Dodaj do ulubionych

Chciałabym pomóc mojej mamie

03.02.10, 11:43
moja mama od stycznia jest bez pracy, jeszcze jak wiecie ma teraz jakiś
totalny dołek i usiłuję go z niego wyciągać. Wczoraj z nią rozmawiałam przez
telefon i powiedziała, że zaczęła myśleć o szukaniu pracy. Nie zna się na
komputerze, ma stwierdzoną schizofrenię. Powiedziała, że myślała o pracy
sprzątaczki, ale jakoś nie mogę tego przełknąć... ona ma wyższe wykształcenie,
jest bardzo inteligentna. No i tak sobie myślę, że moja mama jest bardzo
utalentowana w robótkach ręcznych. Haftuje, wyszywa, robi na drutach. Może
mogłaby robić w domu jakieś wyroby i potem je sprzedawać? Może jest jakaś
spółdzielnia inwalidów która zleca osobom niepełnosprawnych pracę w domu i
potem zabiera towar (pamiętam, że kiedyś mama tak pracowała, ale to było na
śląsku).

Może macie jakieś pomysły albo znacie takie miejsca, gdzie moja mama mogłaby
sprzedawać swoje wyroby? Jej jest bardzo potrzebna praca, bo od kiedy straciła
pracę to coraz bardziej się pogrąża. :/
Obserwuj wątek
    • uczula Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 11:55
      spokojnie mozna by bylo w sieci sprzedawac wiesz.
      allegro tez dobrze dziala no i nawet to nasze forum
      fotoforum.gazeta.pl/71,1,1111.html
      tez dziala troche jak darmowa reklama swoich prac.
      z drugiej strony zas...
      dla twojej mamy najlepiej by bylo gdyby sie nie zamykala w domu.
      sama wiesz.
      ciezko, a co do spoldzielni to trzeba do nich zadzwonic i najlepiej
      zapytac sie u zrodla.
      inteligencja idzie w parze ze schizofrenia niestety.
      ale to ze mysli o pracy to juz duzy plus :) Wiesz.
    • monikaj21 Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 12:01
      Na allegro panie sprzedają różne szydełkowe rzeczy - z tego co wiem
      dużym popytem cieszą się czapki, szaliki, rękawiczki, getry dla
      dzieci - może to by było coś na początek, tylko że teraz to już
      trochę po sezonie...
      • shemreolin Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 12:32
        Znowu rozmawiałam z moją mamą i namawiam ją na kurs komputerowy i żeby
        zarejestrowała się jako poszukująca pracy, będzie mieć wtedy różne dodatkowe
        możliwości. Chciałabym żeby nauczyła się obsługi komputera, w tych czasach
        ciężko jest znaleźć cokolwiek bez znajomości kompa. Myślę, że dodałam jej trochę
        energii.

        Niestety jeszcze na dodatek kilka dni temu zmarła jej przyjaciółka, była chora
        na raka i mama teraz niby tego nie przeżywa (jest w okresie depresji), jakoś to
        do niej nie dochodzi chyba, ale wiem ze tak naprawdę ciężko jej się z tym
        pogodzić. Musi sie ruszyć z domu chocby nie wiem co.
    • a_beatle Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 12:06
      A co robiła w poprzedniej pracy? Przepraszam, że pytam, ale pomyślałam,że dobrze
      by było, gdyby mogła pracować z ludźmi.
      Ale oczywiście robótki to wspaniały pomysł, można na allegro sprzedawać. I nie
      tylko sezonowe rzeczy, są przecież obrusy, serwetki.
      Trzymam kciuki za mamę.
      • shemreolin Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 12:38
        Moja mama ma wykształcenie biologa, studiowała na Uniwersytecie w Olsztynie
        Ochronę Wód. Potem pracowała w szkole jako biolog, potem w sanepidzie, ale w
        zasadzie od 20-paru lat pracuje dorywczo i jest na rencie inwalidzkiej. Ostatnio
        pracowała w zakładzie pracy chronionej przy pakowaniu rzeczy, klejeniu torebek i
        takich tam. Niestety połowa całej ekipy straciła pracę, w tym moja mama, no i
        ten styczeń był naprawdę beznadziejny... straciła pracę, potem moja sis
        przyleciała no i mama zaczęła opowiadać o wszystkich złych rzeczach jakie ją w
        życiu spotkały (przypomniały jej się dawne urazy), zaszyła się w domu na 10 dni
        (słuch o niej zaginął), a kilka dni temu zmarła jej najlepsza przyjaciółka.
        Rozmawiam z nią i staram się jakoś ją rozweselić, jakoś energii dodać, ale
        ciężko jest, bo w fazie depresji jej się po prostu nic nie chce, najlepiej jakby
        leżała pod kocem i gnuśniała.
        • uczula Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 12:52
          no depresja tak ma ze odbiera chec dzialania.
          chec oddychania nawet.
          to sie wszystko sklada w calosc wiesz SHem.
          bo i pogoda za oknem nas nie rozpieszcza. nawet mnie sie z domu
          ruszac nie chce.
          pogadaj z lekarzem, bo jak lezy i nic sie jej nie chce to zly objaw.
          a sama z tego moze nie wyjsc
          ech.
          nawet samo gadanie o tym, co moze zrobic jest dobre :) bo zajmuje
          czas. a jest tyle pieknych rzeczy :)ktore ludziska robia tam na forum
          :)

          ale sniezyca za oknem...
          • shemreolin Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 13:19
            no włąaśnie, śnieżyca straszna, a ja mam tylko trampki, bo mi kozaki
            przemokły... co za los. >:/
            • ewlinp Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 14:30
              a moze szycie mei -tai? albo robienie na drutach dla maluszków + sprzedaz na
              allegro na początek. Wiem że szycie/robienie na drutach dla takich maluchów może
              poprawic humor, może akurat w czymś takim Twoja mama się odnajdzie?
              • burdziaa Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 14:51
                kiedys Kasia/Lipiec podawała linka do pieluch wielorazowych-moze
                wlasnie szycie tegoż? albo znajdz jej jakiegos projektanta,niech
                wykonuje dla kolekcji na drutach na zlecenie,wiem ze szukaja czasem.
                • shemreolin Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 14:57
                  heh, pomysł z mei-tai wydał mi się fantastyczny ale niestety moja mama
                  powiedziała, że ona nie chce już szyć i że to kompletnie nie dla niej. Co
                  najwyżej może szydełkować. No niestety ona jest taka wybredna, czasami mnie to
                  mocno irytuje, bo ma duży talent do robótek ręcznych i mogłaby iść w tym
                  kierunku. W końcu artystów ze schizofernią jest od groma, nawet im to pomaga w
                  pracy twórczej, bo myślą nieliniowo. No nic, będę myśleć co by tu zrobić. Jeśli
                  traficie na jakieś ogłoszenia z zakładu pracy chronionej to dajcie znać. :*
    • f3f Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 15:11
      takie coś znalazłam:
      www.zpchr.pl/?url=p_ogloszenia&q=T&qs=praca-zatrudnie
      ale niewiele tam ogłoszeń :(
      • shemreolin Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 17:52
        Dzięki! Będę obserwować ogłoszenia. :)
        • kam2la Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 20:06
          Jak , mama chce sprzatac to niech to robi. U mnie w biurze pracowala
          sprzataczka po studiach - politechnika, budownictwo.Brakowalo jej
          lat do wczesniejszej emerytury. I byla bardzo zadowolona. To nie
          jest ambitne zajecie ale tez nie jest takie zle. Przychodzila albo
          od rana , przed otwarciem instytucji albo wieczorami. Caly dzien
          wolny a etat sie liczyl. Przy sprzataniu czesto nie zatrudnia sie na
          godziny tylko na metry do sprzatania i naprawde nie wierze , ze
          sprzatala codziennie 8 godzin maximum 4 i to w zimie.Dobra tez jest
          praca w teatrze w szatni.
          Pozdrawiam
          • shemreolin Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 03.02.10, 21:06
            Ano, mamie najbardziej by odpowiadała właśnie taka praca, ale się skarży na
            kręgosłup więc nie wiem czy to taki najlepszy pomysł. Zresztą moja mama jest
            naprawdę wybredna, ciągle coś jej nie pasuje i zawsze sobie znajdzie wymówkę.
            Mogłaby się zarejestrować jako poszukująca pracy to by ją wysłali na kurs,
            miałaby świeże informacje o bieżących ofertach pracy itd. ale ona nie chce. Nie
            wiem czy to wynika z choroby czy z lenistwa zwykłego. Tak czy siak, dałam jej
            jedno ogłoszenie o sprzątaniu w banku 2 godziny dziennie i to jeszcze w jej
            dzielnicy, także mam nadzieję, że się pofatyguje i chociaż zadzwoni.
            • smolineczka Re: Chciałabym pomóc mojej mamie 04.02.10, 06:41
              Shem, poruszyłaś mnie bardzo historią Twojej mamy...
              o shizofrenii wiem niedużo, ale znam się na depresji... rzeczywiście, granicę
              między tym stanem chorobliwym a lenistwem zdrowemu człowiekowi trudno nie raz
              bywa uchwycić, nawet córce, bo to jest oczywiste, że człowiek w depresji jest
              wielkim problemem dla innych członków rodziny, i zachowuje się tak, że nie wiesz
              w jaki sposób masz mu pomóc. ale jeśli mogę coś doradzić: bądź z mamą bardzo
              delikatna i nie rób nic na siłę, bo w ten sposób narażasz się jej i zamiast
              myśleć o Twojej propozycji pracy zaczyna szukać różnych wymówek... najlepej
              postępować z mamą tak, żeby podczas rozmowy z Tobą nie poczuła, że czegoś
              konkretnego w tym momencie od niej oczekujesz, bo wie, że jest słaba. decyzję o
              pracy będzie jej łatwiej podejmować w atmosferze bardzo przyjaznej...
              wiem, masz swoje życie, pracę i dziecko. to wszystko jest bardzo skomplikowane
              dla Ciebie. ale mama cierpi, i jeśli ktoś oprócz niej samej może jej pomóc, to
              tylko córka, stanowcza i wyrozumiała. chyba że ma depresję tak zaawansowaną, że
              ratować powinien psychiatra
              życzę cierpliwości, i przepraszam, jeśli poczułaś się urażona - na pewno tego
              nie chciałam )
    • shemreolin oj, coraz gorzej... 05.02.10, 10:41
      chyba nie obejdzie sie w efekcie bez szpitala. Rozmawiałam dzisiaj z moją mamą
      no zaczęła już coś gadać o ubekach, o tym, że jak byłyśmy z siostrą małe to ją
      śledzili i że teraz muszę uważać, bo porwą Oskara i to na pewno ONI przebili nam
      opony w aucie (jakiś rok temu mieliśmy dwa kapcie). Dałam jej ogłoszenie o pracy
      w banku - 2 godziny dziennie sprzątania za 500 zł. Dzisiaj dzwoni do mnie, że
      ona nie będzie w TAKIM banku pracować i że dowiedziała się w urzędzi pracy na
      jakiej ulicy jest ten bank i ja mam jej teraz koniecznie sprawdzić co to za
      bank? Spytałam jej jak może powiedzieć, ż enie będzie pracować w TAKIM banku,
      skoro nie wie co to za bank. No to powiedziała, że jestem tępa i ona MUSI
      wiedzieć co to za bank i koniec i że mam je to sprawdzić i do niej zadzwonić jak
      tylko sie dowiem. Normalnie jak jakiś wywiad czy coś. Jest coraz gorzej, zaczyna
      mieć już manie prześladowcze. Powiedziała jednak, że 10-tego idzie na kurs
      komputerowy. Mam nadzieję, że tam pójdzie i że nie zrezygnuje po pierwszych
      zajęciach (to bardzo prawdopodobne, bo ona zawsze sobie wymyślała, że cos jest
      głupie, poniżej jej poziomu, albo chodzi tam jakiś debil, ubek, etc.). Zobaczę,
      może jak wyjdzie do ludzi to będzie lepiej, ale jak nie to niestety szpital...
      • e1w2ewa Re: oj, coraz gorzej... 05.02.10, 12:22
        Myślę, że Twoja mama powinna podjąć leczenie.Znajdź jej dobrego psychiatrę, a
        być może obejdzie się bez szpitala. Znam ten temat z autopsji, moja mama od lat
        leczy się na depresję.Te obie choroby są do siebie podobne. Aktualnie jest u
        mnie i powoli wychodzi z dołka. Tyle, że u nas jest historia tego typu, że po
        ponad 30 latach związku z alkoholikiem mama zdecydowała się na wielki krok
        odejścia od niego. Nie jest nam z tym wszystkim łatwo. Bardzo dużo daje jej
        wyjście do ludzi u nas odbywa się to w formie terapii dla współuzależnionych.
        Może poszukasz mamie miejsca gdzie mogłaby spotkać ludzi z podobnymi problemami
        i zobaczyć, że można wyjść na prostą.ŻYCZĘ dużo siły i optymizmu w pokonywaniu
        choroby , dobrze,że Twoja mama ma córkę, która chce jej pomóc.Powodzenia!!!
      • burdziaa Re: oj, coraz gorzej... 05.02.10, 16:27
        :( smutne to,jak możemy pomóc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka