przyslowie o kant tyłka

30.10.02, 10:37
potłuc, faktycznie mozna polegac na kims jak na Zawiszy, ale na dobre mu to
nie wyjdzie. Ludzie przestańcie sie wpisywać na jego wątek, bo cały czas ten
syf wybija do góry i smród roznosi się po całym forum. Proponuje spuścic z
szambem ten watek i niech zginie w czeluściach kibla.
to tyle nara.
    • grzmotnik Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 13:57
      Zgadzam się z żoną jak zawsze!!
      • iwusia Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:03
        mężu nie masz innego wyjścia;)
        • grzmotnik Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:14
          żono nie chodzi o wyjście ( lub jego brak) ! Chodzi o .... Jesteś tym
          światełkiem w tunelu za którym podążam!!!
          • iwusia Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:19
            głos mi odjęło męzu.....tylko trzeba uważac na oprzeciągi żeby nie zgasło.....
            • szkodnik1 Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:27
              iwusia napisała:

              ...jak ci grzmotnik zaglądał do gardełka to widział światełko?.....heheeeee
              • grzmotnik Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:30
                Do gardełka !!! szary nie bądź dziecko!!!!!!!!1
                • szkodnik1 Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:33
                  grzmotnik napisał:

                  > Do gardełka !!! szary nie bądź dziecko!!!!!!!!1


                  Jaki kurwa szary?
                  • iwusia Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:36
                    hahahahahahahahahahahahaha!!!!!!!!
                    oj męzu zapatrzyłes sie chyba w moje oczęta bo juz ci się myli troszke:))))
                    • szkodnik1 Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:38
                      iwusia napisała:

                      > hahahahahahahahahahahahaha!!!!!!!!
                      > oj męzu zapatrzyłes sie chyba w moje oczęta bo juz ci się myli troszke:))))


                      Zapatrzył się w to światełko....
                      Uważaj grzmotnik żebyś nie wpadł....hehehe ...bo cię to światełko pochłonie...
                      ...a może sprawdzasz czy masz tak długego żeby przeszyć tunel na wylot? hehehe
                    • grzmotnik Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:40
                      sorka szkodnik!!!!!!
                      bło mi się !! Iwusia jam wpatrzony w Ciebvie i świata oprócz Ciebie nie widzę!!!
                      Przepraszam!!!!11
                      • szkodnik1 Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 14:44
                        grzmotnik napisał:

                        > sorka szkodnik!!!!!!
                        > bło mi się !! Iwusia jam wpatrzony w Ciebvie i świata oprócz Ciebie nie
                        widzę!!
                        > !
                        > Przepraszam!!!!11


                        Po twojej pisowni wnioskuję że potwornie ci się gdzieś spieszy gromowładny -
                        może ty faktycznie szukasz światełka w tunelu...
                        • grzmotnik Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 15:01
                          Może i ta wypiłem już 6 kawek i serducho mi wali , że hohohohoh!!
                          • lucja7 Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 17:07
                            O co Iwusi chodzi?
                            • iwusia Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 17:14
                              a czego nie rozumiesz?
                              • lucja7 Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 17:29
                                O jakim watku, syfie i smrodzie mowisz, czegos nie wiem. Gdzie indziej ci
                                napisalam ze cie kocham.
                                Lucja7
                                • iwusia Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 17:33
                                  mam na myśli watek niejakiego Zawiszy samozwańca.
                                  ps. czy wszyscy sie dzisiaj uwzięli żeby sobie ze mnie jaja robić? to było
                                  apropos twojego wyznania.
                                  • jo-ke Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 18:01
                                    Ja nie będę Iwusiu. Chciałbym tylko zobaczyć kiedyś ten tyłek o kant którego
                                    można wszystko rozbijać hi hi hi.
                                    • iwusia Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 18:06
                                      jo-ke dzieki, tyłek robi się z dnia na dzień coraz twardszy.
                                      • jo-ke Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 18:24
                                        Iwusia, co Ty. Naprawdę przejmujesz się tymi duperelami? Świat pełen jest
                                        podobnych ananasów. Musisz nad tym popracować bo odchorujesz albo będzie można
                                        rozbijać o twój tyłeczek he he he. Pozdrowienia.
                                        • iwusia Re: przyslowie o kant tyłka 30.10.02, 19:42
                                          łeeee tam aż tak bardzo to ja sie nie przejmuje, ale czasem za dużo naraz.
Pełna wersja