Dodaj do ulubionych

Stereotypowe myślenie!!!

19.12.10, 21:26
Tak mnie jakoś naszło na przemyslenia dotyczące wieku nas mam tzn. kiedy decydujemy się na piewrwsze dziecko i powiem jak było u mnie ,
Wstydziłąm się tego jak dziecko że mam tyyyle starszą mamę ,dla mnie to że urodziła mnie w wieku 29 lat było strasznym obciachem ,była dla mnie strasznie stara ,zwłaszcza że ja byłam pierwsza ,nie dogadywałysmy się wcale i zawsze upatrywałam to w tak dużej różnicy wieku ,dlatego zawsze powtarzałam sobie że pierwsze dziecko to maxymalnie do 25 chcę urodzić ,no i faktycznie Klaudia urodziła się jak miałam 22 lata, dzisiaj nie wiem czy to dobrze czy nie, ale też nie uważam że urodzenie dziecka w wieku 30 lat to strasznie staro ,wiele z nas tutaj lipcowych przecież miało około 30 i lipcowe są pierworodnymi a do babć nam baaardzo daleko,
I stąd też moje rozmyslania czy to świat sie wokół zmienił czy ja dojrzałam i myślę inaczej bo mam inne lepsze przykłady wychowywania i dogadywania się z dziećmi wokół siebie sama nie wiem ,macie jaieś swoje przemyslenia na ten temat ,podzielcie się
Obserwuj wątek
    • domatorka.amatorka Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 21:39
      Moja mama urodziła mnie mając 23lata. Byłam jedyną dziewczynką w klasie która miała taką młodą mamę i pamiętam, że dziewczyny często mi zazdrościły, że dzięki Jej "młodości" łatwiej było się nam dogadać.
      Ja pierwsze dziecko urodziłam mając 24lata /a starałam się dużo wcześniej/ i jestem w średniej klasowej mam u Michała w klasie. Póki co mam z Nim świetny kontakt a co będzie dalej to się zobaczy...
      Marcinek począł się w moje 33urodziny i jestem chyba najstarszą mamą w Jego grupie;) trochę to utrudnia kontakty między rodzicielskie bo pozostałe mamy z uporem maniaczek zwracają się do mnie per Pani a to nieco utrudnia wzajemne relacje.
      A moje układy z Marcinkiem trudno oceniać, bo On jest na etapie, że Jego mama jest najpiękniejsza i najmądrzejsza:D
      • f3f Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 21:57
        Świat się zmienia i to wcale nie na lepsze... Wg mnie takie późniejsze macierzyństwo wcale nie jest lepsze. Ale co zrobić jeżeli optymalny wiek macierzyństwa biologicznego (20-25) rozminął się z optymalnym wiekiem macierzyństwa społecznego (30-35)...
        Ja urodziłam jak miałam 30 lat... wg mnie to późno na pierwsze dziecko... no ale cóż tak wyszło... Dodam, że wśród moich znajomych wcale nie jestem jakaś sędziwą mamuśką :) bardzo dużo par jeszcze nie ma w ogóle dzieci, a część osób nie jest nawet w stałym związku.
        Wynika to z obecnego sposobu życia: większość osób studiuje - a wiadomo studia oprócz całej nauki ;) to też życie studenckie, wyjazdy balangi itp - mało kto chce z tego dobrowolnie rezygnować. Później jest pierwsza praca, pierwsze pieniądze - usamodzielnianie się itp - wiec też "trzeba sobie pożyć"... no i dopiero później przychodzi czas na dzieci... a po latach antykoncepcji czasem nie bywa z tym łatwo...
        Młodsi rodzice to więcej siły i lepszy kontakt (zwłaszcza w wieku dojrzewania ma to znaczenie). Czas bezdzietności się wydłuża... tzn pewnie pokolenie naszych dzieci będzie miało dzieci jeszcze później tym samym my późno będziemy babciami a prawnuków to doczekają się tylko nieliczne ;)
    • monikaj21 Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 21:57
      Ja moje dzieci urodziłam mając 29, 31 i 33 lata. W obu grupach w przedszkolu starszaków jestem w średniej wiekowej. Moi znajomi mają dzieci w podobnym wieku, więc zupełnie się nie zastanawiam czy jestem starą mamą czy nie, bo taki jest standard wokół mnie.
      Mam za to przemyślenie na temat tego, że kiedyś dzieci mogły się długo cieszyć dziadkami, pradziadkami. Teraz kiedy rodzimy dzieci ok 30, wnuki będziemy mieć statystycznie w wieku 60 lat, więc prawnuków pewnie już nie poznamy :(
      • lilka.k Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 22:27
        ja pewnie wsadzę kij w mrowisko, ale uważam, ze jednak im później tym gorzej. Ale uwazam tak tylko z bilogicznego punktu widzenia...zupełnie rozumiem jednak to..ale....

        Ale..najwiecej o in vitro krzyczą ludzie po 30-stce. To Oni ciagla mowia jak to kościół sie miesza w ich zycie itd...a tyczasem organizm juz nie ten do rodzenia...
        Kazdy ginekolog powie, ze leczą teraz co raz wiecej par po 30-stce na niepłodnosc (nie mylić z bezpłodnością
        Kobiety mają pretensje do lekarzy, kościoła i zycia..bo się obudziły w wieku 35 lat na rodzenie.

        Oczywiscie to nie regula, bo ja zaczelam sie starac mając 23 lata i rok mi to zajęło, ale jednak...naokolo jest co raz wiecej par, ktore bardzo chcą, a juz nie mogą i się leczą. Na szczescie to czasem działa.

        jest jednak druga strona medalu. Kobieta w tych czasach musi sie poswiecic karierze, bo chce. co osiągnąć i to oczywiste.
        Nie chcą tylko czekac na wyplatę meża, chcą wiecej znaczyc niz 30 lat temu...na szczescie,
        ale pracodawcy są jacy są, wymagają, a my, kobiety udowadniamy, ze jestesmy lepsze niz faceci...

        Nie idzie mi dzis pisanie za bardzo, moze nikt mnie nir zrozumie ;)
        • ridibunda Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 22:31
          Ja zaczęłam się starać mając 32 lata i zajęło mi to 2 miesiące:) Tak więc, nie ma reguły:)
    • ridibunda Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 22:29
      Nie no, moja mama urodziła mnie mając 31 lat i nigdy jej nie uważałam za starą! Nigdy przenigdy mi to do głowy nie przyszło, nigdy się taki temat przemyśleń ani rozmów nie pojawił - dziwię się, że zwracałaś na to uwagę.
      Ja urodziłam dziecko mając 33 lata - nie żałuję. Zrobiłam wcześniej tyle fajnych rzeczy, że dziś mogę spokojnie być po prostu mamą, karmić piersią do 2,5 roku, zasypiać z małą na jej łóżku i nie mieć parcia na całonocne szalone wypady ze znajomymi. Gdyby nie nasza sytuacja finansowa najchętniej zostałabym z dziećmi w domu i byłabym zwykłą kurą domową.
      Myślę, że ona się mnie nie będzie wstydzić - tak jak ja się mojej mamy nie wstydziłam i nie wstydzę. Ja jestem dumna z moich rodziców, którzy mieli mnie po 30, nie dlatego, że mają ileś tam lat, tylko dlatego, że są fantastycznymi ludźmi.
      • lilka.k Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 22:37
        pamietam jak moja mama była w ciąży z moja siostrą..miala wtedy 34 lata, a ja mialam 12 lat.
        I pamietam jak ją straszyli, bo byla w tamtychc zasach bardzo stara juz ;), ech, a teraz? normalny wiek na rodzenie,nie? :)

        • andzia84 Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 22:54
          moja mama urodziła mnie mając lat 18, ja urodziła Rocha jak miałam 23, ona była najmłodszą mamą u siebie w klasie w liceum, maturę pisała z brzuchem. Ja jestem druga na liście, jedna koleżanka urodziła pół roku przede mną :) reszta jeszcze nnie myśli o dzieciach, ale mam koleżanki w moim wieku które mają dzieci ale to jednak rzadkość. też to zauwazam że coraz później decydujemy się na dzieci. myślę że to głównie przez studia, pracęm chęć osiągnięcia pozycji ale też kwestia konieczności wzięcia kredytu na mieszkanie spłacania go itp.
    • klarysa007 Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 23:15
      Starszaka urodziłam mając 29, Marte 36 :) Nie zwlekałam z powodu studiów, dawania sobie czasu na poszalenie czy kupno mieszkania. Po prostu nie było odpowiedniego faceta :)
      W klasie Starszaka jestem jedną ze starszych mam i raczej mnie to nie obchodzi. Ale czasem się martwię, że zbyt mało z dorosłego życia moich dzieci zobaczę; że na prawnuki to już raczej nie mam szans :)
      • ankas4 Re: Stereotypowe myślenie!!! 19.12.10, 23:34
        Ja miałam 32 jak urodziłam Tymka, moze z rok ,dwa przyspieszyłabym sprawy jakby sie dało,ale nie wczesniej, jak ridibunda tyle fajnych rzeczy robiłam, w tylu miejscach byłam, i absolutnie sie nie zgodzę,ze mogłabym to samo z dzieckiem, bo juz z praktyki wiem,ze byc moze z dzieckiem da sie wszedzie pojechac,ale nie da sie wszystkiego zobacczyć:)

        Znam dziewczyny,które w wieku 24 lat wyglądają jak babki 40letnie, wiec to tez nie jest dla mnie argument. jedyne z czym sie zgodzę,to..., ze zapewne my nie doczekamy prawnuków jesli nasze dzieci będą szły naszym śladem:)

        A co do czekania i in vitro, niestety,ale teraz bardzo czesto zwyczajnie ludzie nie odnajdują sie przed 30 stką, zmieniły sie czasy, zmieniły sie wymagania, tak wiec czasami zwyczajnie dziewczyny nie mają partnerów na męzów./zyciowych partnerów i ojców.

    • atenette Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 07:25
      Pierwsze dziecko urodziłam mając 27 lat i wg mnie było to w sam raz :). Natomiast rodziłam w UK gdzie średni wiek mam rodzących jest jeszcze wyższy (oczywiście nie mówię o mamach nastoletnich, bo to też wielki problem w UK, tylko o tych co same decydują się na macierzyństwo) i kiedy chodziłam potem na spotkania mam do baby center większość mam była pomiędzy 30 a 40 rokiem życia, a bliżej nawet 40 i wszystkie dziwiły się, że zdecydowałam się na dziecko w tak młodym wieku.
      Drugie dziecko urodzę mając 31 i również wydaję mi się, że to norma, bo taki mam przykład w swoim otoczeniu (niektóre moje koleżanki nie są nawet w stałych związkach).
      Myślę, że ten średni wiek kiedy kobiety rodzą rośnie i będzie rosną. Zmieniły się priorytety, większość ludzi studiuję, potem szuka pracy, układa sobie życie, kupuje mieszkanie i wtedy dopiero decyduje się na dziecko i dla mnie to jest prawidłowa kolej rzeczy. Nie wyobrażam sobie decydować się na dziecko nie zarabiając jeszcze swoich pieniędzy i nie mieszkając na swoim (niekoniecznie własnym).
      • aga_junior Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 08:34
        Andżelę urodziłam jak miałam niespełna 22 lata, następna ciąża w wieku 27 lat i 29 z Maciusiem.
        Szczerze to mam podobne zdanie do lilki. To co my chcemy to jedno a nasza biologia to drugie. Nie chciałabym dopiero teraz rodzić pierwszego dziecka. Tyle, ze w życiu właśnie rożnie się układa. Dzisiaj mamy bardziej świadome macierzyństwo niż nasze matki i to też ma znaczenie.
        • cui Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 08:54
          Mikołaj przyszedł na świat kiedy miałam 28 lat. I choć staraliśmy się o niego ponad rok to pragnienie dziecka nie było głównym motorem naszego działania. Raczej chłodną kalkulacją (niestety... tak teraz to oceniam), że właściwie może już najwyższa pora, że może nie ma sensu dłużej zwlekać, że warunki są odpowiednie, itp.

          Jak patrzę na część bliskich mi kobiet to myślę, że to był jednak odpowiedni wiek, choć mam mnóstwo przykładów dziewczyn, które zachodzą w ciążę i wcześniej i później.
          Zanim na świecie pojawił się nasz synek miałam dużo czasu na naukę, zabawę, pracę. Choć zabawy było w tym najmniej. I tylko tego żałuję - że zamiast korzystać z uroków młodości - ja wolałam skończyć 3 kierunki studiów i zarywać noce w pracy :/ Ale czasu nie cofnę :) Imprezuję teraz :)

          Nie odbieram nikomu prawa decydowania się na dziecko w późniejszym wieku. Jednak niezbyt zdrowy jest dla mnie przykład pewnej znajomej pani doktor, która pierwsze dziecko urodziła mając 45 lat, a teraz (w wieku 49 lat) jest w ciąży z drugim.
          • lipiec_2007 Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 09:47
            > Nie odbieram nikomu prawa decydowania się na dziecko w późniejszym wieku. Jedna
            > k niezbyt zdrowy jest dla mnie przykład pewnej znajomej pani doktor, która pier
            > wsze dziecko urodziła mając 45 lat, a teraz (w wieku 49 lat) jest w ciąży z dru
            > gim.

            w jakim sensie niezbyt zdrowy? czy myslisz o rozsadku, czy kondycji fizycznej?
    • a_beatle Lilka 20.12.10, 08:51
      To nie jest tak, że kobiety się "budzą" po 30-ce, bo chcą mieć dziecko i nie mogą. Oczywiście, niektóre pewnie tak, ale...
      Niepłodność dotyczy też mężczyzn, w tej samej mierze, drastycznie spadła jakość nasienia, poczytaj sobie o tym. I wiek nie ma tu nic do rzeczy. Ja zaczęłam starania o dziecko mając 27 lat, urodziłam mając 29. Teraz staram się o drugie, niedługo minie 2 lata:-(
      Poza tym ludzie odnajdują się później...
      A co do in vitro, jestem zwolennikiem, nie wiem, czy ja bym wybrała tę metodę, ale nie widzę powodu by jej zabraniać. Dla mnie kontrowersyjna może być ciąża 60-latki (niedawno słyszałam o takim przypadku);-)
      • lilka.k Re: Lilka 20.12.10, 08:54
        tak, to dotyczy też facetów, oczywiscie...stres i rózne tego konsekwencje..zaniedbanie.
        i zeby nie było: też jestem za in vitro.
    • motylek1407 Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 09:18
      Haha! Mialam 34 lata jak urodzilam swoja coreczke, mialam sie niezle, nie czulam i nie czuje sie staro. Porod z biologicznego punktu widzenia sprawny i szybki, powrot do zycia po tez :D I nie zamienilabym tego czasu na inny. No ale tak to jest ze kazdy ma swoj czas na wszystko :)
    • lipiec_2007 Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 09:45
      moja prababcia ma 85 lat i stado prawnuczat:) jesli dozyje jej wieku, to mam nadzieje poznac chociaz swoje wnuki:)

      dzieci urodzilam w takim wieku, w jakim je moglam urodzic. zlozylo sie na to wiele czynnikow, na ktore nie mialam wplywu.

      nie dziwie sie kobietom (i mezczyznom), ze w obecnych czasach decyduja sie na dzieci grubo po 30-tce. kiedys studia nie byly norma, w zycie zawodowe wkraczalo sie jako 18, 19-latki. panstwo gwarantowalo prace i jakis zarobek. teraz studia konczy sie majac lat srednio 24, tak? potem kazdy zdrowo myslacy absolwent chcialby odbyc jakis staz, przynajmniej kilkuletni i usamodzielnic sie. nic dziwnego, ze okres wzglednej stabilizacji przypada po 30-tce.
      • leluchow1 Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 09:58
        Ja chciałam urodzić dzieci do 30stki. Mateusza urodziłam jak miałam 26 lat, Piotrusia 28. Czy to późno - raczej nie. Jestem jedną z najmłodszych mam w klasie Młodego. Dziecko urodziłam półtora roku po ślubie. Pewnie Gdybym wyszła za mąż w wieku 20 lat to i dziecko byłoby szybciej. I teraz mam 31 chciałabym mieć jeszcze jedno, ale właśnie boję się że jestem już za stara. Po cichu liczę więc że wpadnę :-)
      • enya81 Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 10:09
        To jest trudny temat, życie niestety nie układa się często tak jak byśmy sobie wymarzyły i trzeba brać je takim jakie jest. Musimy wtedy naginać swoje plany a czas biegnie nieubłaganie.
        Wyszłam za mąż mając 21 lat. Oprócz moich najbliższych i przyjaciół wszyscy byli przekonani o wpadce i że byliśmy zmuszeni...później słyszałam nawet plotki, że ponoć poroniłam...:/
        Ech ludziom się w głowach nie mieściło, że można wyjść za mąż w tym wieku z czystej miłości i pragnienia bycia razem.
        Oboje byliśmy na studiach ale bardzo chcieliśmy stać się małżeństwem a ja czułam intuicyjnie, że to będzie jedna z najlepszych decyzji w moim życiu :)
        Oczywiście mogliśmy od razu postarać się o dziecko ale uznaliśmy, że po pierwsze nie jesteśmy na to gotowi ani psychicznie ani finansowo.
        W międzyczasie skończyliśmy studia, zdobywaliśmy nowe prace, przeprowadzaliśmy się, kupiliśmy mieszkanie, remontowaliśmy od podstaw i bardzo intensywnie żyliśmy ;)
        W końcu uznaliśmy że już czas i postaraliśmy się o dziecko. W 5 rocznicę ślubu był juz z nami Szym. Ja miałam skończone 26 lat i uważam, ze był to idealny moment. Sebastianka urodziłam mając 29lat czyli plan urodzenia dwójki dzieci przed 30-tką zrealizowany :)
        Mam koleżanki mężatki w moim wieku, które postawiły na karierę i zastanawiam się czy za pare lat nie obudzą się z ręką w nocniku.
        Też jestem zdania, że takie późne macierzyństwo jest troszkę egoistyczne ale z drugiej strony trzeba mieć warunki by było dobre i szczęśliwe a na to potrzeba czasu...
        Przykre to, że pieniądze mają tak wielki wpływ na nasze życie.
    • boazeria Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 09:57
      a ja uwazam ze mamy tyle lat na ile wygladamy
      mysle ze jak juz bedziemy lazic na wywiadowki to majac lat 40 mozna wygladac staro i nieciekawie a majac lat 55 mozna jeszcze wygladac mlodo i czuc sie seksownie :-))
      Moja mama urodzila mnie po 30tce ale nigdy nie uwazalam jej za stara i nie przyszloby mi do glowy sie jej wstydzic.

      Ile lat ma Anna Kalata?
      • boazeria Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 09:59
        dodam jeszcze ze tez chcialam byc mloda mamusia max w wielku 22 lata
        wyszlo jak wyszlo i nie zaluje- dzieki temu mialam czas na realizacje planow zawodowych i stolek dyrektorski czego z dzieckiem bym nie osiagnela
        a wczesniej bylismy tez na "dorobku" z mezem poza krajem czego efektem bylo wlasne mieszkanie
    • olcia.kaktus Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 09:57
      moja mama mnie urodziła mając 40 lat, tata miał 48. Rok później moja siostra (20 lat ode mnie starsza) urodziła swojego syna, więc byłam o rok starszą ciocią od mojego siostrzeńca ;)
      Wcale nie uważam, żeby stała mi się w życiu jakaś wielka krzywda, jakoś niczego mi nie brakowało, z tatą chodziłam po górach, grałam w piłkę i pływałam itp.
      Ja młodą urodziłam w wieku 30 lat i uważam, że w moim życiu była to idealna chwila.
      Trochę świat współczesny rozjeżdża się względem biologii, bo zdaję sobie sprawę, że z tego względu rodzenie w wieku lat 20 jest najlepsze, ale równie dobrze się organizm do tego nadaje jeszcze wieku lat 30-stu.
      Dla mnie najważniejszy był spokój gdy byłam w ciąży oraz po porodzie - czyli miałam faceta, który był moim mężem, byłam jego pewna i nie był "przypadkiem" - na to potrzebowałam trochę czasu, by właśnie na niego trafić, miałam zapewnione warunki materialne, czyli dom, bez martwienia się, gdzie pójdę z maleństwem, miałam pracę na tyle pewną, że nie musiałam się martwić, co będzie po macierzyńskim. To są rzeczy, które pojawiły się z nasza cywilizacją,(rewolucja biologiczna nie nadąża), ale taką stabilizację osiąga się dopiero w wieku około 30 lat. I jakkolwiek by mnie nie przekonywano, że najlepiej jest mieć dziecko w wieku 20 lat, nie uwierzę, że tak młoda dziewczyna ma taki spokój ducha w tym wieku.
      • a_beatle Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 10:50
        Ja bym jeszcze dodała na korzyść macierzyństwa nieco późniejszego, choć pewnie to truizm, większą świadomość i dojrzałość. Ja przynajmniej myślę, że jestem lepszą matką teraz, niż byłabym ją mając np. 23 lata. Fiu bździu w głowie miałam wtedy;-)))
        • lilka.k Re: Stereotypowe myślenie!!! 20.12.10, 10:56
          a wiesz, ze tak...ja teraz tez bardziej swiadoma, choc jak urodziłam, to moze nie było tak zle, ale teraz jest lepiej ;))
          • dorka3078 Re: Stereotypowe myślenie!!! 21.12.10, 05:46
            no własne jest tak jak myślałam ,bo każdy ma inne doświadczenie i ja tak sobie myślę że u mnie to przekonanie o tym że to źle mieć pierwsze dziecko koło trzydziestki wynikało nie z wieku mojej mamy tylko z tego że ona żyła zachowywała i ubierała( co jest bardzo wązne dla nastolatki) jak rycząca sześćdziesiątka i wierzcie ub nie to śmiali się ze mnie ,no niestety takie życie młodego człowieka że tak cię słyszą jak cię widzą i wtedy to było dla mnie straszne więć stąd pewnie moje przekonanie o koniecznośc posiadania dziecka w młodszym wieku ,dzisiaj tak jak juz to napisałam wiem że to był jakiś taki mój błąd w odbiorze i przekazie i może w niskim poczuciu wartości ,sama nie wiem ,wiem tylko że mam prawie 33 lata i niedługo znowu zostanę mamą i wcale nie czuję się staro i rycząco ,za to poczuję sie staro jak w wieku 40 lat będę miała 18 letnią córkę w domu ( ten czas to chyba powinien trochę zwolnić)
            • malenkie7 Re: Stereotypowe myślenie!!! 21.12.10, 11:15
              gdybym mogla cofnac czas, to urodzilabym pierwsze dziecko jeszcze przed slubem! w wieku mniej wiecej 24-25 lat. Ale tylko i wylacznie ze wzgledu na kondycje fizyczną. Bo w tym wieku mialam jeszcze pstro w glowie. Dojrzalam do macierzynstwa w wieku ok. 30tki.
              Nie czuje sie staro, ale mam przekonanie, ze te 5-6 lat wczesniej latwiej znioslabym porod i nie narazilabym mojego dziecka na niebezpieczenstwo...
              Moja mama urodzila mnie w wieku 26 lat, siostre w wieku 21 lat! - ale nigdy nie zwracalam uwagi na wiek mamy, dla mnie ona zawsze bedzie miala mniej wiecej 35 lat....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka