Dodaj do ulubionych

twardy brzuch

17.03.07, 21:25
Czy któraś z was miewa może czasami twardy brzuch tzn po prostu jak kamień? Mi
się to zdarza coraz częściej, a najgorsze jest to, że dodatkowo czuję
ciągnięcię w dół. Może ujmę to dosłownie: napinają mi się mięśnie krocza jak
np wchodzę po schodach, już nie wspomnę o podnoszeniu synka.. Tak jakby dzidza
napierała do wyjścia.
Kurcze, boję się trochę. W pierwszej ciąży skracała mi się niebezpiecznie
szyjka od dwudziestego któregoś tygodnia. Tylko, że wtedy mogłam leżeć i
generalnie niewiele robić. Teraz nie mam takiej możliwości. Nawet nie mogę
sobie o tym pomarzyć...
Obserwuj wątek
    • azbestowestringi Re: twardy brzuch 17.03.07, 21:58
      ja tak mam po zbyt duzym wysilku. jedyny lek to odpoczynek. jak mnie zaczyna
      bolec podbrzusze to nawet gdy mi corka placze to poprostu sie klade i nie
      reaguje na jej wrzaski.
      • malenkie7 Re: twardy brzuch 18.03.07, 08:59
        Ja mam twardniejący brzuch.
        Lekarz przepisałmi cordafen - efekt napięcia i twardnienia ustapił, nie do
        konca, ale jest znacznie lepiej, natomiast po tym leku czuje sie fatalnie. Ale
        skutki uboczne mam takie jak napisano w ulotce. Mają przejsc po kilku dniach
        stosowania, narazie dzisiaj jest 3 dzien brania leku.
        • moni_30 Re: twardy brzuch 18.03.07, 10:30
          Ja też biorę Cordafen na twardniejący brzuch. Na początku mój gin zalecił mi 3x2
          tab. i po takiej dawce czułam się fatalnie (serce waliło mi jak młot, puls 120,
          wyrzut gorąca na twarz), a mój organizm przez ponad miesiąc stosowania leku się
          nie przyzwyczaił. Po zmniejszeniu dawki do 4x1 tab. lek działa skutecznie
          (rozkurcza macice) a ja prawie nie odczuwam skutków ubocznych.
        • spodnica_w_kratke do dziewczyn biorących CORDAFEN 18.03.07, 12:52
          chodzicie do pracy? i prowadzicie wzglednie normalny tryb zycia? biorac oczywiscie pod uwage te nieszczsne skutki uboczne.
          ja biore cordafen od ca 2 tyg i od 12 dni jetsem na zwolneniu, skurcze zdecydowanie sie zmniejszyly, nawet bole w podbrzuszu pojawiaja sie sporadycznie. Nie wiem tylko,czy jak wroce do pracy- siedzaca po ca 10h + stres- to czy sie znowu nie pogorszy. Ide oczywiscie niedlugo do lekarza, tylko sie zastanawiam czy prosic o kolejne zwolenienie czy o jego brak;)
    • lili1976 Re: twardy brzuch 18.03.07, 11:28
      U mnie sytuacja była podobna tylko że u mnie skończyło założeniem szwu okrężnego
      w 17 tyg. Teraz mam dużo leżeć a o zajęciach z 4-letnią córką np dywanie nie
      wspomnę o dźwiganiu nie ma mowy /nawet łóżka nie ścielę/. Pierwsza ciąża też
      była zagrożona porodem przedwczesnym i skończyła się w 35 tyg. /na szczęście
      wszystko było ok/ Teraz uważam bo to dopiero 23 tydz, moim zdaniem za duże
      ryzyko......, a potem wyrzuty sumienia mega /w pierwszej ciąży pojechałam z
      krwawieniem w 26 tyg okazało sie że otwarło się wewnętrzne ujście szyjki i
      leżałam do końca przez miesiąc nie wstając nawet z łóżka/. Teraz jak leże
      twardnienie zdarza sie niezbyt częsko a jak czytałam to po 20 tyg mogą to być
      skurcze przepowiadające...
      • malenkie7 Re: twardy brzuch 18.03.07, 13:28
        Lekarz w piatek wypisał mi kolejne zwolnienie, na kolejny miesiąc. Świra w domu
        dostanę. Ale nie dałabym rady wytrzymać w pracy - to praca biurowa, nawet
        ciekawa, ale przed pojsciem na zwolnienie na nic nie miałam czasu (obiad
        zamiawiałam sobie do biurka) i siedziałam po godzinach. Teraz byłoby tak samo -
        ale w pracy czas leciał szybciej, niz teraz:(
        U mnie oprócz kołatania serca, uczucia gorąca na twarzy i zawrotów głowy,
        dochodzi jeszcze napływanie krwi w nogi - po prostu po wzieciu cordafenu przez
        ok. poltorej do dwoch godzin leże z nogami w górze. Skutki uboczne brania leku
        ustepują po tym czasie. Ustąpiła też bolesność brzucha, ale jednak co jakis
        czas brzuch twardnieje - jeszcze rano czulam sie dobrze, pozniej jakoś znów
        zaczęło mi dokuczać twardnienie:(
        Mam do Was dziewczyny pytanie o skracanie szyjki - obecnie mam długość 3,7 cm -
        jak szybko taka szyjka moze sie skracac? Jaką długosc musi osiagnąć szyjka, aby
        zaszła koniecznośc założenia szwu?
        • spodnica_w_kratke Re: twardy brzuch 18.03.07, 16:17
          ha, nie wiem..u mnie na szczescie, sie nie skraca, ma 4,3. I niech sie nam to nie zmienia:)
    • lucy_cu Re: twardy brzuch 18.03.07, 16:15
      Ja tak mam, w drugiej i trzeciej ciąży też tak miałam. U mnie nie ma to żadnych
      konsekwencji, nie powoduje rozwierania czy skracania szyjki, porody też
      następują o czasie. Stąd też nie biorę żadnych leków ani w ogóle nic z tym nie
      robię. Podobno u wielu kobiet w kolejnych ciążach- właśnie od połowy mniej
      więcej- takie skurcze się zdarzają, a i uczucie naciągania i napierania dziecka
      tez jest dotkliwsze, bo po poprzedniej ciąży więzadła są już porozciągane.
      • agusiajasia Re: twardy brzuch 19.03.07, 09:11
        miałam niezły stres wczoraj. pół dnia spędziłam na izbie przyjęć na Kasprzaka.
        Wolałam, żeby lekarz mnie zbadał i sprawdziłco z tą szyjką. Mam przykre
        doświadczenia z tym związane z pierwszej ciąży, więc teraz jestem przeczulona.
        Na szczęście jak dotąd wszystko jest ok. Ktg zarejestrowało niewielkie skurcze,
        ale szyjka trzyma. Dostałam zastrzyk rozkurczowy (jeszcze mnie tyłek boli:) i
        dowiedziałam się przy okazji, że raczej będę miała córcię :))
        Muszę tylko dużo odpoczywać i generalnie zwolnić tempo.
    • e-millie Re: twardy brzuch 19.03.07, 10:39
      ja - podobnie jak w pierwszej ciąży - mam skurcze macicy już od piątego miesiąca
      i nie biorę żadnych leków, prowadzę normalny tryb życia, jednak na każdym
      badaniu miałam prawidłową długość szyjki i wszystko generalnie jest w porządku.
      z tego, co lekarz mówił w pierwszej ciąży i obecnie, zdarza się, że skurcze
      przepowiadające zaczynają się wcześniej i macica ćwiczy skurcze, przygotowując
      się do porodu. u mnie wygląda to tak, że brzuch twardnieje jak kamień i trwa to
      przez chwilę, po czym skurcz mija i wracam do swoich zajęć. jak idę akurat, to
      czasami muszę stanąć, bo nie mogę zrobić kroku, ale nie jest to bardzo bolesne,
      po prostu trudno byłoby mi zrobić kolejne kroki ze skurczem :) mam nadzieję, że
      Wasze twardniejące brzuszki to również nic poważnego.

      pozdrawiam,
      e-millie
    • ja-goda1 Re: twardy brzuch 20.03.07, 10:07
      Mi też tak twardnieje brzuch - zauwazyłam pierwszy raz w 17 tc. Po wizycie u
      ginekologa okazało się, że faktycznie macica trochę za bardzo się stawia, jak
      na ten okres ciąży - dostałam większa dawkę magnezu i No-spę - gdyby za bardzo
      twardniało, ale wystarczył sam magnez.

      Tak jak Lucy napisała-samo twardnienie to nic złego - macica ćwiczy się do
      porodu, ale warto sprawdzić, czy te ćwiczenia nie dają skutków ubocznych w
      postaci otwierania szyjki macicy - bo wtedy trzeba jak najszybciej zadziałać:)

      Pozdrawiam, A.
      • agusiajasia Re: twardy brzuch 20.03.07, 21:13
        Właśnie wróciłam od mojej gin. Moja szyjka ma 2,5cm, a powinno być 4cm.
        Przynajmniej tyle jest bezpiecznie.
        Mam się oszczędzać, czyli nic nowego.. :)
        • malenkie7 Re: twardy brzuch 20.03.07, 21:26
          Agusiu, a mozna wiedziec jak wygladalo skracanie Twojej szyjki w czasie? Mam
          takie dolegliwosci jak Ty, poki co szyjka zamknieta (tak bylo w miniony
          piatek), ale boje sie czekac do nastepnego badania (za 2 tygodnie) - brzuch
          pobolewa, ciagnie, denerwuję sie i nie wiem, czy nie powinnam isc do lekarza...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka