ankas4
22.12.10, 22:56
Dziewczyny sytuacja jest taka: wczoraj Tymek miał zdiagnozowane zapalenie gardła, dostał antybiotyk sumamed wczoraj okolo 12 ( mamy dawac po 4 ml raz na dobe przez 4 dni) , juz wieczorem było lepiej z kaszlem i noc ładna ,moze kilka kaszlnięć juz takich mokrych, przez cały wczorajszy dzien Tymek silnie gorączkował, wiemy,bo jak kończył sie czas dzialania syropu przeciwgorączkowego to temperatura szybowała do prawie 40 stopni. Na noc dalismy nurofen.
Dzis Tymek wstał bez temperatury i bez kaszlu, dałam antybiotyk okolo 12 ,okolo 13 zaczał sie pokładać, temperatura 39,9-od razu nurofen, dziecko padło i spało z 2 godziny, temperatura spadła dzieki syropowi, okolo 19godz. znowu zaczęła iść do góry i zbijalismy znowu syropem tym razem podalismy panadol ale pomimo tego dziecko okolo 21 miało prawie 40 stopni, pomógł nurofen(dzwoniłam do szpitala i mozna podawac jeden syrop na drugi ) teraz Tymek ma temperature ok, ale tylko dzieki syropowi, i ...zaczął przez sen miec straszne ataki kaszlu, duszące i ogólnie wybijające go ze spania.
I teraz pytanie...czy to mozliwe ,ze ten antybiotyk pomógł wczoraj juz po jeden dawce podanej okolo 12 w poludnie, bo dziecko przestało kaszlec,miał temperature, ale rano juz nie gorączkował, i dzis pomimo podania drugiej dawki dziecko miało przez cały dzien temperature i teraz strasznie kaszle.
Czy mozliwe,ze antybiotyk przestał działac/ze nie trafiony?
I czy w takim wypadku jesli dziecko bedzie nadal jutro przez caly dzien gorączkowało i kaszlało to isc w piątek ponownie do pediatry? ratunku!