Dodaj do ulubionych

cappuccino :P

20.11.09, 08:19
zrobilam sobie dzis w domui pierwszy raz wyszlo mi dobre - strasznie
mnie to ucieszylo :)
Lalo cala noc i dalej leje wiec do miasta na plac nie idziemy. Moze
jak przestanie to pojdziemy polazic po okolicy wszystkie cztery (ale
sie tych dziewczyn nagle duzo zrobilo w tej naszej rodzince). A poza
tym moze cos rusze z uczelnianych rzeczy i dom posprzatam bo nie
dosc ze balagan to jeszcze brudno..
Obserwuj wątek
    • agusiajasia Re: cappuccino :P 20.11.09, 08:31
      cappuccino, super sprawa z rana.
      Dziś jest dużo lepiej niż wczoraj.
      Wczorajszy dzień to była MASAKRA przez duże M!!! Opiszę wszystko w oddzielnym
      wśtku później, ale generalnie Franek chory (wysoka temp), Zosia w szpitalu...
      koszmar!!!
      Życzę sobie i wam dobrego dnia, lepszego niż wczorajszy :)
      • curly2 Re: cappuccino :P 20.11.09, 08:39
        Jejku, to rzeczywiście niewesoło u Was:( Napisz koniecznie co z
        Zosią i ucałuj Franusia:) Niech Ci dzieciaczki jak najszybciej
        wracają do zdrowia.

        U nas dzisiaj nareszcie słoneczko świeci, więc na chwilę wyjdziemy
        się pokręcić po okolicy - pierwszy raz od 2 tygodni prawie...
        jeszcze trochę z rana dziewczyny kaszlą, ale chyba tak ogólnie nie
        jest już nareszcie źle!
    • domatorka.amatorka Re: cappuccino :P 20.11.09, 08:41
      a cappuccino to i ja się chętnie załapię
      u nas wreszcie ładna pogoda: świeci słonko, lekko mrozi więc jakiś spacerek to
      dziś obowiązkowo machnę
      Agusia pisz więcej co się u Was dzieje???
      • asiak_83 Re: cappuccino :P 20.11.09, 08:59
        Mimo że ja z tych niekawiastych jestem, to na cappuccino się
        skuszę :)
        U nas Olka przeziębiona, pół nocy spała z nami bo non stop się
        budziła i wołała "mama weź ten gupi katar!" Eh.. choróbska sie
        szerzą :( Naszej księgowej córka (25 lat) rozłożona na łopatki z
        powodu grypy jakiejś paskudnej :( a ta stara baba zamiast wziąść
        robotę do domu to siedzi tu z nami i jeszcze hasło rzuciła "bo ja
        staram sie zachowywać bezpieczną odległość od wszystkich" no tak 8
        godzin w jednym pokoju to rzeczywiście 100% bezpieczeństwa!

        Agusiajasia pisz co u Was, martwimy się!
        • dorka3078 Re: cappuccino :P 20.11.09, 09:48
          herbata z pracy ,niewyspana ,oduczam Zuzi żołądek od nocnego kakao i wyła idź po
          te kakao no idź ,ale w koncu usnęla miedzy nami,
          agusia pisz co z Zosią ,czemu jest w szpitalu?
    • uczula Re: cappuccino :P 20.11.09, 09:56
      aaa a za mna od rana chodzilo kakao albo kawa zbozowa...
      nie udalo sie nam wczoraj dotrzec do fryzjera...moze dzisiaj sie uda.
      no i znowu : co na obiad? ech...
    • zabka11 Re: cappuccino :P 20.11.09, 09:59
      Wypiłabym takie capuccinko:)
      U nas wreszcie noc przespana, pierwsza od 4, gorączka u starszej
      minęła, już wczoraj, zostało tylko osłabienie. Ale dziś we
      wrocku ...upał , że tak powiem, kusi mnie dłuższy spacerek z Dorotką
      do parku:)
      Agusiajasia co u dzieciaków, czemu Zosieńka w szpitalu?
      Życzę Wam zdrówka i wszystkim innym chorowitkom też.
      Pozdrawiam
    • metanira Re: cappuccino :P 20.11.09, 10:01
      Ja dzisiaj awaryjnie w domu. Mojej mamie wyskoczyła nagle ważna sprawa i
      musiałam wziąć urlop. A jak na złość mam dzisiaj wizytę u ortopedy, a wcześniej
      rtg stopy i już miałam załatwione z szefem, że wyskoczę na 2 godziny w czasie
      pracy (bez brania urlopu na cały dzień), a tu masz... :/ i tak musiałam wziąć
      urlop. No nic. Czekam teraz jak na szpilkach na mamę, bo do 12 muszę załatwić
      zdjęcie i ortopedę. Żeby tylko mama przyszła jak najszybciej.
      Miłego dnia, dziewczynki :)
    • szaszanka21 Re: cappuccino :P 20.11.09, 12:03
      I ja bardzo chętnie cappucino w poludnie wypije bo od rana latam jak zakręcona.Moja corka powiedziała że w ramach terapii powinnam sluchać piosennki Rynkowskiego "leze sobie ,nic nie robie" to moze zwolnie trochę.No kiedy dziewczyny,kiedy!!!!!!!
      • burdziaa wiosna 20.11.09, 14:16
        3 godziny na spacerze-tego mi było trzeba na moje skołatane nerwy-
        uff,teraz odsapne chwilke,obiadek nastawiaje i mam dzieje,ze
        popracuje w koncu/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka