Dodaj do ulubionych

AL MIRAGE ... masakra...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 12:59
Piszę by ostrzec Was wszystkich przed tym co się tam ostatnio dzieję.
Ostatnio pijani Barmani, pobili 2 latynosów, tak po prostu. Ale ponieważ to
tchórze, to sami tego nie zrobili, tylko za pomocą 2 ochroniarzy, którzy
trzymali tych latynosów by Ci mogli swobodnie ich bić po twarzy!!!
Czegoś takiego w życiu nie widziałam! I jak wspominam, to napawa mnie takim
obrzydzeniem, że nie mogę.
Dlatego piszę, byście wiedzieli, że na ostatnie 4 razy kiedy byłam aż 3 były
bijatyki!!!
Kiedyś bywałam w tym Klubie, mimo, że ogólnie to zadymiona nora, ale klimat mi
odpowiadał.
Teraz wszystkim naprawdę odradzam.
Albo przynajmniej uważajcie na siebie i idźcie w większych grupkach (tchórze
wtedy są grzeczni)
...
Obserwuj wątek
    • Gość: al-mirage Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 23:57
      Chcielibyśmy sprostować ów obrażliwy post, który jest pomówieniem
      naszej konkurencji.
      Po pierwsze, osoba ww podpisana nie była świadkiem wydarzenia [ jak
      pokazuje nasza cctv nie było wokół żadnej kobiety ], związana jest z
      lokalem Cuba Libre w Poznaniu [ ta pani wysłała nam podobny, o
      prawie takiej samej treści tyle, że napisany w bardziej prymitywny
      sposób list e mail'em, obrażający dobre imię naszego klubu, który
      zignorowaliśmy].
      Zajście z 30 XI wyjaśniane są przez policję, udostępniony został
      monitoring. Al-Mirage o g.6.30 rano nie miało ochrony. A owi
      Latynosi w stanie nietrzeźwym, znajomi właścicieli Cuba Libre, w
      ordynarny sposób obrażali naszych pracowników i napastowali kobiety
      tańczące na parkiecie. Pobili się z innymi klientami, a nie
      pracownikami.

      W Al-Mirage często odmawiamy sprzedaży alkoholu ze względu na
      nietrzeźwy stan klientów, wypraszamy osoby, które przeszkadzają
      naszym klientom lub zachowują się ordynarnie. Wprowadziliśmy również
      selekcję, która zapewnić ma większe bezpieczeństwo i uniknąć
      sytuacji jak 30 XI, gdy do klubu wchodzą nad ranem niekulturalnie
      zachowujące się osoby.


      Al-Mirage
    • Gość: Peter Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.w90-9.abo.wanadoo.fr 08.12.08, 11:38
      Za darmo nie dostali to po pierwsze, gdyby się grzecznie bawili nic by im się nie stało. Po drugie czasem do klubu przychodzą huligani któryh należy wyprosić za pomocą argumentów siłowych bo inne ich nie przekonują dlatego działania ochrony to rezultat doświadczeń które zdobyli podczas pracy tutaj. A to że ktoś się bije, w każdym klubie to się zdarza, w al-mirage trochę częściej ponieważ nie ma ochrony w poniedziałki i wtorki i wtedy pijane osoby potrafią zniszczyć zabawę innym.
      • Gość: misza Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.icpnet.pl 15.01.09, 19:56
        "Koleżanka Laura" ma widze ciekawe poczucie humoru:) Może jej rodzice po pijaku
        ją biją:) Ja jako stały bywalec moge powiedziec że bijatyki się zdarzają ale od
        ochrony dostają tylko Ci którzy na to zasłużyli. Niestety nie do każdego da się
        przemówic słowami a tym bardziej do pseudochuliganów. Co do barmanów nie ma u
        nich żadnego przejawu agresji. Czasem może któryś coś tam powie ostrzej ale nie
        ma obsługi idealnej która 24 h ma przyklejony uśmiech. A co do tego wydarzenia-
        dostali po kubku bo na to zasłużyli. Nic nie ma do obcokrajowców ale niech sobie
        nie myślą że im wszystko wolno a tym bardziej obmacywac dziewczyny pomimo ich
        sprzeciwu.
        • Gość: zdegustowana Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 13:28
          Jak sama nazwa wskazuje ochrona jest raczej po to, żeby chronić gości lokalu, a nie w prymitywny i bestialski sposób demonstrować swoją POZYCJĘ. Co to w ogóle za stwierdzenie, że można sobie zasłużyć na pobicie?!!!Ochrona raczej nie jest od wymierzania sprawiedliwości tylko od pilnowania porządku w lokalu.
          Ale skoro taka polityka, to już sprawa właścicieli. Al Mirage sam sobie wystawia świadectwo,a co za tym idzie wyrabia również opinie w oczach klientów.
          Poza tym radzę dobrze pilnować swoich rzeczy, bo można wyjść np. bez kurtki (co już powoli w tym miejscu staje sie zwyczajem).Osobiście nie polecam tego lokalu, ale niech każdy sam zdecyduje, czy ma ochotę na odrobinę dreszczyku emocji: czy uda się wyjść bez szwanku, czy raczej pobitym i bez kurtki.


    • Gość: al-mirage Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 00:37
      Po pierwsze, to nie polityka właścicieli. Ochrona pilnuje porządku
      i ewentualnie wyprowadza nietrzeźwych lub niekulturalnie
      zachowujących się klientów.
      Nie używa przemocy. Zresztą, tamtej nocy o 6.00 nad ranem ochrony w
      klubie nie było.
      Gdyby była, owi prymitywnie zachowujący się pijani Latynosi do
      klubu po prostu by nie weszli.

      Jeśli komuś ginie kurtka to tylko dlatego, że żal mu zapłacić 2 PLN
      za naszą szatnię, która działa od początku zimy.

      Al-Mirage




      • Gość: zdegustowana Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:26
        Skoro ów pamiętnej nocy w klubie nie było już ochrony to dlaczego na takie
        zachowanie ("A owi
        Latynosi w stanie nietrzeźwym, znajomi właścicieli Cuba Libre, w
        ordynarny sposób obrażali naszych pracowników i napastowali kobiety
        tańczące na parkiecie. Pobili się z innymi klientami, a nie
        pracownikami")nie zareagowała obsługa, dzwoniąc na policję?
        (Chyba, że w klubie to już rutyna i obsługa nie reaguje, bo przyzwyczajona.)
        Szatnia powinna w takim wypadku działać cały rok, ponieważ kradzieże w lokalu
        zdarzają się niestety nie tylko zimą.
    • Gość: al-mirage Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 19:54
      Być może w Łodzi tak dobrze nie uczą rozumienia tekstu pisanego,
      ale szatnia działa od początku zimy, co nie znaczy, że nie będzie
      działać latem.
      • Gość: zdegustowana Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 11:13
        Miałam okazję słyszeć nieco o klubowej szatni " jeśli zaniesiesz kurtkę do baru
        to obsługa Ci schowa do szafy za 2 zeta"..śmiechu warte..
        Latem raczej ta oryginalna szatnia potrzebna nikomu nie jest, więc niech może
        szanowne Al Mirage zastanowi się na jakich porach roku się skupić i pomyśli o
        normalnej szatni, z jaką można się spotkać w innych klubach.
    • Gość: al-mirage Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 12:27
      Zabytkowa przedwojenna szafa zamiast błyszczącego plastyka w
      okienku, rozdającego numerki - myślę, że to dobry pomysł,
      szczególnie w miejscu, które nie ma rozwiązań lokalowych na szatnię.



      • Gość: zdegustowana Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 17:08
        Z tym się muszę zgodzić :)Pomysł jest ciekawy, chociaż jak to mawiają "dla
        chcącego nic trudnego" i przy odrobinie chęci oraz inwencji i miejscówka na
        szatnię by się znalazła.(Zwłaszcza, przy tak sporej ilości klientów).Choć
        przyznam szczerze szafy nie widziałam i trudno mi sobie wyobrazić jej rozmiary.
        Tak czy inaczej przydałaby się jakaś widoczna informacja, ze taki wynalazek w
        klubie się znajduje, bo niestety większość osób nie zdaje sobie z tego sprawy i
        siedzą z kurtkami pod pachą, co prowadzi w następstwie do kradzieży.
        • Gość: bywalec Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.icpnet.pl 25.01.09, 20:50
          ja tam uważam, ze lokal daje rade bez szatni, a jak sie komus nie podoba, to
          niech nie przychodzi...
          mi tez wiele rzeczy poginelo (i to nie tylko w mirazu), ale zazwyczaj dlatego ze
          ich niedostatecznie pilnuje, wiec nie uwazam ze to wina klubu, tylko moja...
          a w mirazu zawsze bawie sie super (wg mnie jedno z lepszych miejsc w poznaniu) i
          nie pamietam zadnych bojek w mojej obecnosci
          • Gość: zulu gula Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 11:48
            To moze nie pij tyle skoro wiele ciuchow Ci poginelo, zwlaszcza ze z pamiecia
            masz tez problemy(jak tu sam zreszta przyznajesz)...
    • funkenschlag Re: AL MIRAGE ... masakra... 26.01.09, 17:46
      W takich przypadkach dzwoni sie na policję, a nie serwuje posty na forum...
    • cikitka Cuba Libre 10.02.09, 17:11
      Może jako przedstawicieka Cuba Libre teraz ja się wypowiem.

      To właśnie ja, a nie Laura pisała do Was z prośbą o zaprzestania mieszania nas do waszych chamskich zachowań wobec klientów.
      I pisałam otwarcie podpisując się po to by Wasi barmani przestali prosić kogokolwiek od nas by namówili pobitych latynosów do wycofania skargi. Bo my mimo, że ich znamy, nic więcej z sytuacją nie mamy wspólnego. A z monitoringiem, nie było go w dowodach przedstawionych policji bo pewnie się baliście jego treści.
      Wasza sprawa, Wasz bajzel...

      Mnie wręcz bawi, że Wam się wydaję, że My - Cuba Libre jesteśmy Waszą konkurencją... Please. Nie róbcie sobie żartów.
      Daleko Wam do bycie Naszą konkurencją.

      Wytłumaczenie, że robią to ludzie z konkurencji jest więc głupie.

      Każdy pisze to co myśli i dlatego, że uważa tak za słuszne.

      Ja byłam u Was parę razy i szczerze mi się średnio podobało. Zarówno obsługa - która faktycznie nieźle popija w pracy i mało się znała na alkoholach, jak i wystrój - trochę brudno, no i brak powietrza. A na dodatek parę osób mówiło, że łatwo coś tam stracić. Przy czym jako pracownik gastronomiczny, wiem, że trzeba pilnować rzeczy w każdym klubie, więc mnie nie dziwi, że u Was gdzie jest after łątwiej okraść bardziej pijanych klientów.

      Ale jak widać to nie tylko moja i Laury opinia - patrzcie na inne forum.

      Zamiast się obrażać i wymyślać że to "konkurencja" to zmieńcie złe rzeczy i przestaną tak o Was mówić na mieście...

      ...
      • Gość: almirage Re: Cuba Libre IP: *.echostar.pl 12.02.09, 23:41
        Z przyjemnością opublikuję Pani list, który jest napisany bez kultury i w
        prymitywny sposób.

        Po pierwsze, żaden z naszych barmanów nigdy nie chodził do Cuba Libre błagać o
        wycofanie skargi. Takimi sprawami zajmuje się policja lub ewentualnie adwokat.

        Po drugie Państwa barman, a nasz były manager p. Chehid Sarsar kilkakrotnie
        odwiedzał nasz lokal nad ranem i straszył moich pracowników w Państwa imieniu
        wpływami Cuba Libre w mieście, żadał przeprosin i pieniędzy za rzekome leczenie
        pokrzywdzonych i polubowne załatwienie sprawy.

        Jeśli chodzi o profeshonalizm naszych barmanów: nasz manager baru ma
        międzynarodowe doświadczenie i pracował w wysokiej klasy hotelu na Cyprze. I to
        on kształcił m.i.n. Państwa barmana p. Chehida Sarsara, który odchodząc do
        Cuba Libre był osobą bez jakichkolwiek kwalifikacji barmańskich nie licząc kursu
        Bolsa.

        Nie wiem, jakie wpływy mają Państwo na policji , orientując się tak doskonale w
        materiale dowodowym [ bo sprawa przecież nie dotyczy p. Klaudi Lopez tylko Jej
        znajomych] , który nie powinien być udostępniany osobom trzecim.

        Cuba Libre nie jest pępkiem świata i proszę pozwolić, że klienci sami ocenią,
        czy jesteśmy konkurencją , czy nie.

        Jeśli chodzi o nasz wystrój, niewiele jest miejsc - klubów nocnych w
        mieście,gdzie znajdzie się ręcznie tkane obrazy, rzeźbione okiennice i lampy z
        drugiego krańca świata. Ale o gustach się nie dyskutuje.

        Pani Lopez była u nas kilka razy i podobało Jej się dopóki barman przelewał Jej
        z grzeczności ilość rumu w Cuba Libre.
        My w innych klubach nie pijemy i nie prowadzimy intryg w internecie, bo szkoda
        marnować na to życia.

        Aha, post Majki został skopiowany z innego forum, żywcem :)

        Miłego dnia.
      • Gość: almirage Re: Cuba Libre IP: *.echostar.pl 12.02.09, 23:48
        Pani Lopez pisze listy po godzinach .....

        _______________________________

        Witam

        Pisze w sprawie ostatnich klopotow z naszymi znajomymi.
        Nie chce z Wami zadnych klopotow, i nie dlatego, ze ktos sie czegos boi tylko
        dlatego
        ze uwazam, ze przemoc jest zla w KAZDEJ sytuacji.
        Bardzo mi przykro, ze Panstwa Barmani tak dotkliwie pobili naszych stalych
        klientow z Ameryki Poludniowej, i to bez zadnego powodu - a na dodatek bez
        szans, bo z tego co mi wiadomo, ochrona ich trzymala a reszta ich bila)
        I bardzo mi przykro, ze pozniej mimo prob ROZMOWY z WAMI ze strony Waszego
        bylego pracownika dalej jestescie agresywni.
        Szczerze mam gdzies Wasze sposoby postepowania z klientami (sama zreszta
        przestalam chodzic do Was z tego samego powodu co ogromna ilosc moich znajomych
        - ciagla macie jakies bijatyki i chamstwa) ... ale to Wasz wybor i nijako typ
        knajpy.

        Jedyne po co pisze to po to by Was prosic o zaprzestania mieszanie Nas do tego.
        Shehid do Was poszedl, bo myslal, ze lagodnie to zalatwicie, ze jesli barmani
        przeprosza tych chlopakow, ktorych pobili bez powodu, to bedzie koniec problemu.
        Ale Wy dalej cos kombinujecie i wymyslacie i to jest bez sensu.
        Przypomne tylko, ze Nasz klub w calosci jest monitorowany i jakakolwiek proba
        klamstwa bedzie bardzo latwo sprawdzic (slyszalam, ze Wasz barman chcial sie
        wytlumaczyc tak z pobicia naszego klienta, ze ponoc u nas cos mu zrobiono)
        Ponadto wymyslanie, ze to Oni Was pobili, tez jest bezsensowne, chocby dlatego,
        ze gdyby tak bylo, to byscie nie skasowali nagrania z Al Mirage, ktore mogliby
        poprzec ta teorie.

        Dajcie sobie wiec spokoj.

        Po co to wszystko???

        My nie mamy nic za zle Al Miragowi. I nie chcemy z Wami zadnych klopotow.

        Problem, ktory powstal byl inicjowany przez Waszych pijanych barmanow (i dobrze
        o tym wiecie) i gdyby potrafili sie zachowac, nie musieliby odpowiadac za to
        przed policja...

        Ah, i tylko dodam, ze jedem z tych chlopakow zostal wlasnie zoperowany na oko,
        ktorego mu pobili. Moze to poruszy troche Wasza wyobraznie...

        Z powazaniem, Klaudia Lopez (wlascicielka Cuba Libre)
        • Gość: almirage Re: Cuba Libre IP: *.echostar.pl 12.02.09, 23:57
          Jak widać to p. Shehid [ może nauczy się Pani pisać poprawnie nazwisko swojego
          pracownika?] Chehid Sarsar nachodził pracowników Al-Mirage.

          My [ Ja oraz mój wspólnik] nigdy nie byliśmy do Państwa agresywni ], nawet na
          ów agresywny list nie odpowiedzieliśmy.
          • cikitka Re: Cuba Libre 13.02.09, 01:35
            :):):)

            Cieszę się, że sami o tym piszecie.
            Bo ja przecież o niczym innym nie mówię. Czytaj list!

            Po pierwsze nie prymitywny, tylko niepoprawnie, bo nie do końca jestem Polką
            więc mogę sobie pozwolić na błędy ;P

            Nie będę bronić Shehida, bo to on chciał iść do swoich znajomych by im pomóc,
            mimo, że mu powiedziałam, że to bez sensu (i miałam rację!)

            Gdyby to Wasi klienci a nie Wy pisali o nas jako Lokal Konkurencyjny to bym się
            zgodziła ale jak na razie to tylko Wy czyli użytkownik "almirage" tak uważa...

            Co do wystroju nie powiedziałam, ze zły, tylko, że brudno i duszno. I nadal tak
            uważam. A co do grzeczności, bardzo dużo razy byłam, zanim ktokolwiek wiedział
            kim jestem, i właśnie jeden z pierwszych razów Wasz wysokiej klasy barman nie
            rozpoznał butelki rumu i prosił kogoś przy barze o pomoc "Czy wiesz, który to
            rum" :):):) (ah dodam, że wtedy mieliście promocję Cuba Libre ;)

            Ja nie prowadzę żadnych intryg. To Wy mnie ciągle do tego mieszacie myśląc, że
            Wam coś robię.

            Mi wszystko jedno jak prowadzicie swoją knajpę.
            List napisałam (gdyby Pani próbowała czytać głębiej to może by go Pani lepiej
            zrozumiała) właśnie po to by zyskać spokój!

            A tu parę dni temu ktoś z knajpy obok mówi, że sprawdzając rankingi naciął się
            na komentarz o Cuba Libre w jakimś forum o AlMirage.

            Przecież przez cały list mówię o tym, żebyście dali nam spokój.

            A na list trzeba było odpowiedzieć. Może wtedy nie byłoby tyle nieporozumień, że
            to niby ja się bawię w Robin Hood. My wcale nie zależy bo żadnej korzyści mi to
            nie przynosi. Tym bardziej, ze naprawdę nie uważam, że Wasz lokal to nasza
            konkurencja...

            P.S.
            Zdaje sobie Pani sprawę z tego, że publikowanie moich danych osobowych
            publicznie jest karalne. Tak na przyszłość.
            • Gość: almirage Re: Cuba Libre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 02:29
              Ten list jest obrazliwy, a nie stonowany i kulturalny. Nie
              skrytykowałam języka, ale pełną jadu i nienawiści treść.

              My Pani do niczego nie mieszamy, to Pani zaangażowała się w całą
              sprawę, śledząc nawet przebieg materiałów dowodowych policji i
              rozpisując się o tym w internecie.

              I zawsze traktowano Panią grzecznie w naszym klubie i każdy Panią
              znał, jako, że została Pani przedstawiona dawno dawno temu
              współwłaścicielowi Al-Mirage przez p. Sarsara.


              Pozdrawiam.
              • Gość: ZDEGUSTOWANA Re: Cuba Libre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 12:25
                Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać.Ręce mi opadły i brak mi słów.
                (Jednak postaram się jeszcze kilka z siebie wykrzesać, bo to co tu się dzieje
                mną wstrząsnęło).
                To jest dosłownie jakaś farsa, jaką urządza sobie na forum klub Al Mirage.
                Nie wiem w jakim celu takie działania, które odbiją się zapewne jeszcze większym
                uszczupleniem grupy osób odwiedzającej Wasz "klub"
                Sposób w jaki działacie i przedstawiacie swoje racje jest poniżej poziomu
                przedszkolaka!!!
                Jeśli miało miejsce pamiętne zajście i dostaliście w tej sprawie list, od wyżej
                wymienionej p. Lopez to jest to szczyt braku kultury i ignorancji,żeby na ten
                list nie odpowiedzieć(do czego zresztą się przyznajecie). Należałoby się
                porozumieć i pokojowo rozwiązać między sobą powstały problem. Jednak z tego co
                widzę Wy wolicie olać sprawę i następnie w obronie Waszego brudnego tyłka
                rozwijać dyskusje na forum, co uważam na wielce niestosowne i dziecinne.
                Poza tym nie widzę nic " pełnego jadu i nienawiści" w liście p. Lopez. Jest
                raczej wręcz przeciwnie!
                A wytykanie literówek i błędów w pisowni jest kolejną oznaką niskiego poziomu
                kultury.
                Zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem , że nie jesteście żadną konkurencją dla
                klubu Cuba Libre i wypowiadam się jako klientka, oraz jako pracownik medialny,
                który ma jako takie rozeznanie w lokalach poznańskich.
                Zresztą to nie tylko moja opinia i jeśli nie zmienicie swojego podejścia to
                podejrzewam,że negatywnych opinii na Wasz temat temat będzie coraz więcej,
                natomiast klientów niestety odwrotnie.
                Ale każdy ma prawo do własnego wyboru. Powodzenia!

                • cikitka Re: Cuba Libre 13.02.09, 13:50
                  Et Voilà! ;)
    • zym.uka Re: AL MIRAGE ... masakra... 10.02.09, 21:44
      Dzięki za zwrócenie na to uwagi.Powinno sie pisac o takich zajściach.Codziennie
      tam przechodzę i az sie boje że mnie ktos zaczepi trzy lokale obok siebie a
      nawet cztery i przed każdym grupki młodych ludzi.
      • Gość: Majki Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 12:13
        Miałem niestety okazję odwiedzić ten "lokal". Przeżyłem ogromne rozczarowanie,
        zwłaszcza, że byłem tam z dziewczyną, więc wstyd był podwójny.

        Pierwsze, co uderzyło we mnie, to właśnie wystrój. Ozdoby porozwieszane
        chaotycznie, pub sprawia wrażenie pustyni, ale kulturalnej... Nie przepadam za
        zbyt nachalnym urządzaniem lokalu. Moim skromnym zdaniem lokal powinien być
        bardziej stonowany. Jeśli chodzi o samo miejsce, to również boleśnie odbiły się
        na mnie ławy (z braku lepszego słowa). Niewygodne, ani się oprzeć, ani wygodnie
        usiąść. Z kolei fotele w środkowym pomieszczeniu były tylko odrobinę
        wygodniejsze, ale w dość zaniedbanym stanie (kilka przypaleń papierosami, mazy
        od popiołu, itd.).

        Muzyka, jeśli to była muzyka, a nie stukanie sąsiadów o kaloryfer, to niestety
        nie była w żadnym stopniu znośna. Zmienianie utworów w połowie, brak nuty
        orientalnej, spokojnej. Nagłośnienie zbyt mocne. Poza tym obsługa widać, że nie
        interesowała się zbytnio muzyką, jeśli nie liczyć przerywania utworów według
        własnego "widzimisię".

        Zresztą wina stojącego za ladą barmana leży w wielu miejscach.
        W dużym skrócie - był niesympatyczny, opryskliwy i dał mi wyraźnie do
        zrozumienia, że (parafrazując pana Laskowika), "kim ja jestem? KLIENTEM! A teraz
        jazda za drzwi"

        Fajki nabijane nabijane są najprostszym sposobem, czyt. folia aluminiowa,
        dziurki na "odpiernicz się" i węgiel.. Nie mam nic więcej do dodania.

        Herbaty, kawy, ani tym bardziej (!!!) przekąsek nie polecam. Kawa i herbata
        miały dziwny posmak (może wina poznańskich wodociągów, ale nie jestem pewien),
        natomiast tosty smakowały wyraźnie starym serem.

        To, co przemawiało "in plus":

        Ceny - rozsądne. Można sobie pozwolić na jedno, dwuosobowe palenie i nie
        uszczupli to znacząco portfela.

        Wybór - największy, jak dotąd, w Poznaniu. Tytoniu Havany nie dane mi było
        posmakować...

        Ocena wg mnie:

        Wygląd/klimat: 1
        Menu: 4 za ofertę, 2 za przekąski, czyli 3
        Sprzęt: 2
        Obsługa: 1
        Cena: 5

        Średnia wychodzi więc ok. 2,4
        ALE osobiście wolę zapłacić te kilka złotych więcej i mieć przyjemny czas, niż
        męczyć się i denerwować. Dlatego też nie wrócę więcej do tego lokalu i moja
        ocena końcowa wynosi 1.

        Oczywiście jestem w stu procentach subiektywny i nie każdy musi się ze mną
        zgodzić... ;P
        • Gość: al-mirage Re: AL MIRAGE ... masakra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 03:54
          Osoby, które od pamiętnych Andrzejek 2008 prowadzą akcję pisania
          negatywnych i obraźliwych komentarzy na temat al-mirage w sieci tym
          razem się skompromitowały. Jak pisałam, post MAJKI powyżej jest
          żywcem skopiowany z innej strony forum internetowego i co
          najciekawsze NIE DOTYCZY AL-MIRAGE

          www.shisha-forum.pl/topics125/klub-galeria-shisha-poznan-vt310.htm

          a, innego lokalu Galeria Sheesha, ul. Taczaka

          Podpinanie go pod wątek masakra w al-mirage jest żałosne BO NIE
          JEST TO POST O AL-MIRAGE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka