Dodaj do ulubionych

Może piwko? po "ciężkich" dniach...

03.09.10, 21:11
U mnie bardziej zabieganych niż ciężkich. Znalazłam jedno w lodówce, musiałam
ocieplić bo gardło mnie pobolewa. Junior zaliczył fizyczny zrzut i spał w
dzień 4,5 godz. także możemy nocną dyskotekę organizować :D
Mnie jeszcze czeka rundka z psem i jestem dzisiaj wolna :-)
Jutro mimo soboty, Andżela do szkoły więc znów dzień zabiegany...
Obserwuj wątek
    • borowka78 Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 21:15
      A może byc winko?
      Ja zaniemogłam- nad łopatką mnie bolało, masakra- ręką nie mogłam ruszyć, potem przelazło na
      kręgosłup- w domu siedziałam, Maść kupiłam i ciut lepiej.
      Chłopaki śpią, Szymo po wrazeniach rowerowych ne mogl zasnac ;) M. jak zwykle PS i Call of duty
      męczy, a ja winkuje.
      Mial byc rozwód z forum po zmianie szaty graficznej, ale nie moge...za nardzo was lubie, zeby
      przestac pisac :)
      • burdziaa Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 21:20
        to ja sie dosiadam z małym advokacikiem tyci tyci- ten tydzien byl nerwowy ale przez
        biegunke,jeszcze nerwy przedszkolne przed nami-chociaz jak czytam co u Was to juz przezywam
        • aga_junior burdzia 03.09.10, 21:25
          nie możesz tak przeżywać bo Julek wyssie to z powietrzem i będzie jeszcze gorzej.
          Myśl sobie... robię to dla jego dobra :-)
      • aga_junior Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 21:23
        szafa jest paskudna :-/ nie wiem jak oni to zaakceptowali?
        Winko jasne, że może być :D
        Brrrrr ale zimno, normalnie para z ust :-/
        • anmroz Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 21:37
          ja karmiąca,ale pozwoliłam sobie na dwa łyki likieru kawowego,pycha :)
    • zurawina100 Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 21:38
      Ja Carlo rosie popijam, dzieciaki oczywiscie nie śpią, mam 1 w bonusie (kuzyn) i szału dostaję, męża nie ma, a Dobrosia właśnie przyszła z lalką i usiadła przy stole obok mnie jakby tak miało być:)
    • klarysa007 Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 21:55
      Najlepiej dwa! Przedszkolnie było oki ale reszta... ech....
    • tri-mamma Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 22:00
      Ja to normalnie sięchya zaraz ze szczęścia upiję :/

      Dzisiejszy dzień był mocno wyczerpujący dla nas wszystkich.

      Rano ten telefon od teścia z wiadomością o teściowej. Narazie nic nie wiadomo,
      robią rezonans z kontrastem, od poniedziałku inne badania i się okaże, czy
      będzie operacja, czy nie. Boję się okropnie, a mój M ledwo chodzi.

      Potem pędem do przedszkola z dziećmi. Zosia płakała, ale jak po nią
      poszłam,siostra mówiła, że za chwilę było ok i jużpotemcały dzień pięknie się
      bawiła, jadła i spała. Super!!

      Niestety w drozdze powrotnej zaliczyłam bliskie spotkanie ze słupkiem przy
      drodze (hehe), i finała taki, że opona przebita, lusterko złamane. No i w domu
      byliśmy po 18 dopiero, a nie ok 16, jak było planowane. Biedne dzieci, naczekały
      się przy samej trasie katowickiej, wśród smrodu spalin i hałasu. Padły jak betki
      wieczorem z nadmiaru wrażeń.

      Generalnie ten tydzień nie był łatwy dla nas. Mam nadzieję, że w przyszłym
      będzie lepiej.

      Tak więc siedzę z Wami i popijam desperados, ostatnio bardzo mi smakuje ;)

      Pomyślcie ciepło o mamie mojego M...
      • aga_junior tri -mamma 03.09.10, 22:13
        myśle, myślę
        ten rok jakiś przeklęty z tymi chorobami.

        Ja myślę już o jutrzejszym dniu. Muszę do 8.00 wywlec się z łózka (mam nadzieje,
        że junior do 12.00 uśnie). Potem wyszykować Andżele do szkoły, pojechać do
        warszawy zostawić Maciusia u siostry, wrócić do Zielonki kupić wieniec, iść na
        pogrzeb :(, pojechać znowu do Warszawy, wrócić znowu do Zielonki :-/
        Potem M przyjeżdża a ja nawet nie będę miała kiedy zrobić obiadu. W niedziele
        muszę naszykować jedzenia dla rodzinki bo w poniedziałek szpital (strasznie się
        boję)... itd.
        To może w październiku zatrzymam się choć na chwilę :D
        • tri-mamma Re: tri -mamma 03.09.10, 22:25
          Ten rok jest wogóle jakiś koszmarny. Serio!
          Gdzie się nie obejrzę, tam coś złego się dzieje.

          Trzeba zęby zacisnąć i cierpliwie czekać, aż to cholerne pasmo wreszcie zmieni
          się na dobre.

          Życzę nam dużo wytrwałości!!
    • aurinko Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 22:11
      Ja z soczkiem.
      A może czat?
      s1.polchat.pl/index.php?room=Lipiec%202007
    • cui Re: Może piwko? po "ciężkich" dniach... 03.09.10, 22:16
      Tri-mamma, myślę ciepło o Twojej teściowej.
      Ja już wypiłam pół Reddsa na pół z moim M.
      Mikołaj padł po długiej walce - przetrzymany był niedowytrzymania...
      Wasze zdrówko!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka