Dodaj do ulubionych

Inka w środę

25.09.13, 07:50
Ależ słońce piękne!

Sprawy pracowe powoli staram się uładzić- są szanse, że nie będzie źle i jakaś większa klientela się znajdzie. Oby, oby.

Uciekam, mam 10 kg marchewki i buraka plus 3 dynie do przeróbki na zimę- póki nie ma dużo roboty, można się bawić w dobrą gospodynię. ;)

Miłego!
Obserwuj wątek
    • szaszanka21 Re: Inka w środę 25.09.13, 08:09
      Dosiadam się na szybki siorb! ;))))
      Zaraz otworzy się mój "boks startowy" i pognam w dzikim pędzie do roboty.
      Czy były ostatnio jakieś wakacje ? Nie pamiętam :PP
      Misiek zaraz wychodzi do przedszkola, a moja starszaczka pakuje ostatnie pudła przed wyjazdem na kolejne studia do Poznania.
      Przecież ona tam padnie z głodu bidulka ;))))) chlip chlip
      Lucy - to słońce to znak niekończącego się tabunu klientów :D
      Miłego dnia dziewczynki :))))
      • zabka11 Re: Inka w środę 25.09.13, 08:55
        Kawa podwójna i głośne dzień doberek:)
        Wczorajsza wizyta kuzyna z Londynu się przedłużyła...więc dziś mamy z P oczy na zapałki;)
        Ale warto było, nasłuchałam się fajnych opowieści;)
        Już gonie robotę...a raczej ona mnie, a popołudniu zebranie Chóru...ale mam ambitny plan iść dziś spać o 20tej;)
        Za oknem mgliście, więc słoneczka Wam Wrocek zazdrości:)
        Miłego Dnia Wszystkim:)
    • a_beatle Re: Inka w środę 25.09.13, 08:58
      Wieki tu nie piłam;-)
      Misiu tydzień chodził do żłobka i już chory, gile do pasa ma. Co takiemu maluchowi na katar się daje? Inhalacje odpadają, bo drze się wniebogłosy;-)

      Lucy, ja od krojenia dyni mam dwie rany cięte na palcach;-) Powodzenia!
      Grunt, że słońce jest, kopa daje:-)
    • olcia.kaktus Re: Inka w środę 25.09.13, 09:44
      Ja zostałam na "gospodarstwie" na 5 dni bez męża, pojechał do Amsterdamu "na konferencje" ;)
      Sytuacja się odwróciła - czyli ja sama w domu z młodą, tatuś na wylocie. W czwartek zebranie z wychowawcą. (He he pamiętam jak ja byłam uczniem i mamuśka ganiała na wywiadówki).
      Roboty po uszy, nie wiem za co się łapać. Wczoraj nagotowałam wielki gar pysznego rosołu, przez tydzień będą różne zupy "na życzenie". Pierwsze życzenie Marty - pomidorowa, drugie - ogórkowa, potem pewnie będzie jeszcze grzybowa.
      Muszę się ogarnąć, ale oduczyłam się siedzenia w biurze.
      Miłego dnia dziewczyny.
      • burdziaa Re: Inka w środę 25.09.13, 10:44
        Przepiękna pogoda ! Kocham jesienne słońce :) Zajadamy mufinki bananowe i zmykamy,Miłego dnia!
    • uczula Re: Inka w środę 25.09.13, 13:46
      oj pozna ta kawa pozna
      tez mam inke ale w torebkach i ona nie jest taka smaczna jak ta rozpuszczalna.
      Swinka (ta domowa) nam choruje :(
      Niestety ciezko i corka po kazdej wizycie u weterynarza (a jest w Poznaniu) placze mi w sluchawke.
      Szanse sa nikle...serce mnie boli jak o tym pomysle, przywiazlismy sie do zwierzatka.
      ile to lat? no moze z 5
      ech
      poza tym dzisiaj aikido misiaczka :D i znowu bede ogladac jak ladnie i karnie stoi w szeregu.
      no i wydatki wydatki wydatki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka