Zmyślona wojna

IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 09:42
MANIPULACJE WYWIADU
Zmyślona wojna
Biuro Zadań Specjalnych fabrykowało propagandowe informacje na temat związków Saddama Husajna z Al-Kaidą i kupowaniem przez Irak uranu w Afryce. Prezydent Bush powtarzał te bzdury, prowadząc USA na wojnę bez powodu. Teraz prawda wychodzi na jaw.
JOCHEN BITTNER, THOMAS KLEINE-BROCKHOFF
30.10.2003
W maju 2002 roku Karen Kwiatkowski zajmuje swoje nowe biurko w Departamencie Obrony. Nic nie wskazuje na to, że znalazła się w najbardziej tajemniczej części Pentagonu. Zajmuje niewielki boks na uboczu, tuż obok lodówki, czwarte piętro, siódmy korytarz, budynek D. Kwiatkowski staje się trybikiem w potężnej machinie. 20 lat służyła w lotnictwie, ostatnio w stopniu podpułkownika. Teraz jej miejscem pracy jest Wydział ds. Bliskiego Wschodu i Azji Południowej. Przydzielono ją do Zespołu ds. Afryki Północnej. Pisze analizy o sytuacji w różnych krajach dla szych Pentagonu. Ciekawe zajęcie.
W wielkim gabinecie szefa regularnie odbywają się zebrania pracowników wydziału. Każdy zespół zdaje raport, tylko grupa ds. Iraku zawsze siedzi cicho. - Dziwne - myśli Karen - właśnie teraz, kiedy Irak jest tak ważny. Latem następuje ożywienie. Grupa ds. Iraku powiększa się do 20 osób, a w sierpniu szef oznajmia, że od tej chwili będzie się nazywać Office of Special Plans (Biuro Zadań Specjalnych). Nazwa i zakres obowiązków są ściśle tajne.
Dla Kwiatkowski sprawa staje się jasna. Wojna wisi w powietrzu i niezbędna jest odrobina konspiracji. Jednak koledzy ze Special Plans zachowują się dziwacznie. W rozmowach wyrażają się nonszalancko o CIA, a nawet o DIA (wywiadzie wojskowym). Nie uczestniczą w spotkaniach towarzyskich. O Departamencie Obrony mówią z lekceważeniem. Kiedy ktoś stwierdza, że nie może oddać jakiegoś dokumentu, bo czeka na komentarz z góry, pracownik Special Plans odpowiada: Co znowu, wcale nie potrzebujemy tutaj tych z Departamentu Obrony. Poradzimy sobie sami.
Zgodna prawicowa rodzinka
W Karen Kwiatkowski narasta ciekawość. Siada więc przy komputerze i szuka w internecie informacji na temat swojego szefa. To William Luti, były doradca wiceprezydenta Dicka Cheneya i zwolennik neokonserwatyzmu. Potem sprawdza pozostałych kolegów. Za każdym razem trafia na związki danej osoby z neokonserwatystami. Dochodzi więc do wniosku, że "wszyscy oni tworzą szczęśliwą ideologiczną rodzinkę". Jej pracodawca Donald Rumsfeld też do niej należy.
We wrześniu Special Plans niespodziewanie ingeruje w obowiązki pani podpułkownik. Ma ona zaprzestać samodzielnego pisania na temat Iraku. Tradycyjne tajne służby zostają wykluczone z codziennych działań operacyjnych, które od tej chwili przechodzą pod kontrolę ludzi ze Special Plans. Kwiatkowski dostaje gotowe frazy dotyczące Iraku. Ma je wprowadzać do swoich raportów bez jakichkolwiek zmian: "Saddam Husajn wspiera przygotowania terrorystów z Al-Kaidy. Saddam Husajn próbuje zdobyć uran w Afryce. Tajne służby Saddama Husajna miały kontakt z zamachowcami z 11 września. Saddam Husajn współpracuje z Osamą ben Ladenem". - To już nie były informacje, tylko propaganda.
Kwiatkowski orientuje się, że to, co produkuje jej wydział, dociera bezpośrednio do prezydenta Busha, omijając rzekomo powolną CIA i miłujący pokój Departament Stanu.
Domaga się ona wyjaśnień od jednego z kolegów ze Special Plans: Niech mi pan powie, kto właściwie opowiada prezydentowi te wszystkie bzdety? Na co ten odpowiada: Źle to pani interpretuje. Dysponujemy źródłami, do których pani nie ma dostępu. Dopiero po obaleniu Saddama przekona się pani, że mieliśmy rację.
dokończenie: tygodnikforum.onet.pl/1140554,0,5908,922,1,artykul.html
    • podolski Wojna jest jak najbardzej prawdziwa, to powody są 22.11.03, 12:42
      zmyślone, albo - lepiej - wyssane z buraczanego palucha.
      • Gość: babariba nie mój tytuł :))) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 17:19
    • Gość: felusiak Zmyślony artykul IP: *.nyc.rr.com 22.11.03, 21:19
      Bardzo trudno znalezc zdzblo obiektywizmu w artykule
      nafaszerowanym ideologia. Niescislosc goni niescislosc,
      zeby nie powiedziec klamstwo.
      Zacznijmy od sprawy uranu z Nigru. Bush zarzucil to Irakowi
      na dlugo po tym jak uzyskal zgode na atak. Niefortunnie
      powolal sie na wywiad brytyjski, ktory nota bene obstaje
      przy swoim.
      Dalej czytamy, ze pani Kwiatkowski pracowala w miejscach,
      w ktorych nie pracowala.
      Sekretarz obrony Rumsfeld ma zastepce w osobie
      Wolfowitza. Jemu to podlega Biuro Sekretarza Obrony.
      Biuro ma 4 wydzialy na czele ktorych stoja podsekretarze.
      Jednym z nich jest wydzial do spraw polityki. Wydzial
      sklada sie z 5 podwydzialow. Jednym z nich jest wydzial
      Miedzynarodowego Bezpieczenstwa, ktory z kolei dzieli sie
      na 6 biur. Jednym z nich jest biuro Spraw Afryki. To
      biuro dzieli sie z kolei na 4 wydzialy: Afryka Zachodnia,
      Afryka Wschodnia, Afryka Poludniowa i wreszcie Afryka
      Centralna. To wlasnie na czele wydzialu Afryki Centralnej
      stala pani Kwiatkowski.

      www.defenselink.mil/policy/isa/africa/dod_organization_briefing.pdf
      Jaki cel maja panowie JOCHEN BITTNER, THOMAS
      KLEINE-BROCKHOFF starajac sie udowodnic jedno rzekome
      klamstwo poprzez koloryzowanie, zatajanie lub tez
      przeinaczanie faktow, ktore nie sa tajemnica i moga byc
      zweryfikowane przez kazdego uzytkownika internetu.
      • pit_b Uwazajcie!!! 22.11.03, 21:31
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Bardzo trudno znalezc zdzblo obiektywizmu w artykule
        > nafaszerowanym ideologia. Niescislosc goni niescislosc,
        > zeby nie powiedziec klamstwo.

        Tyle tylko ze raporty sluzb specjalnych USA na temat BMR w Iraku okazaly sie
        kupa smieci.
        Czyli same niescislosci ze scisla puenta.

        > Zacznijmy od sprawy uranu z Nigru. Bush zarzucil to Irakowi
        > na dlugo po tym jak uzyskal zgode na atak. Niefortunnie
        > powolal sie na wywiad brytyjski, ktory nota bene obstaje
        > przy swoim.
        > Dalej czytamy, ze pani Kwiatkowski pracowala w miejscach,
        > w ktorych nie pracowala.
        > Sekretarz obrony Rumsfeld ma zastepce w osobie
        > Wolfowitza. Jemu to podlega Biuro Sekretarza Obrony.
        > Biuro ma 4 wydzialy na czele ktorych stoja podsekretarze.
        > Jednym z nich jest wydzial do spraw polityki. Wydzial
        > sklada sie z 5 podwydzialow. Jednym z nich jest wydzial
        > Miedzynarodowego Bezpieczenstwa, ktory z kolei dzieli sie
        > na 6 biur. Jednym z nich jest biuro Spraw Afryki. To
        > biuro dzieli sie z kolei na 4 wydzialy: Afryka Zachodnia,
        > Afryka Wschodnia, Afryka Poludniowa i wreszcie Afryka
        > Centralna. To wlasnie na czele wydzialu Afryki Centralnej
        > stala pani Kwiatkowski.
        >
        > <a
        href="http://www.defenselink.mil/policy/isa/africa/dod_organization_briefing.pdf"target="_blank">www.defenselink.mil/policy/isa/africa/dod_organization_briefing.pdf</a>


        > Jaki cel maja panowie JOCHEN BITTNER, THOMAS
        > KLEINE-BROCKHOFF starajac sie udowodnic jedno rzekome
        > klamstwo poprzez koloryzowanie, zatajanie lub tez
        > przeinaczanie faktow, ktore nie sa tajemnica i moga byc
        > zweryfikowane przez kazdego uzytkownika internetu.

        Jesli to co napisaliscie jest poprawne po polsku to panowie BITTNER i
        KLEINE-BROCKHOFF staraja sie udowodnic jedno rzekome klamstwo a wiec falszywe
        klamstwo a wiec prawde. Felusiak!!! Wy sie nie pilnujecie!!

        A cel jest nam znany. Sluza wrogim i ciemnym silom na szkode jedynie slusznej
        sprawy.
      • watto znowu felusiak kłamie 22.11.03, 22:30
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Bardzo trudno znalezc zdzblo obiektywizmu w artykule
        > nafaszerowanym ideologia. Niescislosc goni niescislosc,
        > zeby nie powiedziec klamstwo.
        > Zacznijmy od sprawy uranu z Nigru. Bush zarzucil to Irakowi
        > na dlugo po tym jak uzyskal zgode na atak. Niefortunnie
        > powolal sie na wywiad brytyjski, ktory nota bene obstaje
        > przy swoim.

        Sprawa uranu i Nigru była taką szopką, że nawet
        pracownicy ONZ bez szczegółowej analizy mogli stwierdzić
        fałszerstwo dokumentów.
        CIA już długo przedtem twierdziła, że te dokumenty są
        bezużyteczne, a eksperci amerykanscy byli wręcz
        zszokowani tym, że Bush był w stanie użyć tego argumentu.
        itd...
        Nie chce mi sie dalej pisać... ale wiadomo, że felusiak
        nie rozumie co czyta i widzi, a do tego kłamie.
        Udowodnione to zostało już chyba z 10 razy.
      • Gość: Wqrwiony2 Won, amerykańska szmato! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 22.11.03, 23:23
      • Gość: Krzys52 O jakim zabarwieniu jest ten Die Zeit? IP: *.proxy.aol.com 25.11.03, 19:34
        Dlaczego akurat pania Kwiatkowski wymyslili sobie, a nie np. pania Nolte?
        .
        Mysle Felusiak, ze oni wczesniej musieli sobie wymyslec 11 Wrzesnia.
        .
        Pzdr.
        K.P.
    • Gość: felusiak Oj dzieciaki wy moje niesforne....... IP: *.nyc.rr.com 22.11.03, 23:05
      Wojna w Iraku zostala sprzedana Senatowi bez uzycia uranu
      z Nigru jako pretekstu. Nie uzyto rowniez powiazan Al
      Qaidy z Irakiem, rzekomych lub rzeczywistych.
      Glosowanie w Senacie odbylo sie 10 pazdziernika 2002, a
      slowa o uranie Bush wypowiedzial 28 stycznia 2003 czyli
      pond 3 i pol miesiaca po uzyskaniu zezwolenia na atak.
      Bush nie powolal sie w przemowieniu na CIA lecz na
      brytyjski wywiad ( "The British government has learned
      that Saddam Hussein recently sought significant
      quantities of uranium from Africa." (fakt-niepotrzebnie).
      Wobec takiego stanu rzeczy twierdzenie, ze CIA cos tam
      spreparowala w sprawie Nigru nie ma wiekszego sensu skoro
      preparat nie zostal uzyty.
      Dalej idac, jesli ja, felusiak bez trudu moglem znalezc,
      ze pani Kwiatkowski nie pracowala w sprawach Bliskiego
      Wschodu to po jaka cholere panowie niemieccy pisarze
      wpychaja kit.
      Rozumiem, ze niemieccy sa antywojenni i nie widze w tym
      nic zlego. Rozni ludzie dochodza do roznych wnioskow
      kierujac sie roznymi preferencjami. Ale na mily Bog,
      wciskanie kitu aby udowodnic wciskanie kitu?

      pit_b co do BMR to niestety wszyscy wlacznie z Francja,
      Niemcami i Rosja byli zgodni. Wystarczy poczytac raporty
      ONZ wlasnorecznie pisane przez pana Blixa.
      watto szkoda, ze nic z tego nie zrozumiales. Logika nie
      jest twoja mocna strona, no i ten brak bialka daje sie
      zauwazyc.


      • pit_b Re: Oj dzieciaki wy moje niesforne....... 22.11.03, 23:15
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Wojna w Iraku zostala sprzedana Senatowi bez uzycia uranu
        > z Nigru jako pretekstu. Nie uzyto rowniez powiazan Al
        > Qaidy z Irakiem, rzekomych lub rzeczywistych.
        > Glosowanie w Senacie odbylo sie 10 pazdziernika 2002, a
        > slowa o uranie Bush wypowiedzial 28 stycznia 2003 czyli
        > pond 3 i pol miesiaca po uzyskaniu zezwolenia na atak.
        > Bush nie powolal sie w przemowieniu na CIA lecz na
        > brytyjski wywiad ( "The British government has learned
        > that Saddam Hussein recently sought significant
        > quantities of uranium from Africa." (fakt-niepotrzebnie).
        > Wobec takiego stanu rzeczy twierdzenie, ze CIA cos tam
        > spreparowala w sprawie Nigru nie ma wiekszego sensu skoro
        > preparat nie zostal uzyty.

        Senat senatem ale trzeba bylo jeszcze jakos zbalamucic narod oraz
        opinie publiczna na swiecie. No i potrzebny byl pozor prawny zeby
        te wojne jakos uzasadnic. Nie wiem czy to czyni sytuacje lepsza ze
        klamstwo pojawilo sie po tym jak Senat ma placet. Z punktu widzenia
        ewentualnego impeachmentu tak by bylo ale tu nie o tym.


        > Dalej idac, jesli ja, felusiak bez trudu moglem znalezc,
        > ze pani Kwiatkowski nie pracowala w sprawach Bliskiego
        > Wschodu to po jaka cholere panowie niemieccy pisarze
        > wpychaja kit.

        Tak to irytujace ze az tak sfabulryzowali. Ja nie gustuje w takim
        dziennikarstwie. Nie zmienia to racji co do meritum.

        Ale pulkownik Kwiatkowski pisze calkiem interesujaca, moze chcieli ja troche
        spopularyzowac, zerknij no

        www.lewrockwell.com/kwiatkowski/kwiatkowski-arch.html
        > Rozumiem, ze niemieccy sa antywojenni i nie widze w tym
        > nic zlego. Rozni ludzie dochodza do roznych wnioskow
        > kierujac sie roznymi preferencjami. Ale na mily Bog,
        > wciskanie kitu aby udowodnic wciskanie kitu?

        Nieprzyjemnie byc zaatakowanym wlasna bronia?


        > pit_b co do BMR to niestety wszyscy wlacznie z Francja,
        > Niemcami i Rosja byli zgodni. Wystarczy poczytac raporty
        > ONZ wlasnorecznie pisane przez pana Blixa.

        Pan Blix zalecal powstrzymanie sie od ataku i kontynuoowanie presji na Irak bez
        dzialan militarnych. Nie przypominam sobie zeby pan Blix mial dowody na
        istnienie BMR w Iraku.

      • Gość: wqrwiony2 A oprócz popiskiwania - może sensu trochę, cioto? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 22.11.03, 23:24
        • ten_facet_bredzi won, islamska szmato! 25.11.03, 22:03
          A oprócz popiskiwania - może sensu trochę?
    • hans2 Ale to prawda ,islamisci chcieli wytruc cale EU 22.11.03, 23:25
      W londynie im sie nie udalo ale moze kupili 500 kg trucizny w
      Paryzu , islamska organizacja robila te zakupy , moze ich zeladki
      rozbolaly ?


      London chemical terror plot foiled
      By Stephen Fidler
      Published: November 21 2003 21:57 | Last Updated: November 21 2003 21:57


      London-based terrorists tried last year to buy half a tonne of toxic chemicals
      with the aim of killing thousands.


      Their plot came to light when the supplier became suspicious about the
      quantities of chemicals involved.

      The group attempted to buy 500 kilogrammes of saponin, a toxic product
      sometimes used in laboratories to enhance the transmission of molecules
      through biological cell walls.

      Perhaps the best known saponin is digitalis, obtained from foxgloves. The
      order was refused and police informed.

      Experts said those who tried to buy the substance may have thought that mixing
      it with ricin or another potent toxin would cause widespread poisoning if the
      mixture was smeared on surfaces in public places.

      The disclosure is a further illustration of Britain's position as a target for
      terrorists.

      The would-be terrorists made mistakes: the quantities they sought were so
      enormous - and the reasons they gave for buying them so unbelievable - that
      suspicions were immediately aroused. In addition some experts doubt that their
      plot could have worked.

      Jonathan Tucker, Washington-based senior researcher at the Center for
      Nonproliferation Studies of the Monterey Institute, said: "Even with a carrier
      of some kind, I doubt it would be possible for ricin to be absorbed through
      the skin because it is a large protein molecule."

      The approach to purchase the chemical was made in the autumn of 2002 to
      Amersham Biosciences, a subsidiary of Amersham International, by what claimed
      to be a company giving a London post office box address. Ricin is highly toxic
      with less than one milligramme sufficient to kill an adult, and it is
      relatively simply prepared.

      But its effectiveness as a biological weapon is limited because it is
      difficult to absorb through the skin.

      Lennart Arlinger, business development director of Amersham, said it was
      possible to imagine that the would-be purchasers were looking to use
      saponin "as an enhancer of the efficacy of a biological weapon".

      The quantity of the order was so large that other Amersham employees said
      it "raised a red flag", encouraging them to make further inquiries.

      Further research showed the organisation making the order was funded by "the
      Islamic community", Mr Arlinger said.

      He said after the order was refused, the company informed authorities in the
      UK and Sweden, where Amersham handled the order.

      The effort to buy the saponin was in some ways inept. Apart from the
      quantities that were ordered - 500 to 1,000 times the normal order from a
      university laboratory - the explanation for the planned use of the product was
      also incredible.

      The group described its intended use as "a fire retardant on rice intended for
      human consumption".

      Traces of ricin were found in a police raid on a north London flat in January.

      Seven people were arrested and four of them later charged with possession of
      articles of value to terrorists and with being concerned with the production
      and development of a chemical weapon.



      • podolski Nieprawda, islamiści zamachnęli się na Układ Słone 26.11.03, 20:37
        a niektórzy - dobrze poinformowani - twierdzą, że i cała galaktyka jest
        zagrożona.
Pełna wersja