alcea3 17.03.10, 20:10 Mogę zaszczepic szczepionką Virlix. Nie potrafię się zdecydowac czy zaszczepic. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zabka11 Re: Ospa szczepiłyście? 17.03.10, 20:14 Ja nie szczepiłam, i nie szczepie. pozdrawiam Odpowiedz Link
lilka.k Re: Ospa szczepiłyście? 17.03.10, 20:21 A ja bym chciala bardzo zaszczepic na ospe. Odpowiedz Link
lilka.k Re: lilka 17.03.10, 20:42 Bo sie boje tej ospy zwyczajnie, ze najpierw w domu nas uziemi, potem, ze sie zadrapią i blizny zostaną..tych blizn sie najbardziej obawiam Odpowiedz Link
shemreolin Re: lilka 17.08.10, 14:02 u faceta blizny to powód do dumy. ;) A tak serio to Oskarek przeszedł i ma trochę blizn, ale to wcale nie jest takie straszne. Poza tym, faceci mają zarost i im i tak tego nie widać. :D Odpowiedz Link
lilka.k Re: lilka 17.08.10, 14:08 ale nie dziury w twarzy. Nie przeżyłabym tego na ich anielskich buziach ;))) Odpowiedz Link
paris4 Re: Ospa szczepiłyście? 17.03.10, 20:58 Ja nie szczepiłam i bardzo żałuję Olek przyniósł z przedszkola i przeszedł dość spokojnie, u 1,5- rocznej wtedy Hani skończyło się poważnymi powikłaniami, dwutygodniowym pobytem na oddziale zakaźnym w tym na oiom-ie, trzema dozylnymi antybiotykami, bardzo bolesnymi zabiegami chirurgicznymi Zdaję sobie sprawę, że tak ciężkie przypadki zdarzają się rzadko, ale... po ospie spada też odporność i to na długo - widziałam po Olku - co chwilę po tej ospie nieszczęsnej łapał jakąs infekcję no i dla dziecka to jednak bardzo uciązliwe nawet przy normalnym przebiegu choroby gdbybym miala jeszcze dziecko na pewno byłoby zaszczepione Odpowiedz Link
lilka.k Re: Ospa szczepiłyście? 17.03.10, 21:12 o kurcze, ide sie umowic na szczepienie..naprawde ospa mnie przeraza od dawna.. Odpowiedz Link
kamsi Tak 17.03.10, 21:05 I straszenie się cieszę, że to zrobiłam - okropnie bałam się ospy, a szczególnie możliwych powikłań. Sama bardzo ciężko przechodziłam ospę jako 16-latka, masakra. Odpowiedz Link
babajagaa Re: Ospa szczepiłyście? 17.03.10, 21:20 Nie szczepilam,Olaf juz przechodzil ospe w wieku 2 lat,przeszedl ja lagodnie,nie drapal sie,nie zostaly blizny.Musielismy tylko siedziec w domu przez dwa tygodnie co bylo masakrą w czerwcu.Oczywiscie szczepionka tylko lagodzi objawy ospy a nie gwarantuje ze sie dziecko nie zarazi. Odpowiedz Link
magda7717 Re: Ospa szczepiłyście? 17.03.10, 21:48 pisalam ,ze zaszczepilam w obliczu epidemii przedszkolnej.. na razie nie wysypalo Blani nic a nic ja wlasciwie liczylam na to ,ze szybciej i krocej ja przejdzie. Nie liczylam juz ,ze jej nie zalapie( bo szczepilam w trakcie wylegania dzieci) ale moze sie okazac ,ze w pore naroilo sie przeciwcial i nie zlapie. nic czekam zaluje ,ze zaszczepilam tak pozno Odpowiedz Link
pocholita Re: Ospa szczepiłyście? 17.03.10, 22:44 Szczepiłam starszaczkę, mlodego tez zaszczepię przed pójściem do przedszkola. U Pauli bałam się, że rozdrapie i zostaną blizny. Później usłyszalam o przypadku trzylatka, który zmarł na powikłania po ospie a konkretnie na sepsę. Odsyłano go z kilku szpitali bo to ospa a z chorobą zakaźną nie przyjmują a jak się zorientowali to już było za późno. Od momentu zarażenia ospą do śmierci minąl tydzień. No ale cóż, święta były, lekarzom nie chciało sie pracować... Powikłania po ospie moga być straszne a trudno wytłumaczyc trzylatkowi, że ma się nie drapac. Odpowiedz Link
ewlinp Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 01:01 a ja byłam u kolezanki z Jaśkiem bo ma dziecko tuż po ospie. Chciałam żeby się Jaś zaraził :))) miałabym z głowy puki i tak siedzę w domu. Nie rozumiem waszej paniki. Powikłania mogą być i po zwykłym przeziębieniu, wiadomo u niemowlaka to zupełnie inna bajka, dlatego też wole by teraz przechorował niż przyniósł w przyszłości jak będe miała kolejne dziecko. Zresztą takie krostki w wieku lipcowych goją się niemal bez użycia zadnych maści, ale w póżniejszym wieku moga zostać blizny i dołki czego bym nie chciała. Odpowiedz Link
ankas4 Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 04:03 Szczepiłam, uwazam ,ze to bardzo wazne szczepienie, wiadomo,ze szczepionka nie chroni ale bardzo łagodzi skutki choroby,która moze niesttey w najbardziej agresywnej formie doprowadzic dziecko do szpitala. A prowadzenia dziecka do innego dziecka tylko aby sie zaraził nie zrozumiem nigdy w życiu! Pozdrawiam Odpowiedz Link
f3f Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 07:51 A na ile lat daje odporność ta szczepionka? Ospa wietrzna w dzieciństwie żadko daje powikłania, natomiast osoby dorosłe przechodzą bardzo ciężko. Przechorowanie w dzieciństwie daje trwałą odporność. Bałabym się, że teraz zaszczepie, a później zachoruje jako nastolatek czy osoba dorosła. Będziecie pilnować by doszczepiły siedzieciaki jak dorosną? Odpowiedz Link
f3f Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 07:59 TU znalazłam takie coś: " Odporność poszczepienna utrzymuje się co najmniej 11 (badania amerykańskie) lub 20 lat (badania japońskie)." czyli te co zaszczepią powinny doszczepić swoje dzieci jako nastolatki. Ja się raczej teraz nie zdecyduje na szczepienie, licząc, że jeżeli dziecko teraz przechoruje to się trwale uodporni, a jak nie to zaszczepi się jako osoba dorosła. Z ilością szczepionek moim zdaniem też nie należy przesadzać. Odpowiedz Link
paris4 Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 09:00 KUrczę ankas zgadzam się z Tobą - celowe zarażanie dziecka chorobą zakaźną to jakieś przegięcie dla mnie:/ Odpowiedz Link
shemreolin Re: Ospa szczepiłyście? 17.08.10, 14:10 zrozumiałabyś jakbyś zobaczyła mojego NM, który w właśnie chorował na ospę, bo jego mama go izolowała od wszelkiego choróbstwa z paniki. No i facet lat 30, pocierpiał sobie trochę, bo ospa w starszym wieku jest przechodzona jeszcze gorzej. Ciekawe co będzie jak Oskarek przytarga do domu świnkę. Specjalne zarażenie dziecka choroba, która jest NORMALNA w wieku dziecięcym nie jest żadną zbrodnią, to jest właściwie to samo co szczepionka, tylko jest bardziej naturalną metodą i to tyle. Nie wiem skąd we współczesnych ludziach tyle paniki przed zarazkami, bakteriami i chorobami. To jest NORMALNE, że dzieci chorują i one POWINNY chorować, żeby nabrać jak najwięcej odporności. A że dziecko pocierpi bo jest chore... no cóż, pocierpi jeszcze nie raz, na grypę, anginę, zbite kolano, złamaną rękę albo z nieszczęśliwej miłości. Mamusia przed cierpieniem tego świata dziecka nie zbawi, nie ma co się łudzić. Odpowiedz Link
tretka Re: Ospa szczepiłyście? 21.08.10, 17:45 Zdecydowanie się z tobą zgadzam. Dziecko musi złapać zarazki żeby potem być na nie odporne, a w starszym wieku wiele chorób się o wiele gorzej przechodzi. A z ospą to i tak jest teraz łatwiej niż kiedyś bo są te wszystkie smarowidła przeciwświądowe i leki przeciwwirusowe, które pomagają z walką z wirusem i dzieci lżej to przechodzą. Takie trzymanie pod kloszem ze wszystkim nie jest dobre, nie tylko w chorobach, ale też choćby z życiowymi porażkami, a potem dzieci jak już są dorosłe nie potrafią sobie z wieloma rzeczami poradzić. W dzieciństwie ogólnie jest latwiej się wielu rzeczy nauczyć niż potem jak ma się juz wiele swoich przywyczajeń Odpowiedz Link
lucy_cu Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 08:40 Nie. To nie jest poważna choroba- warto ją przejść jako dziecko i mieć z głowy. Troje z moich dzieci miało, przeszli tak lekko, że z dwójką nawet nie byłam u lekarza. Byłam tylko z tym jako pierwszym "rozłożonym". Tereskę próbowałam zarazić w zeszłym roku, celowo miała kontakt z chorym dzieckiem- niestety (tak, NIESTETY), nie udało się. Poczekamy, pewnie złapie kiedy pójdzie do szkoły. Odpowiedz Link
paris4 Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 09:02 No po naszych przejściach z ospą nigdy i nikomu nie uwierzę, że ospa to nie jest poważna choroba. Moje dziecko prawie od powikłań umarło i omal nie zostało trwale okalecznone Odpowiedz Link
lucy_cu Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 09:19 Nie jest poważną chorobą, o ile się ją przechodzi w odpowiednim wieku. Współczuję przejść- ale po prostu znaleźliście się w tym niewielkim procencie przypadków powikłanych. Odpowiedz Link
iwo-ry Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 09:20 Tak, szczepiłam tą szczepionką Laurę w wieku 13-14 mies. Lekarz mi ją polecił, bo chroni nie tyle przed zachorowaniem, co przed powikłaniami po ospie. Młodszą też pewnie zaszczepię , gdy przyjdzie na to pora Odpowiedz Link
boazeria Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 09:24 po waszych postach jestem zdecydowana na szczepienie- ile moze kosztowac? Odpowiedz Link
asia-ch Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 09:42 U nas Jaś się sam "zaszczepił":-) Dwa tygodnie temu w domu wszyscy w domu chorowali na ospę, łącznie z moim mężem, który miał chyba z 500 krostek. Nawet w buzi i oku. Mnie ominęło bo chorowałam w dzieciństwie. Jaś miał 7 krostek, bez gorączki i złego samopoczucia. Róża też przeszła leciutko, Szczepan średnio, a Marysia z mężem dosyć, dosyć. Na szczęście obyło się bez powikłań. Ja w tym czasie co oni mieli ospę chorowałam na anginę i Marysia po ospie złapała anginę. I tym sposobem, prawie miesiąc jest w domu. Przyznam,że cieszę się, że mają juz z głowy, ale sama byćm dziecka specjalnie nie zarażała, bo bałabym się powikłań, które niestety ale moga wystapić. Odpowiedz Link
burdziaa Asia-CH 18.03.10, 10:33 Witaj,dawno nie pisalas,nie dziwie sie skoro 'szpital'w domu- przepraszam,ze pytam nie chcialabym urazic ale w sygnaturce dopisalas Dzieciątko ...co się stało :(? Odpowiedz Link
mimi_mm Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 12:25 szczepilam jak skonczyl rok i nie zaluje. Ja sama jestem przypadkiem powiklan ospowych wiec dziecku chcialam ich oszczedzic (choc czesciowo). Odpowiedz Link
myrtille Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 13:08 Byłam bardzo przeciwna dodatkowym szczepieniom, bardzo żałuję że zaszczepiłam Amela mmr i łączę to poniekąd z zachorowaniem na białaczkę. Ale teraz wiedząc jak ospa jest dla nas niebezpieczna i jak zachorowanie może się skończyć, wiem że drugie dziecko na ospę zaszczepię na 100% Czekam na zielone światełko od hematologów by zaszczepić Amelkę, ale długo na to nie będzie pozwolenia przy Jej stanie, przy chemii. Lekarze ze szpitala zakaźnego mówią jednak co innego i wręcz każą przy lepszych parametrach zaszczepić Odpowiedz Link
lucy_cu Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 13:28 Ech, bo to jest tak. Przynajmniej dla mnie. Kwestia oszacowania, co się opłaca i czynniki do wzięcia pod uwagę: skuteczność, powikłania poszczepienne, ingerencja w organizm i jej konsekwencje, powikłania po zachorowaniu. Dla mnie akurat w przypadku ospy sprawa jest prosta. Przy niektórych innych chorobach już tak prosto nie jest- ale i tak nie szczepię, bo wciąż szala korzyści jak dla mnie przechylona w drugą stronę, wolę nie szczepić. No, nie są to decyzje do podjęcia w pięć minut. Na pewno. Odpowiedz Link
ankas4 Lucy piszesz ,ze.. 18.03.10, 15:30 Lucy piszesz, ze widocznie paris znalazła sie w jakims tam procencie przypadków powikłan pochorobowych i tak to wyjasniasz, a jesli chodzi o powiklania poszczepienne to tego argumentu nie przyjmujesz...?:) Przeciez tak samo wlasnie jest ze szczepieniami, ze jest jakis tam minimalny procent powikłan, ktore jak widac zdarzaja sie w kazdej sytuacji, a nigdzie nie jest udowodnione, ze szczepienia maja wiekszy procent powikłan od np, przechodzonej ospy: . Tak mi sie nasunęło w tej dyskusji. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
boazeria Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 15:48 dzwonilam do naszej przychodni- maja szczepionki po 150zl Odpowiedz Link
a.zaborowska1 Re: Ospa szczepiłyście? 18.03.10, 15:55 Nie szczepiłam ale się zastanawiam. Młody by się chyba zadrapał :-/ Odpowiedz Link
ewlinp Re: co do mojej wypowiedzi 18.03.10, 16:12 rozumiem Wasze obawy i czekałam aż Lucy sie w tej kwestii wypowie. Co do dzieci z obniżoną odpornością/ skłonnościa do wszelkich chorób to rzeczywiście przechorowanie takiej ospy może nie byc dla organizmu małego dziecka bezpieczne. Chce tylko zaznaczyć że mój Jaś (odpukać) od małego ma końskie zdrowie raz mieliśmy tylko gorączkę i 2 razy katar w czasie gdy my byliśmy obłożnie chorzy na grypę. Dla tego też chciałabym żeby przeszedł ospę teraz nie za rok (przedszkole, planowana ciąża) nie za 10 lat gdy rozdrapanie krosty będzie skutkowało bliznami. Ja narazie nie zamierzam szczepić przynajmniej teraz, bardziej boję się powikłań poszczepiennych niż samej ospy. Odpowiedz Link
paris4 Re: co do mojej wypowiedzi 18.03.10, 16:17 końskie zdrowie nie ma tu nic do rzeczy akurat Hania też była okazem zdrowia zanim zachorowała Powikłania mogą się przydarzyć każdemu, chociaż oczywiście nie muszą Odpowiedz Link
ewlinp Re: co do mojej wypowiedzi 18.03.10, 17:20 Paris ale Hania tak jak pisałaś miała wtedy 1,5 roku. Mieliscie pecha i tyle, nie można generalizować. Odpowiedz Link
f3f a mi odpowiecie? 19.03.10, 07:54 bo na razie żadna z dziewczyn, która zaszczepiła /planuje zaszczepić nie napisała czy zamierza doszcepiać po tych 10-15 latach gdy odporność spadnie i keidy przechorowanie ospy będzie o wiele cięższe i z większymi powikłaniami. poczytajcie o ospie u dorosłych: TUTAj Bo okaże się, że zabezpieczycie dziecko przed ospą w wieku gdy przeszłoby ją łagodnie po to by zafundowac mu cieżką chorobę w wieku dorosłym... Odpowiedz Link
boazeria Re: a mi odpowiecie? 19.03.10, 08:44 dziewczyny ale chyba mozna zrobic najpierw badania na przeciwciala czy cos takiego? mi lekarz kazal zrobic badanie czy jestem odporna czy costam i dopiero po tym badaniu miala byc decyzja czy szczepic i na co no ale okazlao sie ze jestem w ciazy wiec nie zrobilam Odpowiedz Link
lucy_cu Re: a mi odpowiecie? 19.03.10, 08:44 F3f, no własnie mnie to też interesuje. Ja jestem bardzo za tym, żeby dzieci chorowały w dzieciństwie na "wszystko co się rusza" i zyskiwały tym samym trwałą odporność. W zasadzie powinno się sprawdzać u dorosłych poziom przeciwciał na wszystkie choroby, na które byli szczepieni w dzieciństwie i doszczepiać w razie potrzeby. A powiedz mi, kto tak zrobi? To samo szczepienie u róznych osób da zupełnie inny poziom odporności, utrzymujący się przez różny okres- to nie jest żadna nowość, od lat to wiadomo. Nie jest tak, że 3 dawki środka X u każdego pozwolą wytworzyć wystarczający poziom przeciwciał na okres np 20 lat. Ankas, ja chcę uniknąć sytuacji, że funduję dziecku nietrwałą i niepewną odporność, do tego osłabiam je i narażam na komplikacje, tez o nasileniu i zakresie nieprzewidywalnym. Wolę już, żeby zachorowało i zyskało w naturalny sposób odporność trwałą- możliwe (nie wykluczam ich!) komplikacje pochorobowe widzę tu jako mniejsze zło, po prostu. To jest moje prywatne, osobiste, subiektywne (aaaaa, już bardziej nie potrafię podkreślić, o co mi chodzi ;-p) zdanie. Nie jestem żadnym ekspertem, nie jestem lekarzem, staram się podejśc do sprawy zdroworozsądkowo. I nikogo nie namawiam do szczepienia lub nie- każdy rodzic decyduje o swoim dziecku. Odpowiedz Link
ankas4 Lucy tylko sobie dyskutujemy-dzieki za odpo. 19.03.10, 19:08 Kochana tylko sobie tak dywagujemy, co i jak i kto mysli, absolutnie nie chce abys sie czula urazona, tak mi sie tylko nasunęło to co napisałam po Twoim wpisie,ze wlasnie powiklania moga byc i kiedy szczepisz i kiedy nie szczepisz, mam nadzieje, ze sie nie zdenerwowalas, bo przeciez pokojowo sobie wymieniamy argumenty, a kazda z nas i tak zrobi co bedzie uwazała. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
lucy_cu Tak "poważnie" zabrzmiałam? ;-P 20.03.10, 07:36 Ale skąd, daleka jestem od urazy jakiejkolwiek, dyskusja jest jak najbardziej pokojowa. :-) Odpowiedz Link
ankas4 Re: Tak "poważnie" zabrzmiałam? ;-P 21.03.10, 01:58 No to fajnie, juz sie wystraszyłam, że Cię uraziłam tym co napisałam;) sciskam więc wiosennie, bo tutaj 18 stopni dzis było:) Odpowiedz Link
kamsi Re: a mi odpowiecie? 19.03.10, 20:57 F3f, jeśli tylko do tego czasu będą takie zalecenia, że dziecko raz szczepione należy doszczepić, ponieważ szczepionka nie daje trwałej odporności, to oczywiście, że doszczepię, dla mnie to oczywiste. Ewnlip, zupełnie nie masz racji, sugerując, jakoby powikłań obawiały się mamy dzieci słabego zdrowia - Konstanty jest tymczasem bardzo zdrowym dzieckiem. Moim zdniaem między innymi dzięki temu, że był zaszczepiony na co trzeba:) I że bardzo dbamy o budowanie jego naturalnej odporności:) Szczepionki zresztą, jako zdrowe dziecko, świetnie znosi - choć to też nie musi być regułą. Odpowiedz Link
badowimo Re: Ospa szczepiłyście? 19.03.10, 21:16 ja nie szczepie, interesuja mnie szczepionki podstawowe z kalendarza szczepien, zreszta nasza pediatra bardzo odradzala te szczepionke:) Co do ospy to akurat bardzo chcialabym zeby przeszly ja jako dzieci, narazie przezyly 3 epidemie w zlobki i przedszkolu i caly czas franciszki zdrowe:) Moje dzieci maja chyba najwyzsza frekwencje w zlobku i przedszkolu:) pzdr Odpowiedz Link
anmroz Re: Ospa szczepiłyście? 20.03.10, 07:32 Nie szczepię, czekam na naturalny rozwój wypadków. Chorowałam na ospę w wieku 13 lat i dużo gorzej zniosłam chorobę, niż córka, która przechodziła ją jak miała lat 5. Odpowiedz Link
ewlinp Re: Ospa szczepiłyście? 21.03.10, 16:26 szkoda że nie ma szczepionki na wszystkie choroby świata... na taką bym zaszczepiła :) Co do szczepionki na ospę każdy ma inne zdanie na ten temat i chyba dobrze, bo matka najlepiej wie co dla dziecka najlepsze, choć decyzja niełatwa przyznam. Szczerze to gdybym była na miejscu alcei to mocno bym się zastanawiała czy nie zaszczepić, z tego co się pytałam lekarza to ok. 10dni siedzenia w domu, cięzko by było ze zwolnieniem w przypadku nowo podjętej pracy. Odpowiedz Link
cui Pytanko o dawki i cenę 17.08.10, 13:47 Generalnie jestem przeciwna szczepieniu dzieci na wszystko, więc w ogóle nie brałam dotychczas pod uwagę szczepienia na ospę. Od września Mikołaj idzie do nowego przedszkola i wyobraziłam sobie, że jak zachoruje to będę musiała siedzieć z nim w domu przez 2 tygodnie (lub dłużej), bo nie będzie miał kto z nim zostać. No i się złamałam. Powiedzcie Dziewczyny jakimi szczepionkami szczepiłyście i ile płaciłyście. Znajoma mówiła mi, że teraz jest jakaś szczepionka w dwóch dawkach. Odpowiedz Link
ankas4 Re: Pytanko o dawki i cenę 17.08.10, 16:51 Szczepiłam w Kanadzie wiec nazwy nie pamietam, ale byla to szczepiona w jednej dawce, powtorze sie,ze warto zaszczepic, bo lagodzi skutki choroby, w Kanadzie w sumie prawie kazde dziecko jest na to szczepione. Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: Pytanko o dawki i cenę 17.08.10, 23:40 od niedawna szczepi sie na ospe w dwoch dawkach, albowiem jedna nie dawala calkowitej odpornosci. druga dawke powtarza sie po 6 miesiacach (jesli dobrze zapamietalam). swoich dzieci nie szczepilam. Odpowiedz Link
boazeria Re: Pytanko o dawki i cenę 18.08.10, 10:45 lipiec ja szczepilam teraz i lekarka powiedziala ze 1 dawka- mozna powtorzyc za jakies 20 lat Odpowiedz Link
alcea3 cui 17.08.10, 18:40 Nie zakładaj z góry,ze zachoruje na takie choroby. Malwina podczas dwóch lat spędzonych w żlobku nie przyniosła ZADNEJ choroby typu, ospa, swinka, rozyczka, nawet zapalenia płuc, oskrzeli itd, co najwyzej gile, katary i kaszle. Głowa do góry nie ma co się nastawiac od razu na to! Odpowiedz Link
cui Re: cui 17.08.10, 19:38 Alcea, ależ my dziś ze sobą dyskutujemy na różnych wątkach ;) Nie, nie zakładam, że zachoruje. A przynajmniej mam nadzieję, że będzie równie dobrze, jak jest teraz. W sumie odkąd Mikołaj poszedł do przedszkola to choroby omijają go szerokim łukiem. Więcej chorował siedząc w domu z nianią. Niemniej jednak wyobraziłam sobie to siedzenie w domu i to mnie trochę przeraża. Oczywiście powikłania też, ale w sumie wszystkie znajome mi dzieci przeszły ospę łagodnie, więc może dlatego nie mam wyobrażenia o możliwych zagrożeniach. Ankas, dzięki za info. Umówiłam się na jutro do pediatry, dopytam o szczegóły. Odpowiedz Link
bubunia1 Re: cui/Alcea 17.08.10, 23:21 Jula też dwa lata w żłobko-przedszkolu i nikt tam nie chorował na ospe - przyniosła ją z placu zabaw! szczepiliśmy - jedną dawką coś około pół roku temu; kilka krostek; 2tyg w domu. Odpowiedz Link
mimi_mm Re: Ospa szczepiłyście? 17.08.10, 23:52 szczepilam jak skonczyl rok. ja sama przechodzilam ospe z powiklaniami dlatego nie zastanawialam sie nawet chwili czy szczepic czy nie. Odpowiedz Link
lee_a Re: Ospa szczepiłyście? 18.08.10, 09:22 ja nie szczepiłam, ale poważnie myślę o zaszczepieniu siebie a nie dzieci. Chociaż z drugiej strony pediatra twierdzi, że skoro jeszcze ani ja ani dziewczyny (wszystkie miałyśmy kontakt z potencjalnie zarażającymi dziećmi) się nie zaraziłyśmy to możemy należeć do tego odsetka ludzi, którzy są naturalnie odporni na ospę. Moje rodzeństwo w dzieciństwie ospę przechodziło, ja mieszkałam z nimi w jednym pokoju i mnie ominęła. Zdecydowanie bardziej boję się ospy u siebie i aktualnie szukam jakiegoś laboratorium, które sprawdzi mi przeciwciała przeciwospowe. Odpowiedz Link