malenkie7
17.09.12, 10:06
co i raz pojawiają sie na forum wątki o zajeciach dodatkowych, zapisach do różnych kółek - i tak sie zastanawiam, czy to ze mną jest cos nie tak? nie posylam dziecka na zadne kółka talentowe, ale byc może robie bląd? jednak jak pomysle, że w tygodniu Piotruś ma SI, logopedie, terapie reki - czyli 3 godziny poważnych terapii - w przedszkolu nie ma zajec, bo są po 13ej, a mlody wychodzi o 13ej - to nie wiem, czy to jednak wystarczy? czy po przedszkolu i terapii dać sie po prostu wyszalec na placu zabaw, w domu, lub po prostu pozwolic na dzieciakowe nicnierobienie? czy może jednak powinnam posłać go na jakiekolwiek dodatkowe zajęcia? terapeuci mówili mi, że przestymulowane dziecko moze miec problem ze spaniem, moze byc niespokojne, i nie czuć się zbyt dobrze.
nie dostrzegam u młodego jakiegoś wyjątkowego talentu. owszem, on bardzo by chciał - a to grac w tenisa, a to w pilkę (ostatnio chciał skakac na spadochronie...) - ale bardzo szybko się nudzi, zniechęca, nie umie się skoncentrowac na dłuzej. o rysowaniu nie ma mowy - obniżone napięcie miesniowe skutkuje tym, ze szybko się męczy i ma problemy z rysowankami...
wokół dzieci mają dni wypelnione od rana do wieczora, odnosze wrażenie, że zwykłe dziecko, takie jak moje, to już rzadkość.