myrtille
01.12.12, 11:34
Dostałam dziś info od koleżanki, że w jakimś onetowym artykule są informacje skopiowane z bloga Amelki. Ktoś sobie wymyślił fabułkę o rozpadzie swojego związku, dziecku chorym na białaczkę i cytuje słowa ze strony Amelki.
Nie powinnam bzdurami się przejmować, ale jednak wkurza mnie, że my tu walczymy o Amelkę, a ktoś ckliwe historie sobie pisze.
Skomentowałam ten onetowy artykuł, ale "coś" chciałabym tym zrobić jeszcze. Tylko nie wiem co. Zdanie żywcem kopiowane więc to nie przypadek! Fakty także zbieżne (zalecenia lekarza, zastrzyki domięśniowe).
Świetnie się ktoś musiał bawić