Dodaj do ulubionych

Anusia w szpitalu - zapalenie oskrzeli

19.03.11, 09:29
od wtorku gorączka, antybiotyk, zapalenie oskrzeli, w środę zmienilismy antybiotyk, ale nie było poprawy, w czwartek wieczorem pojechaliśmy do szpitala, żeby przepisali zastrzyki bo rozstroił się żołądek, biegunka brak apetytu, a w szpitalu 39,3. Zostałyśmy, ciągle kroplówki, antybiotyk dożylnie, nie chce jesć, kaszle aż sie dusi, dopiero dziś w nocy temp. ustała, może sie poprawi..... ale nie chce jeść, opadam z sił. A w domu, Zuzia też chora, antybityk tak samo rozstroił żołądek, więc zastrzyki, temp. jeszcze dziś była, ale rzadziej, mam nadzieję, że do poniedziałku wyzdrowieją i wróce z Anusią do domku.
Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: Anusia w szpitalu - zapalenie oskrzeli 19.03.11, 10:00
      Kurcze, bidulki małe...trzymam kciuki za zdrowienie, i żebyście do domku wyszły prędko.
      Pozdrawiam serdecznie
    • paris4 Re: Anusia w szpitalu - zapalenie oskrzeli 19.03.11, 11:18
      oj :(
      zdrówka życzę i szybkiego wyjścia na prostą
    • fassollka Re: Anusia w szpitalu - zapalenie oskrzeli 19.03.11, 11:30
      bidulki.
      Gdy my, dorośli, jesteśmy chorzy też często nie mamy apetytu. Spokojnie, w szpitalu ją nawodnią a apetyt wróci niedługo.
      Życzę dużo zdrowia!
      • ankas4 Re: Anusia w szpitalu - zapalenie oskrzeli 19.03.11, 11:31
        Tez przytulam, szybko zleci i bedziecie zdrowe w domu.
        • zalasso Re: Anusia w szpitalu - zapalenie oskrzeli 19.03.11, 12:14
          Dużo zdrówka dla Anuli! Trzymajcie się ciepło. Myśmy w zeszłym roku o tej porze wylądowali w szpitalu i do dzis mam schizy, że się sytuacja powtórzy :(
          Trzymam za Was kciuki i przesyłam zdrowotne fluidy!
    • uczula Re: Anusia w szpitalu - zapalenie oskrzeli 20.03.11, 17:53
      trzymam kciuki
      chorobska sa wstretne.
    • asuzi już w domu ale nadal źle 23.03.11, 10:25
      w niedzielę lekarz powiedział że w oskrzelach nic nie ma i że antybiotyk można odstawić, więc w poniedziałek, poprosiłam w wypis, jak zobaczyłam na czym ma polegać leczenie w domu zatkało mnie. We wtorek pediatra mówi że jest źle, do tego Anusia przestała jeść i wymiotowała, wzieliśmy zastrzyki i leczymy w domu, nadal nie jeść, ale pije i ciągle ją noszę na rękach. Gdyby nie to że źle znosi szpoital i rada pielęgniraki poszłabym znowu do szpitala, bo bym się tak nie matwiła. Powoli wraca do siebie jutro kontrola w przychodni. Trzymajcie kciuki.
      • paris4 Re: już w domu ale nadal źle 23.03.11, 10:45
        kurcze co za paskudztwo was dopadło? :/
        Kciuki za zdrowie córeczki
      • guciowamama Re: już w domu ale nadal źle 23.03.11, 12:34
        Ojej, moze ten antybiotyk byl zle dobrany? A moze to jakis wirus? Zdrowka zycze! Kciuki trzymam mocno!
        • asuzi Re: już w domu ale nadal źle 24.03.11, 09:09
          sama nie wiem, czy antybiotyk xzy co, ale opieka w szpitalu do du... jeden lekarz tak drugi inaczej, nawet dziewzyna co ze mną była na sali z dzidziusiem 8 tyg. miała takie zdanie, no ale jesteśmy już w domu i jest poprawa duża po 3zastrzyku, Anusia zaczyna jeść, uśmiecha się bawi, wraca do zdrowia, w końcu moze mi kręgosłup odpocznie, bo odkąd zachorowała cały czas ją noszę, Dziś mamy kontorlną wizytę u pediatry, mam nadzieję że do soboty Anusia wyzdrowieje bo mnie zaczyna rozkładać, a w sobote mam zjazd, ciekawe kto będzie z Anusią bo ona nikogo nie uważa tylko mnie..... znowu płacze
          • smolineczka Re: już w domu ale nadal źle 24.03.11, 09:16
            dobrze, że już jesteście w domu, najważniejsze, że Anusia wraca do zdrowia!
            wyobrażam sobie szpitalne warunki, stres, przeciążenie kręgosłupa - ale trzymaj się i będzie coraz lepej :-)
          • guciowamama Re: już w domu ale nadal źle 24.03.11, 09:26
            Trzymaj sie Kochana! Jestes bardzo dzielna! I zaaplikuj sobie koniecznie cos profilaktycznie. Sciskam cieplutko zyczac Wam zdrowka.
    • asuzi Re: Anusia w szpitalu - zapalenie oskrzeli 24.03.11, 13:21
      ciągle się gromadzi wydzielina nie moga odksztusić i wymiotują, obie a już myslałam że z Zuzią będzie ok.
      • bubunia1 leczenie 24.03.11, 13:47
        wiesz co..jezeli dobrze napisałaś z tym xyzal - to jest lek antyhistaminowy nie antybiotyk - on nie wyleczy zapalenia oskrzeli/płuc
        Jula na zapalenie płuc dostała klacid /antybiotyk/ + własnie xyzal
        ale najlepiej chwale sobie i to sprawdza się co jakiś czas u Mateusza /aktualnie 9miesiecy/ -
        nebulizacje z pulmicortu + berodual => własnie na zapalenie oskrzeli

        pomogło mu rewelacyjnie a męczył się niesamowicie, bo on do tego leżał ..jak to noworodek ;)
        plus ostukiwanie pleców /mocno!/ co 3h bez nocy

        róznie lekarze i rodzice podchodzą do sterydów - ja za pierwszym razem pulmicortu lekko była nastawiona negatywnie, ale jak poczytałam w necie i pogadałam z naszą pediatra to się przekonałam na tak
        teraz jak Mati zaczyna kasłać dusząco to dostaje pulmicort przez 10 dni - a 3 dnia już widac 90% poprawe

        ale po zapaleniu płuc Julii bylismy na kontroli u innego lekarza to mój M dostał zjebke, że dziecko niszczymy sterydami i za duza dawką klacidu....

        wiec różnie bywa

        trzymam kciuki za dobrą diagnozę, dobre leki i szybkie wyzdrowienie

        i niestety to się przenosi - Jula zapalenie płuc dostala gratis od Mateuszowego zapalenia oskrzeli

        pozdrawiam
        • asuzi Re: leczenie 25.03.11, 18:42
          Anusia dostawała klacid, ale nie chciała go przyjmować, więc zmieniliśmy na augmentin, i nie było poprawy, w szpitalu augmentin, a od wtorku biofuroksym, te krople do nebulizacji tez mamy. Anusia miała podejrzenie zapalenia płuc, na prześwietleniu nic nie było, ale jakieś furczenie było słychać. Oklepywanie tez by się przydało, ale Anusia to uparciuch nie da się dotknąć, tak samo jak inhalacje, udalej mi się jak śpi.
          Najprawdopodobniej coś przyniosła Anusia ze szpitala i Zuzia wczroaj nic nie przyjmowała, zaraz wymiotowała, dziś jest poprawa, ale jest temp.
          Ja oszaleje, jestem wykończona, wszystkie stawy i mięśnie mnie bolą, od noszenia Anusi, cały czas na rękach, fizycznie i psychicznie żle ze mną....
          • guciowamama Re: leczenie 25.03.11, 18:46
            Ojej, Asuzi nie masz nikogo kto moglby Cie odciazyc choc w domowych sprawach: posprzatac, ugotowac? Trzymaj sie Kochana, jestes bardzo dzielna. Przytulam mocno, mocno...
            • asuzi Re: leczenie 25.03.11, 22:32
              na szczęście mam pomoc,siostra wzięła zwolnienie, bo też trochę choruje, i sprząta, pierze, zmywa, teściowa jeździ ze mną do lekarza, zmieniłam o niej zdanie :), szwagierka przychodzi, ale problem w tym że Anusia tylko mamę uważa, a mi już ręce odpadają.
          • bubunia1 Re: leczenie 25.03.11, 22:34
            ...wiem, że padasz ale...sorki - jak to się nie dała?
            Właśnie to największy błąd w leczeniu - oklepywanie musi być i to mocne.
            Mateusz protestował, płakał ale nie miał wyjscia - przecież my jestesmy silniejsze
            w końcu sie poddał i wyzdrowiał
            inhalacje tez na siłe ale efekty były

            zdrowia życze
            • asuzi Re: leczenie 26.03.11, 21:55
              Anusia wpadała w histerię, wyrywała się nie było sposobu dopiero jak zasypiała robiłam ifalacje, miałam problem bo byłam na sali z mamusią która ciągle uciszała Anusię nie było zmiłuj,no ale już jest lepiej, Teraz mam inny problem Anusia nie schodzi mi z rąk, od razu płacz, daję jej jeszcze kilka dni i koniec dobroci, bo oszaleję, musze być bardziej stanowcza.
    • asuzi żeby było mało to jeszcze wysypka 27.03.11, 16:48
      żeby było mało to jeszcze wysypka, ja się zamęczę, dziś rano patrzę a na brzuszku i pleckach ma wysypkę, mam nadzieję że to nic poważnego, ale nie kojarzę żeby coś jadła, do tego te ciemne plamki na dupci, .... no i Zuzia nie chce jeść, sam szkielet.
      • bubunia1 Re: żeby było mało to jeszcze wysypka 27.03.11, 19:40
        współczuję....ja nie cierpię jak dzieci chorują..
        zdrowia życzę
      • anula_82 Re: żeby było mało to jeszcze wysypka 27.03.11, 20:08
        moj młodszy po zastrzykach z biofuroksymu również miał wysypkę, ale przechodziłw tym czasie równiez pierwszą w życiu 'trzydniówkę' wiec zrzuciliśmy wysypkę na te gorączkę...nie wiem do dzis czy to było własnie to.. a plamki może miec sine od iniekcji jesli dostaje nadal zastrzyki?
        • asuzi Re: żeby było mało to jeszcze wysypka 28.03.11, 11:59
          wysypka faktycznie nie zakaźna, ale te plamki nie sa w miejscach po kłuciu.....
          • myrtille Re: żeby było mało to jeszcze wysypka 28.03.11, 16:09
            Biofuroksym domięśniowy często daje wysypkę.
            To pierwszy antybiotyk, który Amela brała w życiu i właśnie cała była wysypana, a potem to już wstrząs alergiczny.
            Może on jakiś bardziej uczulający jest.
            A jest już poprawa u małej?
            Dobrze, że młodszą nosisz a nie starszą:)
            Ja dźwigam Amelasa 18 kg właściwie cały czas i znam ten ból...

            Nasz Ssaczek Amelia:-)

            1% dla mojej córeczki
            • asuzi Re: żeby było mało to jeszcze wysypka 29.03.11, 13:08
              już jest dobrze z Anusią, już wyszła z tych chorób i wraca do siebie :) i w kocu zeszła z moich rąk :) dzięki dziewczyny za ciepłe słowa
              • burdziaa Re: żeby było mało to jeszcze wysypka 29.03.11, 13:20
                Bądzcie zdrowe !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka