Dodaj do ulubionych

Kawy? Już czwartek!

26.09.13, 08:36
Jakiś taki nijaki ten dzień wstał, pogoda niekonkretna, jakby się zastanawiała, co dalej.
We wsi cicho.
Ja też nijaka na razie. ;p
Ale zaraz się postaram, żeby z tej nijakości ogólnej zrobić porządny, fajny dzień! Roboty na dziś sporo i z dziećmi też chcę porobić coś ciekawego.

No to siup, trzeba działać.

Miłego! I zdrowia!
Obserwuj wątek
    • uczula Re: Kawy? Już czwartek! 26.09.13, 08:43
      Inka
      staram sie nie pic kawy - nie sluzy mi, po ince jestem tak samo senna kazdy dzien jak po kawie ale za to bez wkur..a :) dzisiaj ciezki dzien.
      Jedziemy na spotkanie forumowe i zabieram ze soba misia.
      bo tz zle trawi moje wyjazdy wiec nie wiem co po powrocie zastane w domu.
      moze armagedon?
      zniecheca mnie to bardzo niestety :(
      nie mniej spokojnego dnia w ten szary ponury poranek
    • smolineczka Re: Kawy? Już czwartek! 26.09.13, 09:34
      siedzimy z Marysią w domu już od poniedziałku, kiedy obudziła się bez głosu - kompletnie nic nie mogła powiedzieć, ale poza tym czuła się raczej dobrze. pani doktor stwierdziła, że to zapalenie krtani, które dzięki syropkom, inhalacjom i dużej ilości ciepłych płynów minie w ciągu trzech dni. pojęcia nie mam w jaki sposób jej sie to przeplątało, bo nie marzła, nie piła zimnego, nie była w dużym skupisku ludzi, oprócz zerówki. pomimo szybkiego leczenia, dostała gorączki, ma okropny suchy kaszel, a przez całą noc cięzko oddycha, chrapie i bulkoczy. no a dziś rano nasz tata wyjechał na festiwal aż do końca przyszłego tygodnia. choroba Marysi i wyjazd męża niefortunnie dla mnie zbiegły się w czasie z początkiem nowego roku akademickiego, i jeśli przez następny tydzień będę siedziała na L-4, kierownik pomysli, że nie może na mnie liczyć. trudno, muszę zarejestrować Marysię jutro do pani doktor, niech ją osłucha i powie co mamy robić dalej
      • myrtille Smolineczka 26.09.13, 10:28
        Amelka też chora. Zaczęło się od bólu gardła, utraty głosu, a teraz został kaszel straszny.
        Walczę jak mogę, inhalacje, syropy, dozwolone u nas leki, ale na razie nie mija. Lekarza nie mam jakiego wezwać więc walczę sama. Zdrówka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka