31.01.10, 13:49
Ostatnio Oskarek dość sporo bawi się siusiakiem no i powoduje to u niego
oczywiście wzwód. Dzięki temu zauważyłam, że nie może odciągnąć do końca
skórki na penisie, tzn. nie można odsłonić całego "grzybka". Gdy próbuje
naciągnąć skórkę to robi mu się tylko taka dziurka o średnicy ok. 0,5 cm, ale
dalej nie chce się rozszerzyć i zsunąć. Zastanawiam się czy w tym wieku to
normalne czy powinien jednak już mieć tak jak dorosły facet? Może on powinien
sam własnoręcznie po trochu tą skórkę naciągać i samo w końcu się zsunie?

Czy ktoś miał podobny problem?
Obserwuj wątek
    • ewlinp Re: Stulejka? 31.01.10, 14:28
      ja nie ściągałam od urodzenia jaśka zbyt często, tylko jak mi sie przypomniało
      ale u nas tez ciężko szło, pierwsze sciągnięcie było z kroplą krwi, przeraziłam
      się i zadzwoniłam do pani dr, kazała przemywać rywanolem i robic okłady w razie
      opuchlizny. Później ściągalismy po kąpieli sporadycznie ale z pomocą oliwki dla
      dzieci. Teraz juz smo schodzi elegancko że widać całego "grzybka". Proponuję
      poćwiczyć z oliwką ostrożnie po kąpieli. Na bilansie dr powiedziała ze w tym
      wieku juz powinno wszystko ładnie schodzić no i jąderka tez oba powinny zejść do
      moszny. Przebadała i powiedziała że jest ok.
      • uczula Re: Stulejka? 31.01.10, 15:33
        podobno odchodzenie owej skorki to sprawa hormonow...a nie samego
        sciagania
        my sciagamy przy kapieli od zawsze.
        nie schodzi do konca.
        nic na sile nie robimy.
        cierpliwie czekamy i sciagamy

        no a lekarze - co lekarz to mowi inaczej.
        • bobimax Re: Stulejka? 31.01.10, 18:10
          No właśnie ja zielona w tych sprawach, bo mam dwie starsze
          dziewczynki i wiedziałam co ijak. A teraz mam chłopca 2 mc i nie
          wiem czy mu właśnie ściągać czy na razie nie. Co pediatra to inna
          opinia.
          • uczula Re: Stulejka? 31.01.10, 18:15
            ja ci powiem jedno - na zdrowy rozsadek to to miejsce nalezy myc,
            prawda?
            no to wlasnie my myjemy :)
            • shemreolin Re: Stulejka? 31.01.10, 21:08
              No właśnie mnie to najbardziej zastanawia to jak umyć to co jest pod spodem, bo
              tam się mogą gromadzić jakieś syfy a nie ma jak tam wyczyścić. Ja też nie
              odciągałam skórki nigdy, zresztą jak się nie znam na siusiakach, bo jestem
              dziewczyną i w sumie widziałam z bliska tylko dwa penisy i oba działały
              normalnie. :P Nawet nie do końca wiedziałam co to jest ta stulejka... ;) Na
              razie młody sam się dotyka i ściąga skórkę, więc mu nie będę przeszkadzać. Może
              sam poćwiczy i się uda, bo ja nie mam wyczucia i nie chcę go krzywdzić. Zresztą
              jak próbuję go jakoś dotknąć to ucieka i mówi, że boli (zanim jeszcze go dotknę).

              Szukałam porad w necie, ale rzeczywiście są tak różne zdania na ten temat, że
              kompletnie nie wiadomo co o tym sądzić. Mój zdrowy rozsądek podpowiada mi
              jednak, że nie można robić nic na siłę, co najwyżej można delikatnie pomóc...
              ale jakieś zabiegi typu naciąganie na siłę to w grę nie wchodzą.
    • f3f Re: Stulejka? 31.01.10, 21:15
      www.perdzynski.pl/stulejka_u_dzieci.php tu do poczytania, zdanie autorytetu w tej kwestii.
      Michał miał stulejke - nic nie odchodziło - wogóle nie było nawet widać ujścia cewki moczowej, oraz zaczeły sie pojawiać nawracajace zapalenia napletka. To niestety wymagało operacji. teraz jest juz ok.
      • latortura Re: Stulejka? 31.01.10, 22:01
        ja sciagam od poczatku, ale nie za kazdym razem, stopniowo-
        delikatnie, nie schodzi jeszcze całkowicie, tak jakby do połowy,

        obecnie natłuszczam oliwką, zeby bardziej uelastycznić skórę, przy
        tym oczyszczam to miejsce bo jest "schowane", to tak jakby nie
        rozchylac i nie myc narzadów dziewczynki,

        mam nadzieje, ze wkrótce odklei sie całkowicie, chciałabym
        oszczedzić Igorkowi jakichkolwiek dodatkowych, bolesnych zabiegów;

      • ewlinp Re: Stulejka? 31.01.10, 22:11
        no właśnie co lekarz to opinia, u nas pani dr kazała ściągać - delikatnie,
        regularnie po kąpieli aby 'wyćwiczyc' to miejsce i właśnie aby uniknąć
        ewentualnych komplkacji w stylu bolesne oddawanie moczu i co za tym idzie zabiegu.
        • f3f Re: Stulejka? 01.02.10, 07:21
          ale to nie jest tak że wszystko da się "wyćwiczyc" w niekórych przypadkach jest poprostu niewłaściwa budowa anatomiczna i zabieg jest konieczny. Wazne jest by trafić na dobrego lekarza (specjaliste urologii i chirurgii), który oceni czy wystarczy "ćwiczyć" czy nie.
          • ewlinp Re: Stulejka? 01.02.10, 10:29
            no tak ale ja nie twierdze ze w każdym wypadku ćwiczenia są wskazaniem czasem
            jest tak że ćwiczenia moga jedynie niepotrzebnie powodować ból u malucha a i tak
            zabieg jest czymś koniecznym jednak natura w większości przypadków sama sobie
            radzi właśnie poprzez regularne 'ćwiczenie' tego miejsca przez dzieci (mój tez
            ma okres trzymania łapek w majtach). A jeżeli ćwiczenia są podejmowane równiez
            przez dorosłego to takie kontrolowane zsuwanie napletka moze (ale nie musi) miec
            wpływ na to czy w przyszłości taki zabieg bedzie konieczny.
    • boazeria Re: Stulejka? 01.02.10, 08:55
      u nas na poczatku siusiak byl posklejany i babka z ryzyka
      okoloporodowego powiedziala zeby samemu sciagac bo jak nie zniknie
      do 2-3 roku to moze trzeba bedzie naciac a wolalby nie........

      wiec dzieki Bogu maz sie tym zajal i przy kazdej kapieli jak juz
      siusiak namoknie powoli mu go sciaga- czasem jakis wrzod sie pojawia
      i peka i wtedy juz ladniej schodzi nastepnym razem i da sie myc
      wszystko ale krwi nie bylo nigdy

      ogolnie jest juz super ale trzeba jednak pamietac o tym sciaganiu
      chociaz maly tego nie lubi

      u mojej bratowej synek ma 7 lat i ma stulejke i ona bedzie musiala
      do chirurga z tym isc
      • a.zaborowska1 Re: Stulejka? 01.02.10, 09:13
        My Maciusiowi nic nie ściągaliśmy bo nie kazali (troszeczkę tylko
        aby tam umyć). Teraz niestety ma zaciasno trochę i pediatra kazała
        smarować maścią przez 3 miesiące.
        Ogólnie to wydaje mi się, że to nie jest sprawa ściągania tylko tak
        jak dziewczyny piszą hormonów czy budowy anatomicznej. U mojego M w
        rodzinie jedna taka ciągle tam grzebała swojemu synkowi i niestety
        musiał mieć zabieg :-( To bardzo bolesna sprawa dla dziecka :-(
        • ewlinp Re: a.zaborowska 01.02.10, 10:33
          a mnie sie wydaje że własnie sciąganie ma kluczową role, sama piszesz że jest
          ciasno, no i o to chodzi żeby ta dziurke wyćwiczyć i naciągać by lekko
          schodziło, jezeli nic się z tym nie robi to właśnie skórka jest ciasna i moze
          to byc wskazaniem do zabiegu.
          • a.zaborowska1 Re: a.zaborowska 01.02.10, 10:59
            może i tak jest. Mi pediatrzy powiedzieli, że do roku nie powinno
            nic się tam robić. Osobiście to wiesz ja na chłopcach się nie bardzo
            znam. O dziewczynkach mogę sie więcej wypowiedzieć :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka