takatoszymura
13.03.10, 10:44
Tak mnie natchnęło, jak ostatnio robiłam ciasto, cichaczem
podjadając z gara kogiel-mogiel. Teraz dzieci są uboższe o takie
wspaniałości jak kogiel-mogiel, którymi my się zajadałyśmy, ale za
to mają 100 innych rodzajów słodyczy. Bo wiadomo salmonella i inne,
dzieciakom nie podaje się surowych jajek. Dla mnie cudny też był
chleb z domowym smalcem, jadłam go podobno jako roczny brzdąc, ale
teraz Julce bym tego w życiu nie dała:-)