30.10.07, 05:34
Wstalam na sniadanie z moim drogiem mezem bo on idzie dzis przed
praca na silownie. Ida zignorowala nas i jeszcze spi ale chyba
wstanie lada moment. Wiec czekam z nietknieta kawa na jej pobudke i
zastanawiam sie czy pic czy nie.
Program na dzis: jakies 2 godz pracy (maile i pare telefonow),
skrocic zaslony (no przynajmniej obciac bo nie wiem jak Ida lubi
odglosy maszyny do szycia wiec to zrobie moze jak maz wroci),
przygotowac prezentacje na uniwerek w piatek (na 30min wystapienia),
poodkurzac przedpokoj, zrobic biale pranie i zebrac suche.
I zastanawiam sie co na lunch bo lodowka pusta a na "smieci"typu cos
gotowego lub pizza nie mam ochoty. No wiec jeszcze do sklepu trzeba
bedzie skoczyc..
Obserwuj wątek
    • kamamama2 Re: kawa? 30.10.07, 08:00
      Chętnie, dziękuje :)
      Dzieci wczesnie wstały, a ja tradycyjnie od 4 nie śpię...
      Zaprowadzę Ruperta do szkoły i jadę do psychologa. To akurat godziny
      spania Rozalki, więc się w samochodzie ukołysze. Może jakoś mnie
      pani choć troszke poskłada, bo w niedzielę chrzciny.
      Potem zakupy, zabieram małego ze szkoły, jemy obiad - mam jeszcze
      zupę z wczoraj, coś dorobię szybkiego - i na gimnastyke korekcyjna,
      potem znów na godzinę do domu i jedziemy na Torwar, jest tydzień
      japoński i pokazy sztuk walk. Obiecałam... mam nadzieję, że Rozalka
      tłumu się nie wystraszy
      no a wieczorem padnę mam nadzieję wcześniej robiąc pranie i
      odkurzanie
      • narttu Re: kawa? 30.10.07, 08:22
        no to moja ambicja sie chowa przy twoich zapedach :)
        Co jest z tym twoim spaniem? Stres tak wychodzi? Zbyt zmeczona?
        • kamamama2 Re: kawa? 30.10.07, 21:29
          plan wykonałam, bez odkurzania, trudno...
          ja tak od ponad tygodnia spać nie mogę, zasypaim z Rozalką po 24,
          karmię koło 2 a od 4 już nie śpię. Pewnie stres, nerwy i ogromne
          zmeczenie.
          mam za sobą tydzień ryku, ale przechodzi, to też pewnie ze
          zmęczenia, po raz kolejny się zbieram. Źle znosze wizyty mojego
          jeszcze męża u syna, a i do córki cos ostatnio zagaduje. i jak
          przychodzi taki wyluzowany, wypoczety i zachowuje jakby się nic nie
          stało,a ja ledwie zipię, to mi jest źle bardzo i śnią mi się sny
          których nie chcę i kotłuje sie po głowie to o czym chcę zapomnieć...
          • narttu Re: kawa? 31.10.07, 05:31
            tak nie mozna. Za malo spisz! Na sny nic nie poradzisz ale sprobuj
            powiedziec jeszcze-mezowi ze masz strasznie duzo pracy i czy nie
            moglby np zaprowadzac syna rano. Moze wtedy pospalabys troche dluzej
            z Rozalka.. Moze kogos wypuscic z dziecmi na spacer a ty mialabys
            sie czas zdrzemnac?
            Szkoda ze mieszkam tak daleko- wzielabym ci dzieci na spacer czy
            cos..
    • agatka_1979 Re: kawa? 30.10.07, 08:25
      Ja poproszę :-) Ale może po 9, jak Marlenka zje... ale można już
      wodę filtrować, gotować no a potem kawa się może parzyć :-)
      Miłego dnia!
    • lucy_cu Re: kawa? 30.10.07, 08:44
      O, chętnie, dzięki.
      Ja dziś mam luzy- tylko obiad, sprzątanie, wizytę w OBI (muszę kupić
      lampę i bezpieczniki, bo wczoraj w wyniku jakiegoś spięcia huknęło i
      sfajczyła mi się lampa w pokoju :-/ I w ogóle nie mam górnego
      światła w mieszkaniu). A potem czekam na elektryka- mąż dziś zwozi
      dzieci z przedszkola i szkoły, uff.
    • asia19813 Re: kawa? 30.10.07, 09:38
      ja juz po kawie. Ale plan na dziś, ja sama nie wiem co dziś zrobię
      wyjdzie w trakcie, może upiore ciuszki Zuzi i jak zwyklę ogarnię, bo
      zawsze cos jest do sprzątnięcia ;).
      • akrobat Re: kawa? 30.10.07, 10:10
        Kawa??/ok ale po 12 jak dzieciaki pojda spac.Ja juz rozwiesiłam
        jedno pranie drugie sie pierze jak dzieci wstana pojdziemy na spacer
        i zakupy.jak narazie jest ładnie na dworku:))Miłego dnia dziewczyny
    • ja-goda1 Re: kawa? 31.10.07, 09:13
      Poproszę, koniecznie.
      Nasze plany leniwe bardzo, bo jeszcze nie wychodzimy na spacery po choróbsku.
      Jakiś obiadek, odkurzanie i sprzątanie lazienki, pralka właśnie wiruje pranie.
      No i obiecałam gry planszowe Mikołajowi - dziś będzie Monopol i grzybobranie:)
      Milego dnia dziewczątka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka