Homosexualizm

08.11.02, 01:29
Sława!

Powiedzcie mi jak to jest...

Bo ja jestem 100% hetero...

I do pedalstwa mam obrzydzenie...
Na tyle wielkie, że nie mógłbym nawet siedzieć przy stoliku w knajpie z
pedałem...

Bo bym się źle czuł...
Nie mógłbym nawet przychodzić do pubu, gdzie barman jest pedałem...


Ale jednocześnie jestem gorącym wielbicielem lesbijek, a jeszcze bardziej
bixesualistek...

I jak wstrętem mnie napawają dwaj faceci ze sobą...

To dzie kobiety są samą czystą poezją...

Ale jednocześnie to dla mojej sexualności zagrożeniem są nie pederaści, bo
oni nie stanowią dla mnie żadnej konkurencji...

A lesbijki, które mnie tak kręcą.., niewątpliwie są...

Bo przecież one zabierają dziewczyny z rewiru...
A jak facetów ubuywa to przecież powinienem się cieszyć...

Bardzo nieracjonalny jestem prawda?

Ale wiekszość facetów, a którymi rozmawiałem myśli bardzo podobnie...

A co Wy o tym myslicie..?

Pozdrawiam!

Finezyjny
    • Gość: Krzycho Re: Homosexualizm IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 02:04
      Odpowiem Ci finezyjnie - skad wiesz, z kim sypia barman w barze, ktorym pijasz
      i faceci, z ktorymi siedzisz przy jednym stoliku (jakie katusze musialbys
      przezywac na Oktoberfescie przy stolach, do ktorych siada kilkudziesieciu
      Niemcow w krotkich skorzanych portkach ;).
      Gdybys naprawde sie brzydzil, nie wychodzilbys nigdy ze swojego mieszkania,
      zeby przypadkiem nie siedziec w jednej taksowce z gejem-kierowca, a juz na
      pewno nie wsiadlbys do pociagu, w ktorym jest wiecej niz 20 pasazerow
      (statystycznie jeden gej). Samoloty tez odpadaja - jesli potoczne przekonanie,
      ze geje sa zamozniejsi od sredniej, w kazdym samolocie powinno byc kilku!
      Choc i w mieszkaniu moze Cie dopasc gej, ktory przyjdzie sprawdzic liczniki
      albo gej listonosz, gej z pizza albo gej sasiad z dolu, ktorego zalejesz. Z
      tego co piszesz, wynika, ze jestes wiezniem wlasnych uprzedzen, bo brzydzisz
      sie gejem, ktorego sobie wymysliles. No to wlasciwie dlaczego w ogole myslisz o
      gejach, ktorzy niby nie istnieja w Twoim zyciu? Czy ustaliles tez, co by bylo
      gdyby Twoj barman byl a) Marsjaninem, b) skinem-faszysta, c) Zydem itd. Jak
      dluga jest Twoja lista?
      Pozdrawiam
      • Gość: Finezyjny Re: Homosexualizm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.02, 02:18
        Gość portalu: Krzycho napisał(a):

        > Odpowiem Ci finezyjnie - skad wiesz, z kim sypia barman w barze, ktorym
        pijasz
        > i faceci, z ktorymi siedzisz przy jednym stoliku (jakie katusze musialbys
        > przezywac na Oktoberfescie przy stolach, do ktorych siada kilkudziesieciu
        > Niemcow w krotkich skorzanych portkach ;).
        > Gdybys naprawde sie brzydzil, nie wychodzilbys nigdy ze swojego mieszkania,
        > zeby przypadkiem nie siedziec w jednej taksowce z gejem-kierowca, a juz na
        > pewno nie wsiadlbys do pociagu, w ktorym jest wiecej niz 20 pasazerow
        > (statystycznie jeden gej). Samoloty tez odpadaja - jesli potoczne
        przekonanie,
        > ze geje sa zamozniejsi od sredniej, w kazdym samolocie powinno byc kilku!
        > Choc i w mieszkaniu moze Cie dopasc gej, ktory przyjdzie sprawdzic liczniki
        > albo gej listonosz, gej z pizza albo gej sasiad z dolu, ktorego zalejesz. Z
        > tego co piszesz, wynika, ze jestes wiezniem wlasnych uprzedzen, bo brzydzisz
        > sie gejem, ktorego sobie wymysliles. No to wlasciwie dlaczego w ogole myslisz
        o
        >
        > gejach, ktorzy niby nie istnieja w Twoim zyciu? Czy ustaliles tez, co by bylo
        > gdyby Twoj barman byl a) Marsjaninem, b) skinem-faszysta, c) Zydem itd. Jak
        > dluga jest Twoja lista?
        > Pozdrawiam

        Sława!

        O innych kategoriach obrzydliwości nie mówimy, bo tu jest forum erotyczne...
        W swoim poście mocno przegiąłeś, bo aż takim homofobem nie jestem, aby w każdym
        miejscu obawiać się kontaktu z homosexualistą...

        W domyśle przyjąłem muilczące że wiem iż w wymiwnionych miejscach jest
        zadeklarowany i czynny pederasta...

        Pozdrawiam!

        Finezyjny
        • sloggi Re: Homosexualizm 08.11.02, 14:08
          Nie jesteś homofobem, jesteś człowiekiem nietolerancyjnym.
          Żal mi Ciebie, bo żyć Ci ciężko - módl się (jeśli umiesz), aby Twoje potomstwo
          nie wzbudzało w Tobie obrzydzenia.
        • new.yorker Homosexualizm i +++Ignorant! 10.11.02, 05:26
          Gość portalu: Finezyjny napisał(a):

          > Gość portalu: Krzycho napisał(a):
          >
          > > Odpowiem Ci finezyjnie - skad wiesz, z kim sypia barman w barze, ktorym
          > pijasz
          > > i faceci, z ktorymi siedzisz przy jednym stoliku (jakie katusze musialbys
          > > przezywac na Oktoberfescie przy stolach, do ktorych siada kilkudziesieciu
          > > Niemcow w krotkich skorzanych portkach ;).
          > > Gdybys naprawde sie brzydzil, nie wychodzilbys nigdy ze swojego mieszkania
          > ,
          > > zeby przypadkiem nie siedziec w jednej taksowce z gejem-kierowca, a juz na
          >
          > > pewno nie wsiadlbys do pociagu, w ktorym jest wiecej niz 20 pasazerow
          > > (statystycznie jeden gej). Samoloty tez odpadaja - jesli potoczne
          > przekonanie,
          > > ze geje sa zamozniejsi od sredniej, w kazdym samolocie powinno byc kilku!
          > > Choc i w mieszkaniu moze Cie dopasc gej, ktory przyjdzie sprawdzic licznik
          > i
          > > albo gej listonosz, gej z pizza albo gej sasiad z dolu, ktorego zalejesz.
          > Z
          > > tego co piszesz, wynika, ze jestes wiezniem wlasnych uprzedzen, bo brzydzi
          > sz
          > > sie gejem, ktorego sobie wymysliles. No to wlasciwie dlaczego w ogole mysl
          > isz
          > o
          > >
          > > gejach, ktorzy niby nie istnieja w Twoim zyciu? Czy ustaliles tez, co by b
          > ylo
          > > gdyby Twoj barman byl a) Marsjaninem, b) skinem-faszysta, c) Zydem itd. Ja
          > k
          > > dluga jest Twoja lista?
          > > Pozdrawiam
          >
          > Sława!
          >
          > O innych kategoriach obrzydliwości nie mówimy, bo tu jest forum erotyczne...
          > W swoim poście mocno przegiąłeś, bo aż takim homofobem nie jestem, aby w
          każdym
          >
          > miejscu obawiać się kontaktu z homosexualistą...


          Ale ty P,i,e,r,d,o,l,i,s,z.
          To lezbijki sa ok u debila ktory juz nie raz zakladal posty na aktualnosciach
          pod tytulem Zepchnac pedalow pod ziemie?
          Lecz sie kretynie!



          >
          > W domyśle przyjąłem muilczące że wiem iż w wymiwnionych miejscach jest
          > zadeklarowany i czynny pederasta...
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Finezyjny
          • finezyjny Re: Homosexualizm i +++Ignorant! 10.11.02, 17:19
            new.yorker napisała:

            > Gość portalu: Finezyjny napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Krzycho napisał(a):
            > >
            > > > Odpowiem Ci finezyjnie - skad wiesz, z kim sypia barman w barze, ktor
            > ym
            > > pijasz
            > > > i faceci, z ktorymi siedzisz przy jednym stoliku (jakie katusze musia
            > lbys
            > > > przezywac na Oktoberfescie przy stolach, do ktorych siada kilkudziesi
            > eciu
            > > > Niemcow w krotkich skorzanych portkach ;).
            > > > Gdybys naprawde sie brzydzil, nie wychodzilbys nigdy ze swojego miesz
            > kania
            > > ,
            > > > zeby przypadkiem nie siedziec w jednej taksowce z gejem-kierowca, a j
            > uz na
            > >
            > > > pewno nie wsiadlbys do pociagu, w ktorym jest wiecej niz 20 pasazerow
            >
            > > > (statystycznie jeden gej). Samoloty tez odpadaja - jesli potoczne
            > > przekonanie,
            > > > ze geje sa zamozniejsi od sredniej, w kazdym samolocie powinno byc ki
            > lku!
            > > > Choc i w mieszkaniu moze Cie dopasc gej, ktory przyjdzie sprawdzic li
            > cznik
            > > i
            > > > albo gej listonosz, gej z pizza albo gej sasiad z dolu, ktorego zalej
            > esz.
            > > Z
            > > > tego co piszesz, wynika, ze jestes wiezniem wlasnych uprzedzen, bo br
            > zydzi
            > > sz
            > > > sie gejem, ktorego sobie wymysliles. No to wlasciwie dlaczego w ogole
            > mysl
            > > isz
            > > o
            > > >
            > > > gejach, ktorzy niby nie istnieja w Twoim zyciu? Czy ustaliles tez, co
            > by b
            > > ylo
            > > > gdyby Twoj barman byl a) Marsjaninem, b) skinem-faszysta, c) Zydem it
            > d. Ja
            > > k
            > > > dluga jest Twoja lista?
            > > > Pozdrawiam
            > >
            > > Sława!
            > >
            > > O innych kategoriach obrzydliwości nie mówimy, bo tu jest forum erotyczne.
            > ..
            > > W swoim poście mocno przegiąłeś, bo aż takim homofobem nie jestem, aby w
            > każdym
            > >
            > > miejscu obawiać się kontaktu z homosexualistą...
            >
            >
            > Ale ty P,i,e,r,d,o,l,i,s,z.
            > To lezbijki sa ok u debila ktory juz nie raz zakladal posty na aktualnosciach
            > pod tytulem Zepchnac pedalow pod ziemie?
            > Lecz sie kretynie!
            >
            >


            Finezyjny: Bo są różne fora i stąd różne nicki i rózny klimat wypowiedzi...
            A dlaczego to ja miałbym się leczyć, a nie owi dewianci..?

            Tak jak np. leczą się impotenci...

            A czy pedofile, zoofile i nekrofile mają się leczyć, czy też...?

            A gwałciciele, to noramlni faceci, o nieco podwyższonym libido i upodobaniu do
            bardziej brutalnego sexu, czy też...

            >
            > >
            > > W domyśle przyjąłem muilczące że wiem iż w wymiwnionych miejscach jest
            > > zadeklarowany i czynny pederasta...
            > >
            > > Pozdrawiam!
            > >
            > > Finezyjny
      • kalina79 Re: Homosexualizm- re Krzycho! 10.11.02, 14:48
        wielkie brava dla Ciebie, nie tle za przekonania (choć mam podobne), lecz za
        wywód o wysokim stopniu logiczności, której niestety zabrakło finezyjnemu.
    • daemianus Re: Homosexualizm 09.11.02, 00:30
      Wiesz co finezyjny? Żal mi że jeden gość którego znam a który jest zejebistym
      CZŁOWIEKIEM nie wychowa (a zrobiłby to dobrze) żadnych potomków bo go nie kręcą
      kobiety, a ty (nie daj Zeusie) przyspożysz tej planecie paru ......-fobów
      (miejsce do uzupełnienia). Smutne to jak cholera.

      Daemianus
      • Gość: siteczko Re: Homosexualizm IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 10.11.02, 12:29
        daemianus napisał:
        > a ty (nie daj Zeusie) przyspożysz tej planecie paru ......-fobów
        > (miejsce do uzupełnienia).

        Coś jak mój niestety znajomy... koleżanka mu powiedziała, że jest homofobem,
        na co on: "A co to znaczy FOB"? ;))))) Magister poniekąd... za co te dyplomy
        dają... ;)
      • finezyjny Bo przyroda nie chce aby on się rozmnażał.... 10.11.02, 17:14
        daemianus napisał:

        > Wiesz co finezyjny? Żal mi że jeden gość którego znam a który jest zejebistym
        > CZŁOWIEKIEM nie wychowa (a zrobiłby to dobrze) żadnych potomków bo go nie
        kręcą
        >
        > kobiety, a ty (nie daj Zeusie) przyspożysz tej planecie paru ......-fobów
        > (miejsce do uzupełnienia). Smutne to jak cholera.
        >
        > Daemianus
        • Gość: siteczko Re: Bo przyroda nie chce aby on się rozmnażał.... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 10.11.02, 21:02
          I tu walnąłeś jak kulą w płot...
          Tak, tak, każdy zna ten argument. Każdy hedonista nagle okazuje się wielkim
          purytanem i mówi, że seks powinien służyć rozmnażaniu, a jak by nie patrzeć,
          dwaj faceci dziecka nie spłodzą...
          Bardzo proszę, sam się podkładasz!
          Z Twoich postów wynika, że lubisz seks, że lubisz być Finezyjnym kochankiem.
          Ano proszę bardzo. A może przyyroda chce, żebyś się rozmnażał? A ty i twoje
          partnerki nie łamiecie jej praw zabezpieczając się? Reductio ad absurdum...
          Piszesz też, że cię podniecają lesbijki. A kobieta z kobietą to dziecko,
          przepraszam, może spłodzić?!
          • Gość: Finezyjny Pewne rzeczy robi się dla przyjemności Oj sitecko! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.02, 03:01
            Gość portalu: siteczko napisał(a):

            > I tu walnąłeś jak kulą w płot...

            Finezyjny: Czyzby...

            > Tak, tak, każdy zna ten argument. Każdy hedonista nagle okazuje się wielkim
            > purytanem i mówi, że seks powinien służyć rozmnażaniu, a jak by nie patrzeć,
            > dwaj faceci dziecka nie spłodzą...

            Finezyjny: Właśnie o tym napisałem..,
            Ale to nie ja zacząłem o prokreacji...
            A pedałow nie lubię i już...

            > Bardzo proszę, sam się podkładasz!

            Finezyjny: Podłożyłem się na innym wątku i to ujeżdżającej a nie Tobie...
            Więc mylisz moje posty...

            > Z Twoich postów wynika, że lubisz seks, że lubisz być Finezyjnym kochankiem.

            Finezyjny: Lubię i jestem...
            Ale nie z facetami do cholery...

            > Ano proszę bardzo. A może przyyroda chce, żebyś się rozmnażał? A ty i twoje
            > partnerki nie łamiecie jej praw zabezpieczając się? Reductio ad absurdum...

            Finezyjny: Nie strzelaj Panu Bogu w okno, ale może zaczniesz choćby w swiatło
            bramki..?
            Po pierwsze: to ja już się rozmnożyłem..
            Pozatem wcale nie wykluczam dalszej reprodukcji, choć nie koniecznie...

            > Piszesz też, że cię podniecają lesbijki. A kobieta z kobietą to dziecko,
            > przepraszam, może spłodzić?!

            Finezyjny: Ale napisałem, że wolę biseksualistki...
            Bo z nimi mogę przeżywać wspólną rozkosz i mogę je roznożyć..,
            A na lesbijki mogę tylko popatrzeć...
            Podczas gdy na pedałów nawet patrzeć nie mogę...
            • Gość: siteczko Re: Pewne rzeczy robi się dla przyjemności Oj sit IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 11.11.02, 15:38
              Ja tylko twierdzę, że akt homoseksualny i akt heteroseksualny z dobrym
              zabezpieczeniem są tak samo "nieukierunkowane na przekazywanie życia"
              (używając retoryki katolickiej). Gwoli ścisłości, nie potępiam seksu dla
              przyjemności między partnerami, których łączy miłość. Ale potępiam brak
              logiki. :))
              • Gość: Finezyjny A mnie nie chce sie tego komentować.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.02, 20:00
                Gość portalu: siteczko napisał(a):

                > Ja tylko twierdzę, że akt homoseksualny i akt heteroseksualny z dobrym
                > zabezpieczeniem są tak samo "nieukierunkowane na przekazywanie życia"
                > (używając retoryki katolickiej). Gwoli ścisłości, nie potępiam seksu dla
                > przyjemności między partnerami, których łączy miłość. Ale potępiam brak
                > logiki. :))
    • Gość: telemasca Re: Homosexualizm IP: *.acn.waw.pl 09.11.02, 01:58
      Moze chloptasiu zastanow sie nad swoja orientacja bo niestety ale wiekszosc
      homofobow i nietolerancyjnych wobec gejow to wlasnie krypto-homoseksualisci.
      Pewnie chetnie bys polecial w slinke z kolega z klasy, no ale przeciez jak sie
      wszyscy dowiedza, jak sie tatus i mamusia dowie, a co jak ktos cie
      nazwie "pedalem" albo gorzej-"ciota". Pewnie gdybys lubil facetow twoj glos
      zrobilby sie piskliwy, uroslyby ci piersi i machal bys tak dziewczeco rekami
      prawda? Fakty mowia same za siebie - homofoby to kryptogeje. Wiec zastanow sie
      zanim bedzie dla ciebie za pozno i dopiero w wieku 50 lat bedziesz zdradzac
      swoja zone z kolega z pracy.
    • Gość: Tedi Re: Homosexualizm IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.11.02, 01:29
      Zgoda z Wami Poprzednicy. Finezyjne kompleksy to, to nie są. Raczej brak po
      prostu tolerancji, bo po homoseksualistach czas przyjdzie na kolejna grupę i
      tak dalej. Więcej luzu i radości z żywota.
      Pozdrawiam
      Tedi
      • Gość: Finezyjny Telmasca i tedi mówcie za siebie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.02, 02:16
        • Gość: Finezyjny Dlaczego zamiast poważnej... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.02, 02:38
          Sława!

          Dlaczego zamiast poważnej dyskusji wszyscy moi Przedmówcy uciekacie w kpiny i
          zwyczajne insynuacje...

          Ja rozumiem, że Ci z Was, którzy są homosexualistami mają swoje uzasadnione
          komplexy...

          Bo ogół ich nie akceptuje...
          Bo nie czują pełnowartościowi...
          Bo muszą walczyć o akceptację i tolerancję ogółu..

          Dlaczego też zamiast odpowiedzi i swoich wrażeń o tak subtelnym zjawisku
          erotycznym jak miłość lesbijska, wszyscy uwzięliście się na właśnie pedalstwo..

          Dlaczego nie wypowiadają się tu Panie..?

          I czemu uważacie, że nie jestem tolerancyjny...

          Przecież ja mówiłem nie o lękach, ale właśnie o obrzydzeniu jakie we mnie
          wbudzają pedały...

          Ale czy to ma cokolwiek z brakiem tolerancji..?

          Przecież u wiekszości forumowiczek i forumowiczów wstręt wzbudza np. pedofilia,
          a sczególnie nekrofilia, choć takie zjawiska również istnieją...

          Czy właśnie tym Paniom, które wypowiadały się o nekrofili będziecie wmawiali,
          że są kypto-pedo-nekrofilkami...

          Może Wy jeteście tolerancyjni również dla tych ostatnich zboczeń...

          Bo jest homosexualizm niewątpliwą dewiacją, choć miłość lesbijska jest piękną i
          bardzo poetycką dewiacją, dla której jest nad wyraz tolerancyjny, a nawet wręcz
          zafascynowany...

          Natomiast pedalstwo jest czym nad wyraz brudnym i ordynarnym, co uprawiają Ci,
          co boją się kobiet, żołdacy, więźniowie...

          Choć tych ostatnich mogę jeszcze zrozumieć...

          Pozdrawiam!

          F.

          PS Wydaje mi się, że dla lesbijek jest większa akceptacja społeczna..,
          Bo dwie wyjeżdżające, czy nawet mieszkające razem kobiety nie wzbudzają nagół
          uśmieszków, a już nigdy pogardy, że są np. niezaradne...

          Również kobieta uwodząca nieletniego mężczyznę wzbudza mniejsze ( na ogól NIE
          wzbudza ) oburzenie, niż facet lubiący małolaty...

          Bo porównajcie:
          Kobietę inicjującą 15-latka...
          I to samo z odwróceniem płci...

          Zatem istnieje pewna asymetria...

          • Gość: czeko Re: Dlaczego zamiast poważnej... IP: *.mad.wi.charter.com 10.11.02, 03:48
            Dlaczego? Po prostu nam ciebie zal. Zal ciebie i twoich znajomych myslacych tak
            samo.

            czeko
          • Gość: czeko Re: Dlaczego zamiast poważnej... IP: *.mad.wi.charter.com 10.11.02, 03:50
            "Bo muszą walczyć o akceptację i tolerancję ogółu.."

            Zabawne. Po prostu rozesmialam sie, gdy wspomniales walke, ktora ludzie jak ty
            robia nawet trudniejsza. Zalosc gardlo sciska.

            czeko

          • Gość: telemasca Re: Dlaczego zamiast poważnej... IP: *.acn.waw.pl 10.11.02, 04:23
            Dziecko drogie bo zapewne masz jeszcze duzo ponizej 18 lat. Owo "pedalstwo" ma
            swoja mniej wulgarna i chamska nazwe. Nie nie jestem gejem tym bardziej ze
            jestem kobieta. Nie zaspokoje twojej mlodocianej chcicy opowiesciami o milosci
            lesbijskiej.
            I tak nie jestes tolerancyjny. Jestes na maksa nietolerancyjny. Ale to wynika
            z twojej niesmialosci. Zapewne brzydzisz sie tego czego nigdy nie widziales i
            czego wiesz ze nalezy sie brzydzic bo tak ci wpojono. Nie widziales nigdy
            stosunku homoseksualnego a nawet przez mysl ci nie przeszlo ze moglbys bo
            uwazasz ze mozesz nabrac takich sklonnosci.
            Musze cie zmartwic ale zapewne w takim czy innym okresie swojego zycia
            poczujesz zafascynowanie meskim cialem jak zreszta 95% mezczyzn. Pamietaj ze
            zakazany owoc kusi. Skad wytrzasnales tych zoldakow, brudny seks i wiezniow???
            Widac ze jestes albo prawiczkiem albo jak juz mowilam mlodziutki.
            Oczekujesz powaznej dysputy, dysponujac calkiem smiesznymi zeby nie powiedziec
            wrecz zalosnymi oraz odrazajacymi argumentami. Przykro mi ale jezeli masz
            ochote na konstruktywna dyskusje to schowaj ptaka w rozporek, zamknij
            wszystkie strony erotyczne i porozmawiajmy, choc watpie czy jestes do tego
            zdolny.
            • Gość: hetero smierc pedalom IP: *.proxy.aol.com 10.11.02, 11:06
              synom pederastom smierc
          • Gość: siteczko Proszę bardzo, niech będzie poważnie IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 10.11.02, 12:37
            Gość portalu: Finezyjny napisał(a):

            > Ja rozumiem, że Ci z Was, którzy są homosexualistami mają swoje uzasadnione
            > komplexy...
            >
            > Bo ogół ich nie akceptuje...
            > Bo nie czują pełnowartościowi...
            > Bo muszą walczyć o akceptację i tolerancję ogółu..

            Argumenty ad personam zawsze modne...

            > Przecież u wiekszości forumowiczek i forumowiczów wstręt wzbudza np.
            pedofilia,
            >
            > a sczególnie nekrofilia, choć takie zjawiska również istnieją...

            Istnieje duża różnica między homoseksualizmem a tego rodzaju zjawiskami, choć
            politycy mocno prawicowi na jednym oddechu mówią "homoseksualizm, pedofilia,
            zoofilia, nekrofilia". Różnica jest w tym, że w czterech ostatnich rodzajach
            relacji nie ma mowy o miłości. "Zwierzę, martwe ciało czy krzywdzone dziecko
            miłości nie odwzajemni; drugi człowiek, choćby tej samej płci, może."

            > Bo jest homosexualizm niewątpliwą dewiacją, choć miłość lesbijska jest
            piękną i
            >
            > bardzo poetycką dewiacją, dla której jest nad wyraz tolerancyjny, a nawet
            wręcz
            >
            > zafascynowany...

            Typowe... wspomnianego nieco wyżej, w innym poście "kumpla" homofoba, lesbijki
            w pornusach też fascynowały... co nie przekadzało mu zwracać się z
            obrzydliwymi aluzjami do koleżanki lesbijki.

            > Natomiast pedalstwo jest czym nad wyraz brudnym i ordynarnym, co uprawiają
            Ci,
            > co boją się kobiet, żołdacy, więźniowie...
            >
            > Choć tych ostatnich mogę jeszcze zrozumieć...

            No tak, stosunek zastępczy... Zrozum, że dla niektórych jest to naturalne
            pragnienie.
            Nie, nie tylko więźniowie i żołnierze uprawiają seks z mężczyznami. Wręcz tam
            się to zdarza, ale dla upokorzenia - i takiemu upokorzeniu bardzo często
            zostają poddani właśnie ci, o których nowi towarzysze wiedzą, że w życiu poa
            kratami/jednostką są homoseksualistami.
          • daemianus Re: Dlaczego zamiast poważnej... 10.11.02, 14:14
            Finezyjny chciał opinii więc oto moja. Jasne, wolałbym np. gdzieś na ulicy
            zobaczyć całujące się dwie kobiety niz dwóch facetów. Widać zresztą wyraźnie
            jaki jest w tym zakresie klimat społeczny i jak dwie panie robią to i owo to
            jest cacy (dowody mozna znaleźć chociażby oglądajac sofciarskie scenki
            lesbijskie na polscie wieczorami, czegoś podobnego z panami rzecz jasna nie
            ma). To jest jednak strona estetyczna, nie będe przecież podkładał ognia pod
            stos z gejami (tak, wiem że nazywasz ich inaczej...) tylko dlatego że nie
            chciałbym ich oglądać w "akcji". Ot, normalni ludzie z nieco inaczej
            ukierunkowaną seksualnością. Ty dzielisz homoseksualistów na brudnych i
            śmierdzących pedałów i na fajne lesbijki ktore są miodzio i ogólnie palce
            lizać. Tak naprawdę to oni wszyscy jadą na tym samym wózku. Spróbuj to
            zrozumieć i po prostu unikaj ostryg. Zwłaszcza błękitnych :P

            To pisałem ja, Daemianus, trener okręgowy klasy drugiej
            • kalina79 taki stary, a taki.... :-( 10.11.02, 14:46
              Ktos napisał, że finezyjny (nie mogło być poważniejszej pomyłki w doborze tego
              nicka!) nie ma zapewne 18 lat. Otóż ma i to około 50 (sam mi mówił)! Jest po
              prostu starej daty i może stąd te zaskorupiałe przekonania i nietolerancja.
              Drugi wniosek, jaki mi się nasuwa to ten, że "głowa siwieje, dupa szaleje". Tak
              tak... i to smutne. Współczuję tym "WSZYTSKIM KILKANAŚCIE LAT MŁODSZYM JEGO
              KOCHANKOM W KTÓRYMI UPRAWIA ZAAWANSOWANA KAMASTUTRĘ STOJAC NA GŁOWIE".
              Finezyjny.... twoja postawa jest żenująca.
              • Gość: telemasca Re: taki stary, a taki.... :-( IP: *.acn.waw.pl 10.11.02, 17:06
                Miedzy mowieniem ze ma sie 50 lat a stanem faktycznym jest duza roznica. Mi
                sie dalej wydaje ze finezyjny to maly, seksulanie niezaspokojony dzieciak.
                • kalina79 Re: taki stary, a taki.... :-( 11.11.02, 11:13
                  Gość portalu: telemasca napisał(a):

                  > Miedzy mowieniem ze ma sie 50 lat a stanem faktycznym jest duza roznica. Mi
                  > sie dalej wydaje ze finezyjny to maly, seksulanie niezaspokojony dzieciak.

                  Przez telefon brzmial bardzo dojrzale. Co najmniej 40.
                  • Gość: Finezyjny Skąd wiesz czy nie 39 i pół.....? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.02, 20:08
                    kalina79 napisała:

                    > Gość portalu: telemasca napisał(a):
                    >
                    > > Miedzy mowieniem ze ma sie 50 lat a stanem faktycznym jest duza roznica. M
                    > i
                    > > sie dalej wydaje ze finezyjny to maly, seksulanie niezaspokojony dzieciak.
                    >
                    > Przez telefon brzmial bardzo dojrzale. Co najmniej 40.
                    • kalina79 Re: Skąd wiesz czy nie 39 i pół.....? 12.11.02, 22:19
                      Bo w rozmowie zapytałes, ile mam lat, ja odrzekłam, że jestem rocznik '79, a ty
                      wtedy powiedzaiłeś, że jesteś rocznik piedziesiąt któryśtam (nie pamietam
                      dokładnie). nawet gdybyś był '59, to miałbyś 43 lata, ale sądze, że masz
                      więcej. Chyba, że mnie po prostu niefinezyjnie okłamałeś.
                      • Gość: finezyjny Re: Skąd wiesz czy nie 39 i pół.....? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.02, 02:11
                        kalina79 napisała:

                        > Bo w rozmowie zapytałes, ile mam lat, ja odrzekłam, że jestem rocznik '79, a
                        ty
                        >
                        > wtedy powiedzaiłeś, że jesteś rocznik piedziesiąt któryśtam (nie pamietam
                        > dokładnie). nawet gdybyś był '59, to miałbyś 43 lata, ale sądze, że masz
                        > więcej. Chyba, że mnie po prostu niefinezyjnie okłamałeś.

                        Sława!

                        Wiesz co?

                        Ja chyba zignoruje Twoje domysły i pomówienia, gdyż jest mi zupełnie obojętne
                        Twoje zdanie...

                        Pozdrawiam i zyczę więcej wiecej zaufania do rozmówców!

                        Over!

                        Finezyjny
              • finezyjny Re: taki stary, a taki.... :-( 02.12.02, 02:35
                kalina79 napisała:

                > Ktos napisał, że finezyjny (nie mogło być poważniejszej pomyłki w doborze
                tego
                > nicka!) nie ma zapewne 18 lat. Otóż ma i to około 50 (sam mi mówił)! Jest po
                > prostu starej daty i może stąd te zaskorupiałe przekonania i nietolerancja.

                Finezyjny: Rozumiem, że uważasz, że mowocześnie to jest po pedalsku?

                To rzeczywiście jestem nieto;erancyjny i zaskorupiały...
                Ale dlaczego miałbym być tolerancyjny dla pedałów, kórzy są równie obrzydliwi
                jak kopro- i nekro-file...



                > Drugi wniosek, jaki mi się nasuwa to ten, że "głowa siwieje, dupa szaleje".
                Tak
                >
                > tak... i to smutne. Współczuję tym "WSZYTSKIM KILKANAŚCIE LAT MŁODSZYM JEGO
                > KOCHANKOM W KTÓRYMI UPRAWIA ZAAWANSOWANA KAMASTUTRĘ STOJAC NA GŁOWIE".

                Finezyjny: A czemu im współczujesz, bo powinnaś raczej zazdrościć...
                > Finezyjny.... twoja postawa jest żenująca.

                Finezyjny: CZemu uważasz, że moja postawa jest żenująca czym ona Cię żenuje?
                Moja niechęcią do pedalstwa..?
            • finezyjny Do terenera... 10.11.02, 17:11
              daemianus napisał:
              Sława!

              Finezyjny: Oto pierwsza sensowna wypowiedź...
              I to wcale nie dlatego, że daemianus mysli podobnie jak ja, ale głopwnie
              dlatego, że operuje argumentami logicznymi...

              > Finezyjny chciał opinii więc oto moja. Jasne, wolałbym np. gdzieś na ulicy
              > zobaczyć całujące się dwie kobiety niz dwóch facetów. Widać zresztą wyraźnie
              > jaki jest w tym zakresie klimat społeczny i jak dwie panie robią to i owo to
              > jest cacy (dowody mozna znaleźć chociażby oglądajac sofciarskie scenki
              > lesbijskie na polscie wieczorami, czegoś podobnego z panami rzecz jasna nie
              > ma). To jest jednak strona estetyczna, nie będe przecież podkładał ognia pod
              > stos z gejami (tak, wiem że nazywasz ich inaczej...) tylko dlatego że nie
              > chciałbym ich oglądać w "akcji".


              Finezyjny: Rzeczywiście lesbijki sa dużo bardziej estetyczne!
              Ale czy aby to nie jest tylko nasz męski szwonistyczny sexistowski punkt
              widzenia..?

              A co do stosów, to wcale nie zamierzam palić pedałów na stosie, a ich
              prześladować...
              Natomiast uważam, że powinni ini być torelancyjni również dla nas i narzucać
              się wszystkim, że swoją dewiacją...

              Ot, normalni ludzie z nieco inaczej
              > ukierunkowaną seksualnością. Ty dzielisz homoseksualistów na brudnych i
              > śmierdzących pedałów i na fajne lesbijki ktore są miodzio i ogólnie palce
              > lizać. Tak naprawdę to oni wszyscy jadą na tym samym wózku. Spróbuj to
              > zrozumieć i po prostu unikaj ostryg. Zwłaszcza błękitnych :P

              Finezyjny: O tym że jadą na tym samym wózku sam pisałem już i Ty potwierdzasz
              moją obserwację o asymetrii, którą właśnie ja poruszyłem w pierwszym poście zaś
              w następnym rozwinąłem całe zagadnienie...

              Dlaczego pederastów mamy nazywać inaczej..? Dlaczego oni mieliby nam narzucać
              swój punkt widzenia..? Czego przejawem jest choćby słownictwo? Dlaczego nie
              nazywać ich po naszemu pedałami, albo z włoska ciotami, przecież dla naszego
              języka słowo gey brzmi obco..

              Czemu pederaści jeśli uważają się za normalnych ludzi, gdy żądają akceptacji
              swojej dewiacji, nie są w stanie w stanie zaakceptować normalnego polskiego
              słownictwa..?
              A zamiast tego używają makaronizmów i nowomowy...
              Czyżby sami nie byli do kńca pogodzeni ze swoim pedalstwem?

              Pisaliśmy obaj o tej asymetrii, którą potwierdza nawet słownictwo, bo przecież
              dla kobiet pozostajemy przy starym dobrym i... pięknym określeniu: lesbijki...

              Wypowadające się kobiety potraktowały sprawę bardzo emocjonalnie...

              Czy one przypadkiem nie myślą tak jak my z odwróceniem symetrym płci o 180
              stopni..?



              >
              > To pisałem ja, Daemianus, trener okręgowy klasy drugiej


              Finezyjny: A w czym trenujesz i kogo?
              Koszykówka mężczyzn, czy kobiet...?

              Pozdrawiam i dziękuję za głos licząc na następne...

              Finezyjny
              • daemianus Re: Do finezyjnego 10.11.02, 19:57
                Przypominam że stoję w opozycji do twego punktu widzenia. Żle jest jeżeli już
                musisz ładować armaty argumentaami o słownictwie. Chrzanić określenia, gej,
                ciota, pedał... Wszystko wsio ryba, dlatego tylko nie są używane w 100%
                zamiennie bo dwa ostatnie z nich są wybitnie pejoratywne. Nadal stoisz na
                stanowisku że geje (pozostanę przy tym określeniu) narzucają nam swój punkt
                widzenia nawet poprzez słownictwo? Bez przesady... Ja przez 20-kilka lat mego
                życia nie stykałem się z gejami (a przynajmniej tak mi się wydawało) a dwa lata
                temu, w pażdzierniku nagle się okazało że znam co najmniej czterech, z czego
                trzem podawałem rękę od dłuższego czasu. Nic do nich nie mam i uwierz mi że są
                bardzo w porządku. Zawsze będe skłonny by podać im rękę a i siedzenie w ich
                towarzystwie nie wywoła nigdy u mnie torsji. Jasne, są też geje którzy
                przybierają te swoje irytujące pozy. Z takimi się jednak nie spotkałem i ciężko
                im mnie obrzydzić bo nie bywam w "ich" lokalach. Niczego nam jednak nie
                narzucają, to my im wiele narzucamy i muszą się kryć i bronić (np. przed gośćmi
                którzy niby ich tolerują ale i brzydzą się nimi...). Co do lesbijek - niech się
                kobietki mizdrzą do siebie (jak już widzisz coś takiego w mediach to są zwykle
                pseudolesbijki i po prostu z zaangażowaniem zarabiają na chleb), moim zdaniem
                nie ma to jednak jak typowa, heteroseksualna kobieta. Przynajmniej wiem że taka
                nie zdradzi mnie z sąsiadką :P No dobra, koniec tego pisania.

                Deamianus (trener okręgowy klasy drugiej)

                p.s. trenowałem kobiecą drużynę ping-ponga z Tajlandii... czaisz klimat?
    • Gość: janek Re: Homosexualizm IP: BEBRSPDC* / 62.102.33.* 10.11.02, 20:10
      Napewno nieraz siedziałeś przy stoliku z homosexualistą , tylko po prostu o tym
      nie wiedziałeś... Chociaż według Twoich słów powinieneś wtedy czuć się
      fatalnie ! Ja również jestem heterosexualny, ale obecność gejów mi nie
      przeszkadza - jest wśród nich dużo wartościowych ludzi, może nawet więcej niż
      wśród heterosexualnych ?
      I tak do końca nie jestem przekonany, czy nie masz ciągot homo - chociażby
      świadczy o tym, że pociągają Cię lezbijki...
      Porozmawiaj z psychologiem (ale dobrym), może on potrafi Ci się odnaleźć ...
      • finezyjny Re: Homosexualizm Do janka! 02.12.02, 02:30
        Gość portalu: janek napisał(a):

        > Napewno nieraz siedziałeś przy stoliku z homosexualistą , tylko po prostu o
        tym
        >
        > nie wiedziałeś... Chociaż według Twoich słów powinieneś wtedy czuć się
        > fatalnie ! Ja również jestem heterosexualny, ale obecność gejów mi nie
        > przeszkadza - jest wśród nich dużo wartościowych ludzi, może nawet więcej niż
        > wśród heterosexualnych ?
        > I tak do końca nie jestem przekonany, czy nie masz ciągot homo - chociażby
        > świadczy o tym, że pociągają Cię lezbijki...

        +++Ignorant: MÓj pociąg do kobiet miałby być wyrazem ukrytego homosexualizmu...
        To twierdzenie żywcem z pedalskiej propagadny...
        Znaczyłoby, że wszyscy hetero są peadałami a tylko przez przekorę kochają
        kobiety...

        Bardziej niedorzecznego poglądu jeszcze nie słyszałem...


        > Porozmawiaj z psychologiem (ale dobrym), może on potrafi Ci się odnaleźć ...

        +++Ignorant: Rozumiem, że chcesz aby psycholog przekonał mnie do pedalstwa..?
        Ale może to Ty potrzebujesz psychola aby Cię wyleczył z Twojego sprzecznego z
        naturą uwielbienia dla pedalstwa...
    • xcfan Re: Homosexualizm 29.11.02, 14:31
      Hmm, zal mi cie. Wedlug twojej smiesznej listy, to powinienes miec bardzo
      krotkie przerwy w wymiotowaniu spowodowanym obrzydzeniem.

      Nie odwodnilo cie jeszcze? Dziwne.
      • Gość: heterokobieta do finezyjnego;) IP: *.chello.pl 02.12.02, 01:18
        Paradoksalnie, ale rozumiem cie;)Tez slyszalam to od nie jednego faceta, tak ze
        nie rozumiem skad te wypady w twoja strone, mozliwe, ze poprostu wiekszosc
        odpowiadala osobiscie dotknietych:) Rozumiem cie dlatego, ze poniewaz sama
        jestem 100 hetero, na sama mysl o tym, ze by mnie dotknela czule kobieta,
        dostaje mdlosci z obrzydzenia. Nigdy zadnym nawet najlepszym kolezankom nie dam
        sie pocalowac w usta- i jak dla ciebie to poezja, dla mnie czysta herezja;))
        Natomiast rozumiem facetow, no bo jak mozna nie kochac meskosci we wszystkich
        jej przejawach? Dla mnie poezja jest cialo meskie, owlosione, tetniace sila,
        smierdzace zdrowym potem pozadania...;))) I tez jak ty, ubolewam, ze kochajace
        inaczej stwarzaja nam konkurencje;))) Mam przyjaciela geja, i jestesmy
        kolezankami:)) Potrafimy z nim obgadywac walory facetow, rozumiemy sie:)))
        Postaraj sie traktowac ich bardziej wyrozumiale, bo milosc jeszcze nikomu nie
        zaszkodzila, sa na tym swiecie rzeczy o wiele gorsze, wiec chyba lepiej kochac
        jakkolwiek niz wogole?
        • finezyjny Re: do finezyjnego;) 02.12.02, 02:23
          Sława!

          PO prostu ciało kobiece jest dla mnie największym arcydziełem natury...

          I to na tyle wielkim, że artyści mogli tylko czynć na ich temat swoje fantazje
          i wariacje na tej skończonej doskonałości...

          Zawsze gdy widzę parę, gdy piekna kobieta z moim konkurentem...

          To...

          Natomiast dwie kobiety razem to dla podwojenie piękna...

          W przeciwieństwie do męskiego ciała, które mogę podziwiać( jednak) np w
          klasycznej rzeźbie wojownika...

          Ale wtedy co najwyżej mogę się z nim utożsamiać ale nigdy pożadać...

          Sama myśl, że bym robił to z facetem napawa mnie wstrętem najwiekszym...

          Choć z drugiej strony zabawia mnie ten opisany we wstępie paradox, że we
          własnym interesie powinien popierać pedalstwo a nie lesbijki, które mnie tak
          bardzo zachwycają...

          Np Wenus z Milo w objęciach Nike z Samotraki...

          Oczywiście nie akceptuję też sodomii...

          Ale Leda z łabedziem...

          ALe dość bo napadną mnie od towarzystwa opieki nad ptakami...

          Pozdrawiam!

          Twój Finezyjny

          PS Ciekawe bo ostatnio poznałem super atrakcyjną bisexualistkę, która twierdzi
          iż każda kobieta marzy o sexie z drugą kobietą, choć też zdarzają reakcje i
          postawy podobne do Twojej...
          Więc jak to jest z bisexualizmem kobiet...



          • olivvka Re: Finezyjny 02.12.02, 13:08
            Witaj Finezyjny,
            Jako biseksualistka postaram Ci sie odpowiedziec, jak i ustosunkować się do
            Twojej niczym nie uzasadnionej fobii.

            > Więc jak to jest z bisexualizmem kobiet...
            >
            Z biseksualizmem kobiet, jest tak samo jak z biseksualizmem mężczyzn.
            Współczesna seksuologia szacuje, że ok. 20-25% populacji jest czynna
            biseksualnie, tzn. miała lub utrzymuje w swoim życiu także kontakty
            homoseksualne. Tak więc do czterech odlicz w miejscu w którym się teraz
            znajdujesz i statystycznie powinienes trafic na osobę, która ma skłonności
            seksualne skierowane ku tej samej płci. I bez rozróżniania na homoseksualizm
            męski czy żeński, bo żaden z nich nie jest bardziej "popularny".

            Co wiecej, tendencje we współczesnej seksuologii skłaniają się ku poglądowi, (w
            połączeniu z genetyką i psychologią, które stanowią jej silne uzupełnienia w
            wytłumaczaniu pewnych ludzkich seksualnych zachowań) że skłonność do
            biseksualizmu tkwi w każdym człowieku, a determinantą tego czy zostanie ona
            uaktywniona jest szereg zjawisk, które muszą łącznie wystąpić (właściwy
            partner, właściwe miejsce, właściwy czas).

            Pisałam już w jednym z wątków o moim przyjacielu, który jest gayem i którego
            fetyszem jest uprawianie seksu z heteroseksualnymi mężczyznami. I o tym, że wg
            niego nie ma heteryka, którego nie dałoby się uwieść. Potrzeba jednak owych
            czynników, które muszą łącznie wystąpić. A więc: intymna atmosfera, może jakiś
            alkohol, może jakiś film erotyczny, pełna prywatność i dyskrecja itd. itd. I
            twierdzi on, że każdego da się zdobyć. Raz trwa to dłużej, raz krócej.

            Nie twierdze, że w Twoim przypadku byłoby tak samo. Jednak....... Twoja
            homofobia jest dla mnie porażająca. Bo czy nie porażające może być
            stwierdzenie, że nie poszedłbyś do pubu, w którym barman jest gayem? Czy
            wartościujesz ludzi na podstawie ich preferencji seksualnych? A jeśli tak, to
            dlaczego gay jest be, a lesbijka jest ok? Czy ja w takim razie także w Twoich
            oczach niewiele jestem warta, gdyż mam homoseksualne skłonności? Czy poczucie
            estetyki nie jest u Ciebie odrobinę zachwiane?

            I zadam Ci jeszcze jedno pytanie jeśli pozwolisz, musisz wybrać jedno z dwojga:
            Wolałbyś pójść do łóżka z zaniedbaną, brudną, przesadnie otyłą kobietą,
            wzbudzającą swoim widokiem obrzydzenie, czy z czystym, zadbanym, pachnącym,
            przystojnym chłopakiem? Pamiętaj, że musisz wybrać jedno z dwojga.

            pozdrawiam
            olivvka
            • Gość: finezyjny Re: Finezyjny re Oliwka IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.02, 18:10
              olivvka napisała:

              > Witaj Finezyjny,
              > Jako biseksualistka postaram Ci sie odpowiedziec, jak i ustosunkować się do
              > Twojej niczym nie uzasadnionej fobii.

              Finezyjny: Czemu nieuzasadnionej i czemu fobii?
              Fobia to lęk strach, obawa, ale ja nie mam wobec nich postawy lękowej ale
              obrzydzenie...
              Pozatem fobia bywa powodowana doświadczeniem, które zostało negatywnie
              zapamiętane coś podobnego do alergiii...
              A ja nie miałem żadnych doświadczeń homo...
              Więc nie nie jest to fobia w ścisłym pojeciu...


              >
              > > Więc jak to jest z bisexualizmem kobiet...
              > >
              > Z biseksualizmem kobiet, jest tak samo jak z biseksualizmem mężczyzn.
              > Współczesna seksuologia szacuje, że ok. 20-25% populacji jest czynna
              > biseksualnie, tzn. miała lub utrzymuje w swoim życiu także kontakty
              > homoseksualne. Tak więc do czterech odlicz w miejscu w którym się teraz
              > znajdujesz i statystycznie powinienes trafic na osobę, która ma skłonności
              > seksualne skierowane ku tej samej płci. I bez rozróżniania na homoseksualizm
              > męski czy żeński, bo żaden z nich nie jest bardziej "popularny".

              Finezyjny: Ja właśnie czytałem i wydaje mi się, że kobiety są bardziej
              akceptowane...


              >
              > Co wiecej, tendencje we współczesnej seksuologii skłaniają się ku poglądowi,
              (w
              >
              > połączeniu z genetyką i psychologią, które stanowią jej silne uzupełnienia w
              > wytłumaczaniu pewnych ludzkich seksualnych zachowań) że skłonność do
              > biseksualizmu tkwi w każdym człowieku, a determinantą tego czy zostanie ona
              > uaktywniona jest szereg zjawisk, które muszą łącznie wystąpić (właściwy
              > partner, właściwe miejsce, właściwy czas).

              Finezyjny: Kolega, którego dziewczyna- sędzina pisała jakąś rozprawę o
              więziennictwie twierdzi, że kryminaliści uprawiając sex ze sobą wcale nie
              uwazają się za pederastów...
              I po wyjściu na wolność stają się normalni...


              >
              > Pisałam już w jednym z wątków o moim przyjacielu, który jest gayem i którego
              > fetyszem jest uprawianie seksu z heteroseksualnymi mężczyznami. I o tym, że
              wg
              > niego nie ma heteryka, którego nie dałoby się uwieść. Potrzeba jednak owych
              > czynników, które muszą łącznie wystąpić. A więc: intymna atmosfera, może
              jakiś
              > alkohol, może jakiś film erotyczny, pełna prywatność i dyskrecja itd. itd. I
              > twierdzi on, że każdego da się zdobyć. Raz trwa to dłużej, raz krócej.

              Finezyjny: Plus pewnie jakieś narkotyki zmieniające osobowość...
              Wtedy uwierzę...

              >
              > Nie twierdze, że w Twoim przypadku byłoby tak samo. Jednak....... Twoja
              > homofobia jest dla mnie porażająca.


              Finezyjny: Już pisałem, że można tego kwalifikować jako homofobię...
              I co tak poraża...


              Bo czy nie porażające może być
              > stwierdzenie, że nie poszedłbyś do pubu, w którym barman jest gayem?

              Finezyjny: Nie poszedłbym, bo do pubu idzie się dla odprężenia....
              Podobnie jak nie poszedłbym do pubu w kórym grają disco-plo lub w którym
              griomadzą się narkomani, alfonsi, czy przestępcy...
              Z podobnych powodów napawa mnie wstrętem Dworzec Głowny we Wrocku, gdzie ten
              element jest wyjątkowo widoczny i napastliwy...


              Czy
              > wartościujesz ludzi na podstawie ich preferencji seksualnych?

              Finezyjny: Fredy Mercuri był zdeklarowanym pederastą, choć uważam , że całkiem
              dobrym wokalistą, ale dlaczego gloryfikować jego pedalstwo..?
              Zatem chyba aż tak bardzo nie wartościuję, bo inego pedrastę Kaczyńskiego
              bardzo lubię i wręcz podziwiam jego erudycję i fascynację operą...
              Ale tylko w telewizji, pozatem on wcale nie afiszuje sie swoim pedalstwem...

              A jeśli tak, to
              > dlaczego gay jest be, a lesbijka jest ok? Czy ja w takim razie także w Twoich
              > oczach niewiele jestem warta, gdyż mam homoseksualne skłonności? Czy poczucie
              > estetyki nie jest u Ciebie odrobinę zachwiane?

              Finezyjny: Dlaczego moje poczucie estetyki miałoby być zachwiane..?
              Sama sobie zaprzeczasz w powyższym akapicie, przeciwnie napisałem, ze mam
              właśnie dziewczynę bi...
              Z nią łączą mnie podwójne upodobania...
              Do sexu między nami oraz z nią sobie moge bezpiecznie pójść na dziewczyny...
              Bo to tylko wzmocni jej afekt do mnie i sprawię większą przyjemność gdy znjadę
              dziewczynę, która i jej się spodoba...

              >
              > I zadam Ci jeszcze jedno pytanie jeśli pozwolisz, musisz wybrać jedno z
              dwojga:
              > Wolałbyś pójść do łóżka z zaniedbaną, brudną, przesadnie otyłą kobietą,
              > wzbudzającą swoim widokiem obrzydzenie, czy z czystym, zadbanym, pachnącym,
              > przystojnym chłopakiem? Pamiętaj, że musisz wybrać jedno z dwojga.

              Finezyjny: wcale nie muszę wybierać...
              Bo nie muszę i już!
              Mogę sobie iść na piwo, które powoduje ( alakaloidy) po prostu zwisa...

              >
              > pozdrawiam
              > olivvka
Pełna wersja