Dodaj do ulubionych

Humor zydowski

    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 22:25
      Zebrak widzac, jak lokaj wnosi do karety synka milionera Brodzkiego, wzdycha
      i mruczy pod nosem:
      - Taki malenki - i juz Brodzki!
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 16:51
      Faktor pyta bogacza:
      - Ja bardzo przepraszam, czym sie zajmuje panski syn?
      - Jest doktorem.
      - Doktorem? A od jakiej on jest choroby?
      - On jest doktorem filozofii.
      - A czy ta choroba jest zarazliwa?
    • mister1 Re: Humor zydowski 12.04.07, 17:22
      Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała! - oświadcza Rozenbaum na
      przyjęciu urodzinowym małżonki. Matka odciąga go na bok i mówi:
      - Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda, wredna wiedźma jest wspaniała?
      - Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że
      muszę tak powiedzieć.

    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 23:10
      Mloda, wyksztalcona Zydowka rodzi. Poniewaz ma wydac na swiat pierwsze dziecko,
      zdenerwowanie jej matki jest w pelni uzasadnione.
      W sasiednim pokoju czuwa stary, doswiadczony ginekolog.
      Z sypialni dolatuje zalosny jek:
      - Ach, mein Gott!
      Matka zwraca sie do lekarza:
      - Pan tam idzie! Moja corka cierpi...
      Lekarz wzrusza ramionami:
      - Jeszcze nie czas, laskawa pani.
      Znowu krzyk:
      - O, Boze moj!
      - Panie doktor, no! - nagli matka.
      - Jeszcze czas, laskawa pani.
      Po kilku minutach:
      - Oh, mon Dieu, mon Dieu!
      Matka zrywa sie z miejsca:
      - Panie doktor! No, idz pan! Ja pana blagam!
      Doktor niewzruszenie:
      - Jeszcze nie czas, laskawa pani.
      W koncu cisze przerywa rozpaczliwy krzyk:
      - Mame!!!
      Lekarz spieszy ku drzwiom:
      - Teraz dopiero jest odpowiednia chwila, laskawa pani!
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 17:53
      Nauczyciel pyta Kona:
      - Kon, powiedz mi, gdzie lezy biegun polnocny?
      - Kon milczy.
      - W takim razie pokaz mi na globusie.
      Kon ani drgnie.
      Nauczyciel:
      - I nie wstyd tobie?
      - A czemu ma byc wstyd? Jesli Nansen nie mogl go znalezc,
      to ja go mam znalezc?!
    • Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 22:59
      - Goldman, dlaczego ty w kartach masz zawsze takie szczęście, a na wyścigach
      przegrywasz?
      - Koni przecież nie potasuję.


    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 08:59
      - Tate, ale dlaczego wlasciwie Bog stworzyl swiat?
      - Zapytaj synu naszego swiatobliwego rebe - on powinien Ci odpowiedziec.

      - Rebe, ale dlaczego Bog stworzyl swiat?
      - Wiesz, moj maly, za kazdym razem jak ide do synagogi zadaje sobie
      to pytanie. I powiem Ci uczciwie, ze nie znajduje na nie odpowiedzi,
      ktora by mnie do konca zadawalala.
      - A jaka odpowiedz znajdujesz - o swiatobliwy rebe?
      - Mysle, ze Bog stworzyl twoja mame i twego tate
      po to by zrodzili ciebie, abys zadal to pytanie
      mnie - twemu rebemu, aby nie dawalo mi ono spokoju dzien i noc
      i abym probowal znalezc odpowiedz - nawet jesli nie uda mi
      sie jej znalezc. Bo jest naszym obowiazkiem pytac o to
      Boga nieustannie. Wierze, ze sa bardziej swiatobliwi rebe
      anizeli ja, ktorzy w tej rozmowie z Bogiem sa bliscy dotarcia
      do tej tajemnicy. A my musimy o to pytac i jeszcze raz pytac...
      Wiesz maly, zyl taki wielki uczony Zyd Einstein, ktory powiedzial:
      "Wazne jest by nigdy nie przestac pytac. Ciekawosc nie istnieje
      bez przyczyny. Wystarczy wiec, jesli sprobujemy zrozumiec choc
      troche tej tajemnicy kazdego dnia. Nigdy nie trac swietej ciekawosci.
      Kto nie potrafi pytac, nie potrafi zyc". Tyle ja - skromny rebe -
      potrafie Ci na razie odpowiedziec.


      PS. Ta historia to nie typowy szmonces. Mysle jednak, ze z uwagi na
      nieco melancholijny humor zydowski w niej zawarty, mogla sie znalezc w tym watku).




    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:40
      - Panie Goldberg, pamięta pan, że w zeszłym roku pożyczyłem panu 1000 złotych?
      - Oczywiście, że pamiętam.
      - Czy może mi pan powiedzieć, kiedy je dostanę?
      - Skąd mam wiedzieć, przecież nie jestem prorokiem...
      • harthausen Re: Humor zydowski 16.04.07, 19:04
        na berlińskiej giełdzie podchodzi do bankiera Fuerstenberga nieśmiało pewien
        pan i dyskretnie pyta:
        -przepraszam, nie wie pan gdzie tu jest toaleta?
        -tu nie ma toalet. Tu każdy "robi" na każdego.
        • harthausen Re: Humor zydowski 17.04.07, 18:59
          Turysta z Europy spotyka podczas zwiedzania Ziemi Świętej pana , który kiedyś
          był jego sąsiadem.
          -jak długo pan tu zabawi? - pyta zaciekawiony, sądząc że on też na wycieczce
          -dożywotnio, - westchnął spytany
          • harthausen Re: Humor zydowski 18.04.07, 18:55
            Szlomo po udanej ucieczce z dotychczasowej ojczyzny do Ziemi Obiecanej
            zamieszkał w głębi kraju, z dala od większych miast, gdzie przeznaczono mu
            zajęcia rolniczo-pasterskie.
            -dobry Boże, - wzdycha, patrząc na surowy krajobraz górski dookoła, - dwa
            tysiące lat modliliśmy się daremnie o powrót, i akurat właśnie mnie musiało się
            to przytrafić.
    • zyd_z_wesela Re: Humor zydowski 21.04.07, 18:59
      - Tate, dlaczego ryby nie mówią? - pyta Jankiela jego mały synek.
      - Dlaczego nie mówią, ty się pytasz? - dziwi się Jankiel. - A jak one mają
      mówić!? Czy one mają ręce?!
      • harthausen Re: Humor zydowski 23.04.07, 19:44
        do bogatego kupca Brodskiego w carskiej Rosji przybyła delegacja syjonistów z
        prośbą o finansowe wsparcie organizacji emigracji do Izraela.
        - a może powinienem sprzedać swoje fabryki, domy i sklepy i przenieść się do
        Palestyny? pyta, nieco kąśliwie Brodski
        - a któż tego od pana oczekuje? Czy kiedykolwiek ktoś chciał pana zmuszać do
        leczenia się w szpitalach dla dla biedoty żydowskiej, które tak hojnie pan
        wspomaga?
        • harthausen Re: Humor zydowski 24.04.07, 19:37
          Praski Żyd dochodzi do wniosku:
          - z tym syjonizmem nie mogę dojść do ładu, no nie mogę sobie masowej
          żydowskiej emigracji na Bliski Wschód wyobrazić. Chociaż.. ostatecznie...
          jeśli to się sprawdza w sezonie w Karlsbadzie, to czemu również nie w
          Palestynie?
          • feelek Re: Humor zydowski 25.04.07, 18:07
            -Reb Moszkowicz i z czegóż żyjesz?
            -handluję papierzem
            -czym? Papieżem???? W Rzymie????
            -I w żimie i w leczie
            ---------------------------
            -Tate, pani w szkole kazała w domu ułożyć zdanie z wyrazem podżegacze.
            -Ty szę Icuś nie martw, ja czi pomogę, pisz: Na podwórku, na sznurze wiszą
            gacze, przez podwórko leczi pies, pies podrze gacze!

            PS. ww. tak mi się przypomniały a'propos wymowy posła (obecnie) Marka Jurka:).
            • feelek Re: Humor zydowski 25.04.07, 20:41
              tym razem na zajęcia plastyczne:
              praca domowa małego Icka przedstawia 2 postaci owadów: jeden z nich sobie po
              prostu stoi, drugi - podobny - wesoło podskakuje
              [pani od plastyki zadała temat pracy:
              " wsi spokojna, wsi wesoła".]

              PS. mam nadzieję, że przytoczonych dowcipów nikt tu nie poczyta za antysemickie
              w jakimkolwiek stopniu, są to dowcipy "lingwistyczne"(?), może dość prostackie
              ale mam nadzieję - śmieszne ?
              • feelek Re: Humor zydowski 25.04.07, 21:00
                było tu na tym forum o matematyku Hugonie Steinhausie...
                nasz matematyk na studiach [dla urozmaicenia wykładów o sparametryzowaniu w
                przestrzeni 4 - wymiarowej butelki Kleina (wiadomo, powstaje przez obrót wstęgi
                Mobiusa)], cytował nam tegoż Steichausa, z jego autorstwa książeczki,
                zapamiętałem tylko 1 zagadkę:
                kto to jest: oburzona?
                odp.: kobieta - bigamistka.
                • harthausen Re: Humor zydowski 25.04.07, 22:04
                  co prawda nie żydowski, ale w budowie podobny, śmieszy mnie od dwóch dni, za co
                  serdecznie wszystkie przedstawicielki płci pięknej przepraszam :)))

                  - Co ma kobieta w małżeństwie?
                  - Ma zap.....ać!
                • feelek Re: Humor zydowski 27.04.07, 19:35
                  w zasadzie powinno być:
                  obu żona
            • Gość: omacku Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 22:43
              [-Tate, pani w szkole kazała w domu ułożyć zdanie z wyrazem podżegacze.
              -Ty szę Icuś nie martw, ja czi pomogę, pisz: Na podwórku, na sznurze wiszą
              gacze, przez podwórko leczi pies, pies podrze gacze!]

              Znam to w formie wierszyka:

              Na podwórek wyszedł Burek.
              Na podwórek wyszy sznurek.
              Na tym sznurku wyszy gacze.
              Na te gacze Burek skacze.
              Podrze gacze! Podrze gacze!
              • feelek Re: Humor zydowski 26.04.07, 09:01
                wybory w ZSRR...
                "...wybory w ZSRR przypominają sytuację 2 sąsiadów.
                Pewnego dnia sąsiad X przyszedł do sąsiada Y i zaproponował mu:
                - zróbmy tak: wy kumie pojedziecie do miasta a ja w tym czasie prześpię się z
                waszą żoną albo - ja się prześpię z waszą żoną a wy sąsiedzie pojedziecie w tym
                czasie do miasta..."
                [cytat z pamięci za W. Anders - "Bez ostatniego rozdziału", dlaczego w humorze
                żydowskim? - to porównanie przedstawił autorowi pewien Żyd no i jest ono w
                klimacie żydowskiego poczucia humoru]
                • feelek Re: Humor zydowski 27.04.07, 19:53
                  uff... przeczytałem wszystkie...
                  właściwie to trudno się nie powtarzać, niektóre dowcipy występują po
                  kilkanaście razy
                  a ten znacie?:

                  lata 30, hitlerowskie Niemcy, wizyta jakiegoś parteifuhrera ( szyszki
                  partyjnej) w szkole podstawowej.
                  Nauczyciel chcąc się popisać zadaje pytania: dlaczego Niemcy przegrały I wojnę?
                  -Niemcy przegrały wojnę bo w okopach Żydzi robili wrogą robotę!
                  -dobrze Johann, dlaczego jeszcze?
                  -Niemcy przegrały wojnę bo Żydzi na zapleczu frontu robili wrogą robotę!
                  -Dobrze Helmut, dlaczego jeszcze? powiedz ...ty - wskazuje na Ephraima o
                  semickich rysach ...
                  -Niemcy przegrały wojnę bo w sztabie armii byli Żydzi...
                  -Milcz Żydzie! W sztabie niemieckiej armii nie było Żydów!
                  -Ależ panie profesorze, czy ja mówię o armii niemieckiej? Niemcy przegrały
                  wojnę bo w sztabie armii francuskiej byli Żydzi.
                  • harthausen Re: Humor zydowski 30.04.07, 17:27
                    delegacja syjonistów zbierająca datki nie może sie dogadać, czyli wyciągnąć
                    jakiejś przyzwoitej sumy do pewnego pana:
                    -panie doktorze, a cóż pan ma przeciw syjonizmowi?
                    -zasadniczo nic. Tylko trzy sprawy mi tak całkiem do końca się nie podobają :
                    po pierwsze czemu wybraliście Palestynę? Na północy bagna, na południu
                    pustynia. To już lepszego miejsca na ziemi nie ma?
                    Pod drugie to musicie tam po hebrajsku, całkiem przecież martwym języku
                    rozmawiać.
                    A po trzecie, to tyle na świecie sympatycznych narodów, a wy musieliście akurat
                    Żydów wybrać?
    • mister1 Re: Humor zydowski 01.05.07, 08:58
      Dawno temu przychodzi Żyd do Urzędu Stanu Cywilnego i mówi, że chce zmienić
      nazwisko.
      - Na jakie?
      - Chciałbym się nazywać Kowalski.
      - A jak się pan teraz nazywa?
      - Malinowski.
      - Panie, po co to panu, dlaczego chce pan to zmienić??
      - Widzi pan, bo jak się mnie wtedy zapytają o poprzednie nazwisko, to chcę
      powiedzieć - "Malinowski"

      • harthausen Re: Humor zydowski 01.05.07, 18:53
        za cienki jestem, by przetłumaczyć to na polski, by było tak zabawne jak w
        oryginale. Może ktoś?
        #########################
        Gaesprach auf dem Ku'damm von Berlin zwischen einem Zionistem und einer
        juedischen jungen Dame:
        Der Zionist:
        -Schauen Sie Fraeulein, hier in Deutschland werden Sie trotz Ihre Schoenheit
        und Bildung von den Nichtjuden verachtet. In Palaestina aber werden Sie
        vollwertig und gleichberechtig fuehlen.
        Das Frauelein:
        -Aber was ist der Unterschied? Ich werde doch dort auch immer wieder nur
        juedischen Verkehr haben!
        • harthausen Re: Humor zydowski 02.05.07, 21:44
          aż niemożliwe, by w tym wątku nie było kogoś lepszego w niemieckim odemnie :)))

          ###############################
          jedziemy dalej, parę opowiastek ze straszliwych czasów porewolucyjnych z Rosji
          Sowieckiej.

          - gdzieś był i co robiłeś podczas Wielkiej Rewolucji Październikowej w 1917
          roku? - przesłuchuje w krzyżowym ogniu pytań wysoki rewolucyjny trybunał
          podpadniętego o coś Mosze
          Ten opowiada szczegółowo, podpisuje protokół a na koniec wzdycha:
          - a wy gdzie byliście 1894 roku?
          - a cóż się takiego wtedy zdarzyło?
          - epidemia cholery.


          Moje życie - zwierza się bratu Szlomo - z naszą rewolucyjną władzą bardzo
          przypomina mi to to co mam z moją żoną: jestem z nią związany jak z moją Sarą i
          tylko sobie o innej marzę.

          Bogatsi Żydzi byli przez rewolucję całkowicie zrujnowani i za bardzo za nią nie
          przepadali, w odróżnieniu do biedoty która miała nadzieję na prawdziwą wolność
          i pełnię praw.
          I rozmawia sobie dwóch towarzyszy :
          - słuchaj, jeśli w miasteczku jest sto bolszewików, to ile z nich to Żydzi?
          - sądzę,że tak koło sześćdziesięciu,
          - a pozostałe czterdzieści?
          - najpewniej Żydówki.
          (i niech mi nikt o antysemickich fobiach nie wypisuje, nie mam takich,
          opowiastka prawdziwa)


          Żydowski nauczyciel czyta w szkółce dzieciom stare bajki, doszedł i do tej o
          kruku, lisie i serze. Bez zastanowienia recytuje końcówkę:
          .... i tak Bóg podarował lisowi kawał sera.
          Młody mołojec, godny pobratymiec Pawki Morozowa wyskakuje do razu:
          - Boga nie ma!
          Nauczyciel zaniemówił na moment ze strachu. No, ale jakoś z tego trzeba wyjść,
          na Sybir żadnej ochoty nie miał:
          - no, a ser? Ser jest? (czasy wielkiego głodu). Sam widzisz, oba pojęcia,
          Bóg i ser musisz symbolicznie zrozumieć.
    • mister1 Re: Humor zydowski 03.05.07, 13:34
      Panie Łabędź, czy pan wie, jaka jest różnica pomiędzy moją żoną a pańską?
      - Nie wiem
      - A ja wiem.

      • harthausen Re: Humor zydowski 03.05.07, 14:40
        Krótko przed wybuchem wielikoj oktiabrskoj riewalucji pewien Żyd miał sprawę
        przed carskim wymiarem sprawiedliwości. Nazwał on cara osłem, tak brzmiało
        oskarżenie.
        -jak to mówiłem to miałem niemieckiego cesarza na myśli!
        -nie. Niech ci się nie wydaje, że my tu głupsi od ciebie. Jak mowa o ośle, to
        może być tylko nasz cesarz Mikołaj.
      • male4 zagadki 03.05.07, 14:51
        czo to jest?
        pierwsze - zwierze gryzoniowe
        drugie - przyrząd okrętowy
        razem instrument muzykowy?????




        mendalina



        czo to jest?
        pierwsze - szlubne nakrycie głowy
        drugie - dziecko krowy
        razem instrument muzykowy?????




        velonczele
        • harthausen Humor żydowski 04.05.07, 19:14
          Całkiem na początku rządów Hitlera w Niemczech dzieci żydowskie mogły chodzić
          do szkoły powszechnej. Lekcja historii. Nauczyciel pyta:
          -Morycku, co nam możesz opowiedzieć o starożytnych Germanach?
          -tylko to, co najlepsze, panie nauczycielu

          ############################
          -Morycku, jak ty sobie wyobrażasz Trzecią Rzeszę?
          -dokładnie taką, jaką ona jest.
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 13:18
      Rzecz dziala sie, gdy rabinem Lezajska byl bogobojny rebe reb Majlech (oby
      zaslugi jego chronily nas wszystkich!)

      ***

      Mojsze Wolf z tegoz Lezajska, chcial wydac za maz corke, ale nie mial 400
      talarow, ktorych cesarz pan zadal od poddanych za pozwolenie na malzenstwo.
      Udal sie do rebe Majlecha z formalna skarga na ... Pana Boga, ze Wszechmocny
      dozwala cesarzom i moznym tego swiata na wynajdywanie prawa, ktore nas
      zniewalaja i nie pozwalaja jemu wydac corki za maz. Bogobojny rebe otworzyl
      Talmud na traktacie "Chagiga" i pokazal wszystkim fragment, w ktorym bylo
      napisane, ze Pan Bog nie stworzyl swiata po to by stal pustka, lecz po to by
      sie zaludnial... Nie bylo watpliwosci, ze skarga wniesiona przez Mojsze byla
      uzasadniona, ale rebe zapytal go, czy ja podtrzymuje? Tak, Mojsze obstawal
      przy swoim pozwie. Zwyczajem sadu, rebe Majlech wezwal strony sporu do
      opuszczenia sali na czas obrad sadu. Powod zgial sia w uklonie przed wysokim
      sadem i wycofal sie na ganek, ale pozwany Wszechmocny i Wszechobecny Bog
      NIE MOGL opuscic sali sadowej. Byla to dla Niego poniekad bardzo krepujaca
      okolicznosc. Wyrok sadu pod przewodem rebe Majlecha nie mogl nie zaczac sie
      w te slowa: " - Poniewaz pozwany, Pan Bog - niech bedzie pochwalony! - mimo
      obowiazujacych przepisow prawnych nie opuscil sali sadu i poniewaz powod ma
      racje zgodnie z paragrafem 2, rozdzialem 267 drugiej czesci "Szulchan Aruch"
      ... sad uznaje za sluszne wszystkie skargi powoda ... "
      Mojsze juz nie musial udawac sie na poszukiwanie 400 talarow, a w 3 dni po
      tym pamietnym wyroku sadu miasta Lezajsk, cesarz Jozef II odwolal nieludzkie
      prawo 400 talarow.

      :-)

      (Na podstawie "9 BRAM DO TAJEMNIC CHASYDOW" J. Langera).

      • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 23:05
        Maly dodatek historyczny. Reb Majlech z Lezajska, znany jest raczej jako
        Elimelech. Wikipedia mowi o nim:

        Elimelech Lippman z Leżajska (ur. 1717; zm. 1786) – rabin żydowski, pierwszy
        cadyk w historii judaizmu, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli chasydyzmu.
        Był uczniem Dow-Bera z Międzyrzeca i został jego następcą po śmierci. Po latach
        wędrówki i nauczania w I Rzeczypospolitej, w 1772 osiadł w Leżajsku. Uczniami
        Elimelecha byli m.in. Jakub Icchak Horowic, Naftali z Ropczyc i Menachem Mendel
        z Rymanowa. Napisał dzieło Noam Elimelech (czyli łagodność Elimelecha), jedno z
        podstawowych dzieł chasydyzmu. W dziele tym umieszczał wiele gwiazdek
        (asteryksów) nad wyrazami, które miały oznaczać nieokreślone i ograniczone
        znaczenie słów drukowanych. Jeden z rabinów powiedział, że gwiazdy na niebie są
        tylko komentarzem do gwiazdek w Noam Elimelech. :-)

        Jego postać obrosła wieloma legendami. Jeszcze za życia miał leczyć
        nieuleczalnie chorych i rozmawiać ze zwierzętami. Rocznica jego śmierci 21 dnia
        żydowskiego miesiąca Adar, gromadzi przy jego ohelu w Leżajsku tysiące Żydów z
        całego świata.

        Patrz tez:

        aord.republika.pl/Zydzi.htm
    • Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 18:33
      Mosze przychodzi do domu i od progu Salcia mówi:
      - Mośku, słyszałeś nowinę?
      - Jaką?
      - Berni przestał palić, ten nałogowy palacz co wypalał 3 paczki dziennie
      przestał.
      - Niemożliwe!
      - A jednak, widzisz on ma w sobie to czego Ci barkuje, silną wolę.
      - Łee tam, jeden odosobniony przykład...
      - Poczekaj nie skończyłam jeszcze.
      - Więc?
      - Twój przyjaciel Morty, ten alkoholik, wiesz który?
      - No wiem, co z nim?
      - Przestał pić, widzisz, on też ma to czego Ci brakuje, silną wolę!
      - I co myślisz ze ja jej nie mam?
      - Nie masz.
      - A własnie że mam!
      - W takim razie udowodnij.
      - Dobrze, od dziś, bede spał w stołowym, i nie zbliżę się do żadnej kobiety.
      - Dobrze, zobaczymy jak długo wytrzymasz Mośku...
      Mosiek jak obiecał, spał w stołowym i nawet nie pomyslał przez tydzień o ani
      jednej kobiecie.
      Aż którejś nocy w drzwiach od stołowego stanęła Salcia w samej bieliznie
      trzymając w ręku swoją poduszkę:
      Mosiek się wybudza i pyta?
      - A ty czego chcesz?
      - Wiesz Mośku, Berni podobno znów zaczął palić.
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:41
      Chcialbym tu skromnie zauwazyc, ze wiekszosc z nas mowi ... jidisz,
      nawet o tym nie wiedzac.

      Oto slowa, ktore pochodza z jidisz:

      bachor, bajzel, belfer, ciuchy, cymes, geszeft, harmider, kitel, machlojka,
      mamona, plajta, rejwach, siksa, stalunek, trefny ...

      :-)))


      • Gość: naiwna Re: Humor zydowski IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.07, 00:30
        frajda?..
        • feelek Re: Humor zydowski 08.05.07, 01:45
          a co w jidisz jest z polskiego?
          • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 20:12
            feelek napisał:

            > a co w jidisz jest z polskiego?

            ===========

            Np. polscy zydzi uzywali w jidisz pisanym polskich liter:

            Fołks Cajtung, Fołks Sztyme (to sa tytuly gazet w jidisz), Jidiszer
            Wisnszaftłecher Institut ...

            Wiem, ze uzywane bylo tez "z z kropka", ale nie mam pod reka przykladu.


            :-)

        • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 18:53
          Gość portalu: naiwna napisał(a):

          > frajda?..

          ============

          Jesli jest to pytanie czy "frajda" pochodzi z jidisz, to odpowiadam:

          - Nie wiem. Prawdopodobnie nie.

          A oto kilka innych wyrazow z jidisz:

          balagula, lapserdak, kapcan, slamazarny, sitwa, dybac

          :-)













          :-)
      • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 21:25
        Ta sekwencje poswiecona jidisz nalezy zakonczyc anegdota.
        Oto ta anegdota:

        ***

        Znakomity zydowski pisarz Szalom Asz oswiadczyl kolegom:
        - Najpiekniejszym jezykiem swiata jest jezyk zydowski.
        - Dlaczego?
        - No, bo rozumie sie kazde slowo ...

    • Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:10
      Żydowski biznesman poucza syna, aby nigdy nie brał sobie za żony 'sziksy'
      [nie-Żydówki]. Syn na to:
      -Tato, ale ona zamierza się konwertować na judaizm
      -To nie ma znaczenia. Sziksy zawsze sprawiają problemy.
      Po ślubie ojciec prowadząć firmę wspólnie z synem, woła go któregoś dnia i pyta
      czemu nie był wczoraj w pracy.
      -Ależ tato- odpowiada syn- wczoraj był szabat.
      -No to co, przecież my zawsze pracujemy w szabat, to nasz najcięższy dzień.
      -Nie będę pracował więćej w szabat, bo moja żona chce, żebyśmy w szabat chodzili
      do synagogi.
      -Widzisz- mówi ojciec- mówiłem ci, że ożenek z sziksą oznacza same kłopoty.

    • Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 20:33
      Pewien Zyd byl bardzo bogaty. Ale byl samotny. Wiec pewnego dnia Rabin mu poradzil:
      - Icek, Ty taki bogaty, Ty wez sobie zone.
      - Ale Rabi, ja sie Ciebie pytam - a po co mnie zona? Ja jestem szczesliwy.
      - Ale Ty pomysl Icek, Ty jestes sam, jak Ty bedziesz umierac i lezec na lozu
      smierci - kto Cie poda szklanka wody?
      Icek przemyslal to i postanowil sie ozenic. Jednak mimo tego, ze byl bogaty nie
      mogl znalezc odpowiedniej kandydatki. W koncu kiedy znalazl okazalo sie, ze jego
      zona ma naprawde okropny charakter, a w tych innych sprawach zupelnie do
      niczego. Wiec cierpial ale pocieszala go zlota mysl Rabina.
      I w koncu zdarzylo sie ze Icek zachorowal. Lezac na lozu smierci jego ostatnia
      mysla bylo:

      - Nie jestem spragniony.
    • mister1 Re: Humor zydowski 09.05.07, 20:38
      Dwóch żebraków siedzi na chodniku we Włoszech. Jeden z nich trzyma duży krzyż,
      a drugi dużą gwiazdę Dawida. Obaj trzymają wyciągnięte kapelusze na datki
      pieniężne. Ludzie przechodzą, spoglądają długo na żebraka z Gwiazdą Dawida, ale
      nikt mu nic nie wrzuca, natomiast za każdym razem zbiera coś żebrak z krzyżem.
      Idzie zakonnik, stanął i z daleka przygląda się żebrakom. W końcu podchodzi do
      tego z gwiazdą Dawida i mówi:
      - Nie zdajesz sobie sprawy, że to chrześcijański kraj? Nie otrzymasz tu żadnej
      jałmużny, trzymając gwiazdę Dawida.
      Żebrak zwraca się do tego z krzyżem:
      - Ty, Jakow, patrz, kto próbuje nas uczyć, jak się robi interes.

    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 22:35
      Moze jeszcze jedna historyjka z zycia rebe reb Majlecha z Lezajska
      (oby zaslugi jego chronily nas wszystkich!)

      ***

      Kiedys bogobojny rebe reb Mailech pojechal odwiedzic pewne miateczko,
      a kiedy juz odjezdzal, odprowadzala go cala gmina.
      - Dokad ida ci wszyscy ludzie za moim wozem? - pytal woznicy rebe reb Majchel.
      - Ida za wami - odrzekl woznica.
      - Ida za mna? Dlaczego?
      - No, pewnie chca miec zasluge skladajac hold waszej uczonosci.
      - Nie mow! - zawolal zdumiony bogobojny rebe reb Majlech. I nagle zadecydowal:
      - Jak tak, to ja wezme z nich przyklad. Ja tez chce miec zasluge.
      To rzeklszy, zsiadl z wozu i szedl razem ze wszystkimi za pustym wozem...

      ***

      Taka oto historyjke o Elimelechu opowiada J. Langer w ksiazce "9 BRAM DO
      TAJEMNIC CHASYDOW".
    • Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 00:36
      Pięcioletni Emilek kręci się niespokojnie koło swego ojca, wreszcie łapie go za
      rękaw i mówi:
      - Wiesz, papuńciu, ja bym bardzo chciał być teraz na twoim miejscu.
      - Co ty nie powiesz? - dziwi się ojciec. - A co by ci z tego przyszło?
      - O, gdybym ja był na twoim miejscu, tobym twojemu synkowi Emilkowi dał ze dwa
      złote na kino i cukierki...

    • Gość: Onufry Re: kilka slow o komiksie w "Haarec" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 09:32
      W tym watku staramy sie poprzez madry i sympatyczny humor zydowski przyblizyc
      sobie nawzajem Polakow i Zydow. Dlatego uwazam, ze mam prawo zabrac glos w
      nastepujacej sprawie. Niedawno w przestizowym, szeroko czytanym dzienniku
      izraelskim "Haarec" ukazal sie pewien komiks.

      Oto relacja Rz:

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070510/swiat/swiat_a_9.html


      Kazdy moze popelnic blad, ale kazdy tez powinien blad naprawic. Zadziwia mnie
      tymczasem postawa redakcji "Haareca" (cytuje za GW):

      "Redakcja "Haareca" nie zamierza przepraszać. - To kwestia wolności słowa.
      Gdybyśmy się za każdym razem zastanawiali, czy kogoś nie urazimy, nie moglibyśmy
      niczego drukować - powiedział "Rz" Nir Becher, obecny szef magazynu."

      ***

      Otoz Panie Nir Becher: jest Pan zwyklym rasista! Wstyd mi za Pana i za to
      co Pan robi.

      I wiecej nie poswiece Panu ani jednego slowa. Bo wole tu pisac madre i
      zabawne historie o chasydzkich rabinach niz zajmowac sie taka kreatura
      jak Pan.

      Onufry











      • Gość: waclaw Re: kilka slow o komiksie w "Haarec" IP: 81.210.16.* 10.05.07, 16:03
        Onufry masz racje
        • Gość: Onufry Re: kilka slow o komiksie w "Haarec" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:00
          Gość portalu: waclaw napisał(a):

          > Onufry masz racje

          ===========

          Tak, tylko ze to nie jest powod do radosci, niestety.
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 13:36
      A oto kilka madrosci reb Pinchesa z Korca (niech swiatlo jego zaslug chroni nas
      nader jasno!) Czyz te mysli nie wywoluja usmiechu? :-)


      * Wszystkie przyjemnosci pochodza z raju, nawet dobre zarty.

      * Radosc jest na wyzszym poziomie niz smutek. To tak, jak z nowo narodzonym
      dzieckiem, najpierw lzy, a potem usmiechy. Bo radosc wytryska z wyzszych
      swiatow, z Chwaly Boga. I radosc zmywa wszelki grzech.

      * Kiedy opadna czlowieka zmartwienia, najmadrzej zrobi, jezeli polozy sie
      spac. We snie dusza jednoczy sie z Nieskonczonoscia, a tam wszystkie troski
      rozplywaja sie w nic.


      (Z ksiegi "Mydrasz Pinches" - Studium Pinchesa)

    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:12
      Oto dalszy ciag madrosci reb Pinchesa z Korca
      (niech swiatlo jego zaslug chroni nas nader jasno!)


      * Kazda rzecz spi po swojemu. Rosliny i woda tez spia. Chwilami aniolowie Panscy
      tez spia na swoj sposob, i nawet Prawo Boze tez podsypia.

      * Pewni ludzie musieli urodzic sie tylko po to, by dokonac jednego jedynego
      szczegolnie dobrego czynu w ciagu calego swego zycia, a moze nawet tylko jednego
      scisle okreslonego gestu w scisle okreslonej sytuacji.

      * Jezeli nachodza czlowieka grzeszne mysli, niech przypomni sobie twarz swej
      matki, a uwolni sie od nich. Jezeli kusi go megalomania, niech wyobrazi sobie
      twarz ojca.

      :-)

      (za "Mydrasz Pinches")
    • Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:49
      Ej Onufry przynudzasz :) Dawaj takie szmoncesy:


      - Icek
      - Cooooooooo?
      - Śpisz?
      - Nie śpię
      - To pożycz 50 złotych
      - Już śpię


      :))))))
      • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 20:28
        Gość portalu: fanka napisał(a):

        > Ej Onufry przynudzasz :)

        =========

        Hahaha! Prosze Pani O. Wilde mawial:

        "Kiedy kobieta nie ma racji, pierwsza rzecz, ktora nalezy
        zrobic, to natychmiast ja przeprosic."

        Zatem przepraszam Pania i ... dalej robie swoje.

        Oto co bogobojny reb Pinches z Korca (niech swiatlo jego zaslug chroni nas nader
        jasno) nauczal o aniolach:


        * Kazdy nasz dobry czyn zamienia sie w aniola. Ale jezeli jakis czyn nie jest
        absolutnie doskonaly, to staje sie aniolem niedoskonalym. Niemym, na przyklad.
        Jaki to straszny wstyd dla kogos, kto przybedzie, by zasiasc w raju. i beda
        mu uslugiwaly nieme anioly! Lub jezeli jednemu z aniolow brakuje reki, a
        drugiemu nogi. Te defekty naszych aniolow dadza sie naprawic jedynie samoofiara
        zainteresowanej osoby. Ale tego wy nie mozecie zrozumiec. To zbyt gleboka mysl.

        :-)


    • Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 21:47
      Dla Onufrego ode mnie :))


      Silberstein na łożu śmierci rozmawia z czuwającą obok żoną:
      - Salci, czy byłaś przy mnie jak umarł nasz pierworodny syn?
      - Byłam, skarbie.
      - Salci a czy byłaś wtedy jak splajtowałem?
      - Byłam z tobą, kochanie.
      - Salci, a byłaś wtedy ze mną jak spłonęła nasza manufaktura?
      - Byłam, byłam.
      - Salci, a czy byłaś przy mnie jak wzięli mnie do wojska?
      - Byłam całym sercem.
      - Oj, Salci, Salci, nie przyniosłaś ty mi szczęścia w życiu...


    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski: Czy ktos zna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 22:14
      Wiele lat temu slyszalem fantastyczny monolog Jonasza Kofty
      o klezmerze. O tym, kto to jest klezmer i na czym polega muzykowanie
      klezmera ...

      Czy ktos z Panstwa ma tekst tego monologu? Jesli tak, to prosze
      ten tekst zamiescic w tym watku. Z gory dziekuje :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka