Dodaj do ulubionych

Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy

    • Gość: artkicz wyjedz do emiratow arabskich IP: 89.100.236.* 22.11.06, 21:45
      tam trenuja konie i organizuja gonitwy w nocy ze wzgledu na upaly;)
      ja najbardziej efektywnie pracuje miedzy 3 a 4 nad ranem!
    • Gość: mis Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.ib.tcz.pl 22.11.06, 21:55
      Ja z kolei kiedys pracowalem na nocnej zmianie a w dzień normalnie studiowalem,
      tylko ze nie pracowalem codziennie a jakies 15-20 nocy w miesiacu...i po nocy
      jka szedlem na wyklady to bez kawy ani rusz okolo godziny 16 bylem juz "mocno"
      spiacy a jak przychodzil wieczor i mialem wolne (nawet po nocce) to ani
      myslalem o tym zeby sie polozyc spac :) dla ciekawostki moge dodac ze moj
      rekord to od pn rana do pt wieczor bez snu...sobota nd zwloki chory
      przeziebiony dopiero gdzies po tygodniu doszedlem do siebie ale rekord byl :)
      Dzis juz jestem zmuszony ze wzgledu na prace do spania kolo polnocy(wstaje o 5)
      ale i tak uwazam ze noc jest najpieknieszja czescia dnia :) pozdrrawiam
    • Gość: eglis Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.harvard.edu 22.11.06, 21:59
      O, bardzo ciekawy wątek! U mnie jest tak samo - chodzenie spać między 2 a 4 i
      wstawanie 11-12 to ideał i gwarancja szczęśliwego życia.

      Czy nie uważacie że tacy jak my są dyskryminowani w społeczeństwie? Straszny
      jest ten konserwatywny stereotyp układnego wstawania o 7 i chodzenia spać po
      filmie wieczornym. Brr, precz z konwenansami!

      Ja często słyszałam zarzuty, że przesypiam pół dnia i się obijam, tylko z
      pominięciem faktu że mnie między 23 a 3 nad ranem udaje się załatwić więcej
      rzeczy naukowych i zawodowych niż biurowym plotkarzom, którym dzień schodzi na
      telefonach, mailach, pogawędkach przy kawie. Noc jest efektywna, twórcza,
      intelektualna. To mit że po nocach siedzi się tylko na czatach albo przed TV.

      Po przyjeździe do USA, gdzie teraz mieszkam (różnica czasu 6h) przez 3 dni
      chodziłam spać o tutejszej 20 i wstawałam o 5 rano. Potem wszystko wróciło do
      normy :)

      Pozdrawiam!
      • Gość: oizyd Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:20
        A ja jestem dziwną sową. Co noc szłam spać o kilka minut później. Po kilku
        miesiącach spanie wypadało mi koło 12-tej w dzień, a teraz po roku jest tak, że
        zasypiam. około 19-tej. Źle mi z tym, bo jestem zdeklarowana sowa, a wszyscy
        śmieją się że chodzę z kurami spać.
      • Gość: odnalezieni! Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.klaudyny.waw.pl 23.11.06, 04:59
        witam witam - jestem wniebowzieta watkiem
        w koncu wylazlo nas tyle z ukrycia - a pewnie kazdy czul sie mocno osamotniony
        w tym swiecie skowronkow-terrorystow
        mnie dobijaja wszelkie opinie - wyrazane berdziej lub mniej (argh) wprost -
        sugerujace moje lenistwo - godne potepienia etc etc
        bo jak wstaje po 12 to len ze mnie smierdzacy i tyle
        bo skowronkom chyba ciezko pojac ze jak ida lulu ok22 czy nawet 24 to nie
        zasypia z nimi caly swiat
        ale ile ja sie natlumaczylam - ze spie tyle co "oni" ("tamci", "ci inni"...)
        tylko w troche innych godzinach - to jest dla wiekszosci rannych ptaszkow
        zupelnie nie do pojecia - moze trzeba im jakis film nagrac - bo inaczej to nie
        uwierza - i umra w przekonaniu ze idziemy spac 5min po nich a potem byczymy sie
        przez pol dnia kiedy oni juz od 6-8 rano zbawiaja swiat
        ech
        moja sowia natura kosztuje mnie mooorze frustracji w tym skowronskim swiecie:/
        gdzie to nocne miasto? juz budujecie? moge wplacac zaliczke na lokum?
      • sunshine9 Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 24.11.06, 01:40
        heh to jest cudowne! tzn. być sową:) cały świat w nocy wydaje się lepszy :D
        Można odważnie ruszyć na podbój świata! tyle, że on wtedy śpi a szkoda:/ gdyby
        było inaczej widzielibyście mnie na pierwszych stronach gazet! Pozdrawiam nocny
        świat :D
    • Gość: m Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.chello.pl 22.11.06, 22:16
      ja tez tak mam...
    • Gość: asiek Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:27
      to może jedź do pracy do Anglii do Tesco...
    • Gość: tituru-tituru Ciemno wszedzie IP: *.netcontrol.pl 22.11.06, 22:31
      Po co gdzies jechac, przeciez u nas i tak ciemno prawie caly czas, zima juz od
      16tej...
      Mi sie tam marzy slonce Hiszpanii, heh, latem wieczorem slonce prazy bardziej
      niz u nas kiedykowiek w poludnie. I depresyjki wszystkie sie chowaja po katach
      (tych ciemnych oczywiscie) :)
      • Gość: tomasz Re: Ciemno wszedzie IP: 195.235.92.* 23.11.06, 10:09
        ...jestem sowa i wiem o tym juz od dluzszego czasu, wlasnie siedze w pracy i
        jedyne co przyciagnelo moja uwage jest to forum. Uwielbiam budizc sie do zycia o
        20-21 i siedziec do 3-4 nad ranem niestety musze wstawac o 7 i tu zaczyna sie
        problem... jestem nieprzytomny wypilem juz moze kawy a i tak moje szare komurki
        spia w najlepsze. Widze ze poruszacie tutaj czesto motyw hiszpani, moze to i tak
        wyglada ale nie wszedzie ja mieszkam w madrycie i pracuje od 8:30, tylko czemu
        kapec jako informatyk musze siedziec w pracy o tak porabanej porze i to w
        hiszpani.... musze zmienic prace :] pozdrawiam ludzi aktywnych inaczej....
        • Gość: wolt-r Osiągnięcie ewolucji. IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.11.06, 10:13
          Zegar biologiczny łatwiej przestawić do przodu - opóźnić pójście spać, jak w
          Sylwestra.
          Podejrzewam, że w drodze ewolucji utrwaliły się 2 typy ludzkie: skowronki i
          sowy. Dzięki temu miejsce noclegu zawsze było pilnowane przez kogoś, kto nie
          spał. Zwróćcie uwagę, że przesunięcie nie jest idealne i pora aktywności
          skowronka i sowy nakłada się. To czas, w którym cała grupa mogła coś robić
          razem. Podobnie (predyspozycje są genetyczne) biegacze dzielą się na sprinterów
          i maratończyków, a trening może tylko rozwinąć ich możliwości.
          Nie wiem, dlaczego współcześnie wszystko przygotowuje się pod skowronki. Jak
          można kazać przychodzić do pracy wcześniej niż na 10?
          (...)
    • anahella Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 22.11.06, 22:40
      > Mógłbym spokojnie funkcjonować od 11tej do 2giej

      Ja tez tak mam! Eeeeee... moze jestesm moim bratem-blizniakiem zaginionym w
      dziecinstwie i jeszcze cudem nie odnaleznionym po latach?;)
    • Gość: joanna Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.yamana.com 22.11.06, 22:58
      Taki tryb prowadzi sie w tropikach. Kolacje (najwiekszy posilek) je sie po
      22:00, wczesniej jest po prostu za goraco. Polecam!

      (chociaz z drugiej strony - "sowy" przechodza na "skowronki" po urodzeniu
      dziecka... Bolesnie.)
    • Gość: joanna Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.yamana.com 22.11.06, 22:58
      Taki tryb prowadzi sie w tropikach. Kolacje (najwiekszy posilek) je sie po
      22:00, wczesniej jest po prostu za goraco. Polecam!

      (chociaz z drugiej strony - "sowy" przechodza na "skowronki" po urodzeniu
      dziecka... Bolesnie.)
      • Gość: rinjin Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: 82.210.179.* 22.11.06, 23:09
        kocham noc kocham kocham kocham!
      • Gość: Zuzia Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 23:12
        Ja jestem sowa, ale nie ekstremalna: optymalna godzina na pojscie spac to ok. 1
        w nocy, do wstawania- 9 rano.
        Obecnie mam taka prace, ze moge zrealizowac ten rytm. W koncu chodze wyspana,
        pierwszy raz w zybiu! I wcale nie spie wiecej, jak mam wstac przed 7 to
        obojetnie ile bym spala to caly dzien jestem umyslowo przytlumiona, no i
        wygladam jak upior.
        • Gość: koss14 Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 23:27
          Niestety ja tez tak mam chodze puzno spac w dzien nie moge ustac i spie w dzien
          lecz gdy spie w dzien to juz nie moge spac w nocy i sie zamyka bledne kolo a
          mam 15 lat :/
    • ziuz Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 22.11.06, 23:33
      o boze, a ja zaraz zasne.
      a tym czasem ogole owce :)
      • irma29 Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 22.11.06, 23:41
        a ponoc "normalni" ludzie w nocy spią...;)

        czyli jestem nienormalna...

        ide wieszac pranie...
        • lucia-clara Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 22.11.06, 23:53
          a ja idę gotować obiad (na jutro, dzisiejszy zjadłam kilka godzin temu). W
          międzyczasie posiedzę nad papierami. Ale stereotypu, że sowy to leniuchy, które
          pół dnia śpią, drugie pół się obijają, a w nocy siedzą przed kompem - pewnie i
          tak tym nie obalę :)

          Pozdro dla wszystkich nocolubnych!
    • nessie-jp Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 22.11.06, 23:45
      Ja mam to samo, a nawet gorzej. Mój zegar biologiczny tyka w rytmie innym, niż
      24-godzinny (może jestem z innej planety?!) Codziennie chce mi się spać o 1,5
      godziny później, niż poprzedniego dnia. Nawet jeśli się położę o stałej
      godzinie, to nie mogę zasnąć. Następnego dnia wstaję o godzinę później. I tak
      wkoło Macieju.

      Na szczęście czy nieszczęście sama sobie ustalam czas pracy, więc nikt mnie nie
      zmusza do porannego wstawania po nieprzespanej nocy. Dość miałam z tym udręki w
      podstawówce i liceum. Na studiach przynajmniej można było sobie tak grafik
      ułożyć, żeby zajęcia były po 12 w południe...
      • kika781 Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 00:27
        Wiecie co jest w tym wszystkim ciekawe?
        Swój poprzedni post zamieściłam około południa i potem długo nic...
        Im bliżej wieczora tym wiekszy odzew:)
        Ciekawe, czyżby Sowy się budziły?

        Jest takie opowiadanie Ziemkiewicza lub Ziemianskiego (proszę bez linczu bo już
        tak mam że mylę te nazwiska). Zbior się nazywa "Zapach szkła".

        Opowieść o kolesiu który cierpi na bezsenność i włóczy się nocami po Wrocławiu.
        Jak to przeczytałam to poczułam jakby mi ktoś z serca i z mózgu wyjął to
        dlaczego ja tak lubię tę porę.
        Nigdy nie umiałam wczesniej nikomu tego wytłumaczyć, bo społeczeństwo w
        wiekszosci tak już uwarunkowane.

        Sprostowanie: Na bezsenność nie cierpię, tak już mam. Lubię noc.
        Miasto nocą.
        Mieszkanie nocą.
        Etc.
        W dzień nie pootrzebuję drzemek.
        Najlepiej mi się śpi około 7-10 rano.
        • stachenka Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 00:55
          >Im bliżej wieczora tym wiekszy odzew:)
          >Ciekawe, czyżby Sowy się budziły?

          No a jak?! :)
        • lucia-clara Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 01:11
          >
          > Sprostowanie: Na bezsenność nie cierpię, tak już mam. Lubię noc.
          > Miasto nocą.
          > Mieszkanie nocą.
          > Etc.

          ja dodałabym jeszcze "lodówkę nocą"... Naleśniki smażone o 2 smakują najlepiej.
          W nocy po prostu wszystko robi się fajniej... No, może poza opalaniem.
          Pływałyście kiedyś w nocy w morzu? polecam...
          • Gość: nina Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.chello.pl 23.11.06, 01:15
            a ja wlasnie biore sie za robote:)))mam nadzieje,ze wyrobie sie do 4, bo wstaje
            o 8, zeby zdazyc na zajecia o 9:30...tragedia;)
            • mpalusz Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 01:23
              Oprócz gwiaździstego nieba nic mi więcej nie potrzeba, a zwłaszcza w St. Remy.
            • sonntag Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 02:01
              Cała moja tzw. kariera naukowa (po habilitację i profesurę włacznie)jest
              dziełem nocy..... Mam jej więc do zawdzięczenia wiele, niestety, żyjąc w
              alternatywnej nocnej rzeczywistości jestem przez tę drugą dzienną część świata
              przywracana do porządku, np. wykładami w soboty na studiach niestacjonarnych
              punkt ósma rano, w odległej dzielnicy. Horror!
              A wątek tu podjęty uważam za odkrywczy i kształcący..... Mnie też jest wszędzie
              za ciepło! Jeśli nie Islandia, to może gdzieś w Norwegii? Latem, gdy tam byłam,
              panował przyjemny chłód!
          • kika781 Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 01:17
            morze nocą
            jezioro, itp itd:)

            a od lodówki to właśnie wróciłam
            zupa pieczarkowa i pasta z makreli mmm...
            • Gość: nina Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.chello.pl 23.11.06, 01:20
              ja chleb z pasztetem francuskim i deserek czekoladowy;P
              • kika781 Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 01:29
                A jeszcze miałam dodać.
                Dużo tu o kawie było.
                Nie używam.
                Jeśli juz o baaardzo rzadko.
                Nie potrzebuję.
                Mam to naturalnie:)
              • stachenka Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 01:57
                Właśnie wybieram się do kuchni zagrzać sobie kapustkę. Mniam:)
                • Gość: abc Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.zax.pl 23.11.06, 01:59
                  A wzdęcia po kapustce??

                  Chyba że sama w łóżeczku...
            • lucia-clara Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 01:27

              Szkoda, że te uroki życia psuje rozsądek, który upierdliwie przypomina - idź
              spać, jutro wstajesz przed siódmą! I chyba w związku z powyższym rzeczywiście
              załaduję się do łóżka. Męża nie ma, więc teorytecznie nic nie powinno mnie
              rozpraszać :)

              No, może jeszcze z kwadransik sobie poczytam Donnę Leon...
              • mpalusz Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 01:36
                W takim razie dobranoc miłym Paniom. Ja też juz idę w piórnik.
                Sweet dreams till sunbeams find You.
                • Gość: abc Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.zax.pl 23.11.06, 01:57
                  Ostanio przed zaśnięciem można sobie popatrzeć na naszych siatkarzy w Japonii,
                  a idą jak burza. Szkoda że dziś dzień przerwy w MŚ ;((
              • Gość: lucia-clara Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.autocom.pl 23.11.06, 11:53
                Donnę oczywiście machnęłam na raz, naszczęście w miarę krótka jest ("Morze
                nieszczęść"), czyli i tak poszłam spać po trzeciej...

                Budzik o siódmej zignorowałam i wstałam 15 min temu. Właśnie popijam poranną
                kawkę... Na szczęście to dzisiejsze wstawanie o świcie miało być tylko zaprawą
                przed jutrzejszym, od którego już nie mogę się wymigać. Myślałam -wstanę sobie
                rano, wczesniej się zmęczę, to i pójdę wcześniej spać, i nastepnego - ważnego
                (zawodowo)- dnia będę od tej siódmej jak nowo narodzona. Też tak macie, że
                przed ważnym "wstaniem" :) trenujecie? Mnie kilka razy ta medota wypaliła,
                jedego dnia się pomęczyłam, to drugiego było trochę mniej boleśnie, dzisiaj się
                niestety nie udało.
                Wszystko przez tą przeklętą Donnę :)
        • ukbar Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 04:44
          Ziemiański, opowiadanie prawie na pewno: "Waniliowe plantacje Wrocławia".
          • kika781 Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 26.11.06, 21:47
            o, to, to, z ust mi to waćpanna wyjełaś prawie:)
            Ale prawda że coś w tym jest?
    • Gość: m. Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 02:28
      Śpicie?
      ;)
      • Gość: prophet Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.knc.pl 23.11.06, 02:39
        no to ja ide po chlebek z metką łososiową i jeszcze z godzine poczytam :) na
        szczescie wstaje kiedy chce :) ale robote musze zrobić :( moze założe strone
        www.robotatosyf.pl :)
        • Gość: jaija Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.11.06, 02:44
          To dobranoc. Chyba już zalegnę. Oczywiście, popracowałam sobie na komputerze od
          godziny pierwszej w nocy, a o 11:15 zjadłam smażone kopytka. To do jutra...
          jutrzejszego popołudnia, pa.
          • Gość: Pablo Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.cable.ubr01.king.blueyonder.co.uk 23.11.06, 03:06
            a ja tu sobie jeszcze posiedze :) Trójkę nocą i gwiazdy za uchylonym oknem
            uważam za najlepsze warunki do pracy. Niestety nie działa na mnie żaden budzik.
            Czy Wy też tak macie, że nie możecie się dobudzić bez względu na
            okoliczności?? ..i tak uważam że warto :)
            • Gość: asche Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 07:53
              mnie najlepiej sie funkcjonuje od godziny 20.00 do 01.00. ale niezależnie od tego czy położę sie spać o 23.00 czy o 2.00 wstawanie na ósma jest katorgą-moj organizm potrzebuje az 11-12 godzin snu :|
            • Gość: ODDie Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: 89.228.31.* 23.11.06, 15:13
              > Czy Wy też tak macie, że nie możecie się dobudzić bez względu na
              > okoliczności?? ..i tak uważam że warto :)

              Ja kiedyś miałem straszne problemy z zasypianiem (leżałem 2-3godz. nawet i nic:/
              a jak w końcu zasnąłem koło 8ej rano to potrafiłem zaspać na zajęcia o ~16ej:)).
              Kiedy zacząłem chodzić spać przed wieczorem (~17:00) i wstawać o ~01:00 to nic
              mnie nie było w stanie zbudzić - nawet "tłumy" w pokoju (dzielę pokój z
              bratem:/) :). A w nocy.... w nocy mmmmm... :)
              Niestety od tygodnia jadę trybem dziennym - porażka :/.

              Pozdr.
              _____
              ODDie
              ODDied.net
              • red-caffe Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 15:56

                > Ja kiedyś miałem straszne problemy z zasypianiem (leżałem 2-3godz. nawet i
                nic:
                > /
                > a jak w końcu zasnąłem koło 8ej rano to potrafiłem zaspać na zajęcia o
                ~16ej:))
                > .
                > Kiedy zacząłem chodzić spać przed wieczorem (~17:00) i wstawać o ~01:00 to nic
                > mnie nie było w stanie zbudzić - nawet "tłumy" w pokoju (dzielę pokój z
                > bratem:/) :). A w nocy.... w nocy mmmmm... :)
                > Niestety od tygodnia jadę trybem dziennym - porażka :/.
                >
                > Pozdr.
                > _____
                > ODDie
                > ODDied.net


                Oddie, świetna strona :) portfolio robi wrażenie ;)
                • Gość: ODDie Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: 89.228.31.* 23.11.06, 21:04
                  @red-caffe:
                  thx:)
                  (oczywiście 90% prac powstawała w mrokach nocy :>>)
    • alex-alexander Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 08:00
      Gość portalu: dyzio napisał(a):

      Sa takie kraje. Na poludniu Europy. Tam zycie zaczyna sie o 22:00 (tance, wino,
      glowny posilek, rozmowy towarzyskie w restauracji, itp.). Ale ci ludzie nie
      musza wstawac do pracy o 5:00 rano. Emigruj na Sycylie.
      • Gość: marko Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.lem-bsr1.chi-lem.il.cable.rcn.com 23.11.06, 08:35
        a ja siedze w stanach i wlasnie mam 1:36 :) tez chodze spac ok 4-5 i wstaje kolo 12. nie wiedzialem ze
        nas tak duzo. pozdrowienia, pewnie teraz spicie :D:D
    • Gość: Meiga Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 08:59
      Istnieje co najmniej jeden taki kraj: Hiszpania. Przed godziną 9tą jest
      zamknięta nawet większość piekarni, sklepy otwierają zazwyczaj między 10 a 11,
      kolację je się o 22, a na imprezę wychodzi koło północy.
    • sandronella Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 09:22
      Obojętnie o której wstaję, budzę się o 12.
    • Gość: leming Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.aster.pl 23.11.06, 09:39
      Taka strefa czasowa wypada gdzies na Atlantyku... Ale tam musi byc fajnie.
      • carlitos35 Same nocne marki... 23.11.06, 09:46

        ja nic z tych rzeczy: w połowie "Szkła kontaktowego" (22:30) jestem pół-śpiący.
        I zaraz też zasypiam. I budzę się sam, tuż przed budzikiem, czyli o... 6:00.
        Tak całe, niekrótkie, życie. Niczego nie zrobię i nie pojmę po 23:00.
        I nie znoszę dźwiękowych zakłóceń nocnych ze strony sąsiadów, bo i sen
        wrażliwy. Ale już wzajemnie - rozumiemy się, na szczęście....:-))
        • Gość: meff Re: Same nocne marki... IP: *.chello.pl 23.11.06, 09:49
          ja też jakoś należe do tych bezsennych ale w moim przypadku jest troche
          inaczej, od 20:00 albo nawet 21:00 mam napad twórczy od razu wszystko idzie mi
          z górki tak koło 4:00 rano czuje się wręcz geniuszem po całej nocy ślęczenia
          nad jakimś projektem. Co dziwne o 2:00 albo 3:00 czasami idę spać i wstaję o
          8:00 by na 9:30 dojechać do pracy i w pracy wcale nie zdycham z niewyspania...
          jedynie w weekendy wyleguje się w łóżko całymi dniami :)
          • carlitos35 Re: Same nocne marki... 23.11.06, 09:55
            Podziwiam....:-))
            Żadnego odsypiania u mnie. To nie funkcjomuje. Godziny snu 23:00 - 6:00 są juz
            tak... żelazne, że ich zarwanie nie jest do odespania o innej porze; czekam
            zatem na... kolejną 22;30 i wtedy - jak kamień, podwójnie ciężki...:-)).
    • Gość: angel Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.hsd1.tn.comcast.net 23.11.06, 09:52
      ja tez tak mam nawet jak jestem na maxa zeczona bo musialm wstac o 9 ranoto
      przed 3 i tak nie zasne! jestem zmeczona caly dzien a poznieej wieczorem nie
      chce mi sie spac! probowalam juz to przestawic tle razy, ale nawet jak pode
      wczesnie spac i po 3 godz wiercenia sie wm lozku wreszcie zasne to spie wtedy
      10-12 godz zamisat 7-8 i znow wstaje o tej samej porze. jak chodzilam do pracy
      to spoznialam sie notorycznie bo niemoglam wstac. zreszta teraz tez jak mam
      wstac na 9 to masakra!
      ale ja lubie noc, muzyka, cisza, mniej stresu. pzodrawiam i sprobuje zasnac bo u
      mnie jest 3 bad ranem!
    • martica Rozumiem to :)) 23.11.06, 10:03
      Ja tez :). Nie cierpie wprost zaczynac pracy od 8.30 czy nawet 9.00, bo jestem
      jak zombie ;P. A w nocy jestem happy i pelna zycia. Niestety, 'sowy' maja
      przerabane, bo wiekszosc miejsc pracy nie oferuje nocnych zmian, ktore mi
      osobiscie kompletnie by nie przeszkadzaly...Moj organizm funkcjonuje najlepiej
      mniej wiecej w tych samych godzinach co podal 'dyzio'.
    • Gość: gosc las vegas... :D IP: *.energint.net 23.11.06, 10:19
      Polecam las vegas, ale zaznaczam ze praca to raczej od 20-tej do czwartej rano.
      Są nawet specjalne szkoly dla dzieci pracowników kasyn aby mogły one spędzac
      odpowiednio dużo czasu z rodziną. Absolutnie wszystko czynne całą dobę.
      Pozdrawiam
    • kiciiaa Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 10:26
      jestem sową, doskonale czuję się między 22-a, a 3 rano, ale praca ma swoje
      wymogi i w biurze muszę być o 7 rano. I co? I nic. Nauczyłam się szybko
      zasypiać. Jesli mam wstać o 6-tej rano, to kładę się o 23-ej i wstaję normalnie.
      kiedy wstawać nie muszę, siedzę do 3-4, a wstaję w południe. i jakoś nie czuję
      się zmęczona, niewyspana czy nie do zycia. Po prostu, niewazne o jakiej porze,
      ale muszę odespać te minimum 6 godzin na dobę i będzie dobrze.
      i od razu mówię - nauczenie swojego organizmu takiego zachowania to długi okres.
      ale się da
      pozdrawiam
      • Gość: Zuzka_pinezka Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: 217.153.76.* 23.11.06, 11:01
        kiciiaa napisała:
        nauczenie swojego organizmu takiego zachowania to długi okres
        > ale się da
        > pozdrawiam

        Pewnie, da się też nauczyć leworęcznego pisać prawą ręką, ale będzie zawsze
        czuł się z tym mało komfortowo.

        • kiciiaa Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 11:31
          jak dla kogo - mnie tam jest wygodniej budzić się i szybko zaczynac zbyć zdolna
          do zycia, a nie przez pół dnia dochodzić do siebie
      • Gość: Nocna ćma Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: 217.153.76.* 23.11.06, 11:07
        Ale po co to my mamy dostosowywać się do innych? Wcale nie jesteśmy w
        mniejszości, jak widać jest nas mnóstwo! Proponuje zorganizować paradę
        równości! Domagamy się tolerancji i równych praw dla nocnych marków!
        • kiciiaa Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 11:37
          niestety, to my musimy się dostosowac, bo takie jest zycie. Bo każda nocną pracę
          można wykonac w ciągu dnia, ale wielu dzienych nie wykonasz w nocy.
          bo jednak slońce ci jest potrzebne i to w ilościach wiekszych niż godzina
          dziennie - pogadaj z lekarzem
          no i jednak, mimo wszystko dlatego, że skowronków jest wiecej, niż nas.

          BTW - parada rowności to idiotyzm :) no bo kto cię dykryminuje?
    • Gość: obserwator2 Ciśnienie krwi sów i skowronków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 10:53
      Gdy byłem młody, byłem klasyczną "sową". Jednocześnie pamiętam, że przy różnych
      okazjach lekarze nie omieszkiwali wspominać, że mam wyjątkowo niskie ciśnienie
      krwi.

      W pewnym momencie, wraz z rosnącymi latami i obwodem w pasie, zacząłem sie
      budzić i chętnie wstawać o wczesnych godzinach. Najpierw 8-ma, potem 7-ma, 6-
      ta. Latem nawet 5-ta.
      A o 22, 23 chętnie szedłem spać.
      Zmierzono mi kolejno ciśnienie i alarm. Wysokie! Nie za bardzo, ale
      przekraczało normy. Dostałem piguły na obniżenie, zacząłem stosować dietę.
      Ciśnienie szybko spadło i ... sowiowatość wróciła! Śpię do 10-tej, chodzę spać
      o 2-giej , 3-ciej.
      Może to przypadek? A może jest ogólniejszy związek? Sowami są może ludzie o
      niskim ciśnieniu, poniżej wartości przeciętnej?
      • Gość: lucia Re: Ciśnienie krwi sów i skowronków IP: *.autocom.pl 23.11.06, 11:43
        na, ja faktycznie mam bardzo niskie, a właśnie wstałam :)

        Ale w takim razie, co się dzieje z moim ciśnieniem o 1, 2, 3 w nocy? kiedy nie
        chce mi się spać?
    • Gość: Justyna Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: 217.153.76.* 23.11.06, 11:03
      Podobnie lubię teksty w stylu "wstawaj, szkoda życia". jakiego życia,
      powiedzcie mi??? Przecież kiedy ja w najlepsze żyję inni już dawno śpią!
      A może życie nie jest równe życiu?
      Czy życie w godzinach 24-3 rano jest mniej wartościowe od życia w godzinach 6-
      10 rano? Uświadomcie mnie, bo nie rozumiem..
      • Gość: eglis Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy IP: *.harvard.edu 23.11.06, 11:17
        > Podobnie lubię teksty w stylu "wstawaj, szkoda życia". jakiego życia,
        > powiedzcie mi??? Przecież kiedy ja w najlepsze żyję inni już dawno śpią!
        > A może życie nie jest równe życiu?
        > Czy życie w godzinach 24-3 rano jest mniej wartościowe od życia w godzinach 6-
        > 10 rano? Uświadomcie mnie, bo nie rozumiem..


        otóz to, otóz to



    • Gość: gab dlugie spanie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 11:32
      ja mam jeszcze gorzej. nie dosc, ze w sumie jestem sowa, ale nie klasyczna, tzn. optymalna godzina zasypiania to miedzy 12 a 1 w nocy, ale sowa okropna jestem jesli chodzi o poranne wstawanie, najchetniej wstawalabym kolo poludnia... po 12 zaczyna sie dla mnie zycie, bez wzgledu na to ile bym nie spala to jesli musze wstac przed 10 rano jestem jak zombie, zasypiam na wykladach i ciezko mi sie myslisz. tak wiec kiedy klade sie spac o 12 to mam problem zeby sie dobudzic o 10. moge spac po 12 godzin na dobe :( moj chlopak ma to samo, ostatnio spal 14 godzin!! i to nie po jakiejs zarwanej nocy, tylko tak po prostu, bo mu budzik nie zadzwonil:)
      • wytuli Re: dlugie spanie... 23.11.06, 11:48
        no to wybierz sie na sudia zaoczne albo...wieczorowe :)))
        • Gość: gab Re: dlugie spanie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 11:49
          zaoczne nie, kiedys przez rok mialam okazje takie robic, ale wstawanie o 7 w niedziele :O to nie dla mnie:) wieczorowe... to jest mysl:)
          • Gość: hem Re: dlugie spanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 11:55
            W polsce studia wieczorowe to studia wieczorowe tylko z nazwy. Z tego co wiem to
            zajecie na wiekszosci wydzialow sa prowadzone tak jak na dziennych, czyli od
            samego rana.
            • Gość: Niuśka Re: dlugie spanie... IP: 217.153.76.* 23.11.06, 12:26
              Gość portalu: hem napisał(a):

              > W polsce studia wieczorowe to studia wieczorowe tylko z nazwy. Z tego co wiem
              t
              > o
              > zajecie na wiekszosci wydzialow sa prowadzone tak jak na dziennych, czyli od
              > samego rana.

              Dokładnie tak jest. Swego czasu podjęłam studia wieczorowe na UŁ. Niestety
              musiałam zrezygnować i przejść na tryb zaoczny w prywatnej szkole - czego do
              dziś nie mogę odżałować. Zajęcia odbywały się równo z dziennymi. Egzaminy w
              godzinach przedpołudniowych. W wyjątkowych przypadkach jakieś wykłady czy
              ćwiczenia prowadzone były w godzinach 16-18.
              Zrezygnowałam nie dlatego oczywiście, że jestem sową, ale dlatego, że
              musiałabym odejść z pracy, albo prędzej czy później sami by mnie wywalili.
    • ewandr Re: Nocny tryb życia jest jakąś chorobą czy 23.11.06, 12:48
      Bardzo ciekawy wątek. Cieszę się, że sów jest tak wiele. Ja sypiam od 4 do 10.
      Gdy pracowałam tylko wieczorami i w nocy byłam chronicznie wypoczęta. Praca nie
      zakłócała mojego rytmu dobowego, wstawałam bez budzika i na wszystko miałam
      czas i energię. O dziwo bez snu mogłam przepracować dwie nocki, a teraz, gdy
      zdaży mi się, że muszę wstać przez dwa dni z rzędu o 6 rano, drugiego dnia
      zamieniam się w zombie - snuję się i mamroczę niewyraźnie.
      Fascynuje mnie mój mąż, który potrafi o 20 położyć się spać, bo musi wstać np.
      o 3 w nocy, wsiąść w samochód i przejechać pół Polski do pracy. Zasypia chociaż
      jest sową - ma chyba gdzieś w mózgu zakodowane, że tylko wypoczęty kierowca
      może bezpiecznie jeździć.
      Moja mama przez całe swoje życie zawodowe wstawała między 4 a 5, a kontakt z
      rzeczywistością zaczynała tracić ok. 20. Teraz, gdy jest na emeryturze, wylazła
      z niej sowa na całego. Co ciekawe wszyscy troje jesteśmy niskociśnieniowcami, o
      czym wspominali też moi, niektórzy przedpiszący.
    • ralkom Jesteśmy mniejszością, musimy walczyć o swoje praw 23.11.06, 12:52
      I to nie jest żart. Sowy zapewne stanowią grupę która jest dyskryminowana.
      Dlaczego społeczeństwo zmusza nas do robienia rzeczy sprzecznych z naszą naturą?
      Sam tego doświadczyłem, musiałem wstawać przez wiele miesięcy do pracy o
      godzinie 6 rano !!! Przez cały dzień byłem jak zombie, móżg funkcjonował na
      niskich obrotach. Była to jedna z przyczyn mojego rozstania się z pracodawcą.
      Teraz obawaim się co będzie gdy znów będę musiał pracować i wstawać rano.
      • Gość: Ania Re: Jesteśmy mniejszością, musimy walczyć o swoje IP: *.pools.arcor-ip.net 23.11.06, 13:08
        a może zróbmy rewolucję? nocą oczywiście! niech skowronki wyemigrują sobie
        gdzieś daleko, niech sobie tam rano wstają...
        ja po prostu nie jestem w stanie rano wstać... budzik dzwoni i dzwoni - mam
        snooze, na 5 minut - i potrafię zasnąć z powrotem w trakcie jego brzęczenia...
        a wieczorem nie mogę zasnąć; brałam melatoninę - zasypiałam rzeczywiście po mn.
        w. 30 minutach, ale za to regularnie budziłam się o czwartej i znowu
        przewracałam się na łóżku... więc przestałam, bo to nie ma sensu.
      • mo.onika Re: Jesteśmy mniejszością, musimy walczyć o swoje 23.11.06, 15:35
        Jak ja Cie rozumiem:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka