Dodaj do ulubionych

Płetwy Nibylunga

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 16:40
Kiedyś ktoś na tym forum zamieścił link do strony www.przykre-
zapachy.prv.pl . Nie znalazłem wątku o tej powieści, a sprawa mnie bardfzo
zaiteresowała. Czy ktoś posiada jakieś o autorze, bądź ciągu dalszym tej
powieści? Zapowiada się baaaardzo interesująco...
Przeczytajcie koniecznie.
Thanx from mountain.
Obserwuj wątek
    • Gość: żabka Re: Płetwy Nibylunga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 16:44
      www.przykre-zapachy.prv.pl/
      sorki podzieliło mi adres i link był nie aktywny...
      • blinski Re: Płetwy Nibylunga 26.09.04, 13:09
        dość dawno temu rechotałem nad utrzymanym w podobnym klimacie blogiem, niestety
        autor chyba olał sprawę i daje teraz jeden wpis na rok:

        papapa.blog.pl/
    • Gość: żabka up!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 09:31
      Więc nikt nic nie wie o Internetowym Wydawnictwie "Przykre Zapachy"? Nie chce
      mi się wierzyć...
      A podoba się Wam chociaż taka proza?
      • yapkovitz Re: up!! 20.08.04, 14:12
        Jest zajebiscie zakrecona, uwielbiam czytac nibylunga:)
        • Gość: Sie czyta Re: up!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 20:53
          Za dużo zerżnął z "Krasnoludków i sierotki Marysi"
          • Gość: miszman Re: up!! IP: *.cs.bialystok.pl / *.cs.bialystok.pl 26.09.04, 12:43
            ja widzę więcej wpływów "Przygód kilka wróbla Ćwirka" oraz "Mistrza i Małgorzaty".
            autor tej powieści (?) pojawiał się gdzieś na Forum Humorum, a link umieszczał w sygnaturce.
            • Gość: Lityk Kryteracki Nie to, żebym sie wymądrzał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 21:12
              Poważnie, to wcale nie są takie jaja dla jaj, jak mogłoby sie wydawac na
              początku lektury. Dowodzi tego zakończenie ostatniego rozdziału - opis snu. Nie
              wiem, czy to zamierzone posuniecie, ale po przeczytaniu śmiech zamiera w duszy.
              To w jakiś sposób uzasadnia wrażenie, które przynajmniej mnie, nie opuszczało
              od pierwszych przeczytanych słów. Pod spietrzeniem nonsensu, tak skondensowanym
              jak w żadnym czytanym przeze mnie tekście a przez to utrudniającym wrecz
              swobodne czytanie krył sie jakiś niepokój, dysonans. Bardzo dobre i bardzo
              mocne. Nie sądze, żeby był dalszy ciąg. Takie teksty powstają w odpowiedniej,
              unikalnej chwili. Potem człowiek patrzy na to co stworzył i czuje, że to nie do
              powtórzenia. Dla mnie "Płetwy" takie jakie są, stanowią całośc, zamknietą i
              pełną przez to, że niespodziewanie przerwaną. Życze Autorowi wszystkiego
              najlepszego i oby "Płetwy" trwały w sieci jak najdłużej. Warto, * b a r d z o *
              warto przeczytac.
              • Gość: Lityk Kryteracki Re: Nie to, żebym sie wymądrzał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 21:34
                Sorry, jeszcze mi sie nasuneło, na poparcie tego co napisałem - zwróccie uwage
                na gwałtowną zmiane jezyka w opisie snu. Sen jest trzeźwy - jawa beznadziejnie
                pokrecona.
                Na koniec: jedna pochwała i jedna uwaga o mieszanym wydźwieku.
                Strona www, na której opublikowano "Płetwy" jest niezwykle starannie, przy
                swojej przemyślanej prostocie, zaprojektowana. Na pewno w pierwszej dziesiątce
                tego co w internecie widziałem. Opis przyrody (poprzedzający opowiedziany sen)
                jest bardzo fajnym zabiegiem (swoją drogą) lecz łatwo domyślic sie jak powstał.
                Pobrano go z czegoś w rodzaju "Chłopów" czy "Nad Niemnem" (wstyd mi, że nie
                rozpoznałem) i użyto funkcji edytora tekstu, pozwalającej w całym fragmencie
                zastąpic określone słowo innym.
                • mctiggle Re: Nie to, żebym sie wymądrzał... 28.09.04, 09:50
                  to miło ze strony rzeczywistości, że docenia klasę autora.
                  BEZBŁĘDNE.
              • Gość: ja-nusz Re: Nie to, żebym sie wymądrzał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 09:46
                Gość portalu: Lityk Kryteracki napisał(
                > Nie sądze, żeby był dalszy ciąg. Takie teksty powstają w odpowiedniej,
                > unikalnej chwili. Potem człowiek patrzy na to co stworzył i czuje, że to nie
                do
                > powtórzenia. Dla mnie "Płetwy" takie jakie są, stanowią całośc, zamknietą i
                > pełną przez to, że niespodziewanie przerwaną.

                Szkoda. Miło byłoby poczytać ciąg dalszy opowieści o wyprawie do kontrarktyki.
                ps. dużo kiedyś się mówiło o słowotwórstwie Masłowskiej. Płetwy są DUUUUUUŻO
                lepsze...
                • Gość: Hands UP !!!!! Re: Nie to, żebym sie wymądrzał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 00:11
                  Płetwy do góry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka