latortura
31.08.07, 17:19
dziewczyny...
jestem dzis kompletnie zalamanam nie moge przestac plakac,
moj synek urodzil sie z krwiaczkiem na glowce (efekt dlugiego,
ciezkiego porodu, zbyt dlugo glowka znajdowala sie w kanale rodnym),
lekarze w szpitalu mowili, ze takie krwiaczkio same bez problemu sie
wchlaniaja,
tak tez sie stalo, po ok. 4 tygodniach Malutki mial juz ladna,
kragla glowke, krwiaczek sie wchlonal,
w szpitalu powiedzieli tylko zebym zrobila po miesiacu usg glowki
zeby zobaczyc czy rzeczywiscie wszystko jest ok.
dzis bylismy na tym USG,
lekarka powiedziala ze dziecko ma obustronne poszerzenie komór
bocznych mózgu, ze jest to nastepstwo ciezszego porodu,
norma komory w tym wieku dziecka to 5 mm,
mój syneczek ma 10,5 i 11,3 mm
lekarka powiedziala, ze powinno sie to zmniejszac i ze w bardzo
rzadkich przypadkach zdarza sie zeby sie powiekszaly - wtedy
oznaczaloby to, ze mozg bedzie mial mniej miejsca na rozwijanie sie,
te komory moglyby cos uciskac itd (wole nawet o tym nie myslec...)
jestem zalamana...
wszystko bylo takie piekne, cala ciaza prawidlowa, a tu porod do
kitu i ta biedna glowka mojego synka,
czy spotkalyscie sie z czyms takim?
czy ktoras z Was robila USG glowki swojemu dziecku?
napiszcie prosze bo odchodze od zmyslów...