena mam do
        oddania, a mimo wszystko wygląda to tak, jakby ten Żyd miał rację.
    • mister1 Re: Humor zydowski 02.08.06, 19:26
      Rabin wywodzi, ˙ze cokolwiek Bóg stworzył, stworzył doskonale.
      Na to garbus: "A mnie? "
      Rabin: "Jak na garbatego to bardzo dobrze"



      Stara Żydówka po raz pierwszy w życiu poszła do ginekologa, który ją zbadał i
      kazał się ubrać.
      Będąc już w drzwiach, odwróciła się i szeptem zapytała:
      - Panie doktorze, czy pańska matka wie, czym się pan zajmuje?
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 20:56
      To bedzie dluzszy post - dla cierpliwych ;-)

      Zwykle w tym watku opowiada sie (czesto wysmienite) dowcipy zydowskie.
      Niech bedzie wieczna chwala mister1'owi i harthausenowi za ich trud
      w tej nielatwej materii!

      Ale "Humor zydowski" jest pojeciem szerszym. Proponuje dzis
      2 cytaty dotyczace tej samej osoby: znakomitego zydowskeigo
      filozofa Barucha Spinozy (1632-1677).

      Skojarzenie tych 2 fragmentow musi przyniesc zastanowienie
      jak rozne moga byc oceny tej samej osoby autorstwa roznych ludzi.
      A po tej chwili zastanowienia przychodzi usmiech, ten madry usmiech
      zydowski kontemplujacy swiat, w ktorym zyjemy...
      To tez jest humor zydowski ;-)))

      Oto pierwszy cytat (tlumaczenie klatwy cherem, jaka na Spinoze rzucili
      rabini 27.07.1656 w synagodze przy Houtgracht w Amsterdamie):

      "Panowie z ma'amad, majac od dawna zwiadomosci o niegodziwych
      pogladach i uczynkach Barucha de Spinozy, usilowali za pomoca
      rozmaitych srodkow i obietnic zawrocic go ze zlej drogi. Nie
      zdolawszy jednak naprawic jego nikczemnych obyczajow, lecz
      przeciwnie, co dzien otrzymujac coraz powazniejsze doniesienia
      o straszliwych herezjach, ktore praktykuje i o ktorych naucza,
      oraz o jego potwornych postepkach, i majac na potwierdzenie
      tego zeznania i swiadectwa wielu wiarygodnych swiadkow, ktorzy zlozyli
      je w przytomnosci rzeczonego Spinozy, doszli do przekonania
      o prawdziwosci zarzutow. Totez po zbadaniu sprawy w obecnosci
      dostojnego chachamim postanowili, za ich zgoda, ze rzeczonego
      Espinoze nalezy wyklac i usunac z ludu Izraela. (...) Przeklety
      bedzie w dzien i w nocy, przeklety bedzie kiedy sie kladzie,
      i przeklety kiedy wstaje (...)"

      Klatwy tej nigdy ze Spinozy nie zdjeto.

      A oto drugi cytat zwiazany z pobytem Spinozy w Lejdzie i Rijnsburgu:

      "Spinoza prowadzil rozmowy w sposob tak ujmujacy i mial porownania
      tak trafne, ze niepostrzezenie wszystkich zjednywal dla swoich pogladow.
      Mowil przekonywujaco, chociaz nie silil sie na sztuczne ugrzecznienie
      ani wytwornosc. Mysli swe przedstawial w sposob tak zrozumialy i tyle
      bylo zdrowego rozsadku w tym co mowil, ze nie bylo czlowieka, ktory by
      sluchajac go nie doznawal zaspokojenia. Te piekne przymioty przyciagaly
      do niego wszystkich ludzi rozumnych a on w kazdej okolicznosci okazywal
      usposobienie zrownowazone i mile. Umysl mial potezny i przenikliwy,
      a usposobienie ujmujace. Potrafil tak doskonale przyprawic drwine,
      ze ludzie najbardziej wrazliwi i najsurowsi znajdywali w tym osobliwy
      urok."

      Czyz nie jest komiczny ten nasz swiat? ;-)))
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 00:05
      No to moze teraz cos krotszego:

      Zapytano kiedys w Ameryce znakomitego zydowskiego skrzypka,
      co trzeba zrobic aby tak grac na skrzypcach. Skrzypek ow
      pomyslal chwile po czym odparl: "Nalezy sie urodzic miedzy
      Sieradzem i Kaliszem."

      • harthausen Re: Humor zydowski 10.08.06, 19:17
        Żona szewca do męża:
        - no, jakżeś ty mógł dać buty klientowi , choć miał mniej pieniędzy niż wartała
        naprawa. Przecież on nigdy już nie przyjdzie, żeby wyrównać.
        - przyjdzie, przyjdzie. Zapakowałem dwa cudze , i to lewe.
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 00:52
      Wczesne lata dwudzieste w Moskwie. Icek zdaje egzamin wstepny na uniwersytet.
      Ostatnie pytanie egzaminu dotyczy swiatopogladu:
      "Jak Boga kocham, jestem ateista" - odpowiada Icek.
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 13:46
      Pozwole sobie znow na mala prowokacje.

      Oto aforyzm wymyslony przez polskiego Zyda - matematyka Profesora Hugona Steihausa:

      "L'antisemitisme est une demonstration erronee d'un vrai theoreme."

      (Antysemityzm jest falszywym dowodem prawdziwego twierdzenia.)


      ;-)))
      • harthausen Re: Humor zydowski 11.08.06, 22:44
        Szef spostrzega swego urzędnika porą przedpołudniową, gdy ten sobie wygodnie u
        fryzjera siedzi.
        - co pan sobie wyobraża? W czasie pracy kazać sobie włosy strzyc?
        - no szefie, toż one mi nie tylko po godzinach rosną.
        #############################################
        Przedstawiciel handlowy do właściciela pensjonatu:
        -jeśli pan zamówi u mnie to czerwone wino, to dostanie pan rabat
        -nie potrzebuję tego wina
        -ale niech pan choć spróbuje
        -mam tego pełną piwnicę
        -to niech pan chociaż powącha z butelki
        -jeszcze jedno słowo na ten temat, i zrzucam pana ze schodów
        -ale to czerwone wi...
        i nasz przedstawiciel handlowy ze schodów sie stoczył.
        Jakiś czas poleżał sobie na dole i dochodził do siebie. Jak już doszedł
        wczołgał się z powrotem przed kontuar.
        -to widzę, że na czerwonym winie interesu nie ubijemy. A jak u pana z białym?

        ###############################################

        Rotschild do kasjera:
        -panie Silbermann, to nie do przyjęcia, że pan sie w pracy dopiero o dziesiątej
        pojawia. Niech pan raczy z łaski swojej brać przykład ze mnie: jestem szefem a
        w pracy jestem już o ósmej.
        -panie baronie. Dla pana to sama przyjemność dowiadywać się już o ósmej, że
        jest pan baronem Rotschildem. Ale dla mnie godzina dziesiąta to i tak grubo za
        wcześnie wiedzieć, że ja to zwykły kasjer.

        ################################################

        -iluż pracowników zatrudnia pan u siebie, panie Goldmann?
        -dziesięciu, a właściwie dziewięciu, bo WC bez przerwy zajęte!

        ###################################################

        Szlomo Szapiro długie lata żył z żebraniny. W końcu mu przejadło. Postanowił
        zostac rozbójnikiem. Toż to musi być sama przyjemność, żądać i wymuszać zamiast
        błagać.
        Spaceruje sobie po lesie z nienaładowanym rewolwerem i napada na pierwszego
        napotkanego Żyda (bo Kozaków czy chłopów napadać to troche zbyt niebezpieczne)
        -pieniądze albo życie - krzyczy
        -niech pan słucha - odpowiada napadnięty- niech pan powie, że jest pan głodny.
        Tu ma pan pięćdziesiąt kopiejek.
        -Pięćdziesiąt kopiejek??? Co pan sobie wyobraża, jestem rozbójnikiem, nie
        żebrakiem!
        ##############################

        poleciało parę hurtem, bo zaraz przerwa urlopowa z kumplami jeszcze z technikum
        z rodzinami nad jeziorem, gdzie ani telewizji , ani internetu, ani nawet
        sygnału komórki. Tylko woda , las i mało ludzi.
        Są jeszcze w życiu piękne chwile.
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 22:53
      No to moze jeszcze jeden zydowski aforyzm autorstwa Hugona Steinhausa:

      Si les juifs sont des parasites, les antisemites professionnels sont
      des parasites de parasites.


      (Jezeli Zydzi sa pasozytami, zawodowi antysemici sa pasozytami
      pasozytow).
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:36
      W czasie swej ostatniej wizyty w Lodzi, bardzo juz sedziwy Artur Rubinstein
      obejrzal w miejscowej Operze spektakl, ktory bardzo mu przypadl do gustu.
      W przerwie otoczony tlumem wielbicieli glosno dal temu wyraz. Porownal jedna
      z artystek do Messalki - jego ulubionej aktorki z okresu miedzywojennego.
      Na to "podniecil" sie jeden z staruszkow stojacych obok niego, oswiadczajac
      z zachwytem: "Ach ta Messalka - to byla kobieta!". Rubinstein spojrzal na
      staruszka i ze smiechem powiedzial: "Alez Pan nie moze pamietac Messalki -
      Pan za mlody!"
      • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 01:22
        W parku w przedwojennej Warszawie, na jednej lawce przysiadlo 2 Zydow.
        Pierwszy z nich to student fizyki, ktory studiuje z podrecznika jakies
        zagadnienie fizyczne. Drugi to juz starszy mezczyzna, ktory kieruje
        na park melancholijne spojrzenie. W pewnym jednak momencie zerka
        na podrecznik studenta pytajac go : "Co tak studiujesz?". Student odpowiada
        nie bez dumy "Studiuje bardzo trudny problem 3 cial." Na to sasiad lapie sie
        za glowe:" Czlowieku, ty chcesz rozwiazac problem 3 cial, a ja od 25 lat
        nie potrafie z moja Salcia rozwiazac problemu 2 cial!".
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 03:42
      W gminie zydowskiej malego miasteczka odbywaly sie wybory do zarzadu.
      Chaim udal sie na nie z dorastajacym synem Ickiem. Ale w miare trwania
      debat, Chaim coraz bardziej wykrecal sie od kandydowania na prestizowe
      funkcje w gminie. Wracajac do domu, Icek zapytal ojca o przyczyne takiej
      jego postawy. Ojciec mu odpowiedzial: "Rzadzic jest trudno; dlatego madrzy
      chetnie powierzaja ten obowiazek glupcom - dla nich nie ma trudnosci!".
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 23:25
      O Mojsze i Salcie panuje w miasteczku opinia ze to malzenstwo niedobrane.
      Pytacie dlaczego? - bo on zajmuje sie wylacznia nia, a ona nim!
      • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 09:54
        Lepsza wersja tego dowcipu:


        O Mojsze i Salcie panuje w miasteczku opinia, ze to malzenstwo wyjatkowo
        niedobrane. Pytacie dlaczego? - ano bo nie maja zadnych wspolnych
        zainteresowan! : on zajmuje sie wylacznie nia, a ona wylacznie nim!

        ;-)))
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 19:34
      Zapytano kiedys madrego Zyda - Profesora Hugona Steinhausa jak mozna
      zrobic duzy majatek. Jego odpowiedz brzmiala:
      "Zeby zdobyc majatek, trzeba miec szczescie. Zeby go utrzymac, wystarczy
      brak fantazji."
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 22:26
      Chelmianin umawia sie z przyjacielem:
      -Sluchaj Ajzyk! Jesli jutro po poludniu bedzie
      padal deszcz, to przyjde do ciebie wieczorem.
      -A jesli wieczorem bedzie padal deszcz?
      -Nu, to przyjde po poludniu...

      (Za "Przy szabasowych swiecach" H. Safrina)
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 21:48
      Czym roznia sie restauracje zydowskie od innych? W tych innych widzi sie ludzi
      jedzacych, a slyszy mowiacych. W zydowskich - widzi sie ludzi mowiacych,
      a slyszy jedzacych :-)

      (Napewno juz bylo, ale nie czytalem wszystkich postow).
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 13:38
      Zyl w pewnym zydowskim miasteczku rabbi, ktorego madrosc byla szeroko znana.
      A jednak mieszkancy miasteczka unikali go jak ognia; na palcach jednej reki
      mozna bylo policzyc tych, ktorzy udawali sie do niego po rade w waznych
      sprawach. Pytacie o powod tego paradoksalnego stanu rzeczy? - Otoz wiekszosc
      ludzi jest zbyt ostrozna, zeby dac nabrac sie na prawde ...

      (To ostatnie zdanie jest autorstwa Hugona Steinhausa).
      • Gość: marudny Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 23:38
        Żydowski chłopiec wraca ze szkoły do domu i chwali się mamie:-Mamo dostałem
        rolę w szkolnym przedstawieniu!-
        A co to za rola?- Będę grał żydowskiego męża pewnej Żydówki-
        Wracaj do szkoły i powiedz, że chcesz rolę z tekstem
        • harthausen Re: Humor zydowski 19.08.06, 19:42
          Do krawca Herschla przyszedł bogaty pan ze swoim synem.
          - mój syn bedzie się żenił. Proszę się przyłożyć do pracy, uszyć mu piękne
          ubranie, aby syna w nim w czasie ślubu podziwiano i nikt się z niego nie śmiał.
          - proszę się nie obawiać, nikt się jeszcze nie śmiał z mojej pracy. Ale za to
          wielu płakało.
    • palnick Re: Humor zydowski 20.08.06, 01:01
      Na rogu Kamiennej w Petersburgu stoi trzech starozakonnych i przechwala sie
      koneksjami;
      - ja rozmawiam z samym policmajstrem.
      - E, co tam policmajster, ja z burgiermajstrem gadam
      - A ja wczoraj z samym gieneralem gubernatorem gadalem!
      Konsternacja. - I co ci powiedzial gienieral- gubernator?
      - Jak to co, to co zwykle, A paszol w pizdu jewriej!
      • harthausen Re: Humor zydowski 20.08.06, 16:43
        Chasan-śpiewak w synagodze, kantor, odmawia też część modlitw.
        ##########################3
        -Wspaniałego chasana mamy w naszym miasteczku, jak tylko zaczyna
        śpiewać "hineni ani" (patrz na mnie, biedaka, wolne tłumacz.)to jego
        wspaniały głos dochodzi na wszystkie uliczki.
        -to nic takiego. Ze mnie co prawda żaden chasan tylko zwykły kupiec, ale jak
        tylko szeptem powiem "hineni ani" to od razu przybiegaja do mnie przestraszeni
        wszyscy Żydzi z miasteczka, ba nawet z Warszawy, którym tylko cośkolwiek jestem
        winien.
        • harthausen Re: Humor zydowski 22.08.06, 19:36
          Welwelle Papierkorb postanowił zostać rozbójnikiem. Zażądał od żony, by dała
          mu najostrzejszy nóż, jaki ma w kuchni. Po otrzymaniu udaje się do pobliskiego
          lasu aby zamiar zamienić w czyn.
          Przechodzi w końcu jakiś pojedynczy wędrowiec, i Welwelle już chce go
          zaatakować przy pomocy broni, ale w tym momencie dokładniej przyjrzał się
          nożowi i znieruchomiał:
          - a niech tę moję Sarę. Dała mi nóż mleczny a nie mięsny.
        • tut_ets Re: Humor zydowski 23.08.06, 13:15
          "hineni ani" znaczy - nie ma mnie...

          Co bardziej wyjasnia dlaczego wszyscy, ktorym kupiec jest cos winien, zlatuja
          sie do niego... :))
    • mela_bruxa Re: Humor zydowski 23.08.06, 15:04
      W ławce na końcu synagogi przysiadł skromnie biedny Żyd i modli się:
      - Panie, Ty wiesz, że zawsze żyłem uczciwie, a jednak jestem ubogi. Gdybym tak
      miał choć sto rubli... Kupiłbym mleka dla dzieci... I spłacił ten dług u
      Mojszego... No chociaż sto rubli...
      I tak biadoli głośno przez dłuższą chwilę, aż z pierwszej ławki zrywa się
      dobrze ubrany jegomość, podchodzi do biedaka, wciska mu do ręki banknot i
      zniecierpliwiony mówi:
      - Sza! Nie zawracaj Panu Bogu głowy duperelami, tam z przodu ludzie się modlą o
      poważne pieniądze!

      ---------------------------

      Mamełe Rebeka nad grobem swojej przedwcześnie zmarłej córeczki:
      - Dziecko kochane, ty teraz jesteś blisko Pana Boga, wstaw się u niego za
      nami... Żeby twój braciszek Beniamin wyzdrowiał... I żeby interesy zaczęły iść
      lepiej... I żeby twój stryj Josele dopłynął szczęśliwie do Ameryki...
      Na to oburza się przechodzący nieopodal Żyd:
      - No wiecie co? Ładnie to tak obarczać małe dziecko tyloma poważnymi sprawami?
      A to już nie łaska pofatygować się osobiście?...
    • mister1 Re: Humor zydowski 12.09.06, 17:19
      ZSRR, koniec lat osiemdziesiątych, w MSW urzędnik namawia wybitnego
      naukowca by nie wyjeżdżał do Izraela:
      - Przecież całkiem dobrze się tu panu żyje.
      - No tak, ale żona chce wyjechać.
      - Może damy podwyżkę?
      - Córka też chce wyjechać.
      - Otwieramy się na Zachód, duże możliwości dla młodzieży.
      - Ale teściowie też chcą wyjechać.
      - No to niech oni wszyscy wyjadą, a pan zostanie.
      - Ale ja jestem jedynym Żydem w rodzinie...
      • harthausen Re: Humor zydowski 12.09.06, 20:04
        Nauczyciel do ucznia:
        -Morycku, jeśli ja bym pożyczył do twojego ojca 300 rubli i płacił mu za to 9
        rubli rocznie, to jakie odsetki mam naliczone?
        - 12 procent
        - ty leniu, nie znasz rachunków, to jest 3 procent!
        - rachunki to ja znam, pan za to mojego ojca nie zna.
        • harthausen Re: Humor zydowski 14.09.06, 22:53
          dobry Boże, jak ciężko sie zmusic do pisania dowcipów, gdy i Wisła i Legia
          graja taki piach!!!
          Aber Pflicht ist Pflicht:
          #############################################
          Pan Guldenstein odziedziczył piękną willę wraz z przyległym sadem. Oprowadza
          swego przyjaciela po nowej posiadłości i opowiada:
          - naturalnie cała ta posiadłość jest dobrze ubezpieczona przeciw kradzieży,
          pożarowi i gradowi.
          - Ogień i złodziejstwo, to zrozumiałe, ale jak ty chcesz grad spowodować?
    • mister1 Re: Humor zydowski 15.09.06, 19:34
      Do cadyka przychodzi strapiony Żyd:
      - Rabbi, mam kurzą fermę - i prawie połowa kur moich zdechła.
      - A czym ty je karmisz?
      - Owsem.
      - Bardzo niedobrze! Należy je karmić pszenicą.
      Minęły dwa dni.
      - Rabbi, znowu padło dwadzieścia kur!
      - A jaką im wodę podajesz do picia?
      - Studzienną.
      - Bardzo niedobrze! Należy im dawać gotowaną.
      Po tygodniu:
      - Rabbi, znowu zdechło 50 sztuk! Wasze rady nic nie pomogły...
      Cadyk z uśmiechem:
      - Słuchaj przyjacielu! Ja mam jeszcze bardzo wiele dobrych rad, ale czy ty masz
      jeszcze kury?
      • harthausen Re: Humor zydowski 16.09.06, 15:26
        Mały złodziejaszek wpadł po kradzieży, bo ktoś doniósł, a przy przeszukaniu
        znaleziono w mieszkaniu fanty z występu. Stoi przed sądem a sędzia pyta:
        - jednego nie rozumiem, w tym domu było tyle niezamkniętych wartościowych
        drobiazgów, a ty się na taki szajs bez wartości połakomiłeś.
        - panie sędzio, ja już dłużej nie wytrzymam. Moja żona mi przez dwa dni o to
        głowę suszyła, a teraz pan znowu zaczyna?
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 20:42
      Anegdotka zwiazana ze Stefanem Banachem i Johnem von Neumannem:

      Stefan Banach lubil oryginalne i dowcipne powiedzonka. S. Ulam powiedział mu
      kiedyś, że von Neumann, będąc w Princeton (USA), zanim przedstawił kilka
      matematycznych rezultatów, użył następującego zdania: "Die Goim haben den
      folgenden Satz bewiesen" (goje udowodnili następujące twierdzenia). "Banach,
      który był prawdziwym gojem - relacjonuje Ulam - uważał to zdanie za jedno z
      najbardziej dowcipnych powiedzeń, jakie kiedykolwiek słyszał; (...)"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka