Dodaj do ulubionych

Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD

01.01.07, 21:19
Zgodnie z sugestią Lucy, żeby rozkręcić imprezę, proponuję (zwłaszcza tym, co
pierwszy raz) wpisywać tutaj swoje plany, zamiary, wyobrażenia i wizje
dotyczące siebie jako matki niemowlęcia, metod wychowawczych i
pielęgnacyjnych, życia z niemowlęciem i radzenia sobie ogólnie.

Potem, tak koło grudnia 2007, znajdziemy ten wątek, poczytamy i złapiemy się
za głowy :DDD
Obserwuj wątek
    • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 01.01.07, 21:38
      To zacznę od siebie, chociaż to trzecia ciąża.
      Mam zamiar:
      - nosić na rękach i usypiać na rękach do 7 kg wagi
      - dawać smoczka od pierwszych godzin życia
      - karmić cyckiem do roku a może trochę krócej, zobaczymy
      - spać z dzieckiem w jednym łóżku, dopóki nie przestanie jeść w nocy
      - przewijać w nocy będę tylko przez pierwszy tydzień - dwa
      - karmić podczas pisania wolną ręką na forum
      - nie wracać do roboty jak długo się da :)
      - być bardziej odporna na pisk noworodka, wzywający do natychmiastowego przybycia
      - używać kojca do więzienia maleństwa
      - być bardziej cierpliwa, niż ostatnio (w to nie wierzę, od razu mówię)
      • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 16:30
        przypomniało mi się jeszcze:
        - nauczę młode pić z butelki, póki jescze młode, żeby się potem nie użerać, jak
        będę chciała iść do kina. Poprzedniego zaczęłam uczyć, jak miał 3 miesiące,
        skończyło się totalną klęską i stanęło na awaryjnym karmieniu łyżeczką, w
        związku z czym poszukiwania frajera, który z nim zostanie stały się bardziej
        kłopotliwe.
        - nadal nie zamierzam nabywać laktatora ani uczyc się jego obsługi
        - kupię sobie czarny stanik do karmienia od razu a nie po pół roku męczenia się
        z białymi ramiączkami wystającymi spod każdej bluzki
        - od razu zainstaluję młode w łóżeczku turystycznym, zamiast cały czas pilnowac,
        żeby się nie zabiło o szczeble. Ostatniemu kupiłam takie łóżeczko niestety
        dopiero jak już umiał stać i był to najlepszy wydatek na dziecko jaki sobie
        przypominam.
    • lucy_cu Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 09:10
      Falka! Łelkam!!!! :-)))))

      Kurka blada, tak myślę , co by tu napisać...
      O, wiem!

      Nie zrobię już (chyba?) tego numeru, żeby karmić piersią trzy lata. Dwa lata to
      max i finito. ;-))

      Przestanę uważać, że pieluchy najlepsze to pieluchy najdroższe- może się
      oczywiście okazać, że tyłek niemowlaka będzie odmiennego zdania, ale to już siła
      wyższa.

      Tym razem nie będę głupia i w ogóle nie kupię łóżeczka- skoro starsze dzieci
      przez cały wczesnodziecięcy okres spędziły w łóżeczku może z tydzień na łebka,
      śmiem twierdzić, że i czwarta sztuka będzie miała alergię na taki mebel. ;-)

      Chyba tyle- błędów to ja się już napopełniałam wcześniej, teraz jestem matka
      idealna i nie mam czego się u siebie czepić. Będę se słodko forumować z
      niemowlaczkiem przy biuście...;-PPPPP
      • azbestowestringi Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 09:56
        ja chyba zrobie jak zrobilam przy wiewiorze.
        do 6 miesiaca zycia rytm dnia i nocy dyktuje dziecko - potem przechodzi trening
        (tresowanie) przez tydzien i narzuca mu sie wlasny tryb zycia.
        do 4-5 miesiaca bedziemy z drugim wiewiorem spac razem w lozku - dzieki temu
        bedziemy mogli sie wyspac bo dziecko bedzie non stop zatkane mleczarnia.
        karmic wylacznie piersia zamierzam do 6 miesiaca zycia - tesknie za ta wygoda a
        przede wszystkim za tym, ze gotowac i wymyslac nie musialam. potem dam okolo 2
        miechy na stopniowe przjescie na butle. chyba ze pierwsze zeby pojawia sie
        wczesniej to adios amigos, nie dam sie pogryzc w imie wyzszej idei tak jak to
        sie stalo przy wiewiorze, bo czar macierzynstwa pryska jak sie sutek trzyma
        piersi na slowo honoru tylko.
        do spania kupie dziecku spiocha-mumie, zeby sie nie rzucalo tylko spalo bo
        wiewiora sie caly czas szturchala i trzeba z niej bylo zawiniatko robic
        tinyurl.com/yctrrk - o takie cuś wypatrzylam.

        reszta chyba tak samo - bo jakos nam sie dobrze wspolpraca z wiewiora uklada.
      • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 15:48
        ja trochę tak na krzywy ryj, bo termin mam na koniec czerwca, ale znając moje
        tendencje do przenaszania oraz inne zmienne, wolę posiedzieć tutaj, bo tu
        przynajmniej jakieś znajome twarze :)
        • lucy_cu Falka :-) 02.01.07, 15:59
          No właśnie, zdziwiłam się, że Ty nie na czerwcówkach!
          Siedz, siedz, aż mi się gęba roześmiała, jak Cię tu zobaczyłam!!! :-))))
          • azbestowestringi Re: Falka :-) 02.01.07, 20:32
            łelkam ze tak powiem ;p

            ps. tylko bez jadu ;ppppppppp
            (narazie)
            • falka32 Re: Falka :-) 02.01.07, 21:59
              bez jadu, brzydkich słów i w ogóle :P
    • sani14 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 11:37
      miało być dla tych co pierwszy raz ale jak widać te "doświadczone" matki też
      mają plany:-)
      - po pierwsze urodzę przez cc - przewężona miednica i kłopoty przy pierwszym
      porodzie sprawiły że odechciało mi się słuchania matki natury (i zapłacę za cc
      pod stołem bo tu chodzi o życie mojego dziecka...)
      - będę karmiła piersią tak długo aż nie wrócę do pracy ale jeśli będą z tym
      problemy to nie będę katowała siebie i dziecka... nic na siłę... młody był
      tylko na piersi 3 miesiące a potem ryczał z głodu a ja broniłam się przed
      butelką jak mogłam - idiotyzm!
      - już przed porodem kupię smoczek uspokajacz i dam go zaraz po wyjściu ze
      szpitala a nie po miesiącu i przeczytaniu w książce Tracy Hogg że moje
      dzieciątko wcale nie je co 15 min tylko zaspokaja potrzebę ssania... nie musi
      przecież ssać mnie:-)
      - przejdę na zwykły delikatny proszek najwcześniej jak się da - jeśli dzidzia
      nie jest uczulona to nie ma sensu wydawania kasy a mam pralkę z funkcją
      podwójnego płukania i to powinno starczyć
      - nie będę prasowała wszystkiego co się da:-) poza początkowym okresem
      - nie zrobię idiotycznych zakupów w stylu wszystko musi być nowe, drogie i mieć
      tysiąc funkcji... wszystko już kupiłam za pierwszym razem i mam całą masę
      zbędnych rzeczy:-) no chyba że będzie dziewczynka to wtedy poszeleję przy
      zakupie sukienek:-)
      - a poza tym wszystko inne zrobię tak jak za pierwszym razem bo młody wygląda
      na szczęśliwe dziecko i nie ma z nim większych problemów:-)
      • andzia84 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 11:47
        oj ja matką po raz pierwszy będe więc wyobrażeń wiele. Po pierwsze nie bede
        rozpiesczać i nie pozwolę mojemu teściowi który uwielbia to robić :) Poza tym,
        nie bede tracić cierpliwości (hi, hi) bede chodzić na dłuugie spacery itd.
        Wieku starszego na razie sobie nie wyobrażam.
        • bubunia1 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 12:22
          Ja tez jako że to "1" raz mam mocne różne postanowienia. Dwóch będę trzymała się
          na 100 %: 1. dziecko nie spi z nami w łóżku, 2. karmienie piersią max do 1 roku.
          Pozdrawiam
    • ab_78 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 12:22
      to moja pierwsza ciaza, wiec nie mam porownania, nie wiem jaka bede matka, ale
      chcialabym:
      -karmic dziecko piersia co najmniej pol roku,
      -nie usypiac dziecka lulajac na rekach
      -dawac smoczka jak bedzie chcialo
      -spac na poczatku z dzieckiem w lozku bo wygodniej
      i nie wiem co jeszcze, tyle na razie.
      • aurinko Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 16:56
        To będzie moje drugie dziecko i obiecałam sobie, że tym razem po prostu nie dam
        się zwariować. Dość z przesadnym dmuchaniem i chuchaniem i rezygnowaniem ze
        wszystkiego "dla dziecka". Dopóki nie postaramy się o trzecie dziecko, to
        będziemy mieli w domu dwóch jedynaków (różnica miedzy dziećmi będzie ponad 12
        lat) i nasz własny rozsądek musi wziąć wyższość nad "dobrymi radami"
        wszystkich "mądrzejszych" ;-)
        • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 17:26
          aurinko, to jesteś na takim etapie jak ja jeszcze niedawno. Pomiędzy moimi dwoma
          dotychczasowymi synami też jest 12 lat różnicy, młodszy ma teraz 15 miesięcy a
          starszy zaraz idzie do gimnazjum.
          • aurinko Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 17:30
            falka32 napisała:

            > aurinko, to jesteś na takim etapie jak ja jeszcze niedawno. Pomiędzy moimi
            dwom
            > a
            > dotychczasowymi synami też jest 12 lat różnicy, młodszy ma teraz 15 miesięcy a
            > starszy zaraz idzie do gimnazjum.

            Dobrze wiedzieć, że jest na tym świecie ktoś, komu się udał taki "skok w
            przepaść" ;-) (cytat z mojej Mamy). Skoro żyjesz i masz jeszcze siłę i czas
            pisać na forum, to znaczy że nie taki diabeł straszny i słusznie pokazywałam
            środkowy palec każdemu kto twierdził, że zwariowałam decydując się na drugie
            dziecko po tylu latach.
            • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 18:13
              Siłę i czas? Przeciez 12 latek sam się obsługuje i jeszcze pomaga. Jakież to
              wyzwanie? To jest czyste wygodnictwo. Wyzwanie to jest zrobić sobie dzieci z
              niecałymi dwoma latami różnicy :D
              • lucy_cu Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 18:59
                Hyhyhy- mój mąż ma siostrę młodszą o 11 lat. Jego wspomnienia z wczesnego
                dzieciństwa Baśki są mniej więcej takie : "cholerne pieluchy, dużo cholernych
                pieluch, i Baśka też cholerna cholera". ;-DDDDDDDD
                Z tymi różnicami wieku wiadomo, jak jest: plusy i minusy. I w przypadku dużych
                różnic, i takich zupełnie małych.
                Ja, jak widać, wolę hurtem odwalać robotę. ;-)
                I w sumie mi tak aż nie pasuje, że to czwarte będzie sporo młodsze od trzeciego.
                Ale znam kilka takich rodzin, gdzie między dziećmi jest parę ładnych lat
                różnicy. I luz- nawet się kumpluje towarzystwo, mimo, że taka przepaść czasowa
                między nimi. A rodzice faktycznie pod wieloma względami mają łatwiej- starszy
                osobnik przynajmniej potrafi sam o siebie zadbać, a nawet awaryjnie podbać o
                młodszego, tak, jak Falka pisze. :-)
      • eli_7 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 17:04
        witam

        ja podobnie jak ab_78, to moja pierwsza ciaza i nie wiem jak to bedzie, ale
        zalozebnia sa takie ze:
        - nie bedzie dlugiego karmienia piersia, max miesiac ( wiem zaraz zaczne
        slyszec ze bede wyrodna matka, ale trudno),
        - dzieciaczek bedzie spal sam w lozeczku,
        - smoczek jesli tylko zaakceptuje,
        -nie ma lulania do snu na rekach,
        - i sama nie wiem co jeszcze, ale moj maz sie odgraza ze on rozpiesci do
        rozpuku, mowi ze ja bede tym zlym policjantem a on tym dobrym.
        Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.

        Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego w nowym roku.

        eli
        • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 18:26
          No to widze, że już tworzą nam się frakcje "zołnierskiego chowu" vs
          "niewychowawczego rozpieszczania" :DDDD - fajnie, będzie o czym dyskutować w
          nieskończoność :)
          • eli_7 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 19:08
            falka, no nie badz taka:), to sa moje zamiary bo znajac mojego meza to on
            potrafi rozpiescic az do stracenia kontroli. Musi ktos byc "szefem". Jak na
            teraz to sa moje "zamiary" ale co wyjdzie w praniu to sie okaze za kilka
            miesiecy. On juz oglada zabawki po sklepach i planuje co bedzie kupowal, mowi
            ze moj limit przezentowy sie zmniejszy bo przybedzie maly ludek ktory bedzie
            mial wiecej potrzeb.

            Milego dzionka i wieczoru co dla szczesliwcow majacych juz wieczor i siedzacych
            na kanapie przed telewizorem.

            eli
            • lucy_cu Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 19:10
              Eli, ale to jest niegłupi układ: Ty będziesz wychowywać, mąż będzie
              rozpieszczał. Da się tak utrzymać równowagę w przyrodzie! :-)
          • lucy_cu Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 19:09
            Pewnie, że fajnie. Nudno by przecież było, gdybyśmy tu wszystkie leciały jednym
            schematem :-)
            I w sumie najciekawsze będzie właśnie obserwowanie matek debiutujących- bo
            chyba każda z nas przed urodzeniem pierwszego dziecka ma pewne dość konkretne
            wyobrażenia o tym, jak się nim będzie opiekować, a potem nierzadko zdarza się,
            że życie te plany perfidnie weryfikuje ;-)
            Pamiętam, jak sama nie wyobrażałam sobie spania z noworodkiem na przykład.
            Kompletnie mi to nie pasowało: dziecko w MOIM łóżku?!? Po kilku nocach
            spędzonych na wielokrotnym odkładaniu ciągle wybudzającego się dziecka do
            łóżeczka dałam sobie spokój. Łóżeczko zaczęło robić za skład zabawek i
            wypranych ubrań, czekających na schowanie do szafy. :-)
            • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 21:54
              W sumie do założenia tego wątku zainspirowała mnie historia pewnej internetutki,
              która w ciąży nieopatrznie wystosowała staranny i pełen zadowolenia z siebie
              opis tego, jaką będzie matką :))) włącznie z metodami usypiania które będą
              skuteczne, a potem jej bolesne zderzenie z rzeczywistością (czyli dość
              wrzaskliwym noworodkiem), również obserwowane on - line.
              Jeżeli ktoś ma choćby miniumum poczucia humoru na swój temat, to z lubością
              będzie po czasie odczytywał swoje wcześniejsze deklaracje i będzie kupa śmiechu :)

              Na przykład przy pierwszym dziecku, tzn jeszcze w ciąży, też nie wyobrażałam
              sobie spania z dzieckiem w łóżku. Zaś od pierwszego dnia jego życia na zewnątrz
              nie wyobrażałam sobie, żebym mogła zasnąć, nie mając go w odległości max 20 cm.
              Przy drugim dziecku już się nie krępowałam i dzięki temu chodziłam wyspana
              pomimo rozlicznych nocnych karmień - co zaoszczędziło mi wiele nerwów.

              To samo ze smoczkiem - pierwszemu dziecku nie chciałam dawać, "bo zgryz", po
              trzech miesiącach pękłam i dałam i od tamtej pory błogosławię ten wynalazek
              ludzkości. Rodząc drugie dziecko miałam smoczek spakowany w torbie do szpitala
              :). Starszy ma zgryz bez zarzutu.

              Ale nadal jest parę rzeczy, które bym ulepszyła. Mam jedynie mniej złudzeń :DDD
              • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 21:56
                O w mordę, ale słowo stworzyła mi klawiatura - "internetutki" :DDDDDDDD
                Chodziło mi o internautkę...
          • azbestowestringi Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 20:37
            bedzie sie o co klocic, obrazac :)))))))))))))
            a potem sie zalozy tajne forum dla wybranych ;p - patrz niektore fora
            rowiesnicze z 2005 roku :D
            • badowimo Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 03.01.07, 00:47
              :)
              Mowisz zapewne o sekretnym forum na sierpniu 2005??
              Udzielam sie tam:) Ale to fajne forum serio i fajny pomysl, nie pamietam zeby
              powstalo na skutek jakis obrazanek czy przepychanek. Raczej przeslaniem
              byly "zwiary", ktore nie koniecznie musza ujrzec swiatlo dzienne. Zgodnie z
              przeslaniem forum funkcjonuje i wcale nie uwazam zeby to byl jakis
              szarlatanski pomysl.
              Pozdrawiam.
              • azbestowestringi Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 03.01.07, 09:34
                a ja nie nic nie wiem o sekretnym forum sierpnowym! fju fju :) mialam termin na
                sierpnien 2005 ale tam nie zagladam bo sie tylko denerwuje jak widze prawie
                same watki porownawcze.
    • magda7717 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 19:57
      dobra teraz Ja
      to moje pierwsze dziecko i mam lat 30;-) za 4 dni
      heh
      wiec postanawiam sobie solennie ze: o:
      nie bede spac z dzieckim ( chyba ze bede padac na ryj, wczesniej mowilam,ze nie
      bede chocby skaly sraly ale troche poczytalam troche porobilam ''benchmarkingu"
      wsrod matek i moj zapal stopniał)
      nie bede ziuziac jak przetracona
      nie bede puszczac bajek by Młoda dala mi spokoj chocby na jeden post ;-)
      nie bede sprzatac jak pokrecona w kazdej wolnej chwili ;-)
      nie bede dawac smoka ( latami meczylam sie z krzywym zgryzem;-)
      bede Matka IDEALNA ;-)
      • eli_7 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 02.01.07, 20:18
        magda z tym smokiem to masz racje. Jest to super droga do krzywego zgryzu.
        Moj maz mowi ze on mial smoka az do 5-tego roku!!!!!!!! zycia. Dzis ma jeszcze
        z tego pozostalosci z lekka krzywym zgryzem.
        Smok to dobre rozwiazanie ale sama nie wiem co lepsze. Moja kuzynka bedac malym
        dzieckiem zaczela ssac palca kciuka, zrobil sie on niesamowicie chudy a ona i
        tak sie dorobila krzywego zgryzu. Gdy wyszly jej stale zeby zaczela nosic
        aparaty i troche to wyprostowalo problem. Na ssanie palca nie pomogly
        rekawiczki i inne obwiazywania i tlumaczenia. Kazde dziecko znajdzie jakies
        rozwiazanie.

        pozdrowionka,

        p.s.
        wlasnie wrocilam z lunchu super zadowolona bo kupilam sobie super jeansy,
        jeszcze w nie wchodze ale beda na potem super motywacja do schudniecia.
        • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 03.01.07, 11:35
          Moim zdaniem łatwiej jest odzwyczaić od smoczka niż od palca, bo palca dziecku
          nie schowasz :). Nigdzie nie jest powiedziane, że akurat twoje dziecko uzależni
          się od smoczka jak od wódki, spora część dzieci naturalnie porzuca w pewnym
          momencie smoczek, jeżeli tylko rodzice nie podtykają mu go cały czas do dzioba.
          Lub też bez żalu o nim zapomina, jeżeli nie ma go w polu widzenia. Spokojnie
          koło roku można smoczek odstawić, bo potrzeba ssania nie jest już tak silna. Mój
          młodszy, który nie rozstawał się ze smokiem od urodzenia, w tej chwili
          potrzebuje go wyłącznie do zaśnięcia, a może nawet i nie potrzebuje, tyle że ze
          smokiem zasypia szybciej i łatwiej, niż bez niego. I nie ssie w zamian palca :)
          Starszy odstawił smoczek nawet nie pamiętam jak i kiedy, tak niezauważalnie się
          to odbyło. Zresztą, tak sobie myślę, że nawet jeżeli odzwyczajanie miałoby zając
          dwa tygodnie wrzasków i awantur, to i tak się to opłaca w porównaniu z rokiem
          świętego spokoju :))))) Nie wyobrażam sobie funkcjonowania z małym niemowlęciem
          bez smoczka - chyba, że nie wychodziłabym z nim z domu. Na spacerach zimą, w
          kolejce w banku, w supermarkecie, w samochodzie, kiedy ty jesteś kierowcą, w
          autobusie,w czasie rozmowy przez telefon z szefem - są setki sytuacji, w których
          nie możesz zwyczajnie wyjąć dziecka i zająć się jego uspokajaniem lub
          wyciąganiem cycka a wsadzenie smoczka do dzioba załatwia sprawę na jakiś czas. I
          uważam, że to akurat służy dziecku bardziej, niż pół godziny wycia wniebogłosy.
          Ssanie jest w tym wieku naturalnym i najzdrowszym środkiem uspokajającym.
          Ot i wygłosiłam niechcący wykład na temat wyższości smoka nad wielkanocą :D
    • hondzia Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 03.01.07, 15:56
      mam nadzieje,że nie gorszą niz jestem dla mojej córy:)
      choć wychowanie Kajki było bezstresowe i bardzo towarzyskie,a teraz jestem na
      zupełnie innym etapie i wiode bardziej stabilne zycie niż 10 lat temu:)
      ale podobnie jak u Kajki zamierzam jak najszybciej wprowadzić normalne jedzenie
      i oduczyc uzywania pieluszek.Jesli bedzie chłopiec to może pójśc oporniej:)
      • lopez32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 03.01.07, 16:07
        ja zostanę matką po raz trzeci, a obaw mam wiecej niz przy pierwszym dziecku.
        Nie wiem z czego to wynika, chyba tak jak hondzia mam juz ustabilizowane życie
        a tu nagle (na wlasne życzenie) wszystko do gory nogami. Obiecalam sobie ze nie
        pozwole sie wodzic za nos:)/ nie bede godzinami bujac dziecka w kuchni bo mu
        sie spac nie chce, i brac go do siebie do lóżka. ha ha. nie wiem czy to takie
        proste.

        Krotko i po męsku
        A tak naprade co z tego wyjdzie to nie wiem. Dla mojego męża to bedzie pierwsze
        dziecko, nie wiem jak osbie poradzi, i przeraza mnie ze bedę musiala go
        wszystkiego uczyc. Mam 33 lata, nie wiem jak ja znajde na to wszystko siły. To
        juz na pewno nie to co jkiedys. Moj najmlodszy ma 7 lat, idzie we wrzesniu do
        szkoly...
        • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 03.01.07, 16:46
          Ja drugie dziecko urodziłam w okolicach swoich 34 urodzin i tez dla mojego
          faceta to jest pierwsze dziecko. Spoko, nie jest to jakiś straszny problem.
          Nawet jest łatwiej, bo występujesz dla faceta w roli autorytetu i nie musisz
          wysłuchiwać (lub wysłuchujesz w ograniczonym zakresie) tych wszystkich "ale co
          ty jesz, przecież mu to zaszkodzi", "nie trzymaj go tak, bo mu nogi urwiesz!",
          "nakarm go, przecież jest głodny", "ubierz go cieplej", "dajm mu butlę/nie dawaj
          mu butli" i innych "eksperckich" porad.
          • aurinko Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 03.01.07, 19:12
            falka32 napisała:

            > Ja drugie dziecko urodziłam w okolicach swoich 34 urodzin i tez dla mojego
            > faceta to jest pierwsze dziecko.

            No to jest nas więcej :-) Dla mojego faceta to też pierwsze dziecko.
            A przy okazji trochę cukru - bardzo mądrze napisałaś o smoczku i kciuku ;-)
            • badowimo do Azbestowych nt. porownywanie w forach 04.01.07, 03:24
              Hm, wiec tak.
              Na watki porownawcze mozna sie znieczulic, przeciez to urok forow
              rowiesniczych, nie sadzisz??
              Ja rzadko sie wypowiadam w celach porownawczych, ale przyznaje czesto je czytam
              i wcale mnie to az tak bardzo nie denerwuje. Trza:) zlapac dystans i juz.

              ps. a tak swoja droga to co? Na forum sierpien 2005, gdzie tematem jest
              pielegnacja, opieka etc dziecka wtedy wlasnie narodzonego widzisz wyskok w
              postaci np: ogladalyscie "Borata", jak tak to co o nim sadzicie??, albo jakie
              jest Wasze zdanie na temat wczesnego kubizmu?
              Raczej dyskusja padlaby po +/- 3 wpisach:)
              Coz, taka natura TEMATYCZNYCH forow, ze czesto sie porownuje.
              Pozdrawiam.
              • azbestowestringi Re: do Azbestowych nt. porownywanie w forach 04.01.07, 10:01
                pewnie tak.
                ale ja z natury jestem nieporownujaca. czy takie porownywanie to urok, zalezy
                od poczucia piekna. ja mysle, ze to nie natura forow tylko natura kobiet
                porownujacych, ktore na tych forach siedza i musza wiedziec koniecznie czy ich
                dziecko sie trzyma sredniej statystycznej. a potem sie nakrecaja i pojawiaja
                sie posty ze wiekszosc bab na forum to wredne malpy, ze sa glupie, ze nie
                wiadomo co jeszcze. a to juz jest przerazajace i smutne, ze tak wiele emocji
                jest pozeranych przez wirtualny swiat.

                • falka32 Re: do Azbestowych nt. porownywanie w forach 04.01.07, 11:21
                  "a potem sie nakrecaja i pojawiaja
                  > sie posty ze wiekszosc bab na forum to wredne malpy, ze sa glupie, ze nie
                  > wiadomo co jeszcze. "

                  Azbestowa, nie rozumiem, co ci tutaj nie leży. Przecież to oczywiste, że matka,
                  której 8-miesięczniak już stoi, (podczas kiedy twój jeszcze nie), z definicji
                  jest głupią wredną małpą. To tylko stwierdzenie suchych faktów :PPPPPP
                  • azbestowestringi Re: do Azbestowych nt. porownywanie w forach 04.01.07, 11:32
                    no tak.
                    ide sie pochlastac.
                    ;ppp
                • ab_78 dokladnie 04.01.07, 11:42
                  jestem tego samego zdania!
                  powiem wiecej, nawet na forach takich jak lipiec 2007 mozna pisac nie tylko o
                  dzieciach, ktorych sie spodziewamy bo sa tez inne tematy, ale to nie kazda
                  potrafi.
    • ja-goda1 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 04.01.07, 14:53
      Ponieważ będę mamą drugi raz to mam ambitny plan - powtórzyć to co dobre przy
      wychowywaniu Syna i nigdy nie powtórzyć błędów, jakie popełniłam przy pierwszym
      dziecku. Proste, nie??

      Na pewno powtórzę:
      - będę dużo przytulać i dużo rozmawiać, nawet z noworodkiem ( to taki wiek,
      który znosi moje gadulstwo i nie krzyczy dość )
      - będę brać na karmienie do swojego łóżka, po czym odkładać sumiennie do
      łóżeczka
      - będę chodzić na długie spacery
      - nie będę przegrzewać
      - dam smoczka do woli
      - będę karmić do 1,5 roku , ale nic na siłę

      Na pewno nie będę:

      - słuchać teściowej, że dziecko ma krzywizny, astmę, szmery w sercu itd:D
      - kłaść malucha, który sprawnie zmienia pozycje z grzbietowej na brzuszną, na
      łóżku bez zabezpieczenia
      - uczyć za wcześnie korzystać z nocnika
      - żadnej tetry, nigdy!!!
      - maniakalnie sprzątać mieszkania, bo co sobie ktoś pomyśli:D
      - usypiać na siłę, na rękach przez godzinę, po to żeby maluch przespał sie 15
      minut - paranoja

      A jaka naprawdę będę - to chyba zależy od malucha i jego charakteru, czas
      pokaże:)
      • a.zaborowska1 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 04.01.07, 19:39
        Ja będę mamą poraz drugi mimo iż ciąża trzecia. Powiem, że uśmiałam się przy
        niektórych postach :-)
        Chciałabym przytulać i nosić tyle ilę będę wstanie, mogę spać w łóżku (ze
        starszą córcią spałam 5 lat), smoczki już mam 2, butelka jak mój pokarm nie
        będzie wystarczał też wchodzi w grę, niechciałabym przegrzewać, chciałabym
        znowu się nie kusić na kosmetyki suuper które poprostu dzieci uczulają
        (bambino, bambi te zakupie na dzień dobry lub Olilatum w aptece), bujać też
        będe jak bedzie trzeba. Z niczym się nie zarzekam i nie wypieram. Napewno mniej
        sprzątać. Chcę mieć dobry kontakt z dzieckiem a reszta się jakoś ułoży (ale
        niepozwolić sobie wejść na głowę).
        To pierwszy post jaki napisałam z jakimi kolwiek planami od miesiecy....:-)
    • kami-danielito Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 05.01.07, 02:01
      DOBRYMI DLA MALUCHUOW I DLA NAS SAMYCH TAKZE :)))))
      Ja nie jestem oryginalna, wiec u mnie bedzie smoczek, bedzie bujanie, bedzie
      spanie z maluchem, noszenie w chuscie na maxa. Jedno wiem na pewno, ze musze
      popracowac troche nad moim podejsciem do karmienia piersia. Z pierwszym bobasem
      przeszla horror, tak mi zalezalo na karmieniu, ze przejmowalam sie kazdym
      karmieniem, czy wypil czy nie ( co tam ze przybieral extra, nie mial nawet
      spadku wagi w pierwszym tygodniu po porodzie), jak odpychal piers, a potem
      ryczal w nieboglosy, ja ryczalam razem z nim. Potem przyszlo zaplenie piersi,
      okrucienstwo, goraczka i generalnie depresja, zaczelam sie bac ze zagladzam
      dziecko (schiza - wszystko przez to ze slyszalam o mamach ktore na sile karmily
      piersia, a maluch chudl). No i zaczelam dokarmiac, z tym nie bylo zadnych
      problemow, zawsze butla wypita do dna, cycek odpychany. W koncu mleka juz bylo
      jak na lekarstwo, no i po zawodach. Czulam sie jak przegrana, chcialam malemu
      zapewnic super start i naprawde czulam sie niespelniona jako matka. Chyba do
      dzis mnie to boli, bo sie tak rozpisalam tylko na ten temat. Coz, to bedzie
      moim wyzwaniem, reszte zweryfikuje zycie, mzona duzo chciec, ale laski nie
      nastwiajcie sie na bij zabij, bo moga z tego wyniknac problemy i stres. Lepiej
      wrzucic na luzik, choc zycze Wam , aby wszystko poszlo zgodnie z zalozonym
      planem :)
      Kami
      • falka32 Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 05.01.07, 17:19
        ja w razie czego służę poradami, a w razie większych problemów zawołamy naszą
        internetową doradczynię laktacyjną Bluebebe :)

        W każdym razie powiem ci jedno - jeżeli się będziesz nastawiała na karmienie
        jako na wyzwanie, to na pewno będziesz miała z nim problemy.
        • kami-danielito Re: Jakimi będziemy matkami? :DDDDDD 06.01.07, 18:52
          wiem ze musze nad tym popracowac, nie chce przechodzic tego wszystkiego jeszcze
          raz, zobaczymy jakie wnioski wyciagnelam po pierwszej lekcji
          Kami
    • anulka-m6 Re: Jakimi będziemy matkami? ŚWIETNYMI A JAK! 11.01.07, 19:45
      hehe no ja napewno przypatrujac sie od pół roku swojej szwagierce niwezme
      zadnego przykłądu z jej wychowywania syna, bo nawet niemożna powiedziec ze on
      jest wychowywany, robi bezkarnie co mu sie zywnie podoba, planów co do zwojego
      dzidzia mam wiele, maiejmy nadzieję tylko ze życie bedzie na tyle przyjazne dla
      mnie i pozwoli mi je wnieść w rzeczywistość bo niezawsze sie to udaje:]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka