cui
18.12.10, 00:45
To chyba trochę idiotyczny pomysł :D
Ale co tam. Już sobota, więc zakładam wątek kawowy :)
Czekam odpicowana na M., nie kładę się do łóżka bo zasnę i nici z przygotowań. Jest 80 km przed Krakowem. Wypiłam nawet Tigera (to tak zamiast kawy, żeby nie było, że siadam bez niczego).
Na stare lata to mi się jednak rzuca na mózg :/
A Wy co robicie?? Śpicie??
Pomyślcie o mnie ciepło, kiedy rano zasiądziecie do kawki. Bo ja pewnie po takiej zarwanej nocce będę próbowała spacyfikować Mikołaja, żeby dał chwilę dłużej pospać ;)