becik_l79
14.07.12, 09:27
Kochane,
w poniedziałek po kilku godzinach wyjęliśmy spod maski małego kotka, który siedział tam kilka godzin i przejechał spory kawałek. Kocurka zabraliśmy do lecznicy, odrobaczyliśmy, kupiliśmy kuwetę itp, a że był wieczór przygotowaliśmy się, że przez chwilę zostanie z nami. Myśleliśmy nawet o tym, żeby został na zawsze. Niestety każde drapnięcie kota powoduje u mojego męża uczuleniową opuchliznę, a do tego ma problem z oczami. Ma stwierdzoną alergię, ale liczyliśmy, że tym razem nie i na tegi kotka nie...
Obecnie szukamy dla niego dobrego domu, gdzie będzie mu lepiej niż u nas i będzie kochany. Bo słodziutki jest i przywiązuje się do nas coraz bardziej, dlatego chcielibyśmy by jak najszybciej poznał nową rodzinę. Serca nam pękają, ale jak podrośnie to z tą alergią męża może być gorzej i co wtedy? dorosłego kocurka oddamy? Mały ma 2 miesiące i robi do kuwety, sygnalizuje jak chce jeść itp. Póki co jeszcze ucieka przed naszymi dziećmi, ale do nas się klei. Jest zdrowy i bawi się cały czas.
Może któras z Was ma możliwość przygarnąć kotka?