joaska_29
10.09.07, 11:18
Moja Córa jest bardzo dzielna. Cały wczorajszy dzień była
niesamowicie grzeczna. W Kościele cały czas miała oczka otwarte i
ani na chwilę nie zapłakała, nawet gdy Ksiądz polewał ją wodą
święconą. Potem impreza przeniosła się do restauracji (w domu nie
chciałam robić sobie bałaganu i roboty), Olkę nakarniłam z butli
mlekiem wcześniej odciągniętym i zasnęła. Spała w wózeczku i nawet
głośne rozmowy jej nie przeszkadzały. Był moment, że "zapomniałam że
mam dziecko". Kiedy o 20tej wróciliśmy do domu, wykąpalismy Ją,
została nakarmiona i jak zasnęła o 21ej to obudziła się o 6-tej
rano!!! Pobiła (juz drugi raz) swój rekord snu :-)
A jak u Was wypadły chrzciny i jak Maluchy to zniosły?