Pozdrawiam z Barcelony :)

15.09.09, 13:05
Hej dziewczyny, jestem wanie w Barcelonie, w zasadzie to aktualnie pod
Barcelona. Wracam w sobote. Niestety teraz pogoda jest beznadziejna i ciagle
pada. Dzisiaj przychodza do nas kolezanki mojej siostry i dziewczyny u ktorej
mieszkamy oraz fryzjerka, no i bedzie zbiorowe scinanie wlosow. Ja takze sobie
zrobie nowy fryz. Mialam kryzys w zwiazku z opuszczeniem mlodego, ale teraz
jest juz lepiej. Zwiedzilam sporo, ale jeszcze troche zostalo, niestety przez
ta wredna pogode troche nam sie plany pomieszaly.
Mam sporo czasu zeby sobie przemyslec pewne sprawy w moim zyciu. Tez
zastanawialam sie czy bede tesknic za nm i... nie tesknie wcale. Wrecz
przeciwnie, nawet nie chce mi sie do niego wracac i go widziec. Rozmawialam z
nim przez gg i po 5 minutach czulam sie rozedrgana psychicznie. Na dodatek
bylysmy z sis w sklepiku z roznymi ezoterycznymi i zielarskimi rzeczami no i
pani dla mnie zrobila test wahadelkiem zeby wybrac dla mnie esencje kwiatowa.
Wyszlo, ze musze zajrzec w glab siebie, ze tkwie w zlych relacjach i musze sie
od nich uwolnic. No i ze poszukuje zwiazku by zapelnic pustki w sercu. Sama
prawda... W zasadzie postanowilam juz, ze po powrocie zabieram sie ostro do
pracy nad soba i w ogole, zeby miec pieniadze... no i to juz koniec. Nie chce
tak zyc dluzej. Pojechalam tutaj glownie po to by w koncu cos postanowic w
zwiazku z wlasnym zyciem i moje konkulzje sa zupelnie proste. Musze skonczyc
ten okropny zwiazek, ktory mnie doluje.

A tak radosniej, to bylysmy w 5 dziewczyn na festiwalu sztuk ulicznych w
Tarrega, mam mase zdjec i pokaze wam jak wroce, bo tutaj w kompie jest
wszystko po hiszpansku i nie wiem jak zdjecia zmniejszac. Bawilam sie super,
spalysmy pod namiotem. Klimaty totalnie woodstockowe. Masa punkow, grunge i
innych kolorowych-irokezowo-lysych ludzi. hehe

Pozdrawiam was serdecznie, bede tu teraz wchodzic czesciej, bo i tak tkwimy w
chacie.
    • lilka.k Re: Pozdrawiam z Barcelony :) 15.09.09, 13:18
      To jest bardzo optymistyczny wątek. Ciesze sie, ze nabrałaś dystansu i że
      skonczysz ten toksyczny związek. Kazdy dobry człowiek ma prawo do szacunku i
      miłości.
      • asuzi Re: Pozdrawiam z Barcelony :) 15.09.09, 16:34
        szkoda że ja nie mam tyle odwagi, życzę powodzenia :)
        • ankas4 Re: Pozdrawiam z Barcelony :) 15.09.09, 16:57
          O hej, ale fajnie! baw sie dobrze... a wybacz,ze w tym watku ale,,,blagam nie
          wierz,nie sugeruj sie jakimis czarownicami... czarna magia nigdy nic dobrego nie
          przynosi... madrze napisalas na koncu ,ze sama musisz dojsc do wszystkiego
          ,poukladac i wierze, ze bez podpowiedzi,bez czarnych cieni za soba dasz rade, a
          teraz uciekaj juz scinac wlosy i koniecznie fotke przed i po:)

          • burdziaa Re: Pozdrawiam z Barcelony :) 15.09.09, 21:30
            tak zdjecie poprosimy nowych włosów! Zwiedzaj ile sie da :) a nie
            przyszło Ci di głowy,ze mogałbys tam zaczac nowe zycie?oczywiscie z
            Oskarkiem u boku, wiem ze to byloby bardzo trudne ale nie
            niemozliwe.sciskam.
            • shemreolin Re: Pozdrawiam z Barcelony :) 15.09.09, 21:41
              heja heja. No i juz mam nowa fryzure, bardzo mi dobrze (skromna jestem wybitnie
              :P). Na razie nie dam fotek, bo jak juz pisalam wczesniej, nie wiem jak sie tu
              zmniejsza zdjecia, a nie chce siostry meczyc. W sobote albo w niedziele tu wkleje.

              Co do wyprowadzki z Polski z Oskarkiem, to nie zrobilabym tego nm, bo to, ze
              miedzy nami sie nie uklada, to nie znaczy, ze moge mu tak po prostu dzieciaczka
              za granice wywiezc. Mysle, ze ja bym nie przezyla jakby on mi cos takiego
              zrobil. Chce zachowac dobre relacje, bo sama jestem dzieckiem nie znoszacych sie
              rodzicow, wiec chcialabym zachowac resztki jakiejs przyjazni, chociaz to nie
              tylko ode mnie zalezy. Jak znam zycie, to nm bedzie robil sporo awantur i
              mozliwe ze nawet sie skonczy w sadzie. Kto wie... ja mam jednak prawo do
              szczesliwego zycia.

              Jesli chodzi o magie, to ja traktuje to z przymruzeniem oka, jednak mysle, ze to
              jednak pomaga, nawet jako zwykle placebo. Czlowiek mysli ze to dziala i sam
              zaczyna cos ze soba robic. :)

              Dzisiaj byl tutaj babski sped i wszystkie sobie zrobilysmy nowe fryzury.
              Zrobilam na ta okazje ciacho i dziewczyny sie bardzo zachwycaly. Ja uwielbiam
              piec ciasta, ale w domu niestety ciasto najczesciej jem sama, bo nm nie lubi i
              nawet nie spojrzy. To mile upiec cos i widziec jak sie ludziom uszy trzesa. Od
              razu mam lepszy humor. :D
              • burdziaa Re: Pozdrawiam z Barcelony :) 15.09.09, 21:49
                no to miło miałyscie i smacznie :) mądrze piszesz.
                • klarysa007 Re: Pozdrawiam z Barcelony :) 15.09.09, 22:09
                  Rozsądne jest to co piszesz więc życzę powodzenia :)
Pełna wersja