Dodaj do ulubionych

im bliżej, tym gorzej ;)

03.11.10, 14:56
Teraz, kiedy mamy działkę, pieniądze na stan surowy i zimę zaplanowaną na załatwienie wszystkich pozwoleń, projektów itp., a wiosnę za rozpoczęcie budowy czuję czasem, że dłużej nie wytrzymam. W wynajmowanym mieszkaniu wkurza mnie wszystko. Że zimno, że śmierdzi z komina w kuchni nie wiadomo czym, że grzyb na ścianie rośnie sobie w najlepsze. A już sąsiedzi z góry... Czuję się, jak socjopatka. Wyobrażam sobie, co mogłabym im zrobić. W myślach prowadzę z nimi wulgarne dialogi, wymyślam na nich różne obraźliwe epitety :( Wyobrażam sobie, co im powiem na odchodne itp. Oczywiście nic z tych rzeczy nie robię i nie zrobię, chociaż czasami żałuję ;) Jak się w końcu stąd wyprowadzimy, to powinnam iść do nich z kwiatami z podziękowaniem, że swoim zachowaniem popchnęli nas do zaciągnięcia kredytu i wybudowania się na drugim końcu miasta.
Ja nie wiem z kim tu jest coś nie w porządku. Z nami, czy z nimi. Przecież ludzie nagminnie żyją z sąsiadami za ścianą. I ja mieszkałam w bloku otoczona setkami sąsiadów. A teraz tych naszych po prostu NIENAWIDZĘ - wiem, że to mocne słowo, ale adekwatne do tego, co czuję. A to niby normalna rodzina, jakich wiele zapewne. Kiedy ich spotykam, unikam patrzenia im w oczy, bo się boję, że tę nienawiść z nich wyczytają :/ CHCĘ SIĘ STĄD WYNIEŚĆ!!!
Obserwuj wątek
    • ankas4 Re: im bliżej, tym gorzej ;) 03.11.10, 16:04
      Metanira:)usmiecham sie, bo,,,mam podobne odczucia:) ale u nas sytuacja wyglada tak,ze mamy fajna działkę kolo rodziców męza. Zawsze myslalam,ze to za blisko rodziców...a teraz od kiedy mam dziecko doceniłam bliskość rodziców i rodziny dosłownie za plotem, my mamy taki plan,ze chcemy wybudować mały domek okolo 120 metrów, prosty kształt, mamy zamiar wykonczyc dół a gorę w miarę mozliwosci ,bo chcemy mieszkac na stałe w naszym mieszkaniu w kamienicy, a do naszego domku przeprowadzac sie na sezon letni +robic tam wszelkie imprezy ,świeta itd:) , a na pozniejszy wiek zostawić chcemy to mieszkanie wktórymmieszkamy dziecku, a my uciekniemy na stałe na wieś do naszego domku:) i od kiedy dojrzelismy do tej mmysli o budowaniu to ilekroć jestem u tesciów to marzy mi sie,ze nie musimy wracac do domu ,ale przechodzimy parę metrów dalej do naszego domku i mozemy tam zostać np na wekend;)i tez sie nie moge doczekac realizacji projektu, choc...pewnie realizacja nastąpi dopiero za 1 rok,2:) ale rozumiem Cię doskonale:) zeby juz było wybudowane i zeby moc juz tam byc:) ale spokojna głowa wszystko w swoim czasie:)
    • amalota Re: im bliżej, tym gorzej ;) 03.11.10, 19:09
      Zacznij budowę, a zapomnisz o sąsiadach:) Tu trzeba cos kupic, tu dowieźć, wybrać kolor, fakturę, cos wymienić, dopilnować, zeby było równo itp. itd. Wieczorem wracasz padnięta do domu i masz wszystkich w d.... Wiem, bo sama jestem na tym etapie. Właśnie sie robi nam dach, a juz teraz mysleć trzeba o wszystkim duzo, dużo naprzód.
      • 27agnes72 Re: im bliżej, tym gorzej ;) 03.11.10, 19:37
        No to sobie wyobraź że to co Ty masz chwilowo ja może do końca życia. I ja nie myślę- ja się pieklę. Uchodzę za psychopatkę bo po prostu wychodzę na klatkę i opierdalam jak coś się dzieje nie tak. W niedzielę miałam starcie z pijaną piętnastolatką, przed chwilą z dziewiętnastolatkami, którzy zrobili sobie pod moimi drzwiami bar. Ja też mieszkam w trzecim bloku i czegoś takiego nie było. Za to mieszkanie płacimy czynsz 600 zł i mały kredyt 200 zł/ miesiąc. Nie ma mowy żebyśmy wzięli jakiś kredyt więc Ci normalnie zazdroszczę. Do wiosny szybko minie a potem będziecie żyli budową. powodzenia!!!
    • smolineczka Re: im bliżej, tym gorzej ;) 04.11.10, 05:38
      według mnie bukiet kwiatów od Ciebie sąsiadom się należy, jeśli rzeczywiście popchnęli Was do działań ;-)
      chyba muszę coś zrobić ze swoimi, bo mam (odpukuję w niemalowane) zbyt sympatycznych sąsiadów i za ścianą, i nad głową - ale strasznie ciasno nam tu jest niestety, a motywacji do zaciągania kredytu lub większych zarobków na cele mieszkaniowe brak... super będziesz miała jak już zamieszkasz w nowym domu!
    • cui Re: im bliżej, tym gorzej ;) 04.11.10, 08:39
      Metanirko, jak ja Cię rozumiem...
      Sąsiadów co prawda mamy w porządku, okolica też fajna, prawie centrum, ale to małe mieszkanie już mnie dobija.
      Maksymalne ilości energi muszę wkładać w to, żeby ta mała klitka wielkości kieszonki nie była zagracona. Ciągle coś przekładam, upycham, chowam, wywożę, coś innego znowu przywożę - i tak cały czas. Przydałoby się też odmalować mieszkanie, ale staram się nie widzieć Mikołajowych paluszków poodbijanych tu i ówdzie. Bo na tym etapie to już bez sensu.
      Amalota ma rację - jak zaczniecie budować (czy nawet planować) to będziecie tak tym pochłonięci, że zapomnicie o sąsiadach.
      Więc życzę póki co cierpliwości ;)
    • zabka11 Re: im bliżej, tym gorzej ;) 04.11.10, 09:08
      hihihi...niezły post:)
      Ja się tak czułam, ok. 5 lat temu, jak kupiliśmy już nasze obecne mieszkanko, w stanie nie nadającym się do zamieszkania, i przez 7 msc je remontowaliśmy. Z m prawie się rozwiodłam, ze szwagierką pobiłam (!) dosłownie, a teściu (mieszkaliśmy u teściów wtedy)...a teściu tak mnie wkurzał, że miałam go już po dziurki w nosie. Gosia mała była, jeździłam w dzień tam drzeć te tapety, a nocami sprzątąć, m remontował po pracy, sam, dlatego to tak długo trwało...
      Ech...nawet moją kochaną teściową już znienawidziłam:)
      Wiem co czujesz, i powiem Ci jedno ta Twoja "nienawiść" będzie siłą napędową do jak najszybszego zakończenia remontu i przeprowadzki:) Życzę Wam tego z całego serca...a na dzisiejszą "nienawiść" doi sąsiadów, spojrzysz kiedyś z przymrużeniem oka;)
      Pozdrawiam
    • klaudia020707 Re: im bliżej, tym gorzej ;) 04.11.10, 11:14
      Ha ha no fajnie to napisałaś, super że sąsiedzi motywują, ale krwi napsują:)
      My tez marzymy o domku i powoli do tego zmierzamy. macie już wybrany projekt? Jeśli tak to pokaż nam:)

      Wiecie co, ja od dziecka marzyłam żeby mieszkac w bloku a teraz choćby mi ktoś za darmo oddawał mieszkanie w bloku to nie zamknęłabymym się dobrowolnie w takim "więzieniu":)
      • metanira takie maleństwo wybraliśmy :) 04.11.10, 16:27
        nowydom.onet.pl/4810,7497491,zdjecie.html
        trochę zmian wprowadzimy
        • klaudia020707 Re: takie maleństwo wybraliśmy :) 04.11.10, 17:43
          sliczny:)
          ale faktycznie malutki, czy Wy nie planujecie już więcej dzieci? Sorry za pyt. ale my też jestesmy na etapie rozgladania się za projektem i dla naszej 4 to 3 sypialnie obowiazkowe.
          Nasz wybór padł na ten domek
          nowydom.onet.pl/4497,oferta.html
          Też nieduży, tak mi sie przynajmniej wydawaje. Cięzko nam było wybrać bo mamy wjazd od poludnia i preferencje żeby salon był od południa i zachodu a kuchnia od wschodu.
          • paris4 Re: takie maleństwo wybraliśmy :) 04.11.10, 18:02
            hmmmm klaudia 190m2 to kawał domiszcza :)
            ja mam 125m2 i jest szacowane że to dla 5-6 osobowej rodziny. My mieszkamy tu we trójkę i miejsca jest full
            • klaudia020707 paris 04.11.10, 23:04
              jakis dziwny ten projekt na onecie
              ten nasz wymarzony domek ma niecałe 153m2, 3 sypialnie po jednej dla dzieci, jedna dla nas
              na Archonie jakoś jasniej jest przedstawione
              archon.pl/gotowe-projekty-domow/dom-w-majeranku-2/m4abc99c126946
          • metanira Re: takie maleństwo wybraliśmy :) 04.11.10, 19:19
            No właśnie zmiany w projekcie, o których wspomniałam, dotyczą wyodrębnienia maleńkiej sypialni dla nas z większego pokoju na poddaszu. Drugie dziecko niby jest w sferze planów, ale kto wie... zobaczymy ;) Uważamy też, że dwie w pełni wyposażone łazienki w takim maleńkim domku to przesada, dlatego na dole będzie tylko ubikacja, a w powiększonym przez to przedpokoju będzie wejście do pomieszczenia gospodarczego, bo wejście przez kuchnię (też przecież niezbyt dużą) jest mało funkcjonalne i zabiera niepotrzebnie miejsce w kuchni. No i jeszcze "zabudujemy" salon na dole, bo taki otwarty "amerykański" widok na schody nie podoba mi się.
            • alcea3 metanira 04.11.10, 20:26
              na wstepie chcialam napisac ze bardzo mi sie podoba ten projekt! mnie sie marzy dokladnie takie samo malenstwo!

              Mam tylko pytanie, na gorze są dwa pokoje, chcesz dorabiac trzeci??
              • metanira alcea 04.11.10, 21:07
                luknij:
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2496301,2,1,glra.html
    • klarysa007 Re: im bliżej, tym gorzej ;) 04.11.10, 12:41
      Moi ukochani są siedzi też są super. Mieszkam w bloku gdzie dużo jest staruszek i nie słyszę nic innego tylko, że mój syn np. za często wchodzi do klatki, biega blisko ich samochodu, biega po trawniku ( w parku!!!). Jedyny plus, że imprezy rzadko urządzają :)
      A Ty się ciesz, bo jesteś o milion procent bliżej swojej twierdzy niż większość z nas :)
      • ankas4 my myslimy o takim... 04.11.10, 18:18
        www.centrumprojektow.eu/projekty-domy/4286/
        a mi sie podoba jeszcze taki, ale tutaj za duzy metraz...

        www.domoprojekt.pl/5357-willowy.html
        Metanira Wasz malutki domek jest sliczny, prosty projekt zawsze jesli bedzie trzeba to dobudujecie sobie pokoj i juz:)
        Pozdrawiam
        • latortura Re: my myslimy o takim... 05.11.10, 00:51
          jejku chyba pierwszy raz nie wytrzymam i równiez pochwale sie domkiem ;)

          www.tooba.pl/projekt-domu-Cztery-katy-II/a,s_pd,idp,5268.html
          tylko, że nasz bedzie w całkiem innej tonacji, grafitowy dach, elewacja jasny wrzos, grafitowa brama garazowa, i dodatki do ozdoby (klinkier) tez grafit,
          i białe okna (a zawsze mówiłam, ze beda brazowe ;)
          a teraz kocham wrzos i szarosci ;)

          ale tez wprowadzilismy klika zmian: nie bedzie takich filarów, beda proste, nie w trapez, i daszek rozłozysty dodatkowy nad drzwiami wyjsciowymi i tarasowymi,
          są 3 pokoje + salon + dosc duza kuchnia (hurrrrrraaaaaaaa, bo teraz mam małą i ciemną i brzydką) łazienka i ubikacja + poddasze,

          na dniach robimy dach, dachówka juz zakupiona ;)
          planowana przeprowadzka: lato przyszły rok,

          jak ja to zniosę to nie wiem ;)

          gratuluje domków ;)

          ja narazie nie wierze, ze bede mieszkała w domu i w innym miejscu, choc na szczescie tylko 15 minut od miasta rodzinnego i rodziny ;)

          acha, metanira i tez juz mnie wszystko wkurza, że mieszkanie juz takie ciasne, małe, brzydkie meble itp itd ;)
          ale troche boje sie tych zmian, bedzie juz całkiem inaczej, juz nie wyskocze w 5 minut na miasto zeby spotkac sie z kolezanką, bede musiała wiecej planowac, i taksówką bedzie o wiele dalej jesli zdarzy sie wyjscie na piwko,
          no i bede sie bała tak poprostu mieszkac w domu, całe zycie w bloku...
          ech, no boję sie, boję..............

          dobranoc (bo juz 1 w nocy a ja nie spie)
          • latortura Re: my myslimy o takim... 05.11.10, 00:54
            oj, chyba mamy ciut inne cztery kąty, pewnie inna cyferka na koncu, bo mamy dwie łazienki i garaz podwójny, na dwa samochodziki hi hi ;)
            • pabia_a Re: my myslimy o takim... 05.11.10, 07:46
              latortura, bardzo podobami się twój projekt, jest w moim guście, choć dom duży jak dla mnie:) ale ja patrzę na ilość sprzątania w tak dużym domu:P
              my mieszkamy w domku i niewyobrażam sobie powrotu do bloków, choć wcześniej zarzekałam się, że kocham bloki, dopiero teraz, odkąd mieszkam w domku widzę różnicę życia w " klatce" a na "wolności" np. popijając kawkę na świeżym powietrzu
              • pabia_a Re: my myslimy o takim... 05.11.10, 07:54
                teraz doczytałam że pow. użytk. z garażem to 100,73m
                • alcea3 metanra 05.11.10, 08:48
                  ale czy to jest mozliwe??? pokoj ma 8m, jesli podzielic go nawet w stosunku 5 i 3 m, moim zdnaiem to nierealne..
                  mamy pokoj ok 8m2 i po prostu nie wiem jak moznaby to zrobic :) Nic sie tam nie zmiesci:)
                  • metanira Re: metanira 05.11.10, 10:00
                    Pati, te 8 m2 to bez powierzchni pod skosami, całkowita powierzchni jest sporo większa. I zauważ (linie przerywane pokazują granicę prostego sufitu i początku skosu), że wnęka na łóżko w trzecim pokoju jest prawie cała pod skosem, więc ta powierzchnia właściwie się nie liczy, a jednak jest ;) Szwagierka ma pokój 8 m2 na poddaszu ze skosami i wydaje się ogromny, ma masę miejsca, większość mebli rozmieszczona jest pod skosami.
              • latortura Re: my myslimy o takim... 05.11.10, 09:01
                dziękuję ;)

                to nie jest "dokładnie" ten nr projektu (są rózne numerki tych czterech katów, różnią sie troszeczkę metrazem i np wielkoscia garazu ale ogolnie ten sam wzór) bo ten nasz ma ok. 100 m samego mieszkanka + jeszcze garaz
                myślę, ze to tak w sam raz, nie za bardzo duzy a i nie maleńki,

                tez patrze na sprzatanie, postaram sie urzadzic go tak, zeby wszystko było pochowane i było jak najwiecej przestrzeni i prostoty,
                juz teraz zaznaczam co bedzie sprzatał m, bo teraz nie sprzata nic, i tak jak teraz jest mi to obojetne tak w domu od razu wprowadze to w życie,

                wiesz, własnie marzę o tych kawkach na tarasie, w ciepłe letnie poranki ;)
                • cui Re: my myslimy o takim... 05.11.10, 09:34
                  A mnie tam sprzątanie nie przeraża... Może dlatego, że nasze malutkie mieszkanko sprzątam CAŁY czas, żeby jakoś wyglądało. Upycham ubrania w szafie, chowam buty, składam zabawki... A jak się przeprowadzę to każda rzecz będzie miała swoje miejsce. I każde pomieszczenie posprzątam sobie kiedy będę chciała. I ciuchy będą leżeć w garderobie, a łóżko niech sobie będzie rozbebeszone nawet cały dzień ;)
                  Tak sobie marzę - już niedługo życie zweryfikuje moje marzenia ;)
    • paris4 Re: im bliżej, tym gorzej ;) 05.11.10, 09:28
      wszystko ładnie pięknie tylko nie idealizowałabym życia w domu wolno stojącym tak bardzo
      całe życie mieszkałam w bloku i nie znosiłam tego, od 3 lat mieszkam w domu i ma to swoje plusy ale i sporo minusów;)
      Sąsiedzi zza płotu potrafią się również bardzo dać we znaki, dom to skarbonka nieustająca inwestycja, jest przy nim mnóstwo pracy, zimą robi się mało wesoło;) wiele spraw które w ogóle mnie nie interesowały kiedy mieszkałam w bloku w domku okazały się być problemami i mogłabym jeszcze wymieniać
      na chwilę obecną bardzo doceniam domek, ale perspektywa mieszkania w bloku wcale nie jest taka przerażająca widze już plusy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka