IP: *.vline.pl 04.11.04, 15:43
Kto wczoraj jechał tramwajem linii 3 o numerze bocznym 1401 napewno zauwazył 3
dziwne rzeczy.Mianowicie po pierwsze dziwny zapach jakby cos sie tliło w
silniku po drugie wózek tylny stukał jak koła w pociągu nawet jadać ulicą
Przybyszewskiego w strone Widzewa i po trzecie podczas hamowania tramwaj
bardzo szarpał co odczuwali ludzie którzy stali.
Motorniczy pytał sie czy może po dojeździe na krańcówke zjechac do zajezdni
poniewaz bał sie czy tramwaj sie nie zapali.

Mam do was pytanie :

Czy w łodzi nie ma naprawde kasy na MPK? a jeśli jest to na co?

Tez jestem fanem komunikacji
Obserwuj wątek
    • Gość: Aleksej Re: 1401 IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.11.04, 16:43
      Pewnie poprostu czuwak byl zalaczony, wiec tak troszke dymilo i smierdzialo
      palona guma.

      A kasa moze jest moze nie ma to pytania do prezydenta i rady miasta, bo odkad
      wprowadzono plan 'oszczednosciowy' Wasowicza i odkad rada miasta obciela oplaty
      za wozokilometry jest juz coraz gorzej.

      Pozdrawiam,
      Aleksej

      P.S.
      Krzysiu blagam tylko skoncz juz z tymi projektami tras!
      • Gość: J.S. Re: 1401 IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 04.11.04, 21:14
        > Pewnie poprostu czuwak byl zalaczony

        Czuwak? Bez zalaczonego czuwaka to nie pojedziesz ani milimetra :>
        • Gość: Aleksej Re: 1401 IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.11.04, 21:58
          Shit...nie czuwak, tylko ta wajha przy wozkach, oczywiscie wypadla mi z glowy
          nazwa.

          Aleksej
          • Gość: J.S. Re: 1401 IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 05.11.04, 00:18
            Der Luzownik
            • Gość: Aleksej Re: 1401 IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.11.04, 12:33
              Hehe, wlasnie, musze sie wyspac :)

              Pozdrawiam,
              Aleksej
          • Gość: STUDI Re: 1401 IP: *.prokom.pl 05.11.04, 11:02
            Ta wajha to odłączanie luzownika.
            Tak naprawdę czasem się zablokuje luzownik podczas hamowania. Wtedy podczas jazdy palą się okładziny hamulcowe w luzowniku. A że są wykoane z dośc specyficznego tworzywa (żywice poliimidowe????? - nie poliamidowe) stąd generalnie duszący dym.

            Jak spali okładziny to w zasadzi enadal może jeździc, najwyżej spada skuteczność hamowania. Ale jeśli przy okazji szlag trafi obwody elektryczne (uzwojenia) to wtedy musi odłączyć zasilanie luzownika.


            Ot tyle. W zasadzie to nic groźnego - dym jak się pokaże to już jest po całym zdarzeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka