Dodaj do ulubionych

poswiateczna latte

06.04.10, 06:01
..na poprawe humoru bo noc kiepska a teraz tez wszyscy jacys
marudni.
Zaczynam miec stresa przed sobotnim egzaminem- w sobote pisze
egzamin z finskiego a nie mam sie kiedy uczyc bo Grecia nie spi juz
w dzien i chce siedziec i sie bawic wiec jak siostra pada na drzemke
to Grecia zabiera sie za mnie :))
Wczoraj znowu poszalalam w ogrodku- wczoraj przerzucilam za plot
chyba z tone brudnego sniegu ktory lezy w ogrodku od czasu jak spadl
z dachu. A poniewaz nie chce zeby mi ten brud stopnial na trawniku
to sie rzucam :)
A poza tym wiosna i wreszcie nie slizgam sie jak swinia z tym
podwojnym wozkiem w dol (mieszkam na dosc stromej gorce) a ide sobie
elegancko i z godnoscia :) wiec jest git...
No i latte dobra.. no i humor juz mi sie poprawia :))
Obserwuj wątek
    • domatorka.amatorka Re: poswiateczna latte 06.04.10, 07:45
      to i ja poproszę, tylko podwójną
      Starszak w nocy cierpiał z powodu zębów i niewyspana jestem a mam milion ważnych
      spraw do załatwienia :/
      • anmroz Re: poswiateczna latte 06.04.10, 08:01
        Oczy się zamykają, wstawałam chyba ze 100 razy. Nawet kawy nie mogę, bo zaraz
        jadę na badania. Odbiję sobie za godzinę:)
        • boazeria Re: poswiateczna latte 06.04.10, 08:16
          u nas szaro, deszczowo......

          znowu cala noc nie spalam bo mlody przychorowal- na 12ta jedziemy do
          lekarza bo boje sie ze to znowu zapalenie pluc czy cos

          ech a mial isc dzis pierwszy dzien do nowego przedszkola........

          ja tez pokasluje, mala chyba sie odkrecila bo wczesniej uciskala na
          zoladek i nie chcialo mi sie jesc a pluca byly wolne a teraz chce mi
          sie jesc i oddychac nie moge, ledwo po schodach wchodze

          kawy mi sie nie chce mi wymiotowac od kaszlu mi sie chce......
        • zabka11 Re: poswiateczna latte 06.04.10, 08:19
          Witam się i ja:)
          Po świątecznym, prawie, nic nie robieniu czas do roboty, bo lista
          spraw do załatwienia dłuuga i szeeroka. Kawkę dopijam, dzieciaki
          wcinaja śniadanko i dogryzają czekoladą:)
          Pozdrawiam wszystkich, i miłego dnia, a niewyspanym życzę możliwości
          popołudniowej drzemki;)
          • lilka.k Re: poswiateczna latte 06.04.10, 08:24
            Kawa. Bo nie pospałąm za wiele..przyaciele wpadli, a że z warszawy,t o
            rzadko się widujemy i jakoś zesżło ;)
            Fajnie było.
            A teraz do roboty, nareszcie :)
    • agusiajasia Re: poswiateczna latte 06.04.10, 08:26
      Latte, co za wspaniały pomysł!!
      My dojadamy resztki poświąteczne na śniadanko i niebawem jedziemy
      na zakupy. Trzeba Jankowi kupić ze dwie pary portek, bo wszystkie
      podarte na kolanach. Czy on w tym przedszkolu szoruje całe dnie
      kolanami po dywanie?
      No to miłego dnia!
      Nartu, ty to masz krzepę, tak tonę śniegu, sama... :) WoW!
      • a.zaborowska1 Re: poswiateczna latte 06.04.10, 08:41
        Witajcie dziewczynki

        My dotarliśmy z przygodami do domu na 12.00 w nocy. Na szczęście
        mały przespał całą drogę :-)
        Dziś w planie: rozpakować torby, ugotować zupkę pomidorowa i ogarnąć
        pranie i kurze.
        Spędziłam dni świąteczne bardzo miło i obżarłam się jak świnka. Na
        wagę nawet nie wchodzę :D
    • takatoszymura Re: poswiateczna latte 06.04.10, 10:42
      Witam się z zieloną herbatką , na trawienie. I po co ja zjadłam
      takie wielkie świąteczne śniadanie? Chyba te sałatki i wędliny
      będziemy jeść do Bożego Narodzenia. Obiadu nie gotuję, bo tyle
      wszystkiego zostało. Dziś w Krakowie leje i z lenistwa nie
      zaprowadziłam Szymka do przedszkola. W planach mamy robienie laurek
      urodzinowych dla tatusia. Miłego dnia Wszystkim!
    • metanira coca-cola i słone paluszki... 06.04.10, 17:17
      Coś mi wczoraj zaszkodziło, bladego pojęcia nie mam co, bo wszystko dobre,
      świąteczne, a i za dużo nie zjadłam, więc nie wiem. Rotavirus chyba też mnie, bo
      mnie się nie ima, a Konrada i M owszem, a im nic nie jest. Musiałam wziąć dzień
      nieplanowanego urlopu, bo od ubikacji oddalić się nie mogłam ;) Lada chwila M
      przywiezie Konradka od babci, nie byłam w stanie się nim zająć, ani nawet
      odebrać o normalnej porze, dopiero niedawno trochę się ogarnęłam, ale nie jest
      jeszcze całkiem dobrze, eh... :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka