Dodaj do ulubionych

Trup w szafie...

15.10.09, 14:21
Na poczatku cytat aby wprowadzić w temat:
"Podobno każdy ma trupa w szafie. Dla jednych trup to kwestia osobistej asystentki, różnych zastosowań cygara i zaciągania się skrętem. Dla innych - napisanie bądź nienapisanie pracy magisterskiej. Dla każdego rodzica — to telewizor.
Niektórzy gotowi są do ostatka przysięgać, że jednak napisali pracę magisterską, a paląc, w ogóle się nie zaciągali. Rodzice zaś gotowi są raczej umrzeć niż przyznać, że w wychowaniu dziecka najbardziej pomocnym urządzeniem jest telewizor.(...) Każdy rodzic chce, żeby jego dziecko zajmowało się czymś rozwijającym i żeby nie oglądało telewizji. Niestety, żaden rodzic nie jest w stanie wytrzymać kilkunastu ani nawet kilku godzin z dzieckiem bez przerwy. Żaden się do tego nie przyzna - w końcu powinniśmy to uwielbiać, sami tego chcieliśmy." L. Talko "Dziecko dla profesjonalistów"

No to ja się przyznam, mam trupa w szafie... Przez ostatnie 3 dni choroby Michałka trup ma się wyśmienicie, karmiony kolejnymi bajkami z mimi mini...
Latem był spokój - dużo na dworzu więc i okazji do oglądania bajek mało, ale teraz o zgrozo "mogę bajkę?" to prawie jak refren...
Jak tak dalej pójdzie to nie wiem jak zimę przetrzymamy...
Obserwuj wątek
    • burdziaa Re: Trup w szafie... 15.10.09, 14:26
      :) moj wczorajszy trup to 180 minut na jednej płynie Swinki Peppy!
    • leluchow1 Re: Trup w szafie... 15.10.09, 14:27
      U nas nie ma TV - nie ma problemu
      • f3f Re: Trup w szafie... 15.10.09, 14:33
        leluchow - to prawda, jak bylismy 3 tygodnie na dizałce bez TV to tez nie było problemu, nawet nie mówił że chce bo wiedział, że nie ma :)
      • burdziaa Re: Trup w szafie... 15.10.09, 14:34
        kolejne grzechy to pozwolenie na zabawe moimi farbami, tuszami,
        pastelami....i jeszcze zabawa drzwiami/zamykanie-otwieranie i tak
        milion razy/
      • gismol77 Re: Trup w szafie... 15.10.09, 14:34
        nasz trup to w przypadku straszej córki ok 20 - 30 min dziennie w okresie
        jesienno zimowym, Lila jakoś nie bardzo telewizyjna
    • beetaa Re: Trup w szafie... 15.10.09, 14:39
      jakze celne porownanie.
      U nas dwie ukochane bajki moglyby leciec bez przerwy i najczesciej leca jako
      podklad dzwiekowy z wylaczonym obrazem. Milosc do aut,traktorow i lokomotyw jest
      wrecz straszliwa.
      • ewlinp Re: Trup w szafie... 15.10.09, 14:48
        jak dla mnie porównanie do "TRUPA" jest całkowicie nie trafionym, żeby nie
        powiedzieć że obruszyło mnie i oburzyło to porównanie. Nie wiem może i jestem
        juz myslami przy tym co bedzie za dwa tygodnie w święto zmarłych, i dlatego
        uważam że ta metafora jest całkowicie bez sensu.
        • f3f Re: Trup w szafie... 15.10.09, 15:31
          Przykro mi, że poczułaś się oburzona, bo oczywiście nie było to celem mojej wypowiedzi, ale swoją drogą to trochę dziwne obruszać się na związki frazeologiczne...
          • ewlinp Re: Trup w szafie... 15.10.09, 18:21
            wiem, wiem że nie takie było główne przesłanie, ale mam w sobie pewną zadrę,
            która sie odzywa przy tak niezręcznych moim zdaniem określeniach.
      • azi-3 Re: Trup w szafie... 15.10.09, 14:54
        >Milosc do aut,traktorow i lokomotyw jest
        > wrecz straszliwa.

        u nas podobnie, w dodatku płyta "tomek i przyjaciele" gdzieś wsiąkła
        i jest rozpacz:-(
        • ankas4 ewelin wyluzuj... azi-3 na youtube znajdz:), u nas 15.10.09, 16:39
          Hej Kochane,
          Swietny swietny wątek, u nas tez bajeczki ,ktore sa moim mega grzechem odnosnie
          dziecka... ,wczoraj zeby mi dal chwilke odsapnac właczyłam mu z yputube krecika
          odcinek z samochodzikiem moze ogladac 100 raz ) a sama właczyłam sobieswojego
          kompa aby spokojnie sprawdzic poczte i poczytac forum.
          Do tego dodaje jeszcze 'Thomasa",ktorego mamy na plytach ... ta jesien/zima to
          jakas mega masakra...
    • ja-goda1 Re: Trup w szafie... 15.10.09, 17:06
      U nas bardzo długo nie było kompletnego zainteresowania TV. Wystarczało 3 minuty
      dzieńnie Teletubisiów, lub Boba B. Zaczęło się rozwijać całkiem niedawno
      miłością do Tomka i przyjaciół:)
      Ledwo wstaje woła mamooo łąciś Tomeka?? Wystarczy, że włączę, lubi sie bawić w
      tle bajki, ale zdarza się mu zainteresować i siedzieć 5 minut jak
      zahipnotyzowany. Ma tutaj wzór ze starszego brata telemaniaka, któremu trzeba
      wydzielać 1 bajkę dziennie.
      U nas jak jest pogoda, lub wakacje to TV również nie istnieje. Ponadto równie
      wielka miłością Filip obdarza czytanie bajek, więc rozgrzeszam się z jego
      telemaniactwa.

      Pozdrawiam, A.
      • paris4 Re: Trup w szafie... 15.10.09, 18:37
        Moi mają dwie stałe pory oglądania tv.
        Zero poczucia winy w związku z tym z mojej strony
        Wybieram im w moim odczuciu fajne ciekawe bajki, poza oglądaniem tv
        robimy też inne fajne rzeczy. Więc nie mam poczucia, że sadzam
        dzieci przed telewiozorem żeby mieć je z głowy, tylko, że to część
        naszego dnia. Nic w tym złego nie widze
        • kamsi Re: Trup w szafie... 15.10.09, 21:19
          U nas jest dokładnie tak, jak u Paris, na to wygląda:) Konstanty ma
          stałe pory oglądania TV, stały czas trwania tegoż oglądania, nie
          robimy od tego wyjątków, więc ja nie widzę problemu.
          Od tych stałych pór nie odstępujemy nigdy, nie oglądamy przy nim też
          nigdy żadnej naszej telewizji, ogląda wyłącznie wybrane przeze mnie
          bajki. Poza tym dużo czasu spędzamy na innych czynnościach,
          układaniu klocków, czytaniu, rysowaniu, spacerach, układaniu puzzli -
          żeby wymienić te ulubione choćby:))
    • uczula Re: Trup w szafie... 15.10.09, 20:13
      oj tak, tez takiego trupa pielegnujemy niestety.
      takie zycie gdy sie siedzi z dzieckiem caly dzien w domu i ani nosa nie
      mozna wysciubic na dwor...
    • maryjka60 Re: Trup w szafie... 15.10.09, 21:45
      mea culpa, Basia ogląda za dużo zdecydowanie, no trudno, taka ze
      mnie matka wyrodna
    • klarysa007 Re: Trup w szafie... 15.10.09, 21:58
      Mój trup "śmierdzi codziennie od obudzenia do 10.10. Więc czasem od 7, a czasem
      od 8.30. Na Disney Chanel leci wtedy Myszka Miki i Puchatek. Ja robię wszystkim
      śniadania, przebieram, ubieram itp., a Młoda nie jęczy. Czasem gdy mnie nie ma -
      trupa popołudniami wietrzy tata ;P
      • maadga Re: Trup w szafie... 16.10.09, 08:35
        Mój "trup" wychodzi ostatnio codziennie od 17-18:30. Rozgrzesza mnie
        moje przemęczenie i to że dzieciaki w tym czasie rysują :)
        • asuzi Re: Trup w szafie... 16.10.09, 08:41
          moja lubi bajkę o krowach, chyba szalone krowy, garfielda no i
          Vipo :) Domaga sie bajek ale ogląda przez kilka miut, ale ważne jest
          żeby leciało.... Bajki pomagają nam uspać Zuzię.
          Odnośnie oglądania, moja teściowa namiętnie puszcza wnukom bajki,
          żeby siedziały spokojnie, efekt 12 letni chłopiec ogląda bezustannie
          bajki, przez co słabo się uczy....
          • a.zaborowska1 Re: Trup w szafie... 16.10.09, 11:40
            mój Maciuś ogląda stanowczo za dużo :-/
            ale ja mam jakiś ciężki miesiąc. Od listopada wprowadzam zmiany.
            Taki mam plan.

            Najciężej mi zająć czyms małego gdy muszę poświęcić czas Andżeli. A
            przy młodym się nie da :-/ wszystko zabiera, chce mazać po książkach
            itp. Gdy jest ładna pogoda wychodziliśmy na działkę, na spacery ale
            teraz sie nie da.
            No nie leży mi ta jesień/zima wogóle :-/
            • szaszanka21 Re: Trup w szafie... 16.10.09, 20:17
              My też niestety hodujemy małego "trupa"w szafie bo Reksio jest
              idolem i w pewnych momentach dnia tylko on ma odpowiednią siłe
              władzy :).Staram się jednak o odpowiednie dawkowanie ale
              rzeczywiście jesień i deszcz temu nie sprzyja.
              • chanastel Re: Trup w szafie... 16.10.09, 22:06
                Ja trupa wyciągam jak idę położyć młodego na drzemki a nie chcę żeby
                Tosia szła za mną. Ona jak mówię że idę położyć braciszka już siada
                na sofie i woła baja baja. No a ostatnio załapała bakcyla na kino

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka