saviera Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 21.05.05, 18:48 mister1 napisał: > kto ma inne zdanie ? Masz racje , o ile takowa istnieje....;-))) Z tego co wiem Holendrzy nie maja "Swojej Kuchni" , ich kuchnia jest raczej zapozyczona ?! Odpowiedz Link
marialudwika Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.05.05, 01:22 Jak bym siebie slyszala :)) ML Odpowiedz Link
aannac Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.05.05, 11:16 ja nie wiem, czemu produkty w NL sa takie dziwne. Dla mnie jest tam wiecej sztucznosci niz w PL. przygotowanie obiadu to raz dwa pokoroic pieczrki, kurczaka, pomieszac z sosem ze sloika, jeszcze ryz do tego i gotowe!! a u nas w domu w PL mama robi wszystko sama, i do obiadu podawane sa jeszcze ze 2-3 rodzaje warzyw. za tym to chyba najbardziej tesknie w NL. mam nadziej ze jak juz niedlugo bede prowadzis swoj dom, uda mi sie gotowac po swojemu, czyli bardziej po PL, oby tylko produkty w sklepch mi na to pozwolily!! Odpowiedz Link
caro_pl Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.05.05, 20:45 Pokroic pieczarki? A po co? Dzisiaj w albercja widzialam juz pokrojone :-) Ale tak naprade to rozwalily mnie pokrojone jablka w woreczkach i ziemniaki obrane, pokrojone w plasterki i ugotowane, trzeba tylko podgrzac :-))) Jestem tu dopiero miesiac ale uwazam ze to kraj wielkich leni, bo nie sadze zeby byli tak zapracowani ze nie moga sobie sami pokroic jablka... A holenderska kuchnia... dopiero wczoraj mialam okazje pierwszy raz sprobowac holenderskiej kuchni, tj gotowane ziemniaki utluczone z czym co wygladalo (smakowalo tez) jak szpinak a do tego zwykla polska parowkowa (tutaj to niezla kielbasa :-) i sos. Smakowalo jako tako, jadlam lepsze rzeczy :-) Odpowiedz Link
aannac Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.05.05, 22:04 to zielone to pewnie jarmuz :) Odpowiedz Link
estera_ja Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 23.05.05, 00:13 Uraczyli cie,caro swoim narodowym daniem:) Jak ja tego ohydztwa nie lubie! Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 23.05.05, 08:13 wyjatkowe ohydztwo ten jarmuz - w PL zywi sie tym specyjalem...swinki. Odpowiedz Link
estera_ja Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 23.05.05, 12:04 Przeciez to zupelnie smaku nie posiada.Rosnie czlowiekowi w ustach... Nie znosze kuchni holenderskiej.Jest obrzydliwa i bardzo simple. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.05.05, 17:21 angielska kuchnia jest tez dosc ohydna, ale maja chociaz sniadania OK, w holenderskiej trudno cos dobrego sie doliczyc poza sledziami ( chociaz mowiac uczciwie do wodeczki wole polskie w smietanie czy w oliwie)... Odpowiedz Link
saviera Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.05.05, 20:32 mister1 napisał: > angielska kuchnia jest tez dosc ohydna, ale maja chociaz sniadania OK, w > holenderskiej trudno cos dobrego sie doliczyc poza sledziami ( chociaz mowiac > uczciwie do wodeczki wole polskie w smietanie czy w oliwie)... "Sniadania Ok" ; tak , tak .....zwlaszcza angielskie kielbaski i ich jajecznica....beeee Ja dziekuje za takie sniadanie , pol dnia glodna chodzilam.....:-((( Odpowiedz Link
natalya20 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.05.05, 20:47 ja tez jakos nie przepadam, ale mysle ze to kwestia przyzwyczajenia, oni jedza tak od zawsze w koncu, ale jak dla mnie tu tu wszytko jest za bardzo sztuczne Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.05.05, 20:55 zalezy gdzie - jedyny posilek ktory byl przyzwoity w Anglii to wlasnie te sniadania - chociaz wielkiego doswiadczenia nie mam, bo bylem kilkakrotnie ale ze sluzbowo, to w dobrych hotelach ( "Posthouse-HEATHROW" i "Holiday Inn"), poza UK "angielskie" sniadania mozna spokojnie zamawiac, bo kielbaske otrzymuje sie miejscowa a bekonowi czy jajkom sadzonym tez nic nie brakuje. Odpowiedz Link
wesca1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 25.05.05, 08:37 jesli mozna to tak ujac- w holenderskiej kuchni najbardziej smakuja mi chinskie potrawy Odpowiedz Link
mister1 kuchnia chinska 25.05.05, 15:15 niegdys byly w Nl wylacznie chinsko-indonezyjskie restauracje. Tez mi sie troche przejadla... Odpowiedz Link
maxijo Re: kuchnia chinska 25.05.05, 19:04 ja kiedys jadlam w holandii kolacje przygotowana przez kucharza Holendra z zamilowania i z zawodu i powiem ze bylo super przyrzadzone i smaczne.... Z tego co tu sprzedaja w sklepach i np. na marktach mozna by moze cos dobrego ugotowac. Ale stanie przy kuchni i wymyslanie potraw to na pewno nie cecha Holendrow. Faktycznie ich jedzenie jest malo wykwitne, szybkie, widac i czuc ze nie angazuja serca w to cale gotowanie. Cokolwiek by nie jedli to jest dla nich tak samo lekker, od parowkowej po misternie przyrzadzony schab ze sliwka. Jak kiedys probowalam na imprezie serwowac nowe smaki to niektorzy byli zaklopotani i czekali na stadardowego krakersa z salatka Johmy. Obiady "proszone" to tez dla Holandrow zadna okazja do wystawienia sie i wykazania zdolnosciami kulinarnymi. Ostatnio u tesciowej na takim obiedzie zostal podany ryz curry i kawalkami kurczaka ( mialo to byc chyba nazi), do tego kulki z miesa mielonego z sosem sate, a jako warzywko zielony ogorek pokrojony w grube plastry. Najadlam sie, ale ladu i pomyslu w tym zarciu nie bylo, wymieszane smaki i kamien na zoladku. I taka wlasnie jest dla mnie kuchnia holenderska. Odpowiedz Link
meisje Re: kuchnia chinska 11.06.05, 23:30 nazi? Brzmi chyba z niemiecka? Raczej nasi :) Rzeczywiscie calkiem smaczne. Pierwszy raz przyrzadzil mi je moj obecny facet na pierwszej randce :) Notabene tez Holender. Tylko ze bylo to w Brukseli Odpowiedz Link
meganzwprosta Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 07.06.05, 09:02 mister1 napisał: > bylem kilkakrotnie ale > ze sluzbowo, to w dobrych hotelach ( "Posthouse-HEATHROW" i "Holiday Inn"), dla ciebie misterku to sa dobre hotele ? na lotnisku? i ty sie kuchni czepiasz? hehehehehehe M. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest zdecydowanie... 25.07.05, 15:55 Boerkool to jarmuź - w Polsce byl zawsze roslina pastewna, ludzie go raczej nie konsumowali.Kuchnia holenderska jest taka , jaka jest, t.j. dla statystycznego Polaka calkowicie niejadalna, to, ze w Holandii sa tez restauracje, w ktorych podaja normalne jadlo ( holenderska kuchnia jest preferowana wylacznie przez stolowki Armii Zbawienia) jest najzupelniej normalne.Tak jest na calym swiecie z wyjatkiem Korei Polnocnej i Zimbabwe. Odpowiedz Link
agagaby Re: kuchnia holenderska jest zdecydowanie... 26.07.05, 22:43 Boerkool to taka dziwna odmiana kapusty. A jarmuz to (jesli ta rosline co ja znam) dla wiekszosci niewtajemniczonych w zasadzie chwast. Ja osobiscie jadalam jak mieszkalam w Polsce (tutaj wszystko wypryskane a z reszta jeszcze by mnie o niszczenie zieleni oskarzyli). Smakuje jak szpinak i jast zdrowa. A te boerkool to jeszcze nie jadlam. A o kuchni holenderskiej nie musisz mnie uczyc bo nie umie czytac pustych kartek... Pozdrowiaczki Odpowiedz Link
mister1 Boerenkool czyli jarmuż 27.07.05, 07:16 Jarmuż - odmiana kapusty bezgłowej o długich fryzowanych liściach. Brassica oleracea L. (Sabellica Group) SYNONYM(S) : Brassica oleracea L. convar. acephala (DC.) Alef. var. fimbriata L., Brassica oleracea L. var. sabellica L., Brassica oleracea var.acephala crispa (EURODICAUTOM) DANISH : Grønkål. DUTCH : Boerenkool. ENGLISH : Borecole (UK), Curly kale, Kitchen kale, Scotch kale (UK), Siberian kale. FINNISH : Lehtikaali. FRENCH : Chou cavalier frisé, Chou frisé, Chou lacinié, Chou d'aigrette ? GERMAN : Krausblättriche Grünkohl, Krauskohl. ITALIAN : Cavolo riccio. JAPANESE : Hagoromo botan, Hagoromo kanran, Keeru. POLISH : Jarmuz. PORTUGUESE : Couve frisada, Couve galega. SPANISH : Col crespa, Berza col. ******************************************************* U nas nigdy sie jarmużu nie jadalo - wylacznie tradycyjny szpinak.Boerenkool niegdys sprobowalem, ale jak wszystkie praktycznie holenderskie "delikatesy" uznalem za niejadalny... Pozdrowienia Mr Odpowiedz Link
agagaby Re: Boerenkool czyli jarmuż 29.07.05, 22:44 To chyba nie to co ja znam, byc moze u mnie w regionie sie to tak nazywa. Dzieki za info. Postaram sie poszukac co ja mam na mysli(nazwy botaniczna). pozdrowionka Odpowiedz Link
mister1 Re: Boerenkool czyli jarmuż 24.08.05, 07:00 przypuszczam, ze jarmucha to jednak jarmuz Odpowiedz Link
saba_a Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 26.05.05, 12:14 Swoja droga dziwie sie ,ze Holendrzy, ktorzy sprowadzili tyle przypraw do Europy sami ich w swojej kuchni nie wykorzystali.Jedzenie maja ohydne i bezsmakowe moze dlatego tyle tu innych restauracji serwujacych jedzenie chinskie czy francuskie.Komu smakuje holenderska kuchnia zycze smacznego!!! pozdrawiam Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 28.05.05, 09:42 podobnie jest niestety i w Anglii - niegdys wielkie imperium a kuchnia straszna. W Holandii to raczej z powodu dawnej biedy... Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 10:10 poza jarmurzem najbardziej ohydne sa ficandelle zrobione z wymion krowich.Fu ! Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 11:32 Ficandelle.. mowisz..? Zawsze zastanawialam sie kogo tym karmia bo nie znalazlam szczatek w Whiskas ani w pedigree chum.Podaj przepis Co do angielskiej kuchnii to dopiero od 20 lat nie wykrzywiaja sie na widok czosnku czy krewetek,a nie dajBoze slimaka. Odpowiedz Link
natalya20 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 11:52 ee moj to tak wspaniale gotuje( w odroznieniu ode mnie, ale uwazam ze wybor w sklepie jest mniejszy niz w polsce no i wszytko wlasciwie gotowe i smakuje tak samo, ja bardzo lubie bitterballen a to chyba typowo holenderskie...tylko lepiej nie piszcie z czego to jest bo jeszcze nie rusze, brakuje mi jednak takich swojskich smakow, wiejskich pomidorow, ktore nie koniecznie wygladaja tak idealnie jakby sztuczne byly, schabowego ee i takie tam Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 12:36 bitterballen niegdys lubilem. Teraz wiem co w srodku. Juz nie lubie. Najwspanialsze pomidory jadlem na Kanarach - jak w dzicinstwie w PL... Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 12:38 lecimy na lunch ( krewetki ) do knajpy w centrum Utrechtu - piekna pogoda... Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 17:30 Amy wlasnie odpoczywamy po hinduskim obiadku. Na kanarach najbardziej smakowaly mi carabineros ,czerwone dlugosci 15-20cm krewetki prosto z grilla z aioli, lub tamtejszym moho/roho dodatkiem. Winko Malvazja ,localne, albo piwko.W restauracji z widokiem na morze. Jak tam u was seafood? Anglicy nie maja najmniejszego..nawet galareta z wegorza wiecej octu niz innych dodatkow. Nikt mi nie powiedzial co sie robi z tego krowiego wymienia Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 17:37 Zaczal sie sezon na malosolne... czy do was tez docieraja? Odpowiedz Link
mister1 ogorki malosolne 29.05.05, 19:45 cos ty? ogorkow tu w ogole nie ma ( tylko weze). Kwaszone przywozimy z Niemiec. Odpowiedz Link
wesca1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 10:21 ale tu nawet nasze nasina ogorkow nie urosna, polski koper tez nie, za to chrzan rozplewia sie wszedzie, ale mozna zakisisc te metrowe ogurki, tyle ze smak jest nieco inny i trzeba je od razu zjadac bo nie nadaja sie na dluzsze przechowywanie Odpowiedz Link
saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 11:25 wesca1 napisała: > ale tu nawet nasze nasina ogorkow nie urosna, > polski koper tez nie,..... Dziwne , moj tesciu rok w rok ogorki i koper sieje , wszystko pieknie wyrasta.....koperek w ogrodku u tescia juz mam na 10 centymetrow , za jakis miesiac posadzi mi jeszcze raz i na poczatku sierpnia bede znowu miala.....ogorkow w ubieglym roku tez duzo mialam :-))) Moze ziemie masz niedobra , albo jak coniektorzy mowia nie masz reki ;-))) Odpowiedz Link
wesca1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 12:15 sadzialam z nasin polskich i bardzo mizerne plony mialam, kolezanka posadzila u siebie w ogrodku i tez nie wiele jej uroslo, mieszkamy w tym samym miescie wiec moze to zalezy od samej ziemi Odpowiedz Link
saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 12:46 wesca1 napisała: > sadzialam z nasin polskich i bardzo mizerne plony mialam, > kolezanka posadzila u siebie w ogrodku i tez nie wiele > jej uroslo, mieszkamy w tym samym miescie wiec moze to zalezy > od samej ziemi Ja nasiona tez kupuje w Polsce , moja znajoma tez zaopatruje sie w polskie nasiona ( u niej koper tez nie rosnie , ziemia nie odpowiednia ) mieszka w tej samej miejscowosci , ogorki w ubieglym roku jakos tez jej nie wyszly ( dwa lata temu miala ich bardzo duzo ) , wychodzi na to ze to ziemia , moze sprobuj posadzic inna odmiane ogorkow :-))) Odpowiedz Link
mister1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 15:10 Ogorki mozna niekiedy kupic w tureckim sklepie warzywniczym a koper w...kwiaciarni. Uzywaja go dp przybrania bukietow. Eksperymenty z wyhodowaniem ogorkow w ogrodku niestety mi sie nie powiodly... Odpowiedz Link
saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 15:48 mister1 napisał: > Ogorki mozna niekiedy kupic w tureckim sklepie warzywniczym a koper > w...kwiaciarni. Uzywaja go dp przybrania bukietow. > Eksperymenty z wyhodowaniem ogorkow w ogrodku niestety mi sie nie powiodly... Dwa lata temu polowalysmy ze znajoma na ogorki w tureckim sklepie , owszem mozna dostac ogorki , niestety nie nadaja sie do kiszenia to miniaturka kommkomera ( kupilysmy i probowalysmy to to ukisic , po 2-3 dniach musialysmy wszystko wyrzucic , one nie smierdzialy , one cuchly ....beee....sypalysmy sol kamienna ). Szparagus w kwiaciarni owszem dostaniesz , kopru nigdy nie widzialam ?! Suszony lub mrozony owszem , w sklepie spozywczym .....jednak te ceny tutaj , odstraszajace ....;-))) Odpowiedz Link
wesca1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 19:23 hahahah - widze ze nie ja jedna eksperymentuje, bo czasem bylo mi glupio jak sie moj mi przygladal -co znow wymyslilam i co z tego bedzie Odpowiedz Link
saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 20:37 wesca1 napisała: > hahahah - widze ze nie ja jedna eksperymentuje, > bo czasem bylo mi glupio jak sie moj mi przygladal > -co znow wymyslilam i co z tego bedzie Tutaj trzeba czasem umiec dobrze kombinowac , zeby zyc....;-))) Przypomniala mi sie pewna historyjka o ogorkach malosolnych ; Jakies 5-6 lat temu , znajoma posadzila sobie ogorkow w ogrodku ( urodzaj wtedy miala ) , pod koniec lipca przyjechala do niej siostra z Polski w odwiedziny i przywiozla jej jakies 10 kilo dodatkowo , a ze znajoma miala ogorkow dosyc , te 10 kilo mi sie dostalo ;-))) Zjedlismy troche swiezych , oczywiscie malosolnych tez zrobilam , wyszly mi jakies 4-5 sloikow 1,5 litra.....ja lubie malosolne 2-3 dniowe , zaczelam je szybko podjadac , az moj myszowaty zainteresowal sie co ja tak czesto te ogorki wcinam ( on jeszcze wtedy ich nie jadl , jako typowy Holender nie probuje nigdy czegos co nie jadl , odrazu wychodzi z zalozenia ze to niedobre )....tym razem skusil sie i zaczal wcinac razem ze mna ( o dziwo , smakowaly mu ) ;-))) Tesciowa tez probowala , powiedziala ze dobre.....jednak wiem ze niesmakowaly jej ( kiedy sie odwrocilam , to co ugryzla wyplula do husteczki , a reszte ogorka schowala do kieszeni ). Tak myszowatego jesc malosolne z maslem i chlebkiem nauczylam .....mniamm....jak sobie pomysle , slinka mi splywa ;-))) Byle do lipca , malosolne bede jadla :-))) Odpowiedz Link
mister1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 20:22 roznice miedzy ogorkiem a mini komkommerem jest widoczna - prawdziwe ogorki tez niekiedy bywaja u Turkow( mimi-wezy nie ma po co kupowac, bo to swinstwo) - nawiasem mowiac koper w kwiaciarni kupuje od lat moja Mama a ogorki robi na medal ! Najwazniejsze ( co juz pisalem) - SOL BEZ JODU !!!). PS na sobotnim bazarze w Emmerich ogorki sa czestym gosciem - w sezonie kupilem tez tam prawdziwki ( drogie ale pysznosci - w Holandii nigdy nie wudzialem a w lesie bywaja wylacznie podgrzybki). Odpowiedz Link
saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 20:44 mister1 napisał: > roznice miedzy ogorkiem a mini komkommerem jest widoczna - prawdziwe ogorki tez > > niekiedy bywaja u Turkow( mimi-wezy nie ma po co kupowac, bo to swinstwo) - > nawiasem mowiac koper w kwiaciarni kupuje od lat moja Mama a ogorki robi na > medal ! > Najwazniejsze ( co juz pisalem) - SOL BEZ JODU !!!). > PS > na sobotnim bazarze w Emmerich ogorki sa czestym gosciem - w sezonie kupilem > tez tam prawdziwki ( drogie ale pysznosci - w Holandii nigdy nie wudzialem a w > lesie bywaja wylacznie podgrzybki). Tsssss......prawdziwki takie z lasu holenderskiego , rok w rok jadam ( tssss, to tak po cichu , zbieranie zabronione , grzyby pod ochrona ). Takie z cebulka......* MISTER PRZESTAN * , jezyk do samej ziemi mi zwisa , a klawiatura plywa ;-))) Conajmniej 3-4 miesiace na prawdziwki musze jeszcze poczekac :-((( Najpierw malosolne , teraz na prawdziwki .....jaki temat nastepny , moze monitor zaczne lizac ;-))) Odpowiedz Link
mister1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 20:55 w naszej okolicy niestety prawdziwki nie rosna - a "ochrona" grzybow jest kompletna glupota ( w "naszym" lesie spotykamy Polakow, Rosjan, Ukraincow - a Holendrzy niech sie odzywiaja pieczarkami)... Odpowiedz Link
saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 21:12 mister1 napisał: > w naszej okolicy niestety prawdziwki nie rosna - a "ochrona" grzybow jest > kompletna glupota ( w "naszym" lesie spotykamy Polakow, Rosjan, Ukraincow - a > Holendrzy niech sie odzywiaja pieczarkami)... Glupota glupota , ale jak zlapia trzeba kare placic :-((( Ja sama nie zbieram , ludzi mam od tego .....najpierw jem do bolu smazone , a kiedy mam dosyc susze , pozniej jak znalazl na wigilijny stol....;-))) Odpowiedz Link
mister1 zbieranie grzybow surowo wzbronione 30.05.05, 21:16 zbieramy grzyby wraz z cala rodzina oraz blizszymi i dalszymi znajomymi mniej- wiecej od 30 lat i nikt nas nawet nie usilowal lapac. Grzybow przez tez czas nazbieralismy pewno z kilkaset kilo spozywajac je pozniej w charakterze zupy, sosu badz tez grzybkow marynowanych... Odpowiedz Link
wesca1 Re: zbieranie grzybow surowo wzbronione 30.05.05, 21:45 ja w xenosie znalazlam suszone grzyby, tylko nie mam jeszcze odwagi ich sprobowac. Odpowiedz Link
saviera Re: zbieranie grzybow surowo wzbronione 30.05.05, 22:01 wesca1 napisała: > ja w xenosie znalazlam suszone grzyby, > tylko nie mam jeszcze odwagi ich sprobowac. Prawdziwki to to napewno nie beda ;-))) Odpowiedz Link
wesca1 Re: zbieranie grzybow surowo wzbronione 31.05.05, 09:11 na polce lezalo z cztery rodzaje tych grzybow, jedne na pewno to byly suszone pieczarki,pozniej grzybki chinskie no te dwa jeszcze to nie zabardzo wiem do czego je porownac Odpowiedz Link
mister1 Re: zbieranie grzybow surowo wzbronione 31.05.05, 09:21 te grzybki chinskie w miare przyzwoite - zrobilem je niedawno w smietanie. Cudo to nie bylo, ale zjesc sie dalo... Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 19:12 "Holenderskie danie jednogarnkowe " Składniki: 1 kg wołowiny z kością (szponder), 800 g ziemniaków, 800 g marchewki, 250 g cebuli, 30 g masła, sól, pieprz. Sposób przyrządzenia: Mięso gotować 90 min., w osolonej wodzie (0.75 l) z marchewką i cebulą pokrajaną w plastry. Dodać do mięsa obrane i pokrajane w ćwiartki ziemniaki i dalej gotować aż ziemniaki bedą miękkie. Mięso wyjąc i pokrajać na kawałki. Z marchwi ziemniaków i cebuli zrobić puree, dodając pozostały rosół oraz masło. Bron Boze nie podawać , lecz wrzucic do kibla i natychmiast spuscic wode. Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 20:47 I dokladnie zdezynfekowac kibel pewnie Podobne to bardzo do irish stew. Nasza kartoflanka z przysmazona cebulka na smalcu powinna sie nazywac zupa krolewska przytym... Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 20:49 dokladnie, do kibla wlac przynajmniej z litr chlorku... Zreszta z reszta przysmakow holenderskich mozna podobnie zrobic. Odpowiedz Link
saviera Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 20:48 mister1 napisał: > > "Holenderskie danie jednogarnkowe " > > Składniki: > 1 kg wołowiny z kością (szponder), > 800 g ziemniaków, > 800 g marchewki, > 250 g cebuli, > 30 g masła, > sól, > pieprz. > > > Sposób przyrządzenia: > Mięso gotować 90 min., w osolonej wodzie (0.75 l) z marchewką i cebulą > pokrajaną w plastry. Dodać do mięsa obrane i pokrajane w ćwiartki ziemniaki i > dalej gotować aż ziemniaki bedą miękkie. Mięso wyjąc i pokrajać na kawałki. > Z marchwi ziemniaków i cebuli zrobić puree, dodając pozostały rosół oraz masło. > > Bron Boze nie podawać , lecz wrzucic do kibla i natychmiast spuscic wode. A co probowales to , to jesc ?! ;-))) Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 20:53 wiekszosc "przysmakow" holenderskich usilowalem moze nie zjesc, lecz chociaz sprobowac. Frykandele natychmiast wyplulem z obrzydzeniem... Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 21:05 Malzonek jeszcze nie przestal sie smiac,wlasnie mowilismy o tych frykandelach jest bardzo keen zeby sprobowac tego specjalu. Odpowiedz Link
mister1 Re: frykandele 06.06.05, 22:23 czekasz na recepte produkcji frykandel ? poza wymionami krowimi troche trocin i plastikowa kiszka i przysmak gotowy. Holendrzy to paskustwo kupuja nawet w snackabarze "Maly Amsterdam" w Playa del Ingles na Gran Canarii ( tam tez krokiety z gwarantowana zawartoscia 5 % miesa oraz wyjatkowo niedobre piwo "Heineken") Odpowiedz Link
meganzwprosta Re: frykandele 07.06.05, 09:05 mister1 napisał: > czekasz na recepte produkcji frykandel ? > poza wymionami krowimi troche trocin i plastikowa kiszka i przysmak gotowy. > Holendrzy to paskustwo kupuja nawet w snackabarze "Maly Amsterdam" w Playa del > Ingles na Gran Canarii ( tam tez krokiety z gwarantowana zawartoscia 5 % miesa Doskonale sie orientujesz misterku w zawartosciach frykandelii nawet na kanarach. Duuuuuuzo ich widocznie zjesc musiales M. Odpowiedz Link
a74-7 Re: frykandele 07.06.05, 16:33 A potem trzeba pewnie te trociny wykalaczka..itd..No na Kanarach mozna ekologicznie- kolcem z kaktusa. A my mamy tu flaki z cebula oto tak; Oczyszczone flaki tniesz na mniejsze.Wrzucasz do garnka z mlekiem i woda plus troche soli.Zagotowujesz Kroisz cebulke w kosteczke dodajesz do flaczkow(jakby to mialo jakies znaczenie) i gotujesz bardzo wolno ok 2 godzin.Zagescic to lyzka maki zagotowac jeszcze raz i bon apettite jesli ktos to przelknie. Odpowiedz Link
mister1 Re: frykandele won ! 07.06.05, 16:42 na kanarach jadlem krewetki naprawde wysmienite - a w Playa jest takze jedna knajpa bawarska ( ale naprawde prowadzona przez Bawarow) znakomite zarcie i dobre, ciemne piwo - za kazdej bytnosci chociaz raz wpadamy tam na obiad. Odpowiedz Link
mister1 Re: frykandele won ! 07.06.05, 22:23 prawde mowiac ja i polskich flaczkow tez nie... Odpowiedz Link
