Gość: bbb
IP: *.ghnet.pl
11.08.06, 10:58
Patrescu to jednak geniusz. Podczas ataków rywala nauczył zespół przechodzić z
3-6-1 na system 5-6-1. Czyli do obrony cofało się dwóch pomocników a w pomocy
grali kibice (12 zawodnik) i sędzia (13). Ewentualnie płynnie i
niepostrzeżenie włączali się rezerwowi.
A swoją drogą na co to przyszło - uznajemy za sukces remis z austriackimi
sredniakami, ehhh...