ali_mama
06.06.06, 22:53
okropnie sie dzis czuje po tym co zrobilam....
ala jak zwykle nie chciala jesc......zadne zabawianie nie pomagało....plula i
odracała sie we wzystkie strony..... nie wytrzymałam i nia potrzesłam
nakrzyczałam .......az sie biedna rozpłakała........ i do tej pory mam
wyrzuty sumienia ze stracilam cierpliwość....bo przeciez oan tak robi nie na
przekor mi tylko nie ma apetytu....no bo kot by misł jedzac tak czesto jak
ona.....
dziewczyny pomózcie bo czuje ze czasem wyzywam sie na niej..... boje sie tego
bardzo.....