Dodaj do ulubionych

Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytrysk?

11.02.03, 17:24
Temat rozpoczal Radan, ale niestety oryginalny watek zamiera. Pozwolilem
sobie wobec tego otworzyc nowy.

Ponizej cytuje moja opinie zamieszczona w powyzszym:
"Ta opinia jest z zycia (mojego) wzieta.
Nie wiem jak inni ale u mnie czas stosunku jest bardzo rozny. Zalezy od wielu
czynnikow. Wymienie tu miedzy innymi stopien podniecenia w momencie
rozpoczecia stosunku. Przy sklonnosciach do przedwczesnego wytrysku, jezeli
rozpoczniemy stosunek w momencie najwiekszego podniecenia to nie czarujmy
sie, ale pozostaje nam nie wiele czasu do jego zakonczenia.

Teraz co ja zauwazylem. Jezeli przeciagne gre wstepna tak, ze maksymalne
podniecenie minie i dopiero wtedy wejde w moja partnerke to zachowujac pelny
wzwod jestem w stanie znacznie przedluzyc stosunek. Czasami wrecz tak, ze
rezygnuje z zakonczenia bo nie mam juz sily/ochoty.

Sumujac: podstawa jest dzialanie niejako wbrew sobie. Wtedy kiedy sie chce
najbardziej 'tam' dostac nalezy wlasnie przeczekac. Tylko probami jestes w
stanie poznac swoj organizm i wyczuc ten wlasciwy moment na wejscie do pochwy.

Polecam do sprobowania i **czekam na komentarze**

Adam"
Obserwuj wątek
    • Gość: Kobalt Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 00:36
      Rozmawiałem o tym z kobietami. One tak naprawdę to olewają czas immisji
      ("Oczywiście nie może to być 5 sekund"- mówią) bo je kręci co innego niż liczba
      ruchów w pochwie:).
      • Gość: polo Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr IP: 206.31.247.* 12.02.03, 01:12
        Gość portalu: Kobalt napisał(a):

        > Rozmawiałem o tym z kobietami. One tak naprawdę to olewają czas immisji
        > ("Oczywiście nie może to być 5 sekund"- mówią) bo je kręci co innego niż
        liczba
        >
        > ruchów w pochwie:).

        Zgadzam sie z powyzsza opinia- wg. naukowych badan tylko ok.30% kobiet osiaga
        orgazm poprzez stosunek( i to jeszcze w odpowiedniej pozycji).Wiekszosc orgazmow
        jest powodowana innymi bodzcami, np. seksem oralnym, pieszczotami etc..
        Ja tam na szczescie jestem facetem i orgazm mam zawsze(-:
        Pozdrawiam i zycze stosunkowo udanej nocy
        • Gość: Kobalt Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 01:24
          Ja oczywiście chętnie dodam że dla nas mężczyzn ta liczba jest cenna i np. ja
          lubię trochę tam pobyć:), choć powiem szczerze że po 5 min zaczyna mi To tracić
          magię i nabywać niebezpiecznie cech rzemiosła:)
          • Gość: Shadow Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr IP: *.alstom.pl / 172.20.6.* 12.02.03, 11:14
            Gość portalu: Kobalt napisał(a):

            > Ja oczywiście chętnie dodam że dla nas mężczyzn ta liczba jest cenna i np. ja
            > lubię trochę tam pobyć:), choć powiem szczerze że po 5 min zaczyna mi To
            tracić
            >
            > magię i nabywać niebezpiecznie cech rzemiosła:)

            Kobalt jedna rada, znajdź sobie kobite i zrezygnuj z gumowych lalek to może nie
            będziesz się nudził :) Poza tym lepiej kocha się z kobietą co do której żywi
            się prawdziwe uczucie ( i nie chodzi tu o nienawiść :) ) wtedy zawsze coś
            nowego się wymyśli, a to się patrzy w oczy a to się czasem pogada (zajebista
            sprawa pogadać w czasie stosunku) to wróci się do pieszczot i orala.
            Jeżeli faktycznie dochodzisz do etapu "rzemiosła" tzn. że z tą akurat partnerką
            uprawiasz sport, i ciężko to będzie zmienić.

            Miłej zabawy :))
            • jajecznical I love kobalt 12.02.03, 11:21
              za jego komentarze
          • Gość: Gonzo Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr IP: 217.153.34.* 12.02.03, 12:16
            Człowieku! Co ty? Masz 14 lat?
            Jak jesteś niedojrzały seksualnie to się chociaż nie wypowiadaj!
      • kicia.kocia kobalt litosci 12.02.03, 18:11
        to jak te biedne kobiety maja miec wielokrotne orgazmy- ktore przeciez same
        potrafa trwac pare dobrych minut
    • ptic_a Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr 12.02.03, 13:26
      adam1962 napisał:


      > Jezeli przeciagne gre wstepna tak, ze maksymalne
      > podniecenie minie i dopiero wtedy wejde w moja partnerke ...

      Nie wiem jak to rozumieć, bo moje podniecenie nie przemija... czyżbyś
      sugerował, że na pełny seksik mogę mieć szansę dopiero po 10 godzinach gry
      wstępnej?
    • Gość: air Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr IP: *.mikolow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 21:28
      zaczolem wspolzyc nie dawno i zauwazylem ze pierwszy stosunek walsnie mam
      bardzo krotki, a jak saobie troche odpoczne to pozniej moge sie juz kochac
      owiele dluzej, czasami az do zmeczenia partnerki, a ja bym mogl i mogl...nie
      wiem czy to jest zle? ze tak sie dzieje, nie pokoi mnie to, poniewaz wolalbym
      zeby mniejwiecej mial zawsze tyle samo czasu :)))
      • Gość: . Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr IP: *.sympatico.ca 15.02.03, 03:48
        Gość portalu: air napisał(a):

        > zaczolem wspolzyc nie dawno i zauwazylem ze pierwszy stosunek walsnie mam
        > bardzo krotki, a jak saobie troche odpoczne to pozniej moge sie juz kochac
        > owiele dluzej, czasami az do zmeczenia partnerki, a ja bym mogl i mogl...nie
        > wiem czy to jest zle? ze tak sie dzieje, nie pokoi mnie to, poniewaz wolalbym
        > zeby mniejwiecej mial zawsze tyle samo czasu :)))

        Ludziee, trzymajcie mnie.
        Ten gosc chyba zdecydowanie za wczesnie zaczal wspolzycie. Nawet sie jeszcze
        nie nauczyl porzadnie pisac.
        Wracal chlopie do szkoly!
        • Gość: air do goscia " ., " IP: *.mikolow.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 19:42
          coz, ty tak uwazasz, wiem ze moja pisownia nie jest najlepsza, ale to tylko z
          tego powodu ze pisze szybko, czasami nie patrze na ekran, ale skoro ty nie
          masz juz sie do czego doczepic, popatrz na siebie, bo ludzie ktorzy pokazuja
          innych bledy, badz osmieszaja innych, chca schowac sie za drwina z innych :))
          wiec pomysl o sobie, a pisac umiem :)) wiec wyluzuj :)))
    • hfu Re: Kto probowal to aby pokonac przedwczesny wytr 26.11.03, 14:27
      Osobiście wole nie czekać aż mi minie największe napięcie bo...moze minać i nie
      wrócić np. po jakimś nie za fajnym komentarzu ze strony poirytowanej moim
      dziwnym zachowaniem partnerki. Ja niestety też od kiedy tylko pamiętam miałem
      problemy z odpowiednio długim pozostaniem "w środku"- jeśli robiłem to rzadziej
      niz raz dziennie miałem wytrysk dosłownie po kilkunastu ruchach!!! Na szczeście
      wszystko wraca do normy jeśli są warunki i wzajemna ochota na powtórne kochanie
      sie z partnerką po chwili odpoczynku ( oczywiscie dla "Niego" bo ja i ona
      mozemy w tym czasie zasypac sie pieszczotami )- efekt: raz udało mi sie kochac
      nieprzerwanie prawie półtorej godziny( oczywiscie mówię o samym stosunku a nie
      grze wstepnej i drzemce "po";))! Sam w to nie wierzyłem a zegarek z pewnoscią
      był ok;)). Z resztą to niewazne ile jesteś w stanie wytrzymac bez wytrysku -
      istotne ile orgazmów fundniesz w tym czasie swojej partnerce!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka