26.04.10, 06:50
Zmeczona po samotnym weekendzie. Ja to jednak jestem rozpuszczona..
Poprosze o wiesci od lycu_cu jak sie czuje i od burdzi czemu szukala
w nocy laboratorium.. Bo ja nerwowa cos dzis i wole zeby dzis bylo
wszystko ok..
Zaczynamy ostatni tydzien chodzenia na plac zabaw na ktory
chodzilismy prawie rok.. Kupie ciociom ogrodkowym jakis prezent.. Na
za tydzien mamy przyznane przedszkole ale we wtorek jedziemy do
Polski wiec pojdziemy dopiero po powrocie..
Mielgo badz co badz poniedzialku..
Ja szybko kawe bo juz mnie glowa zaczyna bolec..
Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: kawa 26.04.10, 07:07
      Witam się i ja, a raczej my...,bo Jasiek z mamą na kolanach pisze na
      forum...Gosia jeszcze śpi:) Już po 1 śniadanku i kawce:)
      Słoneczko za oknem cudowne, mam nadzieję, że te zapowiadane burze
      nie przyjdą do naszeg Wrocka. Mam dylemat czy gosie do szkoły puścić
      już po tyg od operacji, boję się, że jak to w szkole ktoś ją pchnie,
      przewróci i walnie głową co grozi u niej odklejeniem soczewki,
      wzrostem ciśnienia w gałce ocznej lub wylewem...oj chyba sama sobie
      odpowiedziałam...zostaje w domku.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i miłego dnia życzę:)
      • a090707 Re: kawa 26.04.10, 07:21
        Wiktor dzis spal rekordowo 16-6.30 i obudzil sie wesoly- koniec choroby. U nas tez slonce i dobry humor :)
        • szaszanka21 Re: kawa 26.04.10, 07:29
          Błyskawiczna kawa i pędem do pracy.Od rana porcja muzyki w ramach szkolnego umuzykalniania.Milego dnia.
          • anmroz Re: kawa 26.04.10, 07:49
            Siadam ze śniadaniem, może mi poprawi humor. Moja córka, swoim wybieraniem się
            do szkoły, potrafi skutecznie wyprowadzić mnie z równowagi.
            Zaraz na dwór, bo u nas super pogoda!
            • magda7717 Re: kawa 26.04.10, 08:00
              herbatka i ostatnio moje przyjemnosci sucharki z dzemem;-)
              slonce w krakowie
              wczoraj Lucy mailowala i uwaga trawe wyciela na kolanach pod 100 drzewkami
              sekatorem!!!! umyla wszystkie okna i powiesila zaslony!! i mowi,ze czuje sie
              fajnie;-)
              • maniulka_25 Re: kawa 26.04.10, 08:18
                piję kawę, zaraz wypiję drugą i zaczynam dzień
                • a.zaborowska1 Ogłaszam dziś dzień lenistwa 26.04.10, 09:01
                  Oj kawka kawka
                  Ja jestem padnięta :-/ pomagałam przygotować komunie i całą niedzielę latałam
                  przy gościach. Kostka mi spuchła od obcasów. Dziś mam zamiar się lenić choć
                  podłogi na mnie patrzą :D ale NIE NIE dziś mam wolne jutro się tym zajmę.
                  A. w szkole a ja znów słomiana wdowa do soboty :-(

                  zabka może zostaw jeszcze trochę Gosie w domu, wiesz jak to jest w szkole.

                  Lucy jak myła okna to znaczy, że nie długo finał :D

                  Miłego poniedziałku wszystkim życzę
                  • bobimax Re: Ogłaszam dziś dzień lenistwa 26.04.10, 09:10
                    Dołączałam dzisiaj do dnia lenistwa. śniadanko z resztek komunijnych
                    zjedzone. Obiad dzisiaj też z resztek komunijnych, więc nic nie
                    robię. Zuza po wczorajszym dniu została w domu i siedzę z trójką.
                  • zabka11 Re: Ogłaszam dziś dzień lenistwa 26.04.10, 09:16
                    Pisze się....ja też mam lenia, zrobiłam wprawdzie swoje , ale
                    łazienki juz mi się nie chce szorować...bleee
                    Własnie sie umówiłam z Zuzą do "parku"...zapraszamy wrocławki:)
              • zabka11 Re: lucy to niezła gigantka:) 26.04.10, 09:03
                Wszystko wypucowała, może rodzić...czekamy więc:)
                • burdziaa Re: lucy to niezła gigantka:) 26.04.10, 09:39
                  tak Lucy jest niesamowita :)
                  a my szukalismy w nocy laboratorium bo Julek zaczal na wieczor
                  dziwnie sie zachowywac i jakas podwyzszona temperatura,trzymal sie
                  za siusiaka,zlapalismy przez sen do woreczka -juz Jasio w butach byl
                  i mial jechac do szpitalnego laboratorium ale po konsultacji
                  telefonicznej,stwierdzili ze bedzie niejałowy,i ze trzeba złapac
                  bezposrednio do pojemnika sterylnego.Dzisiaj o 8 bylismy pobrac
                  krew,siku musze łapac w ciagu dnia:(
    • lucy_cu Re: kawa 26.04.10, 09:49
      :-D
      Narttu, już Magda Ci wszystko napisała. Ja mogę tylko potwierdzić. Po paru
      dniach totalnego osłabienia i zniechęcenia wrócił mi zwykły power, więc
      korzystam. :-) Żadna tam ze mnie gigantka. Jaksy to nie rusza, ja zresztą nie
      wierzę, że niegotowe do urodzenia dziecko można zachęcić do wyjścia zwykłym
      sprzątaniem. Pewnie chłopina chce sobie jeszcze trochę wagi nabić i ogólnie się
      "podrasować", niech sobie siedzi.
      Myślę, że wczoraj dostarczyłam sąsiadom atrakcji- najpierw te okna przy
      niedzieli, a potem o zachodzie słońca joga w ogrodzie. :-D

      Burdziu, trzymam kciuki, żeby u Julka nic złego w badaniach nie wylazło!

      Miłego poniedziałku, Dziewczynki! :-)
      • smolineczka lucy! 26.04.10, 10:00
        szczęśliwa kobieto! "o zachodzie słońca joga w ogrodzie" ooooo!:D
        dziś następny ładny dzień
        bo podobno od jutra będzie w krakowie i okolicach padało
        jogi nie mam gdzie uprawiać, no to zbieram się na spacerek w słoneczku
        Julkowi burdzi życzę zdrowia!
      • narttu Re: kawa 26.04.10, 13:29
        lucy_cu jestes boska :))
    • agusiajasia Re: kawa 26.04.10, 09:52
      wiadro kawy poproszę!!!!!!!

      anmroz, rozumiem cię doskonale z tym szykowaniem się porannym. mój
      najstarszy też mnie wyprowadza z równowagi niesamowitym
      grzebulstwem. Wszystkie dzieci i ja zdążymy się ubrać, a on
      pierwszego buta założy...

      Lucy niezła z tym sprzątaniem i wycinaniem trawy.

      A przede mną tydzień masakrycznej roboty.
      1. przeprowadzka - pakowanie, noszenie, rozpakowywanie
      2. zaczynamy leczenie, więc dieta (dopilnować wszystkich, łącznie z
      mężem - zero piwka!!), wyparzanie, gotowanie bielizny i pościeli i
      sprzątanie,
      3. rozliczyć pity (jak zwykle na ostatnią chwilę)
      4. Franka dopilnować z dietą, bo coś zaparcia ma
      5. codzienne obowiązki
      6. wyekspediować Janka na Mazury z dziadkami w piątek
      7. nie zwariować!

      No to miłego dnia!
      • lucy_cu O, szlag, pity!!! 26.04.10, 10:03
        Agusia, ja Cię ozłocę, dobrze, że napisałaś, na amen zapomniałam!
        My też zawsze w ostatniej chwili.

        Wierzę, że zrealizujesz ambitny plan- trzymam kciuki, zwłaszcza za punkt siódmy! ;-)
    • shemreolin Re: kawa 26.04.10, 11:05
      hejka!
      Dzisiaj piękny słoneczny dzień. :)
      W nocy Oskarek przyszedł do nas do łóżka, a w międzyczasie się przebudził,
      poszedł do swojego pokoju po duży autobus i resztę nocy przespał pod naszym
      łóżkiem na dywanie. Tam go rano znaleźliśmy i trzeba go było za nogi wyciągać.
      Nawet kocyka i monia sobie nie wziął. No co za dzieciak... ;)
      Rano byłam na spotkaniu byznesowym ;). Zaaprobowali logo, layout strony się
      podoba tylko są drobne poprawki, ale generalnie wszystko idzie w dobrym
      kierunku. Miło tak zacząć tydzień.
      Umyłam moje świeżo obcięte kłaki i się nawet nie najgorzej układają, także
      jestem szczęśliwa.
      Kupuję sobie buty do biegania i będę biegać z kolegą. Fajnie, że będę biegać z
      kimś, bo samej mogłabym się nie zebrać, a tak będę mieć dodatkową motywację.

      Miłego dnia wszystkim życzę! :)
    • qwoka Re: kawa 26.04.10, 11:51
      Dosiadam się z herbatą malinową. W pracy jak zwykle jakieś dziwne
      tematy, w których nie wiadomo o co chodzi - czas chyba pójść na
      zwolnienie :p
      Słonko u nas piekne dzisiaj, szkoda, że po pracy mam jeszcze kurs,
      bo w domu bede po 20-ej i nic nie zażyje ładnej pogody:/
      Pewnie jak bede miała wiecej czasu to bedzie lało.
      • malea1 Re: kawa 26.04.10, 12:37
        Ja co prawda dosiadam się ze szklanką wody, bo dwie kawy już były.
        Wczoraj mieliśmy super rodzinny weekend, najpierw 3 godzinny spacer
        po zoo, potem wspólne frytki i lody, popołudniu 2 godziny na placu
        zabaw. Jeszcze wieczorem posadziliśmy kilka drzewek. Jestem dziś
        zmęczona, ale tak pozytywnie.
        No ale dzisiaj szara rzeczywistość w robocie. Miłego dnia wszystkim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka