narttu
30.10.07, 05:34
Wstalam na sniadanie z moim drogiem mezem bo on idzie dzis przed
praca na silownie. Ida zignorowala nas i jeszcze spi ale chyba
wstanie lada moment. Wiec czekam z nietknieta kawa na jej pobudke i
zastanawiam sie czy pic czy nie.
Program na dzis: jakies 2 godz pracy (maile i pare telefonow),
skrocic zaslony (no przynajmniej obciac bo nie wiem jak Ida lubi
odglosy maszyny do szycia wiec to zrobie moze jak maz wroci),
przygotowac prezentacje na uniwerek w piatek (na 30min wystapienia),
poodkurzac przedpokoj, zrobic biale pranie i zebrac suche.
I zastanawiam sie co na lunch bo lodowka pusta a na "smieci"typu cos
gotowego lub pizza nie mam ochoty. No wiec jeszcze do sklepu trzeba
bedzie skoczyc..