wesca1 Re: frykandele won ! 08.06.05, 08:27 to my mister po jednych piniedzach jestesmy.. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 08.06.05, 20:46 Kielbasa po holendersku Składniki: 500 g kiełbasy zakupionej w "Hemie", 750 g jabłek, 1.2 kg ziemniaków, sól. (kiełbasę można zastąpić wędzonym boczkiem) Sposób przyrządzenia: Kiełbase włożyć do wrzątku (0.5 l), gotować 25 min., wyjąć i trzymać w małej ilości płynu, w którym sie gotowała - na bardzo słabym ogniu. Reszte płynu zlać do drugiego naczynia i gotować w nim obrane i pokrojone ziemniaki oraz obrane i pozbawione gniazd nasiennych jabłka. Z ugotowanych ziemniaków i jabłek zrobić puree i sprobowac tym specyjalem nakarmic psa. Gdyby odmowil konsumpcji - wywalic do kibla. Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 08.06.05, 21:18 dokladny przepis na karmienie pieska: jak wyzej, tylko wyrzucic jablka. Wystudzic , a kazdy piesek mordke ci oblize. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 08.06.05, 22:15 moze mu ta kielbaska zaszkodzic ( sklad moze byc tak jak frikandeli - z lekka trujacy dla wszystkich, z wyjatkiem urodzonych w Kraju Wiatrakow i Tulipanow)... Odpowiedz Link
wesca1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 15:02 szcegolnie po tych sztampotach mozna sie nabawic niezlych wiatrow ;-)) Odpowiedz Link
mlndnn Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 09.06.05, 14:00 Przyznaje sie bez bicia - kuchni holenderskiej jako takiej nie jadlam. Jakies 10 lat temu zachwycily mnie jednakze ciastka, ktore mozna kupic tylko w Holandii. Byly to dwa wafelki, a miedzy nimi masa jakby miodowo-karmelowa-cynamonowa. Zakochalam sie w tych ciastkach i do dzis pamietam ich smak... Jednakze ostatnio moja Siostrzca byla w Holandii i przywiozla te ciasteczka - zupelnie inny smak niz pamietalam, ale i tak ciagle niesamowity. Takze cosik dobrego w Holandii mozna zjesc :-) POzdrowienia Lemina Odpowiedz Link
maxijo Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 09.06.05, 22:40 te ciastka to stroopwafels pewnie, osobiscie nie przepadam. Ale cos musi w nich byc, skoro moja siotra zawiozla je rodzinie we Wloszech i wszyscy byli zachwyceni ich smakiem. Odpowiedz Link
mlndnn Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 10.06.05, 12:50 Oj cos w nich jest - na pewno :-) Ostatnio jednak wole gorzka czekolade ze skorkami pomaranczowymi. Pozdrawiam Lemina Odpowiedz Link
anuteczek Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 16.06.05, 13:44 a gdzie Ty tę czekoladę kupujesz, bo ja co prawda ubóstwiam Lindta, ktróego tu nie mogę znaleźć, ale każda namiastka jest dobra... Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 21.06.05, 19:33 zdecydowanie wole naszego Wedla ( chociaz go wyykupila Pepsi-Cola) ... a sliwki w czekoladzie (czyba Goplany) ? Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 01.07.05, 17:41 Jestes pewny ze Pepsi-Cola ? Myslalam ze raczej Cadbury, bo na dokladke zaczyna smakowac jak angielskie czekoladki: swieczka. A sliwki sa dalej ok. Odpowiedz Link
wesca1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 15:04 achhh brakuje tu naszych poslkich slodyczy i nie ma ich tu czym zastapic Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 16:47 A nam w UK przybywa.Od czasu wejscia poski do EU polskie sklepy rosna jak grzyby po deszczu.Mozna nawet kupic swietnego swiatecznego karpia w galarecie, szprotki wedzone, papieskie kremowkii cala galerie przysmakow.Malosolne tez byly, i kiszona z beczki...I wedlinki... Moze by wam podeslac?Polskich gazet i kolorowy magazynow tez w brod.Co prawda ceny potrojne ale kupujemy. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 17:53 dzieki Elu - na razie mamy lodowke zapelniona przeswietnymi produktami masarskimi ( bez chemicznych dodatkow)z Dolnego Slaska, a dzisiaj z Niemiec dowiezlismy sobie znowu nieco smakolykow ( chleb - pycha !)... PS ten karp w galarecie ! Brzmi zachecajaco... Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 18:51 Tak, karpik byl naprawde pierwszej klasy.Co do chleba ,juz pisalam przywozimy czasami z francji; ale francuscy piekarze robia sobie zarty, bo w paczce 10ciu podloznych bulek(15-17cm) jedna miala ksztalt pieknego i foremnego meskiego......No nie zjedlismy. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 18:59 Niemcy maja ( zreszta nie w kazdym landzie) chlebek przedni.Holendrzy straszny, nawet ostatnio popsuly sie buleczki ( nawet moja Mama, osoba wyrozumiala, usnala je za SYF)... Pozdro A. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 05.07.05, 14:00 Konczaca swa misje w Holandii, pani Ambasador RPA oswiadczyla, ze bardzo bedzie jej Holandii brakowac, ale z wyjatkiem kuchni holenderskiej. Dziennikarz jadowicie dodal, ze w Irlandii, gdzie pani Ambasador ma objac nowa funkcje, kuchnia jest jeszcze gorsza. Nie wiem, ale Ajrysze maja bardzo dobre piwo i calkiem przyzwoite whisky... Odpowiedz Link
wesca1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 08:24 hihihihi ciekawe... czy pani ambasador popija? Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 09:48 moze zasmakuje w Guinnesie( gorzki) albo domowej roboty potee"n, albowiem Ajrysze sa bardzo goscinni i lubia sobie...(patrz domowa goscinnosc ) A potee" daje moc az do siedmiu dni after. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 19:55 w Warszawie w knajpie kolegi handluja podrobka irlandzkiego , ciemnego, mocnego piwa (browar Jablonkow). Imitacja, bo imitacja, ale pychotaka.Dopiero dobry musi byc oryginal... Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 20:32 Guinness (1759rok) ciemny i mocny porter, troche gorzki, nasz poski porter znacznie przyjemniejszy smakowo.Pozostalabym przy imitacji w tym przypadku. Wprawdzie kolega restaurator pije codziennie dawke giunnesku, zalecona przez lekarza, i o dziwo po 50-ce nie ma zadnej zmarszczki ! Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 20:38 Ja tez pije glownie porter ( za piwem "zwyklym" nie przepadam) - te belgijskie piwka, ktore najbardziej lubie, to tez wszystko ciemne ( a najslabsze z nich ma 6,5 % ) Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 21:05 Ja latami marzylam o porterze, naszym polskim, wszystki inne nie maja tej slodkosci,najblizsze ktore tu mamy to jest Dragon Beer z Jamajki.Cholernie mocne jak na piwko 8% ale tez nie dorasta.. Ale wszyscy dookola pija wstretne gorzkie "ale". Podobno im bardziej gorzkie tym ma wiecej klasy... rzecz gustu mysle... Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 21:07 a belgijskich nie mozna dostac ? Kasteel bier, Grimbergen, Leffe ? Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 21:23 Nie jestem na sto procent..., nazwy slyszlam , ale byc moze we Francji . Sprawdze jutro ... Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 22:11 powinny byc - we Wroclawiu kupowalem w sklepie rozne belgijskie ( z wyjatkiem Kasteel, a w kwietniu w hotelu w Paryzu pilismy Leffe). Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 09.07.05, 14:43 Mam! wspaniale Leffe brune, w sklepie za rogiem.Smaczne bardzo, kosztuje jakies 7.5 Euro za buteleczke. Porterek jest trodzke slodszy, nie darmo go nazywano "damskim piwem" Odpowiedz Link
a74-7 Re: leffe takie drogie ? 09.07.05, 17:34 Jaki tam karton. Butelka 75cl z korkiem jak szampan...Five minutes wonder..! I localny sklepik.Mieszkam na Chiswick. Odpowiedz Link
mister1 Re: leffe takie drogie ? 09.07.05, 17:51 a, ta duza flacha. U nas karton ( 6x 0,33) chyba ok. 8 euro. Ale wole "Kasteel bier" ( i smakowo i mocowo, bo to 11%) Odpowiedz Link
a74-7 Re: leffe takie drogie ? 09.07.05, 18:35 11% o to calkiem duzo, ale poszukam, chyba tez jest.Tutaj pija duzo french, belgijskiego i holenderskiego pi3wa, jak sie okazuje, ponadto swoich wyrobow piwnych cala masa plus caly swiatW Belgowie maja moze smaczne piwko, ale jedzonko tez jakies takie dziwne; np. tatarek czerwony ok, ale bez przypraw, Jak wyglada ich kuchnia w porownaniu do NL?Przejezdzalismy kilka razy przez Belgie i Holandie jadac do ojczyzny,,to co jedlismy w locie, napewno nie swiadczy o kuchni kraju, jedzonko czysto podane i bardzo kolorowe, ale smakowo nil.Juz nienieckie budki z kielbaskami byly bardziej ciekawe i zostawily mile wspomnienia. Odpowiedz Link
mister1 kuchnia belgijska 11.07.05, 09:21 niewiele wiem o belgijskiej kuchni - zawsze tez tam bylem przelotem. W Brukseli jadlem niegdys bardzo dobre homary, ale zdaje sie, ze Belgowie glownie sie zywia befsztykami. W kazdym razie piwo maja super. Odpowiedz Link
mister1 kasteel bier 11.07.05, 17:37 Kupilem dzisiaj kartonik piwa " Kasteel bier" 6 x 0,30 za 4 euro z groszami ( czyli o 1/3 taniej niz zwykle). Pychotka. Ciekaw jestem, jakie ceny na piwo sa w Luxemburgu ( kiedys miejscowe, beczkowe bylo o polowe tansze niz w NL). Kiedys kupilem tam pyszny calvados za pol ceny holenderskiej ( maja tez miejscowe, tanie, ale podle whisky). Odpowiedz Link
a74-7 Re: kasteel bier 16.07.05, 20:37 Pozwolisz ze zmienie, angielska tez jest niejadalna, ale wygralismy "olimpics" Mala nadzieja na poprawe....ale moze "pokaza sie"..... Odpowiedz Link
agag77 Re: kasteel bier 21.01.07, 13:49 mnie najbardziej rozbroiło jak byłam chora i moja holenderska gospodyni chciała być miła i przyniosła mi zupę...w foliowym worku (wiecie, taka z albert heijna : )z penością kipiało w niej witaminami :) poza tym propo kuchnii: ohydne bezsmakowe "kotlety" czerone w środku, oskrobana warzywka, pokrojone owoce i mrożonki kurczak+warzywka ale trzeba im za to oddać boskie vanilla vla,pyszny kwark, pieruńsko słodkie stroop-wafle, apfelstroop i w ogóle wszystkie rodzaje stroopów :) za tym tęsknię :) Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska - napisal Znawca 03.08.05, 17:42 Kuchnia holenderska Kto spojrzy na malowidła Rubensa, bez chwili wahania powie: Holendrzy jedzą chętnie, dużo i często. I nie pomyli się. Współczesna kuchnia Holandii jest odbiciem starych zwyczajów i historycznego uwarunkowania. W gastronomii holenderskiej używa się dużo cebuli, żółtego sera i prawie wszystkich znanych przypraw. Wynika to z posiadania przed wiekami bogatych kolonii, z których sprowadzano nie tylko pieprz, ale także: curry, goździki, cynamon, estragon, gałkę muszkatołową, tymianek, ziele angielskie, paprykę i wiele innych. Żółty ser króluje niemal wszędzie: zastępuje mięso podczas gotowania zupy smaży się go, jak kotlet, dodaje do sałatek i zapiekanek. Inne przetwory i samo mleko bywają bardzo powszechnie użytkowane. Jogurt, kwaśne mleko i słodkie mleko dodaje się do zup, mięsa, ryb, dań jarskich, sosów, deserów. Rzadziej natomiast używa się śmietany. Z ulubionych warzyw należy wymienić ziemniaki i kapustę /podobnie jak w kuchni niemieckiej/, sałatę, pietrusźkę, seler oraz szczypiorek. Do zupy Holendrzy dodają kawałek czarnego chleba - odpowiednik naszego pumpernikla, obowiązkowo posypany startym żółtym serem. Codziennie na stole goszczą ryby. Najwięcej potraw przyrządza się ze świeżego śledzia, tzw. zielonego. O popularności tej ryby świadczy holenderskie przysłowie: "Gdy w domu jest śledź, nie trzeba lekarza". Oprócz śledzi spotyka się na talerzach dorsze, makrele, flądry, zaś z ryb słodkowodnych: węgorze, łososie, pstrągi i karpie. Takiego bzdecika juz dawno nie udalo mi sie przeczytac - tez "znawca" zna kuchnie holenderska z opowiadan kogos, kto chyba jest pod ciagla "narkoza"... Odpowiedz Link
basia_wolodyjowska Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 18.08.05, 22:43 Sery macie dobre, nie narzekaj. No, ale oczywiscie nie mozecie porownywac sie do Anglii: piekna pogoda, piekne kobiety, doskonala kuchnia angielska... BW Odpowiedz Link
mister1 do a74-7 21.08.05, 22:02 odebralismy Mame z lotniska, wszystko OK, namowilem na grzyby - pewno, jak mi sie uda zalatwic free to w piatek, bo Bogusia po powrocie z Sycylii tez dopiero w koncu tygodnia moze. Same na grzyby nie chca isc, bo ostatnio grasowal tam ekshibicjonista (!)... Odpowiedz Link
a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.08.05, 16:27 U nas i zwloki mozna znalezc, ostatnio 3 lata temu polscy grzybiarze znalezli body zawiniete w dywan.Ogrodzili cala polac "naszego" lasu i mozna bylo tylko popatrzec na podgrzybki z dystansu.Wczoraj natomiast H. pojechal, niestety wrocil z pustym koszykiem.My tez tylko grupowo do lasu... Odpowiedz Link
mister1 grzyby w piatek 24.08.05, 16:32 zalatwilem sobie free na piatek, jesli nie bedzie lalo to raczej wrocimy z grzybami... PS jak nie ekshibicjonista to zwloki... Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 15.09.05, 14:36 tragiczna sprawa w NL ze po wprowadzeniu euro w restauracjach ceny sie podwoily i malo kto moze sobie na kulinarny skok w bok pozwolic... Odpowiedz Link
mister1 resturacja " Flik" 17.11.05, 18:47 Beaujolais Nouveau we Fliku 17 listopada 2005r. Szanowni Państwo, jak co roku w trzeci czwartek listopada świętować będziemy pojawienie się pierwszego wina z tegorocznego zbioru. Serdecznie zapraszamy do skosztowania Beaujolais Noveau 2005. Nie może Państwa zabraknąć! Zaczynamy o siódmej wieczorem, a w programie : • Bohater wieczoru , czyli Beaujolais Nouveau 2005 • Francuska kolacja • Francuskie melodie ,,Stary Paryż” Nasi szefowie Darek i Adam proponują tego wieczoru : Na początek ... Mus z wątróbek w sosie z brandy na bagietce Zupa Cebulowa „ W międzyczasie” ... Sorbet cytrynowy „A teraz czas na” ... Polędwica richelieu zapiekana z kozim serem A na „pointę” ... Francuskie sery z bakaliami w winnym karmelu No i oczywiście : Beaujolais Nouveau Cena menu 91 zł (wraz z lampką wina) Prosimy o wcześniejszą rezerwację Restauracja „Flik” ul. Puławska 43, tel. 849- 44- 34, 849- 44-06 Odpowiedz Link
mister1 Śledź siekany po żydowsku. 07.12.05, 15:25 Śledź siekany po żydowsku. 50 dag filetów śledziowych a la matias, 3 średnie cebule, 4 jajka, 4 łyżki oliwy z oliwek, 10 ml octu 2 łyżki cukru. Filety namoczyć na 1/2 godz w dużej ilości zimnej wody. Osączyć i osuszyć. Drobno posiekać. Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę.Jajka ugotować na twardo, ostudzić, obrać ze skorupek i drobno posiekać. Wszystkie składniki połączyć. Dodać oliwę, cukier i ocet. Dokładnie wymieszać. Podawać jako przekąskę z białym pieczywem. Odpowiedz Link
mister1 Makłowicz o kuchni holenderskiej 15.02.06, 18:45 Makłowicz o kuchni holenderskiej Całość zagotowanej potrawy zgniata się i zjada. Przepija piwem lub jenewerem- jałowcówką, bowiem to Holendrzy stworzyli bazę ginu. Greenherringi - surowe śledzie są często jedzone na wiosnę, jak sushi, z cebulą tylko. Piwo holenderskie należy do bardzo przyzwoitych, produkuje się w części południowej piwo trapistów. Spośród żółtych serów wymienić należy goudę, stworzoną właśnie w Holandii. Żółty ser tarty sypany jest prawie do wszystkiego, nawet do zup. Z tym piwem trapistow i serem w zupach to sie panu Robertowi pomylilo, ale niech tam... Odpowiedz Link
mister1 najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 11:18 Z listy najpaskudniejszych potraw wdl brytyjskiego pisma kulinarnego "Good Food": 1. flaczki 2. haggis nowy sukces naszej nacji (acz flaczki nie tylko u nas sie spozywa.Osobisie nie lubie)... Odpowiedz Link
antonina63 Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 12:25 Witaj, zgadzam sie co do ;paskudnej; kuchni holenderskiej, ale mozna gotowac po polsku co ja robie tutaj od paru lat bez sprzeciwu meza Tonia Ps w jakiej czesci Holandii mieszkasz? Odpowiedz Link
mister1 Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 12:44 w Utrechcie. U nas oczywiscie tez sie je wylacznie po polsku. Pozdrowienia Odpowiedz Link
antonina63 Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 15:10 Dzieki za odpowiedz.Tu gdzie ja mieszkam {okolice Eindhoven } nie ma polskiego sklepu, wiec sami przywozimy rozne produkty z polski albo jezdzimy do niemiec, bardzo przydalby sie tu taki sklepik Tonia Odpowiedz Link
saviera Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 16:09 antonina63 napisała: > Dzieki za odpowiedz.Tu gdzie ja mieszkam {okolice Eindhoven } nie ma polskiego > sklepu, wiec sami przywozimy rozne produkty z polski albo jezdzimy do niemiec, > bardzo przydalby sie tu taki sklepik Tonia Tez jestem za sklepikiem w okolicach Eindhoven , ale to chyba jeszcze dlugo marzeniem scietej glowy zostanie ;))) Odpowiedz Link
antonina63 Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 17:41 Musimy wiec radzic sobie bez sklepiku, jak sobie z tym radzisz? tonia Odpowiedz Link
saviera Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 18:07 antonina63 napisała: > Musimy wiec radzic sobie bez sklepiku, jak sobie z tym radzisz? tonia Zakupy w Polsce..... dostawy mam czeste , moj brat od wrzesnia ubieglego roku tutaj zaczal pracowac i co 5-6 tygodni zjezdza do Polski , zakupy mi robi :))) Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 11.04.06, 16:53 Schab po holendersku Smażenie: 10 minut Duszenie: 40miut Trudność: łatwe Składniki • 60 dag schabu bez kości, • 4-5 winnych jabłek, • 3 cebule dymki, 25 dag pieczarek, • szklanka bulionu warzywnego z kostki, • 4-5 łyżek gęstej śmietany, 2 łyżki oleju, • łyżka masła, natka, sól, pieprz. Etapy przygotowania 1. Schab umyć, osuszyć, pokroić w kilkucentymetrowe paski i obsmażyć na gorącym oleju. Dodać obraną i drobno posiekaną cebulę ze szczypiorem. Smażyć, mieszjąc, 3 minuty. Przełożyć do rondla, opruszyć solą i pieprzem, podlać bulionem i dusić na wolnym ogniu 20-30minut. 2. Pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki, opłukać i obsmażyć na maśle. Jabłka umyć, obrać, zetrzec na tarce jarzynowej z dyżymi oczkami, dodać do pieczarek i mieszając, smażyć razem dalsze 2-3 minuty. 3. Pieczarki z jabłkami opruszyć solą i pieprzem, zaprawić śmietaną i przełożyć do rondla z mięsem. Dusić 10 minut. Podawać posypane natką. Holendrzy co prawda tego specyjalu nie znaja, ale przepis wydaje sie ciekawy. Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 20:14 kuchnia holenderska nadal blyszczy ohydnoscia Odpowiedz Link
a.polonia Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 22:54 > kuchnia holenderska nadal blyszczy ohydnoscia mister, fajnie, ze od czasu do czasu nam o tym przypominasz, a noz widelec ktos ma amnezje i o tym zapomnial :))) Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 22:58 nikogo zamieszkalego w Pieknym Kraju Tulipanow o cos takiego nie podejrzewam... Odpowiedz Link
a.polonia Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 23:25 Ok, mister, przeciez nikt z Polakow mieszkajacych tu nie gotuje po holendersku, wiec skad niby maja pamietac? Oczywiscie sa wyjatki, jak ja, palajace dozgonna miloscia do stampota z zuurkool:) Powiem wiecej, jem czasem kielbasy unox'a. A teraz mnie zlinczujcie! > Odpowiedz Link
a.polonia Re: ps 19.01.07, 23:28 widzialam dzisiaj w AH taki padestoelen mix, albo mi sie wydawalo, albo zaplataly sie tam ze dwie kurki :P i zupe z kurek tez widzialam, oczywiscie w puszce, ale lepsza kurka w puszce niz borowik w lesie. Idzie ku lepszemu ;-) Odpowiedz Link
mister1 Re: ps 20.01.07, 23:31 w Emmerich na sobotnim bazarku kupilem swego czasu prawdziwki a kurki to mieli polskie (poznalem po kobialkach) Odpowiedz Link
mad_die Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 23:28 Ja Cię pierwsza zlinczuję za ten stampot i unox'a !! Jak możesz??!! :D Odpowiedz Link
agag77 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 21.01.07, 13:50 mnie najbardziej rozbroiło jak byłam chora i moja holenderska gospodyni chciała być miła i przyniosła mi zupę...w foliowym worku (wiecie, taka z albert heijna : )z penością kipiało w niej witaminami :) poza tym propo kuchnii: ohydne bezsmakowe "kotlety" czerone w środku, oskrobana warzywka, pokrojone owoce i mrożonki kurczak+warzywka ale trzeba im za to oddać boskie vanilla vla,pyszny kwark, pieruńsko słodkie stroop-wafle, apfelstroop i w ogóle wszystkie rodzaje stroopów :) za tym tęsknię :) Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 21.01.07, 19:47 dlaczego " pyszny kwark" ? co polskiemu brakuje ? Odpowiedz Link
agag77 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.01.07, 12:52 nie no chyba nic nie brakuje, ale nasz jest troszkę inny, tzn polski twarożek to twarożek a kwark ma w sobie też jogurt - przynajmniej tak mi tłumaczono Odpowiedz Link
mister1 Gotowane w soli kartofle z Wysp Kanaryjskich 05.06.07, 17:53 PAPAS ARRUGADAS Gotowane w soli kartofle z Wysp Kanaryjskich 1 kg mlodych, nieduzych kartofli 500 g gruboziarnistej soli morskiej SOS MOJO VERDE 1 glowka czosnku, 1 lyzezczka kminku rzymskiego,1 peczek natki pietruszki,pol szklanki oliwy z pierwszego tloczenia,cwierc szklanki czerwonego octu winnego,szczypta soli Kartofle dokladnie wyszorowac, nie obierajac ze skorki. Wlozyc do garnka, dolac tyle wody, by je ledwo przykrywala, wsypac sol,szczelnie przykryc garnek i gotowac 30 minut.Kartofle wyjac z naczynia, kazdy wytrzec z nadmiaru soli, przelozyc do miski.Wczesniej przygotowac sos: czosnek obrac i drobno posiekac, posiekac pietruszke, przelozyc do miksera lub mozdzierza, dodac kmin i sol, wlac ocet.Wymieszac, stopniowo wlewac oliwe, az powstanie gladki sos. Podawac gorace kartofle z sosem. Odpowiedz Link
azza4 Re: Gotowane w soli kartofle z Wysp Kanaryjskich 06.06.07, 18:53 Ostatnio kupilam w Aldiku kwark i byl zadziwiajaco gesty.Pomyslalam,ze moze i sernik by z niego wyszedl???I wogole sie na Aldika ostatnio przerzucilam bo mi lepiej smakuje jedzonko z niego.A jogurt naturalny to juz jest wogole poezja w porownaniu do AH czy C1000. A z ta zupa to dobre,ha,ha...Ja mialam inna sytuacje.Jedna taka czestujac mnie zupa powiedziala,ze sama zrobila.Zdziwilo mnie to,bo w smaku wypisz wymaluj jak z puszki.No i okazalo sie,ze ona do zupy ze sloika wkroila warzywa,dolala wody i tak oto samodzielnie stworzyla zupe. Odpowiedz Link
mister1 Re: Gotowane w soli kartofle z Wysp Kanaryjskich 06.06.07, 20:54 moja Mama robi sernik z twarogu (z AH) i wychodzi perfekt... Odpowiedz Link
zuta Twarog z AH ? 09.10.07, 21:37 To znaczy ze tam maja twarog??? Nie bylam jeszcze w tym sklepie, ale widze, ze popelnilam duzy blad. Tesknie troche za twarogiem. Na szczescie niedlugo jade do Polski. :) Odpowiedz Link
meiske Re: Twarog z AH ? 13.10.07, 10:25 twarozek homogenizowany czyli "smarowidlo" a nie tawarog twardy (tego w Holandii nie znaja) Odpowiedz Link
zuta Re: Twarog z AH ? 13.10.07, 10:30 meiske napisała: > twarozek homogenizowany czyli "smarowidlo" a nie tawarog twardy > (tego w Holandii nie znaja) Czesc, witaj, a jak sie to nazywa? Ja czasami popelniam jakis blad, i tak zamiast zwyklego kupilam raz kwasne mleko, nie do zzarcia w kawie. :) Ale teraz juz wiem - karne melk to kwasne. :) Odpowiedz Link
mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 03.01.08, 12:47 Hutspot met klapstuk 1 kg wołowiny z kością (szponder) 800 g ziemniaków 800 g marchewki 250 g cebuli 30 g masła sól pieprz Mięso gotować 90 min, w osolonej wodzie (0,75 litra) z marchewką i cebulą pokrajaną w plastry Dodać do mięsa obrane i pokrajane w ćwiartki ziemniaki i dalej gotować aż ziemniaki bedą miękkie. Mięso wyjąc i pokrajać na kawałki. Z marchwi ziemniaków i cebuli zrobić puree, dodając pozostały rosół oraz masło. Podawać obłożone kawałkami mięsa na ogrzanym półmisku. ( Przepis Maklowicza, ale osobiscie raczej bym sie nie skusil...) Odpowiedz Link
murya Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 31.01.08, 00:26 Kuchnia holenderska jest bardzo uboga i ogolnie jej nie lubie.Mieszkam tu 17 lat.Andijvie stampot zawsze bardzo mi smakowal.Rok temu przekonalam sie do Hutspot(te ziemniaki z marchwia i cebula) oraz boerenkool stampot(jarmuz o ktorym piszecie). Odpowiedz Link