disno
09.12.11, 19:17
byłam dziś po raz pierwszy z lipcówką u dentysty na rutynowej kontroli. Byłam przekonana, że wszystko ok bo zęby szczotkujemy, słodyczy nie za dużo a tu dziurka w górnej piatce. Dentystka mówi, żeby leczyć bo mleczaki jeszcze długo mają jej służyć, ale opcje są dwie albo na siłę, czyli mama za głowę, tata za nogi i leczymy, w znieczuleniu oczywiscie, boleć nie będzie ale trauma i stres jak cholera - jak ja potem młodą tam drugi raz zaciągnę? Albo w zniecdzuleniu ogólnym, dziecko nic nie czuje i jest nie świadome, ale to jednak znieczulenie ogólne....
Moja mama i teściowa mówią, żeby dziecku odpuścić, że to tylko mleczak i mała dziurka, najwyżej sam wypadnie albo będziemy leczyć jak już naprawdę będzie trzeba. Sama nie wiem, nie chcę małej robić traumy, ale znieczulenia ogólnego się boję, ale znowu zostawić tam niech próchnica szaleje to też niezbyt mądre. Aha, młoda jest tak uczulona na pokazywanie buzi, że nawet zwykłemu lekarzowi nie chce otworzyć buzi aby gardło pokazać - zasługa pani doktor, która badając 3-ci migdał wsadziła dziecku do gardła pół dłoni. Więc bez znieczulenia będzie na siłę i to ostro podejrzewam.
Leczyłyście zęby lipcowym? Poradźcie co robić.