Dodaj do ulubionych

Kawa, kawka, kawuńka :)

16.09.10, 07:57
Ha! Dziś przyjeżdża moja mama, starsze w p-kolu, F zostae właśnie z nią, a ja jadę w miasto!!! OH, happy day!!
A tak serio, to mam milion spraw do załatwienia i zastanawiam się, jak ja to wszystko zdążę zrobić?
Wątek tortowy mnie zainspirował i chyba sobie pavlova zrobię, jak wrócę. Mam jakieś białka akurat w lodówce :)
No to miłego dnia kobitki!
Obserwuj wątek
    • cui Re: Kawa, kawka, kawuńka :) 16.09.10, 08:32
      Tri-mamma, poczęstuj mnie proszę tym cappuccino, z którym tak często się dosiadasz, plis :) A mrożone to już w ogóle byłoby super. W Krakowie ciepło, zaczynam być mistrzynią w szybkim porannym docieraniu do przedszkola i przedzieraniu się przez korki (bez wciskania się i łamania przepisów).
      Trzymam kciuki za dobry dzień i idę w międzyczasie na kawę do Narrtu. Zaraz wracam na cappuccino :)
    • lucy_cu Re: Kawa, kawka, kawuńka :) 16.09.10, 08:51
      O, do tej knajpki tez zajrzę, a jakże. Tri, oj, taki tort tez bym pożarła...:-)
      Miłego dnia i sprawnego pozałatwiania spraw wszelakich!
      • a090707 Re: Kawa, kawka, kawuńka :) 16.09.10, 09:24
        tri- Ty zawsze smakowicie brzmisz, no, ale jak sie ma taki fach w reku (ciasta pyyyycha, ale ja nie umiem) i z moja ulubiona kawka latte... marzenie.
    • smolineczka Re: Kawa, kawka, kawuńka :) 16.09.10, 09:44
      tort pavlova... mniam...
      a co powiecie na tort o wdzięcznej nazwie otello:
      picasaweb.google.ru/smolineczka/192010#5508489982655600594
      (zdjęcie z wieczorku poetyckiego mojego męża)
      mnie baaardzo smakował (może podobny temperament mam) :D
      • olus-ia80 Smolineczka 16.09.10, 09:53
        Masz bardzo przystojnego męża :)
        Chyba muszę znów męża namówić na bródke ;)
        • burdziaa Smolineczka a napisz 16.09.10, 10:25
          napisz Kochana jak Wam sie udał ten wieczorek, Maz zadowolony? Dopisali Goscie i widze Marysia tez uczestniczyła w recytacji:) a tort wyglada smakowicie,czy starczyło dla Wszystkich bo malutki sie wydaje?
          • smolineczka Re: Smolineczka a napisz 16.09.10, 16:26
            dziękuję Wam, dziewczyny w imieniu własnym i mojego staruszka ;) olus-ia, męża bez brody nie zniosłabym (nie żartuję - nie znoszę jego wyglądu kiedy przed wakacjami goli sobi brody, bo wygląda wówczas na obcego zasmarkanego chłopca zamiast eleganckiego gościa, którego znam) ;D
            burdzia, wieczór był mało powiedzieć "udany": był tak bardzo udany, że NAWET mój małżonek został zadowolony, a ma wysokie wymagania jeśli chodzi o publiczne występy...
            natomiast jeśli chodzi o "otello", to zamówiłam dwa takie prawie jednakowe (różniły się jedynie napisem): jeden - ten ze zdjęcia, ze świeczkami - mąż pokroił przed występem, żeby umilić gościom słuchanie jego poezji (a występ przedłużył się, i w sumie trwał od 17-tej do 20-tej); drugi tort pokroiłam w przerwie koncertu na cześć Włodka (grali jego znajomi)
            Marysia ze mną miała jechać do domu - taki był nasz zamiar, ale jak o 20-tej zaczął się koncert zdążyła tylko powiedzieć: "ale ładnie grają" i usnęła, a obudziła się po pólnocy :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka