hubar
03.06.03, 01:52
Kierowcy alarmują: na skrzyżowaniu ul. Łagiewnickiej z Inflancką niezbędna
jest sygnalizacja świetlna. Jadący na wprost Łagiewnicką stwarzają poważne
zagrożenie dla próbujących skręcać w lewo z Inflanckiej, Łagiewnickiej i
Warszawskiej.
– To bardzo niebezpieczne miejsce, chyba cudem jeszcze nikt tam nie zginął –
mówi nasz Czytelnik Paweł Bieniak. – Jadący na wprost zupełnie nie zwracają
uwagi na skręcających w lewo, a próbując włączyć się do ruchu ustawiają się
niemal na środku jezdni. Problem rozwiązałyby światła.
W policyjnych statystykach tylko w kwietniu odnotowano w tym miejscu 11
kolizji i jeden wypadek. Na szczęście bez ofiar.
– Statystyki nie odzwierciedlają zagrożenia, ale to jedno z najbardziej
kolizyjnych miejsc w Łodzi – mówi Mirosław Micor z zespołu prasowego KMP.
Niestety, w tym roku nie ma szans by cokolwiek uległo zmianie. W planach
inwestycyjnych wydziału dróg nie przewidziano sygnalizacji świetlnej w tym
miejscu.
Dlaczego? Z powodu skromnych środków i bardziej niebezpiecznych w Łodzi
miejsc. Równie niebezpiecznie jest na skrzyżowaniach: Przędzalnianej i
Milionowej, Rzgowskiej i Dachowej, Srebrzyńskiej i al. Włókniarzy. Na dwóch
pierwszych sygnalizacja ma stanąć jeszcze w tym roku.
(mp.) - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/274475.html
Łagiewnicka/Inflancka??? Ale na tym skrzyżowaniu (a właściwie rondzie!) są
światła. Co do środków... szkoda gadać :/